Zima jest już blisko. Chciałam kupić takie skórzane sztyblety(jest jeszcze wątek o tym) ale teraz tak myślę czy mi nogi w nich zimą nie zmarzną? Czy wejdzie do nich gruba skarpeta? A może lepiej termobuty? W jakich są cenach? Trochę może o nich?
Mi w zimie jest bardzo zimno tylko w skórzanych sztybletach i zawsze pod nie zakładam przynajmniej 4 pary skarpetek więc nie jest to najlepsze rozwiązanie. Termobuty owszem są ciepłe i na prawde fajnie się w nich jeździ ale ich cena nie jest zbyt niska. Ja przez ostatnie dwa lata na zime kupowałam sobie w realu buty na rzepę za 20 zł, dodałam zdjęcie w parterze i na koniu, w których było mi cieplutko a jeździło się rewelacyjnie tak, że polecam.
Mi w zimie jest bardzo zimno tylko w skórzanych sztybletach i zawsze pod nie zakładam przynajmniej 4 pary skarpetek więc nie jest to najlepsze rozwiązanie. Termobuty owszem są ciepłe i na prawde fajnie się w nich jeździ ale ich cena nie jest zbyt niska. Ja przez ostatnie dwa lata na zime kupowałam sobie w realu buty na rzepę za 20 zł, dodałam zdjęcie w parterze i na koniu, w których było mi cieplutko a jeździło się rewelacyjnie tak, że polecam.
Termobuty są ciepłe ale przez tak grubą warstwę materiału nie czuje się zbyt dobrze konia łydkami. Ja kupiłam zwykłe gumowe oficerki ale z wypełnieniem z futerka. Cena nie powala (ok. 120 zł) a jest naprawdę ciepło w zimę i nie są tak grube jak termobuty.
Ja w zimę jeżdżę w butach trekingowych takich jak w góry się nosi i jest mi super wygodnie i bardzo ciepło. Jechałam w nich zimą na rajdzie i w ogóle mi stopy nie zmarzły.
że tak powiem.. buty skórzane na zime odpadają. robi sie zimno oraz mokro przede wszystkim, skóra zacznie się robić wilgotna,a przez mrozy zacznie zamarzać, przez co bedzie ci "cholernie" zimno w stopy i w palce u stóp. Moim zdaniem najlepsze są gumiaki, jedna para normalnych skarpetek <dlugich> + jeszcze jedna para takich skarpetek z takiego miłego materiału. bardzo grubych. Gumiaki nie przemakają, są zrobione specjalnie na taką pogodę deszczową, mokrą i nie przyjemną. Osobiście mówię tez iż istnieją gumiaki z misiem w środku.. I te sa na pewno cieplusieńkie. Polecam :)
Najprostsze wkładki zimowe do butów kosztują około 7 zł (w stokrotce). Nie trzeba szukać rozmiaru, kupujesz i wycinasz tak, jaki masz rozmiar buta. Co prawda nie jest w nich tak jak w termobutach, ale coś tam czuć.
ja mam sztyblety skurzane i sztylpy i zawsze na zime wciskam po 8 par skarpet ledwo noge wkładam a i tak zamarzam. myślałam o termobutach bo i na chlapie mi nie przemokną i ciepło ale ewelka940 zaczarowałaś mnie tymi swoimi butkami co se kupujesz :D chyba też w tą zime wypróbuje :)
Ja zawsze jeździłam w skórzanych kozakach z niskim obcasem. Zwylke kupowałam jakies w CCC ;)Fajne rozwiązanie. :)Pisałam Ci o tym w poprzednim wątku. Kup oficerki (moje osobiste zdanie) i skarpety termoaktywne- dużo tańsze od butów termoaktywnych. Ciepło gwarantowane. LAtem zainwestuj w dezodorant do stóp, to nie będą Ci się pociły nogi. JEsienią oficerki są super - błoto na pastwisku po kolana, istne bagnisko wręcz. Ta dam ! Możesz bez ryzyka zmoczenia stóp i pobrudzenia bryczesów pójść po konia. Sztyblety + czpasy na taką pogodę jesienną czy zimową to nie jest dobry interes.Kieruj się zasadą : "Dla chcącego nic trudnego".
