Reklama
  • patrycja952011-07-07 22:30:03

    W stajni w której jeżdżę jest pewien koń, nie jest bardzo strachliwy, ale jak się przestraszy wpada w panikę, odskakuje do tyłu, przewraca się. Zachowuję się tak nawet z jeźdźcem na grzbiecie, co nie jest bezpieczne. Mam możliwość pracowania z nim i chciałabym mu pomóc, tylko nie wiem jak. Robię wszystko żeby czuł się przy mnie bezpiecznie, żeby wiedział że nic mu nie grozi, ale co mogę jeszcze zrobić?

  • ugabuga 2011-07-07 23:14:37

    Staraj się odczulać go na różne rzeczy. Takie jak jakieś folie, jakieś szumiące przedmioty, parasolkę itp. Myślę, że to dużo da jak będzie miał styczność z takimi przedmiotami oczywiście to musi być na luzie, bez zmuszania :)

  • Fandango 2011-07-08 00:39:04

    Szczerze mówiąc myślę, że 7 gier Pata Parelli"ego może pomóc. Możliwe, że jeżeli koń ci zaufa i uzna Cię za przewodnika stada, kiedy zobaczy że coś co jest straszne dla niego, Ciebie totalnie nie rusza i nauczy się ignorować takie rzeczy. Szczególnie pierwsza gra ( Friendly Game) może Ci tu pomóc.  Tu masz świetnie opisane wszytkie gry : http://www.parelli-info.waw.pl/articles.php?cat_id=4  Napisz jak coś osiągniesz z konikiem. Powodzenia ;)

  • patrycja95 2011-07-08 08:57:28

    Dzięki wielkie :) Z tym odczulaniem to problem jest dlatego, że koń nie boi się niczego konkretnego, po prostu czasem się płoszy jak każdy koń, problem w tym żeby nie wpadał aż w taką panikę, gdyż jest to niebezpieczne dla niego i otoczenia.Jeszcze raz dzięki :)

  • Reklama
  • ugabuga 2011-07-08 12:54:39

    Wiesz mi się wydaję, że on może mieć po prostu takie płoszenie w genach :) Są rasy które się nie boją praktycznie niczego, np. hucuły. A np. folbluty są same z siebie po prostu płochliwe. Czy się da to zniwelować, by było bezpiecznie? Życzę Ci tego, byście sobie z tym poradzili. Myślę, że gdy się spłoszy, postaraj się nie ciągnąć za wodze itp. Może sam uspokajający głos wystarczy.

  • redakcja 2011-07-08 19:45:11

    mam siweczka araba miałam problemy bo jest płochliwy strasznie nie dało się nic zrobić a pchanie na siłe nic nie da i odczulanie folią tez nie bo jak ktoś nie wie jak to zrobić to tego nie zrobi tylko konia tak zestresuje, że jedynym wyjściem bd powrut do boksu..ja jestem naturalistką więc moge się wypowiedzieć. Ja swojego arabka jeździłam na kantarze nawet nie na kontakcie luz całkowite rozluźnienie on mi się oddawał jest wyjątkowo strachliwy do batów bo ma ciężką przeszłość ułozyłam baty i za 3 miesiące chodził po batach i dał się nimi dotykać po ciele. Ale na to trzeba czasu oczywiście nie radze tego robić samemu jak się nie zna metod naturalnych nie próbujcie tego sami bo nawet nieświadomie można koniowi wyżądzić ogromną krzywdę nawet gdy chcemy dobrze. jak pytasz o to, to sobie nie poradzisz najlepiej jest zatrudnić kogoś do pracy z nim kogoś kto się na tym zna i poświęci mu swój czas. Foli na strachliwego konia nie polecam bo się zestresuje a odczulanie wcale na tym nie polega że się kładzie folię na konia czy mu pod nogi jak ktoś nie ma pojęcia o tym prosze się nie wypowiadać. 



Reklama
Reklama