Czy koń do hipoterapii musi przejść jakiś test tak jak koń, który ma chodzić po górach, albo ogiery itd.? Wystarczy, że będzie spokojny, zajeżdżony, odważny itp.? Jak to wygląda? Pytam się z ciekawości :)Dziękuję
Nie ma jakiś ogólnych testów dla koni do hipoterapii, ale wiadomo że każdy hipoterapeuta sprawdzi konia przed wsadzeniem na niego osoby. Więc ogólnie ludzie sprawdzają sami na niego wsiadając i robiąc na nim jakieś rzeczy przypominające hipoterapię.
Dokładnie. Kiedys sama sprawdzałam taka klacz- kucyka, była spokojna, miła, łagodna dla dzieci. Dawała się oprowadzac bez problemu, na zwykłych jazdach tez było ok, potem robilismy cwiczenia... no i okazało sie, że przy posadzeniu jezdzca tyłem do przodu, kiedy próbował sie połozyc przodem na zadzie konia, albo tylko dotykał zadu ręką, koń mocno brykał... :( Dobrze że to sprawdzilismy wczesniej, zanim siedział ktos chory
Takich testów niema ale zawsze sprawdzają konia. Do moich znajomych przyjechał panie z hipoterapii w sprawie konia i to wyglądało tak, że go czyściły, siodłały itp, ale też wypuścili go na łąkę i one ( te panie ) biegały po łące machając rękami i krzycząc, podbiegały do konia od tyłu, prowadziły go i nagle siadały itp.
Dobrze jest też sprawdzić jak koń zareaguje na piłkę rzucaną z jego grzbietu, za ciąganie za grzywę, kładzenie się na nim, jak największą ilość elementów woltyżerki, krzyki osoby siedzącej na jego grzbiecie, jak ktoś obija się na jego grzbiecie, itp. Trzeba pamiętać że na koniu będą siedzieć osoby naprawdę chore które w razie potrzeby nie zaasekurują się i mogą po prostu spaść. Więc musi to być naprawdę bardzo spokojny i odczulony koń.
Czy koń do hipoterapii musi przejść jakiś test tak jak koń, który ma chodzić po górach, albo ogiery itd.? Wystarczy, że będzie spokojny, zajeżdżony, odważny itp.? Jak to wygląda? Pytam się z ciekawości :)Dziękuję
Nie, kon do hipoterapii musi byc naprawde spokojny, sprawdzony, troche nawet odczulony na niektore bodzce... Nie musi miec testow itd.
Nie ma jakiś ogólnych testów dla koni do hipoterapii, ale wiadomo że każdy hipoterapeuta sprawdzi konia przed wsadzeniem na niego osoby. Więc ogólnie ludzie sprawdzają sami na niego wsiadając i robiąc na nim jakieś rzeczy przypominające hipoterapię.
Dokładnie. Kiedys sama sprawdzałam taka klacz- kucyka, była spokojna, miła, łagodna dla dzieci. Dawała się oprowadzac bez problemu, na zwykłych jazdach tez było ok, potem robilismy cwiczenia... no i okazało sie, że przy posadzeniu jezdzca tyłem do przodu, kiedy próbował sie połozyc przodem na zadzie konia, albo tylko dotykał zadu ręką, koń mocno brykał... :( Dobrze że to sprawdzilismy wczesniej, zanim siedział ktos chory
Takich testów niema ale zawsze sprawdzają konia. Do moich znajomych przyjechał panie z hipoterapii w sprawie konia i to wyglądało tak, że go czyściły, siodłały itp, ale też wypuścili go na łąkę i one ( te panie ) biegały po łące machając rękami i krzycząc, podbiegały do konia od tyłu, prowadziły go i nagle siadały itp.
Dobrze jest też sprawdzić jak koń zareaguje na piłkę rzucaną z jego grzbietu, za ciąganie za grzywę, kładzenie się na nim, jak największą ilość elementów woltyżerki, krzyki osoby siedzącej na jego grzbiecie, jak ktoś obija się na jego grzbiecie, itp. Trzeba pamiętać że na koniu będą siedzieć osoby naprawdę chore które w razie potrzeby nie zaasekurują się i mogą po prostu spaść. Więc musi to być naprawdę bardzo spokojny i odczulony koń.