Sądzę, że dobrym rozwiązaniem mogą być buty termoaktywne krótkie, a na łydkę długa i gruba skarpeta. Zamierzam wypróbować takie rozwiązanie. Tak jak napisała wiolas22 buty z przykrytymi łydkami przeszkadzać w kontakcie z koniem. A oto przykładowe buty o których mówiłam:http://www.okser.pl/hkm-termobuty-krotkie-hamilton-p-3655.html
Ja myślę nad zakupieniem jakiś termobutów lecz nie wiem czy to wypali .Ja w zimę jeżdżę w botkach lub w kozakach bez suwaka takich wciąganych .Lecz ostatnio jeździłam w czapsach i botkach albo sztybletach jednak w sztybletach było mi zimno w nogi.Lepiej zaopatrzyć się w grube skarpety lub termoskarpety .Ja zakładam grube rajstopy na to podkolanówki i na nie skarpetki -jest idealnie :) kocham jeździć jak jest mróz i eksperymentować jak tu się nie przeziębić ;P
Sztyblety to faktycznie najlepiej sprawdzające sie buty na zimę. Ale jeśli jeszcze się wahasz to polecam Ci lekturę: http://abcporady.pl/praktyczne-i-z-charakterem-jak-wybrac-dobre-buty-na-zime/ , dowiesz sie na co warto zwrócić uwagę wybierając zimowe buty. Dla mnie najważniejsza jest grubość podeszwy, potem fason, ale ja stawiam na wygodę.
Zima jest już blisko. Chciałam kupić takie skórzane sztyblety(jest jeszcze wątek o tym) ale teraz tak myślę czy mi nogi w nich zimą nie zmarzną? Czy wejdzie do nich gruba skarpeta? A może lepiej termobuty? W jakich są cenach? Trochę może o nich?
Mi w zimie jest bardzo zimno tylko w skórzanych sztybletach i zawsze pod nie zakładam przynajmniej 4 pary skarpetek więc nie jest to najlepsze rozwiązanie. Termobuty owszem są ciepłe i na prawde fajnie się w nich jeździ ale ich cena nie jest zbyt niska. Ja przez ostatnie dwa lata na zime kupowałam sobie w realu buty na rzepę za 20 zł, dodałam zdjęcie w parterze i na koniu, w których było mi cieplutko a jeździło się rewelacyjnie tak, że polecam.
Mi w zimie jest bardzo zimno tylko w skórzanych sztybletach i zawsze pod nie zakładam przynajmniej 4 pary skarpetek więc nie jest to najlepsze rozwiązanie. Termobuty owszem są ciepłe i na prawde fajnie się w nich jeździ ale ich cena nie jest zbyt niska. Ja przez ostatnie dwa lata na zime kupowałam sobie w realu buty na rzepę za 20 zł, dodałam zdjęcie w parterze i na koniu, w których było mi cieplutko a jeździło się rewelacyjnie tak, że polecam.
Ja zawsze jeździłam w skórzanych kozakach z niskim obcasem. Zwylke kupowałam jakies w CCC ;)
Termobuty są ciepłe ale przez tak grubą warstwę materiału nie czuje się zbyt dobrze konia łydkami. Ja kupiłam zwykłe gumowe oficerki ale z wypełnieniem z futerka. Cena nie powala (ok. 120 zł) a jest naprawdę ciepło w zimę i nie są tak grube jak termobuty.
