Może już słyszeliście, a moze dopiero dowiecie się czytając to, ale na wczorajszym Worldcup w Veronie zdechł jeden z najlepszych koni moim zdaniem. Dawał tyle serca z siebie na każdym przejeździe, był niesamowity, do tego w świetnej formie. Przejechał parcour z jednym błędem, po ostatniej przeszkodzie po prostu się położył. Prawdopodobnie zawał, ale wszystko wykaże sekcja zwłok.http://www.youtube.com/watch?v=hepVyRcDH-0(Film z tego, dla osób o delikatnym "sercu" radzę nie oglądać) ... Naprawdę szkoda bardzo dobrego konia. [*]
Jezu!Po obejrzeniu tego filmiku, normalnie serce w gardle mi stanęło!Taki piękny przejazd. Tak ślicznie skakał. A tu nagle się przewrócił...Biedne zwierze. I żal mi też tego jeźdźca, który stał tak zdezorientowany...Biedny koń... ;(((([*]
Biedny koń i jeździec... "Fajnie" ze ktos przylecial dopiero ponad pół minuty po tym jak kon sie polozyl... Moim zdaniem reakcja powinna byc natychmiastowa, a nie czekanie czy moze kon wstanie.
Biedny koń :(Wiecie, ja ma miękkie serce ale nie dawno też przeżyłam śmierć rumaka. Dokładnie taka sama sytuacja.. zawał. Byliśmy razem w terenie, troche galopu.. Już wracaliśmy do stajni i stało sie. Padł i już nie wstał, odszedł pozostawiając mnie samą... Wiem, jak to boli, znam to uczucie.
I nawet natychmiastowa reakcja nie dała by już nic. Przy takich wypadkach weterynarz nic nie pomoże... Jeździectwo ma też swoje złe strony- zwierzęta nam nie powiedzą, że źle się czuja :(
W wiadomościach o tym mówili... To straszne, co ten koń musiał tam przeżyć. ;( [*]Współczuje Ci Rimrock... Ja nie wiem czy bym się pozbierała po takim czymś, na pewno nie szybko...
Boże .. Ja nie wiem co bym zrobiła gdyby przy mnie cos takiego się stało, ja bym od razu zareagowała bo było widać że przez coś się położył a nie przez swoje widzi mi sie . ;( Jaki to musiał byc szok dla właściciela ... (*)(*)(*)
Wiesz parkur mógł być duży, a mogli pomyśleć żę koń się położył ze zmęczenia, ale jak zobaczyli że koń coś kopie kopytami i wgl. to podbiegli. A co do filmiku ... smutne ;(
Tak jak juz mowilam - po tym wypadku powinno sie bardziej zwracac uwage na pomoc w naglych, ekstremalnych wypadkach. Akcja-reakcja jak to mówia. Kto wie, moze dalo by sie jakos uratowac konia, przeciez zawal nie skresla od razu szans na przezycie. Nie znam sie w ogóle na weterynarii, ale niektorzy ludzie przeżywają kilka zawalów w ciągu swojego życia.
Lilit ~ Nie możesz porównać Nas ludzi do koni. Koń nie powie, że mu słabo czy Go coś boli. My ludzie, mamy taką możliwość poskarżyć się. ; ) A na tak wysokich konkursach jest opieka weterynaryjna, więc nie ma wielkiego halo. Szkoda, że tak się stało. Nic jednak by nie zadziałali. Chyba, że Boga z góry by ściągnęli.Me.
