Reklama
  • Hania2012-04-09 21:05:21

    Hej, jak zatrzymać konia dosiadem, nie używając wodzy?? :)

  • Nusia 2012-04-09 21:12:52

    ja się dołączam pod pytanie, ale troszkę zmienie:JAK NAUCZYĆ KONIA zatrzymywania na dosiad ?np. jadę bez niczego - bez siodła, ogłowia, kantara, uwiązu po prostu ja na koniu ;P i chcę zwolnić chód, lub przejść do stój. Jak go wyczulić na działanie dosiadu :) Czekam na odp.  PS: Też mam na imię Hania ;D

  • jagienka 2012-04-09 21:27:55

    "zatrzymywanie" dosiadem jest wykorzystywane w westernie (bez użycia wodzy) nazywa się to sliding stop (zatrzymanie  zszybkiego galopu). W weście bierze się nogi do przodu i mówi WOW. Można nauczyć tak:  bierzesz nogi do przodu czyniąc procedurę opisaną powyżej i koń na początku nie reaguje i cofasz. Znów przejdziesz parę kroków i znów, za którymś razem czasem na następnej lekcji koń kojarzy fakty. Jeśli chcesz się zatrzymywać z szybszych chodów dojeżdżając w danym tempie do bandy i mówiąc wow itp. zatrzymujesz. Nie skręcasz w lewo w prawo tylko stoisz. Cofasz i z powrotem. Powodzenia!

  • SrokatyArab 2012-04-10 00:12:18

    Zatrzymywanie konia dosiadem jest pożądane nie tylko w westernie, ale i w klasyce, tylko tutaj nie ma to nic wspólnego ze zmianą położenia nóg. Nie znam się zbytnio na westernie, ale w jeździe klasycznej na pewno nie jest wskazane przesuwanie nóg do przodu ani przy zatrzymaniu, ani tym bardziej przy cofaniu. Wodza jest tak na prawdę pomocą, bez której dobrze wyszkolony koń powinien wykonywać płynnie wszystkie przejścia, na skutek działania łydki i dosiadu. Ogólnie dużą rolę odgrywa myślenie jeźdźca i jego wyobraźnia. Mnie uczono, że chcąc zatrzymać/zwolnić konia staramy się sprawić, że nasze ciało staje się pozornie cięższe, przenosząc ten ciężar bardziej na tył siodła, przy tym dając sygnał udami przyciskając je  trochę mocniej, mając cały czas przyłożone łydki (nie pięty). Do tego nie jest potrzebna zmiana położenia nóg, ani góry ciała, ale sygnały przesyłane również przez nasz umysł, często podświadomie.

  • Reklama
  • MaryJane 2012-04-10 10:12:48

    Jak się chcecie uczyć to raczej wezwijcie trenera... Bo jak widać np. po pierwszym poście nic się nie dowiecie. Byłam zaskoczona nim i to jak ! Tak ciekawych rzeczy dawno nie czytałam.   Takie zatrzymanie o jakie pytacie to podstawowa sprawa w wyszkoleniu i ucząc należy przekazać od razu wiedzę na ten temat, bo to jakby nie patrzeć początek samej nauki. W każdym razie ja zaczynam od przejść i tłumacze jak się "zachowywać" podczas chodu. Co do prawidłowego zatrzymania powinno byc wykonywane przez dzialanie krzyża, spięcie pośladków jak kto woli tj. przestajemy podążać za ruchem (w końcu koń i jeździec to jedno), zamykamy konia w łydkach oraz ręke. Dla przypomnienia na koniu powinniśmy być caly czas rozluźnieni. Dlaczego, gdy ktoś się dopiero uczy ćwiczebnego koń zwalnia lub się zatrzymuje ? Bo spinając się sam go hamuje. Co do uczenia... Nalezy ciągle powtarzać dane ćwiczenie aż koń załapie i będzie je wykonywał coraz lepiej.   Najlepiej znaleźć dobrego instruktora który wszystkiego nauczy bo samemu z wiedzą zerową nic się nie zdziała czytając fora na których nie wiele osób ma pojęcie na temat o którym pisze.   West i klasyka nie bardzo widze różnice... Chyba, że np. w stroju i ustawieniu jakiego wymagamy ;)    Co wiem to powiem :) Odsyłam do jakiejś mądrej lektury :)

