Reklama
  • Karolla2010-04-02 10:45:42

    Pomóżcie mi.Mój koń szczypie mnie, a czasem nawet próbuje mnie ugryźć, próbowałam różnych sposobów m.in. złapanie jego dolnej chrapy gdy chce mnie ugryźć, ale nic nie skutkuje. Znacie jakieś sposoby???

  • piorunek 2010-04-02 12:11:57

    ymm,właśnie łapanie za chrapy wywoluje gryzienie.! lub też za duża ilość marchewek.ale jeśli nic nie pomaga to po prostu powinien dostać po pysku (delikatnie) wtedy będzie wiedział że tak nie można.!

  • Albinoska 2010-04-02 14:58:10

    Mysle ze na poczatku wystarczy glosniej krzyknac a jesli to nie pomaga to delikatnie uderzyc. Nalezy rowniez zastanowic sie nad przyczyna gryzienia, bo moze okazac sie, ze konik ma jakis uraz badz my cos zle (za mocno) robimy.

  • Liliavite 2010-04-02 17:20:53

    popieram Piorunka, uderz go. kon musi wiedziec, ze wszystko ma swoje granice

  • Reklama
  • hagrid 2010-04-02 21:36:24

    ja miałam tez taki problem z koniem oduczyłam go kopiąc delikatnie koronkę tylko broń Boże w ten czas nie patrz się w to miejsce tylko zachowuj się tak jak ty byś tego nie robiła zajmuj się tym co wcześniej moim zdanie bicie konia po pysku nawet ,,delikatne"nie jest właściwe, ponieważ koń możne mieć potem uraz i nie będzie chciał żeby go ktoś dotykał! a nawet stanie sie jeszcze bardziej agresywny (bedzie myslal ze robi to w swojej obronie)!takie jest moje zdanie bo ja tak oduczylam konia gryzcpozdrawiam

  • Petitek 2010-04-03 13:17:10

    Koronka to chyba jednak nie jest dobre miejsce do "bicia". Ja myślę, że może jednak dobrze jak koń wie, że to my, bo wtedy jest dla niego jasne za co oberwał i że tak nie wolno. Z drugiej strony może przestać gryźć ciebie, bo będzie się bał, a jak podejdzie ktoś inny to znów zacznie podryzać...

  • Kamila 2010-04-11 22:23:41

    Jak kolwiek to brutalnie brzmi to gdy widzisz, że chce ci9ę ugryść to krzyknij by go przestraszyć. Jeśli i tak ugryzie to go niestety musisz walnąć. PS: Jeśli jak go czyścisz on cię gryzie to zawsze trzymaj zgrzebło w ręce bliżej jego pyska. Podobno trudniej będzie cię ugryść czy coś

  • redakcja 2010-04-12 10:32:27

    Mógł on dostawać za dużo smakołyków gdy tylko się do ciebie odwrócił tak jak koń ojej mamy gdy był u poprzednich włąścicieli. Ja polecam krótkie ale skuteczne "leczenie". Musisz lekko go uderzyć, bo nic mu się nie stanie a musi wiedzieć że ty tu żądziszi już. Nie martw się mój koń też czasem dostanie jak robi coś nie tak choć potrafi zrobić to dobrze. Kara fizyczna to nie koniec świata ale trzeba uważać i stosować ją z głową...

  • Reklama
  • Montana 2010-04-12 13:49:50

    Kopanie w koronkę? to bardzo wrażliwe miejsce..Kamila i Różyczka macie racje to jest najlepszy sposób na oduczenie konia podszczypywania i gryzienia.)

  • Montana 2010-04-12 16:07:19

    Jakiś czas temu czytałam,że dobrze jest nie bić tylko odsuwać zdecydowanym gestem głowę konia i mówić  NIE! ale wydaje mi się ,ze to nie przejdzie z każdym koniem.

  • Rimrock 2010-04-29 21:46:35

    Oduczyć konia gryźć nie jest łatwo. Trzeba najpierw znaleźć przyczynę takiego zachowanie i zniwelować ją do zera. Uderzanie w koronkę jest dosyć dobrym wyjściem bo koń gryzienia nie kojarzy z pyskiem. Nie będzie się też bał ręki, a trzeba przyznać, że przy zakładaniu ogłowia ręka jest najważniejsza. Trzeba tylko uważać z jaką siłą to robimy bo jest to czułe miejsce.  Dla bardziej agresywnych koni są kagańce. To też jakieś rozwiązanie! ;)Pozdrawiam i życzę powodzenia.