Jaki smutny film... :( Dobrze że długo nie cierpiał. Piszą, że to było pęknięcie aorty, ale widac nawet na oko że nie było zadnych szans zeby mu już pomóc. :(
Hickstead nie umarł na zawał.... pękła mu tętnica... co było najprawdopodobniej wywołane narzuceniem zbyt dużego tempa... krew za szybko krążyła i stało się.... ja się popłakałam jak się dowiedziałam... jak półtora roku temu umarł koń, którym się zajmowałam przez 2 lata płakałam przez dobry tydzień...jak oglądałam filmiki ze śmierci Hicksteada najbardziej zabolało mnie to, że Lamaze próbując go podnieśc jeździł mu palcatem po pysku.... i nic więcej nie zrobił tylko stał i się gapił...[*][*][*]HICKSTEAD[*][*][*] na zawsze w naszych pamięciach.... ;(
Nie obejrzałam całego filmiku, po prostu nie mogłam. Chciało mi się płakać, nie mogę patrzeć na cierpienia tego biednego konia... Mogę tylko współczuć... Każda śmierć konia jest dla nas bolesnym przeżyciem. Biedny koń... :"(
Sandakanowa ~ Heh, dobre, a więc powiedz mi czym jest pęknięcie aorty/tętnicy? Tak dla uświadomienia:"Mechanizmem, który bezpośrednio prowadzi do zawału, jest pęknięcie lub krwotok do blaszki miażdżycowej albo narastanie zakrzepu na jej powierzchni." W każdym bądź razie już wszyscy wiemy co było wynikiem śmierci Kick"a [*], gdyż FEI podało tą informację. Me.
Ja mam tylko takie małe pytanie... gdzie są wtedy weterynarze, którzy powinni zbadać konia, jego odporność na wysiłek i przeprowadzić kompleks badań czy koń nadaje się na start w zawodach?Bo, to już nie pierwszy przypadek, gdy koń pada na torze, tylko o większości się nie mówi głośno. To, jest po prostu przykre i równie przykre jest zachowanie niektórych ludzi, którzy traktują zwierzęta jak maszynki do nabijania kasy, a nie jak kompanów z którymi można iść przez świat i owszem startować w zawodach, ale tylko w granicach normy i zdolności zdrowotnej konia.
No jestem pewna , że te konie są kompleksowo badane za kazdym razem, tylko po prostu pewnych słabości nie zawsze da sie wykryc.... Ten układ serocowo- naczyniowy to b. skomplikowana sprawa. Ktoś wie, czy konie sa badane na doping przed kazdymi zawodami?
Wiadomo, tylko czasami jest też inne podejście, co do "badań",ale nie będę wypowiadać się na ten temat...Na małych zawodach nie badają, aczkolwiek czy na tych "dużych", to jest pytanie, chyba zależnie...
Na dużych konkursach, takich jak ten konie są badane...Czy dokładnie nie wiem. Na pewno sprawdzają, czy konie nie są wzmacniane przez doping. A mi się wydaje, że reakcja nie mogła być szybsza. Jak ja bym była na miejscu, na pewno nie zareagowałabym mega szybko, najpierw taki wypadek musi do ciebie dotrzeć. Też nie wymagajmy od ludzi niemożliwego, by dobiec do konia w ciągu 5 sekund od położenia się. Zresztą to było pękniecie aorty, czyli już nic nie dało się zrobić. sandakanowa a co Lamaze miał zrobić, czy ty byś nie była w szoku?! Bo ja bym była. Każdy reaguje inaczej. Jakoś nie wydaje mi się czy ty byś cokolwiek zrobiła. Nie oceniaj w ten sposób, bo nie byłaś na jego miejscu. W którym fragmencie filmiku widzisz że mu jeździ palcatem po pysku?