Ja w zimę jeżdżę w butach trekingowych takich jak w góry się nosi i jest mi super wygodnie i bardzo ciepło. Jechałam w nich zimą na rajdzie i w ogóle mi stopy nie zmarzły.
a jeżdżę w kaloszach ją duże i dużo par skarpet się mieści :D
ja mam termo buty i naprawde je polecam! są cieple i nie przemakają;D
dołaczam ie do pytania a moze podjacie konkretne modele jakie macie termobuty albo linki ok.?
jak masz zwykłe sztyblety to kup sobie wkładki takie ciepłe. ja tak mam na zimę.;)
że tak powiem.. buty skórzane na zime odpadają. robi sie zimno oraz mokro przede wszystkim, skóra zacznie się robić wilgotna,a przez mrozy zacznie zamarzać, przez co bedzie ci "cholernie" zimno w stopy i w palce u stóp. Moim zdaniem najlepsze są gumiaki, jedna para normalnych skarpetek <dlugich> + jeszcze jedna para takich skarpetek z takiego miłego materiału. bardzo grubych. Gumiaki nie przemakają, są zrobione specjalnie na taką pogodę deszczową, mokrą i nie przyjemną. Osobiście mówię tez iż istnieją gumiaki z misiem w środku.. I te sa na pewno cieplusieńkie. Polecam :)
A ile kosztują takie wkładki do sztybletów??? W ogóle jak sprawdzają się w praktyce???
Ja zawsze jeździłam w skórzanych kozakach z niskim obcasem. Zwylke kupowałam jakies w CCC ;)
Najprostsze wkładki zimowe do butów kosztują około 7 zł (w stokrotce). Nie trzeba szukać rozmiaru, kupujesz i wycinasz tak, jaki masz rozmiar buta. Co prawda nie jest w nich tak jak w termobutach, ale coś tam czuć.
ja mam sztyblety skurzane i sztylpy i zawsze na zime wciskam po 8 par skarpet ledwo noge wkładam a i tak zamarzam. myślałam o termobutach bo i na chlapie mi nie przemokną i ciepło ale ewelka940 zaczarowałaś mnie tymi swoimi butkami co se kupujesz :D chyba też w tą zime wypróbuje :)
Ja zawsze jeździłam w skórzanych kozakach z niskim obcasem. Zwylke kupowałam jakies w CCC ;)Fajne rozwiązanie. :)Pisałam Ci o tym w poprzednim wątku. Kup oficerki (moje osobiste zdanie) i skarpety termoaktywne- dużo tańsze od butów termoaktywnych. Ciepło gwarantowane. LAtem zainwestuj w dezodorant do stóp, to nie będą Ci się pociły nogi. JEsienią oficerki są super - błoto na pastwisku po kolana, istne bagnisko wręcz. Ta dam ! Możesz bez ryzyka zmoczenia stóp i pobrudzenia bryczesów pójść po konia. Sztyblety + czpasy na taką pogodę jesienną czy zimową to nie jest dobry interes.Kieruj się zasadą : "Dla chcącego nic trudnego".
Sądzę, że dobrym rozwiązaniem mogą być buty termoaktywne krótkie, a na łydkę długa i gruba skarpeta. Zamierzam wypróbować takie rozwiązanie. Tak jak napisała wiolas22 buty z przykrytymi łydkami przeszkadzać w kontakcie z koniem. A oto przykładowe buty o których mówiłam:http://www.okser.pl/hkm-termobuty-krotkie-hamilton-p-3655.html
Ja myślę nad zakupieniem jakiś termobutów lecz nie wiem czy to wypali .Ja w zimę jeżdżę w botkach lub w kozakach bez suwaka takich wciąganych .Lecz ostatnio jeździłam w czapsach i botkach albo sztybletach jednak w sztybletach było mi zimno w nogi.Lepiej zaopatrzyć się w grube skarpety lub termoskarpety .Ja zakładam grube rajstopy na to podkolanówki i na nie skarpetki -jest idealnie :) kocham jeździć jak jest mróz i eksperymentować jak tu się nie przeziębić ;P
Sztyblety to faktycznie najlepiej sprawdzające sie buty na zimę. Ale jeśli jeszcze się wahasz to polecam Ci lekturę: http://abcporady.pl/praktyczne-i-z-charakterem-jak-wybrac-dobre-buty-na-zime/ , dowiesz sie na co warto zwrócić uwagę wybierając zimowe buty. Dla mnie najważniejsza jest grubość podeszwy, potem fason, ale ja stawiam na wygodę.