właśnie. w terenie najważniejsze opanowanie. ;) a co do zaliczenia gleb to zaliczyłam 2. ;D z najwyższego konia (około 165cm) i najmniejszego (max 140cm). ;D jak się spada to się nie myśli,bo to się za szybko dzieje. ;)
niestety byl wiatr konie byly bardzo niespokojne pozatym konik "herez "na ktorym mialem jechac mial spuchniete tylkne pecziny to taki troszke pokraka pewnie sam sie pokopal trener zdecydowal ze jeszcze dzis odpuszczamy szanuje jego zdanie podsumowujadz ja bylem gotowy konie nie szanuje jego zdanie ale co sie odwlecze to nie uciecze godzina na manezu tez jest frajda wroce do tematu pewnie wkrodce pozdro!!!!
jeżdżę dopiero od sierpnia a zaliczyłam już 6 gleb9 raz przez uszy ) z cwałującego konia , bolało , ale tylko przy upadku a gdy wstałam jeszcze tylko 3 min bolało a zaraz wsiadłam , pamiętaj że jak spadniesz to musisz wsiąść jeszcze raz żeby to "rozjezdzic" , powodzenia , MORS dasz rade wieże w Ciebie !
Na pewno będzie dobrze :) A upadek to też nic wielkiego ;) Trzeba wstać i wsiąść znowu :) Czkamy na relacje ;)No , jak moje 95 kg dotrze do gleby z grzbietu to powstanie krater , a ciało rozleci na połączeniach ! :))))
mysle ze dam rade i nie zalicze gleby chociaż predzej czy puzniej musi byc ten pierwszy raz
Powodzenie MORS , dasz radę i pamiętaj ,że kto nie spada ten nie wsiada !:)
Będzie dobrze ;) Przede wszystkim należy pamiętać, żeby nie pokazywać strachu bo koń to wyczuje. Powodzenia!
Życzę mile spędzonych chwil na końskim grzbiecie podczas podziwiania walorów polskiej natury . ;)SERENADA : **
Na pewno będzie dobrze :) A upadek to też nic wielkiego ;) Trzeba wstać i wsiąść znowu :) Czkamy na relacje ;)
właśnie. w terenie najważniejsze opanowanie. ;) a co do zaliczenia gleb to zaliczyłam 2. ;D z najwyższego konia (około 165cm) i najmniejszego (max 140cm). ;D jak się spada to się nie myśli,bo to się za szybko dzieje. ;)
niestety byl wiatr konie byly bardzo niespokojne pozatym konik "herez "na ktorym mialem jechac mial spuchniete tylkne pecziny to taki troszke pokraka pewnie sam sie pokopal trener zdecydowal ze jeszcze dzis odpuszczamy szanuje jego zdanie podsumowujadz ja bylem gotowy konie nie szanuje jego zdanie ale co sie odwlecze to nie uciecze godzina na manezu tez jest frajda wroce do tematu pewnie wkrodce pozdro!!!!
jeżdżę dopiero od sierpnia a zaliczyłam już 6 gleb9 raz przez uszy ) z cwałującego konia , bolało , ale tylko przy upadku a gdy wstałam jeszcze tylko 3 min bolało a zaraz wsiadłam , pamiętaj że jak spadniesz to musisz wsiąść jeszcze raz żeby to "rozjezdzic" , powodzenia , MORS dasz rade wieże w Ciebie !
Na pewno będzie dobrze :) A upadek to też nic wielkiego ;) Trzeba wstać i wsiąść znowu :) Czkamy na relacje ;)No , jak moje 95 kg dotrze do gleby z grzbietu to powstanie krater , a ciało rozleci na połączeniach ! :))))