Wiesz... Patrząc po reakcji obecnych tam weterynarzy, to szybko zareagowali, bo jak byłam na zawodach jako widz, to widziałam raz reakcję weterynarzy, koń zdążył paść, dłuuugo znosić ból jakim był zawał, a weterynarzy wciąż nie było nigdzie widać. : ) Nie mówię, ze wszyscy, bo mam szacunek do weterynarzy, gdyż mamy na prawdę w Polsce masę wetów, którym należy się duuuuży szacunek i podziw dla pracy jakiej wykonują : )
Lamaze nie tyle co był w szoku, tylko w ogóle nie skojarzył że koń umiera, myslał wyraznie że to nieposłuszeństwo. Najpierw przełożyl wodze żeby koń się nie zaplątał, potem usiłował za nie ciągnąć żeby kon wstał, następnie zacząl go tak dzgac tym batem w pysk, na filmie niestety to b. wyraznie widac. :( I było to już jak koń zaczał dostawac tych drgawek... Na filmie widac że z początku obsługa parkuru myślała podobnie jak Lamaze że to wybryk konia, dopiero jak potem wszyscy dojrzeli że koń ma konswulsje to się zbiegli, ale widac było że już umiera... :( :(
Nie nazwałabym tego dźganiem w pysk. Na tym filmie nie widać, czy Hickstead jest faktycznie dotykany tym batem czy nie. Jest tylko moment gdzie ten bat jest blisko głowy konia, ale czy był nim dotknięty to tego nie widać. Także według mnie, nie ma co wyciągać wniosków, że koń był dźgany palcatem.
http://www.youtube.com/watch?v=zoL5b-KJUvo&feature=relatedNa tym filmie widac wyrazniej chyba, między 0:44 a 0:56 wyraznie Lamaze próbuje po tym jak nie udało mu się skłonic konia do wstania przez pociąganie wodzą, tym batem przy głowie go puka chyba... Widac słabo, ale mozna się domyslic...był zdezorientowany, więc moze nie ma co się czepiac... :(tylko starsznie to wyglada, jak ten końcałe w drgawkach a ten go jeszcze zmusza do wstania... :(
Nie jeździjcie już po tym zawodniku ;) Oficjalna informacja: pękła aorta. Ja tam się na weterynarii gucio znam i nie wiem, co można w takiej sytuacji zrobić... Co, zawodnik miał wziąć nóż, przeciąć konia, dostać się do aorty i zakleić ją na taśmę?! Nie wiem, czy coś, cokolwiek by pomogło...A jak oglądałam ten filmik to jest to straszne... I to, jak ten biedny koń wymachuje nogami leżąc... To, jak cierpi...Przewrócił się i już nie wstał :( Nigdy już nie wstanie ;( Położył się na zawsze :( Zginął, wśród bardzo wielu, bezradnie patrzących się spojrzeń...Smutne :/
Ja po prostu jestem w ogromnym szoku. Ja. Która obejrzała tylko film. Co dopiero ludzie tam zebrani... Przecież to są taki nawał emocji! Szkoda zwierzęcia.. Zamiast najeżdżać na zawodnika jest mi go najzwyczajniej żal. Pomyślcie jak on może siebie obwiniać o to wszystko! Ja po czymś takim pewnie nic tylko bym się obwiniała.. Strasznie przykra sytuacja...
Jejciu łzy mi się w oku pojawiły jak zobaczyłam jak ten koń się męczył - dobrze, że nie cierpiał długo..Hickstead może i faktycznie był dotykany palcatem, najpierw po szyi, potem może i po głowie, ale jak widać nikt się nie spostrzegł, że koń umiera w tym momencie, nawet weterynarze nie przybyli od razu do konia, bo się najwyraźniej nie zorientowali.Łatwo nam mówić, że my bylibyśmy od razu przy koniu, ale w rzeczywistości może też byśmy myśleli, że koń po prostu jest nieposłuszny. Nie wiem, tak myślę. Trzeba być w takim miejscu i wtedy coś powiedzieć, czy można było wcześniej zareagować. A tak w ogóle dla tego konia ratunku by nie było nawet po natychmiastowej reakcji... szkoda..... :(Hickstead miał talent.... piękny koń... [*]
Nie wyciągajmy pochopnych wniosków. Nie możemy stwierdzić że to przetrenowanie bo tego nie wiemy. To tak jak z człowiekiem jak ma np. zawał. Różnym ludziom to się przytrafia i w różnych sytuacjach... Podobnie jest ze zwierzętami.
Widać że koń cierpiał lecz nie długo. W pewnym momencie wyglądał jakby galopował ( na leżąco). Już wiadomo że ludzie tam zatrudnieni zawiedli ( bo widzać że koń mdleje! ). Hickstead pogalopował do niebios, zostawiając tylko tytuły i wspomnienia po sobie. Nigdy go nie zapomnimy!!!!!!!!