  • MaryJane 2012-04-10 10:12:48

    Jak się chcecie uczyć to raczej wezwijcie trenera... Bo jak widać np. po pierwszym poście nic się nie dowiecie. Byłam zaskoczona nim i to jak ! Tak ciekawych rzeczy dawno nie czytałam.   Takie zatrzymanie o jakie pytacie to podstawowa sprawa w wyszkoleniu i ucząc należy przekazać od razu wiedzę na ten temat, bo to jakby nie patrzeć początek samej nauki. W każdym razie ja zaczynam od przejść i tłumacze jak się "zachowywać" podczas chodu. Co do prawidłowego zatrzymania powinno byc wykonywane przez dzialanie krzyża, spięcie pośladków jak kto woli tj. przestajemy podążać za ruchem (w końcu koń i jeździec to jedno), zamykamy konia w łydkach oraz ręke. Dla przypomnienia na koniu powinniśmy być caly czas rozluźnieni. Dlaczego, gdy ktoś się dopiero uczy ćwiczebnego koń zwalnia lub się zatrzymuje ? Bo spinając się sam go hamuje. Co do uczenia... Nalezy ciągle powtarzać dane ćwiczenie aż koń załapie i będzie je wykonywał coraz lepiej.   Najlepiej znaleźć dobrego instruktora który wszystkiego nauczy bo samemu z wiedzą zerową nic się nie zdziała czytając fora na których nie wiele osób ma pojęcie na temat o którym pisze.   West i klasyka nie bardzo widze różnice... Chyba, że np. w stroju i ustawieniu jakiego wymagamy ;)    Co wiem to powiem :) Odsyłam do jakiejś mądrej lektury :)

  • quinielf 2012-04-10 14:36:10

    Zatrzymywanie dosiadem jest raczej używanie w westernie ...Ja odchylam się do tylu i przykładam łydki do boków konia , tak jakbym normalnie na nim siedziała a on nie jechał ...

  • Hippika 2012-04-10 16:56:32

    Ten wątek nieźle mnie zdziwił, bo ja pierwsze słyszę, że zatrzymanie się robi od wodzy. Wiadomo, że na szalonym, rekreacyjnym hucule to wodza się przyda, bo jest zaszarpany i nie ma co od niego wymagać, ale ja od pierwszej jazdy uczyłam się tak jak napisała MaryJane dlatego wątek naprawę mnie zdziwił. Ja na pierwszym w życiu jazdach jeździłam całkiem bez wodzy i jakoś wychodziły te zatrzymanie (no na początku oczywiście beznadziejnie xD) Po kilku latach miałam przyjemność trenować na koniu, który został wykupiony z fundacji, która zabrała go człowiekowi, który go źle traktował i on gdy się pociągnęło za wodze po prostu wieszał się i galopował ile sił w nogach. A przy delikatnej ręce i bez żadnej szarpaniny od dosiadu się zatrzymywał chociażby galopował. Mi fajnie instruktorka tłumaczyła, właśnie gdy na nim jeździła, żebym próbowała stać się jak najbardziej ciężka i wyobraziła sobie, ze jadę po strasznie nierównym terenie w dodatku kamieniach i mam to amortyzować i działało.

  • Reklama
  • agnieszka-ploci 2012-04-10 18:10:02

    "zatrzymywanie" dosiadem jest wykorzystywane w westernie (bez użycia wodzy) nazywa się to sliding stop (zatrzymanie  zszybkiego galopu). W weście bierze się nogi do przodu i mówi WOW. Można nauczyć tak:  bierzesz nogi do przodu czyniąc procedurę opisaną powyżej i koń na początku nie reaguje i cofasz. Znów przejdziesz parę kroków i znów, za którymś razem czasem na następnej lekcji koń kojarzy fakty. Jeśli chcesz się zatrzymywać z szybszych chodów dojeżdżając w danym tempie do bandy i mówiąc wow itp. zatrzymujesz. Nie skręcasz w lewo w prawo tylko stoisz. Cofasz i z powrotem. Powodzenia!Fajnie opisane może też se  z tego skorzystam ... pozdrowienia Aga :*  

  • MaryJane 2012-04-11 14:17:17

    "Zatrzymywanie dosiadem jest raczej używanie w westernie ..."Proponuje zastanowić się co to jest wogóle dosiad, a następnie pisać cokolwiek na temat jeździectwa. Dosiadem to raczej nazywa sie postawe jeźdzca, a działanie np. wodzą lub bacikiem pomocami. Z czego obie z wymienionych również rozbija się na dwie grupy.

  • jestemzlasu 2012-04-11 15:12:20

    Według ciebie dosiad to nie pomoc jeździecka? Proponuję przemyśleć tę kwestię, a następnie pisać cokolwiek na temat jeździectwa.



Reklama
Reklama