  • redakcja 2010-04-30 08:02:57

    A może po prostu go olać może on chce w ten sposób dominować. Jak stoisz do niego tyłem np przy czyszczeniu przedniego kopyta i on ci nie daje spokoju bo smyra cie po plecach zębami to z łokcia energicznie i dalej robimy swoje. Nie zwracając na niego uwagi. Nie ktore typy tak maja że chca być gwiazdami ekranów i byc w centrum uwagi

  • Reklama
  • natalia96 2010-05-16 11:41:32

    Myślę, że za każdym razem kiedy koń będzie chciał cię ugryźć, to po prostu nakrzycz na niego albo jeśli nie będzie już innych sposobów uderz. No i absolutnie nie możesz się bać!

  • Corwetta 777 2010-05-26 14:30:50

    Kopania konia gdziekolwiek a zwłaszcza w koronke to fatalny pomysł. Chyba że chcesz mieć kłopoty z kopytami. Radziłaby najpierw uważnie przyjżeć się co powoduje ten problem. Po pierwsze czy koń jest na pewno zdrowy. Znałam konia który gryzł i był bardzo agresywny podczas czyszczenia i siodłania ponieważ miał powazny uraz kręgosłupa powodujący duży ból przy najmniejszym dotyku a niestety chodził na jazdy. W takim wypadku karanie tylko pogorszy sprawę. Trzeba zlikwidowac przyczynę. Jesli kopń robi to tylko przy czyszczeniu być może ma łaskotki. Spróbuj uzywać delikatnych szczotek zwłaszcza we wrażliwych miejscach. Może przyczyną być równiez chęć okazania dominacji. Czy przypadkiem nie zdaża mu się całkiem "przypadkowo" stanąć ci an stopę. Nie odpycha cię mało delikatnie głową lub ostentacyjnie ją o ciebie wyciera. Nie przepycha cię w boksie? Jak daje się prowadzić? Nie próbuje cie taranować? Bo jeśli tak to znaczy że w tym "stadzie" to on jest przewodnikiem a szczypanie i gryzienie to podpożądkowywanie ciebie. W takiej sytuacji musisz zacząć od podstaw by przywrócic odpowiednia hierarhie. I bicie nie jest tu najlepszą drogą. Życze powodzenia.

  • wtorkowa 2010-05-31 20:06:05

    Corwetta ma rację. By zwalczyć skutki trzeba zwalczać przyczynę. Przyczyny mogą być dwie: rozpieszczenie lub ból. Jeżeli jest to rozpieszczenie to wystarczy ograniczyć ilość smakołyków podawanych z ręki. Niestety trzeba zrobić to drastycznie np.: przez tydzień- dwa nie dawać nic z ręki, jeżeli się uspokoi to można wrócić do dawania smakołyków. Trzeba jednak pamiętać o tym, że koń nie powinien dostawać smakołyków bez przyczyny i cały czas bo może się to źle skończyć. Dla konia smakołyk to nagroda otrzymana zaraz po wykonaniu ćwiczenia. Jeżeli przyczyną nie jest rozpieszczenie tylko ból...no cóż chyba nie trzeba tłumaczyć co w takim przypadku zrobić ;pPS. A propos "bicia" po pysku, widzieliście jak konie karcą siebie na pastwisku i jak zdobywają dominację? Nie kopią się po koronkach, słabiznach itd. starają się złapać za uszy czy też kantar, a one znajdują się....hm na głowie:)  

  • Chingisowa 2010-06-03 11:55:39

    Nie wiem jak to ująć ale mój konik tak mnie mizia chrapkami po kurtce i po włosach gdzieś czytałam ,że to może być taki ""wstęp"" do gryzienia jak myślicie co to może być dodam ,że koń ma wtedy uszy postawione

  • Kamila 2010-06-03 13:20:26

    Moim zdaniem to normalne. Jak sie przytulam do jaKIEgos konika to on tez tak czesto robi. To nie gryzienie (chyba) tyl;ko raczej "proba wyludzenia smakolyka". ;)

  • Reklama
  • Kasia21 2010-06-09 16:43:48

    Zgadzam się z Corwettą, bicie w niczym nie pomoze, wręcz przeciwnie może wzbudzić w koniu zbędną agresję, nie wspominając o bólu, jaki mu się zadaje...