Niech galopuje wiecznie z rozwianą grzywą w końskim niebie.
Nie płaczmy bo go tym zatrzymujemy przed lepszym!!!!!
biedny kon ;c [*]jezdziec musial dostac szoku...a z drugiej strony to po obejrzeniu filmiku musze stwierdzic iz zachowal sie idiotycznie !gdy kon sie kladzie podczas jazdy to pierwsze co trzeba zrobic to poluzowac porpreg/zdjac siodlo.. inaczej koniu grozi uduszenie !a on stoi jak gdyby nigdy nic !
Lilit ~ Nie możesz porównać Nas ludzi do koni. Koń nie powie, że mu słabo czy Go coś boli. My ludzie, mamy taką możliwość poskarżyć się. ; ) A na tak wysokich konkursach jest opieka weterynaryjna, więc nie ma wielkiego halo. Szkoda, że tak się stało. Nic jednak by nie zadziałali. Chyba, że Boga z góry by ściągnęli.Me.jesli kon zaczyna sie zle czuc to to od razu widac .wiec taka gadka jest co najmniej bezsensu..opieka weterynaryjna nie biega za koniem wiec na poczatku mogli nie dostrzec ze cos sie dzieje .z daleka moglo to przeciez wygladac jak zwykle przewrocenie .
Nie czepiajcie się w końcu tego zawodnika! Skąd miał przewidzieć, że temu koniowi się coś dzieje?!Nie wiedział co jest grane. Nikt tego nie przewidział i nie mógł przewidzieć. Ale z drugiej strony rzeczywiście... Żal konia.
Tak, konia jak najbardziej żal, bo chociaż go nie znałam współczuje każdemu koniowi i wierzę że był naprawdę dobry koniem. Co do tego, że pomoc nie przybiegła od razu, to skąd mogli wiedzieć, że coś mu się dzieje? Wiele koni po upadku chwilę leży, bo jest w szoku, a potem wstają...
kopytkox3 - Czyżby? Powiedz mi JEDNO. Gdzie Ty kobieto widzisz, że przez cały przejazd koń wygląda jakby miał zaraz paść?! Pewnie, że widać, ale nie we wszystkich "chorobach", a tu mamy ewidentnie doczyniania z nagłą śmiercią - zawałem, pęknięciem aorty. Więc oc Ty mówisz za abstrakcje! Ludzie przed zawałem są jak młodzi Bogowie - konie też i co, widać po nich, że zaraz akcja serca zostanie zatrzymana? Nie!
I o co Ci chodzi, przecież mówię, że to nie jest niczyja wina, i że nikt nic nie mógł zrobić. Weż kobieto czytaj ze zrozumieniem...
Me.
Kon 15 letni to nie jest stary koń- np.Wag podczas startu na IO w Hongkongu miał 18 lat. Znam przypadek gdzie koń padł po pęknięciu okrężnicy na rozgrzewce przed treningiem. Tu mógł dojść jeszcze stres, zwiększony wysiłek, itd.
Może już słyszeliście, a moze dopiero dowiecie się czytając to, ale na wczorajszym Worldcup w Veronie zdechł jeden z najlepszych koni moim zdaniem. Dawał tyle serca z siebie na każdym przejeździe, był niesamowity, do tego w świetnej formie. Przejechał parcour z jednym błędem, po ostatniej przeszkodzie po prostu się położył. Prawdopodobnie zawał, ale wszystko wykaże sekcja zwłok.http://www.youtube.com/watch?v=hepVyRcDH-0(Film z tego, dla osób o delikatnym "sercu" radzę nie oglądać) ... Naprawdę szkoda bardzo dobrego konia. [*]
Jezu!Po obejrzeniu tego filmiku, normalnie serce w gardle mi stanęło!Taki piękny przejazd. Tak ślicznie skakał. A tu nagle się przewrócił...Biedne zwierze. I żal mi też tego jeźdźca, który stał tak zdezorientowany...Biedny koń... ;(((([*]
Co najśmieszniejsze - był moim rówieśnikiem ;)Szkoda takiego pięknego skoczka...
No i stało się, ryczę jak bóbr ;(Biedactwo, co on musiał przeżywać! [*]
Biedny koń i jeździec... "Fajnie" ze ktos przylecial dopiero ponad pół minuty po tym jak kon sie polozyl... Moim zdaniem reakcja powinna byc natychmiastowa, a nie czekanie czy moze kon wstanie.
To była masakra jakaś... taki ładny ,utalentowany koń ...
Biedny koń :(Wiecie, ja ma miękkie serce ale nie dawno też przeżyłam śmierć rumaka. Dokładnie taka sama sytuacja.. zawał. Byliśmy razem w terenie, troche galopu.. Już wracaliśmy do stajni i stało sie. Padł i już nie wstał, odszedł pozostawiając mnie samą... Wiem, jak to boli, znam to uczucie.
I nawet natychmiastowa reakcja nie dała by już nic. Przy takich wypadkach weterynarz nic nie pomoże... Jeździectwo ma też swoje złe strony- zwierzęta nam nie powiedzą, że źle się czuja :(
W wiadomościach o tym mówili... To straszne, co ten koń musiał tam przeżyć. ;( [*]Współczuje Ci Rimrock... Ja nie wiem czy bym się pozbierała po takim czymś, na pewno nie szybko...
ten koń miał wielki talent, straszna szkoda... piękny przejazd... szkoda że koniec dość straszny..
Boże .. Ja nie wiem co bym zrobiła gdyby przy mnie cos takiego się stało, ja bym od razu zareagowała bo było widać że przez coś się położył a nie przez swoje widzi mi sie . ;( Jaki to musiał byc szok dla właściciela ... (*)(*)(*)
Wiesz parkur mógł być duży, a mogli pomyśleć żę koń się położył ze zmęczenia, ale jak zobaczyli że koń coś kopie kopytami i wgl. to podbiegli. A co do filmiku ... smutne ;(
Tak jak juz mowilam - po tym wypadku powinno sie bardziej zwracac uwage na pomoc w naglych, ekstremalnych wypadkach. Akcja-reakcja jak to mówia. Kto wie, moze dalo by sie jakos uratowac konia, przeciez zawal nie skresla od razu szans na przezycie. Nie znam sie w ogóle na weterynarii, ale niektorzy ludzie przeżywają kilka zawalów w ciągu swojego życia.
Biedactwo :(
Lilit ~ Nie możesz porównać Nas ludzi do koni. Koń nie powie, że mu słabo czy Go coś boli. My ludzie, mamy taką możliwość poskarżyć się. ; ) A na tak wysokich konkursach jest opieka weterynaryjna, więc nie ma wielkiego halo. Szkoda, że tak się stało. Nic jednak by nie zadziałali. Chyba, że Boga z góry by ściągnęli.Me.
Jaki smutny film... :( Dobrze że długo nie cierpiał. Piszą, że to było pęknięcie aorty, ale widac nawet na oko że nie było zadnych szans zeby mu już pomóc. :(
ojej, ten koń to jedno wilkie Cudo. Widziałam wiele jego przejazdów, świetnie sie prezentował. Szkoda ;(
Hickstead nie umarł na zawał.... pękła mu tętnica... co było najprawdopodobniej wywołane narzuceniem zbyt dużego tempa... krew za szybko krążyła i stało się.... ja się popłakałam jak się dowiedziałam... jak półtora roku temu umarł koń, którym się zajmowałam przez 2 lata płakałam przez dobry tydzień...jak oglądałam filmiki ze śmierci Hicksteada najbardziej zabolało mnie to, że Lamaze próbując go podnieśc jeździł mu palcatem po pysku.... i nic więcej nie zrobił tylko stał i się gapił...[*][*][*]HICKSTEAD[*][*][*] na zawsze w naszych pamięciach.... ;(
Nie obejrzałam całego filmiku, po prostu nie mogłam. Chciało mi się płakać, nie mogę patrzeć na cierpienia tego biednego konia... Mogę tylko współczuć... Każda śmierć konia jest dla nas bolesnym przeżyciem. Biedny koń... :"(
Sandakanowa ~ Heh, dobre, a więc powiedz mi czym jest pęknięcie aorty/tętnicy? Tak dla uświadomienia:"Mechanizmem, który bezpośrednio prowadzi do zawału, jest pęknięcie lub krwotok do blaszki miażdżycowej albo narastanie zakrzepu na jej powierzchni." W każdym bądź razie już wszyscy wiemy co było wynikiem śmierci Kick"a [*], gdyż FEI podało tą informację. Me.
Ja mam tylko takie małe pytanie... gdzie są wtedy weterynarze, którzy powinni zbadać konia, jego odporność na wysiłek i przeprowadzić kompleks badań czy koń nadaje się na start w zawodach?Bo, to już nie pierwszy przypadek, gdy koń pada na torze, tylko o większości się nie mówi głośno. To, jest po prostu przykre i równie przykre jest zachowanie niektórych ludzi, którzy traktują zwierzęta jak maszynki do nabijania kasy, a nie jak kompanów z którymi można iść przez świat i owszem startować w zawodach, ale tylko w granicach normy i zdolności zdrowotnej konia.
No jestem pewna , że te konie są kompleksowo badane za kazdym razem, tylko po prostu pewnych słabości nie zawsze da sie wykryc.... Ten układ serocowo- naczyniowy to b. skomplikowana sprawa. Ktoś wie, czy konie sa badane na doping przed kazdymi zawodami?
Wiadomo, tylko czasami jest też inne podejście, co do "badań",ale nie będę wypowiadać się na ten temat...Na małych zawodach nie badają, aczkolwiek czy na tych "dużych", to jest pytanie, chyba zależnie...
Na dużych konkursach, takich jak ten konie są badane...Czy dokładnie nie wiem. Na pewno sprawdzają, czy konie nie są wzmacniane przez doping. A mi się wydaje, że reakcja nie mogła być szybsza. Jak ja bym była na miejscu, na pewno nie zareagowałabym mega szybko, najpierw taki wypadek musi do ciebie dotrzeć. Też nie wymagajmy od ludzi niemożliwego, by dobiec do konia w ciągu 5 sekund od położenia się. Zresztą to było pękniecie aorty, czyli już nic nie dało się zrobić. sandakanowa a co Lamaze miał zrobić, czy ty byś nie była w szoku?! Bo ja bym była. Każdy reaguje inaczej. Jakoś nie wydaje mi się czy ty byś cokolwiek zrobiła. Nie oceniaj w ten sposób, bo nie byłaś na jego miejscu. W którym fragmencie filmiku widzisz że mu jeździ palcatem po pysku?
Wiesz... Patrząc po reakcji obecnych tam weterynarzy, to szybko zareagowali, bo jak byłam na zawodach jako widz, to widziałam raz reakcję weterynarzy, koń zdążył paść, dłuuugo znosić ból jakim był zawał, a weterynarzy wciąż nie było nigdzie widać. : ) Nie mówię, ze wszyscy, bo mam szacunek do weterynarzy, gdyż mamy na prawdę w Polsce masę wetów, którym należy się duuuuży szacunek i podziw dla pracy jakiej wykonują : )
Lamaze nie tyle co był w szoku, tylko w ogóle nie skojarzył że koń umiera, myslał wyraznie że to nieposłuszeństwo. Najpierw przełożyl wodze żeby koń się nie zaplątał, potem usiłował za nie ciągnąć żeby kon wstał, następnie zacząl go tak dzgac tym batem w pysk, na filmie niestety to b. wyraznie widac. :( I było to już jak koń zaczał dostawac tych drgawek... Na filmie widac że z początku obsługa parkuru myślała podobnie jak Lamaze że to wybryk konia, dopiero jak potem wszyscy dojrzeli że koń ma konswulsje to się zbiegli, ale widac było że już umiera... :( :(
Nie nazwałabym tego dźganiem w pysk. Na tym filmie nie widać, czy Hickstead jest faktycznie dotykany tym batem czy nie. Jest tylko moment gdzie ten bat jest blisko głowy konia, ale czy był nim dotknięty to tego nie widać. Także według mnie, nie ma co wyciągać wniosków, że koń był dźgany palcatem.
http://www.youtube.com/watch?v=zoL5b-KJUvo&feature=relatedNa tym filmie widac wyrazniej chyba, między 0:44 a 0:56 wyraznie Lamaze próbuje po tym jak nie udało mu się skłonic konia do wstania przez pociąganie wodzą, tym batem przy głowie go puka chyba... Widac słabo, ale mozna się domyslic...był zdezorientowany, więc moze nie ma co się czepiac... :(tylko starsznie to wyglada, jak ten końcałe w drgawkach a ten go jeszcze zmusza do wstania... :(
Jeju przestańcie się czepiać zawodnika. Był w szoku. Ciekawe jak Wy byście się zachowali w podobnej sytuacji?
Smutne;( Mam o tym 2 Posty na moim blogu konie-nasi-przyjaciele.blogspot.com
Nie jeździjcie już po tym zawodniku ;) Oficjalna informacja: pękła aorta. Ja tam się na weterynarii gucio znam i nie wiem, co można w takiej sytuacji zrobić... Co, zawodnik miał wziąć nóż, przeciąć konia, dostać się do aorty i zakleić ją na taśmę?! Nie wiem, czy coś, cokolwiek by pomogło...A jak oglądałam ten filmik to jest to straszne... I to, jak ten biedny koń wymachuje nogami leżąc... To, jak cierpi...Przewrócił się i już nie wstał :( Nigdy już nie wstanie ;( Położył się na zawsze :( Zginął, wśród bardzo wielu, bezradnie patrzących się spojrzeń...Smutne :/
takie to smutne...:(:(:(
Ja po prostu jestem w ogromnym szoku. Ja. Która obejrzała tylko film. Co dopiero ludzie tam zebrani... Przecież to są taki nawał emocji! Szkoda zwierzęcia.. Zamiast najeżdżać na zawodnika jest mi go najzwyczajniej żal. Pomyślcie jak on może siebie obwiniać o to wszystko! Ja po czymś takim pewnie nic tylko bym się obwiniała.. Strasznie przykra sytuacja...
A czy to też nie wina ludzi?..nie przetrenowywali go?..nie zmuszali do nadmiernego wysiłku?..dla kasy wszystko zrobią..
Jejciu łzy mi się w oku pojawiły jak zobaczyłam jak ten koń się męczył - dobrze, że nie cierpiał długo..Hickstead może i faktycznie był dotykany palcatem, najpierw po szyi, potem może i po głowie, ale jak widać nikt się nie spostrzegł, że koń umiera w tym momencie, nawet weterynarze nie przybyli od razu do konia, bo się najwyraźniej nie zorientowali.Łatwo nam mówić, że my bylibyśmy od razu przy koniu, ale w rzeczywistości może też byśmy myśleli, że koń po prostu jest nieposłuszny. Nie wiem, tak myślę. Trzeba być w takim miejscu i wtedy coś powiedzieć, czy można było wcześniej zareagować. A tak w ogóle dla tego konia ratunku by nie było nawet po natychmiastowej reakcji... szkoda..... :(Hickstead miał talent.... piękny koń... [*]
No i ciekawe czemu się takie rzeczy dzieją właśnie na zawodach.. Tak jak pisze greywolf - może przetrenowanie.. :(
masssakra wszystko dobrze a tu nagle ... to było straszne
Nie wyciągajmy pochopnych wniosków. Nie możemy stwierdzić że to przetrenowanie bo tego nie wiemy. To tak jak z człowiekiem jak ma np. zawał. Różnym ludziom to się przytrafia i w różnych sytuacjach... Podobnie jest ze zwierzętami.
Widać że koń cierpiał lecz nie długo. W pewnym momencie wyglądał jakby galopował ( na leżąco). Już wiadomo że ludzie tam zatrudnieni zawiedli ( bo widzać że koń mdleje! ). Hickstead pogalopował do niebios, zostawiając tylko tytuły i wspomnienia po sobie. Nigdy go nie zapomnimy!!!!!!!! Niech galopuje wiecznie z rozwianą grzywą w końskim niebie. Nie płaczmy bo go tym zatrzymujemy przed lepszym!!!!!
biedny kon ;c [*]jezdziec musial dostac szoku...a z drugiej strony to po obejrzeniu filmiku musze stwierdzic iz zachowal sie idiotycznie !gdy kon sie kladzie podczas jazdy to pierwsze co trzeba zrobic to poluzowac porpreg/zdjac siodlo.. inaczej koniu grozi uduszenie !a on stoi jak gdyby nigdy nic !
Lilit ~ Nie możesz porównać Nas ludzi do koni. Koń nie powie, że mu słabo czy Go coś boli. My ludzie, mamy taką możliwość poskarżyć się. ; ) A na tak wysokich konkursach jest opieka weterynaryjna, więc nie ma wielkiego halo. Szkoda, że tak się stało. Nic jednak by nie zadziałali. Chyba, że Boga z góry by ściągnęli.Me.jesli kon zaczyna sie zle czuc to to od razu widac .wiec taka gadka jest co najmniej bezsensu..opieka weterynaryjna nie biega za koniem wiec na poczatku mogli nie dostrzec ze cos sie dzieje .z daleka moglo to przeciez wygladac jak zwykle przewrocenie .
Nie czepiajcie się w końcu tego zawodnika! Skąd miał przewidzieć, że temu koniowi się coś dzieje?!Nie wiedział co jest grane. Nikt tego nie przewidział i nie mógł przewidzieć. Ale z drugiej strony rzeczywiście... Żal konia.
Tak, konia jak najbardziej żal, bo chociaż go nie znałam współczuje każdemu koniowi i wierzę że był naprawdę dobry koniem. Co do tego, że pomoc nie przybiegła od razu, to skąd mogli wiedzieć, że coś mu się dzieje? Wiele koni po upadku chwilę leży, bo jest w szoku, a potem wstają...
kopytkox3 - Czyżby? Powiedz mi JEDNO. Gdzie Ty kobieto widzisz, że przez cały przejazd koń wygląda jakby miał zaraz paść?! Pewnie, że widać, ale nie we wszystkich "chorobach", a tu mamy ewidentnie doczyniania z nagłą śmiercią - zawałem, pęknięciem aorty. Więc oc Ty mówisz za abstrakcje! Ludzie przed zawałem są jak młodzi Bogowie - konie też i co, widać po nich, że zaraz akcja serca zostanie zatrzymana? Nie! I o co Ci chodzi, przecież mówię, że to nie jest niczyja wina, i że nikt nic nie mógł zrobić. Weż kobieto czytaj ze zrozumieniem... Me.
Tak stary koń nie powinien brać udziału w tak dużych zawodach.
Ale konik przynajmniej umarł z godnością. Bardzo go szkoda, taki utalentowany.
sandakanowa- on nie jeździł mu palcatem po pysku. Raczej lekko nim machał bo myślał że wstanie.
Kon 15 letni to nie jest stary koń- np.Wag podczas startu na IO w Hongkongu miał 18 lat. Znam przypadek gdzie koń padł po pęknięciu okrężnicy na rozgrzewce przed treningiem. Tu mógł dojść jeszcze stres, zwiększony wysiłek, itd.
Koń na pewno był wyeksplatowany. Niektóre konie są tak ambitne, że nawet gdy je coś boli, pokonają cały parkur.
sarucha- 15-letni koń jest stary?
sory, nie chodziło mi o to że jest stary.