  • redakcja 2010-06-14 23:24:48

    Jak z tym gryzieniem konia? Przestał już? Bo właśnie naczytałam się o, podobno skutecznej, metodzie jakiegoś tam Millera ;) Nie wiem czy masz źrebaka, bo chyba tak młode konie można szybko oduczyć gryzienia...? Ale zawsze można jej spróbować: gdy jest się odwróconym do konia plecami i jak zaczyna cię gryźć to po prostu pstrykasz lub szczypiesz go w nos. Pamiętaj tylko aby się nie odwracać przy tym i wykonywać jak najmniej widoczne ruchy. Chodzi oto żeby koń pomyślał że SAM SOBIE robi nieprzyjemność zaczepiając ciebie w ten sposób (coś na zasadzie elektrycznego pastucha). Wtedy nie będzie kojarzył nieprzyjemnych doznań z Tobą tylko z czynnością którą wykonał. Życzę powodzenia w tym :)

  • Karolla 2010-07-05 14:49:54

    Właśnie Bankier(czyli mój trzy letni koń) coraz rzadziej gryzie mnie, inaczej jest z innymi,ale myślę że to dzięki temu, że przebywam z nim więcej czasu i specjalnie go za to nie karałam, ale z czasem zaczeliśmy sobie bardziej ufać i zżyliśmy się ze sobą:) może to po części zasługa, ze wspólnych jazd i spacerów w terenie...:)

  • redakcja 2010-07-05 21:01:43

    Super, pewnie dla konia wiele znaczy często z nim przebywać, pewnie nabiera przez to zaufania ;)

  • Karolla 2010-07-05 21:13:20

    Właśnie, też tak myślę:)

  • Kamila 2010-07-05 22:18:27

    Ja cos jeszcze czytalam , ze jak kon chce cie ugrysc to pod zadnym pozorem nie w pysk! tylko w jakies miejsce zupelnie nie zwiazane z nim. Ale jak cie che ugrysc to za kazdym razem w to samo miejsce. I po pewnym czasie zanim cie ugryzie to spojzy w to miejsce i mu przejdzie czy cos ;P PS: Ja mowie tu tylko o takich przypadkach kiedy krzykniecie "NIE!!" juz nie pomaga ;(

  • Karolla 2010-07-06 14:31:46

    Pytałam instruktorkę jak poradzić sobie właśnie z tym gryzieniem i powiedziała że pysk to najgorsze miejsce do karcenia konia:) i ja też tak myślę postawcie się na miejscu konia... :p nie było by nam milo... a może koń po prostu chcę tym na nas zwrócić swoją uwagę?... i pragnie po prostu naszego zainteresowania... a my go w łeb... niemiło:p

  • Reklama
  • redakcja 2010-07-06 23:34:22

    oj tam oj tam.... to jest bardzo uciążliwy problem... koń może ugryźć bo zęby ma niczego sobie a jeśli znajdzie przypadkim słabe miejsce to może coś się stać. NALEŻY TROCHĘ POmyśleć dlaczego koń to robi.... ale nic się nie dzieje jeśli dostanie raz nie mowię że w łeb bo to niejest najlepsze miejsce ale w łopatkę, szyję czy w nos ale lekko. poprostu pacnąć go w nos a heśli to nie pomoże pogadaj z instruktorem albo cóś:)

  • Karolla 2010-07-07 13:54:17

    Jak pisałam wcześniej... Jestem już wolna od tego problemu:):):) Ale znam jednego konia w wieku mojego(3lata) który jak wchodzisz do boksu napiera na ciebie, gryzie, kopie i próbuję wszystkiego żeby Ci krzywdę zrobić... to nie mój koń, ale jest coś w  nim(to ogierek) i mam zamiar ostro nad nim popracować(to nic że muszę dojeżdżać 30 km) :) Bo to jest pasja najlepsza na świecie:):):)

  • Kamila 2010-07-07 15:09:10

    oj tam oj tam.... to jest bardzo uciążliwy problem... koń może ugryźć bo zęby ma niczego sobie a jeśli znajdzie przypadkim słabe miejsce to może coś się stać. NALEŻY TROCHĘ POmyśleć dlaczego koń to robi.... ale nic się nie dzieje jeśli dostanie raz nie mowię że w łeb bo to niejest najlepsze miejsce ale w łopatkę, szyję czy w nos ale lekko. poprostu pacnąć go w nos a heśli to nie pomoże pogadaj z instruktorem albo cóś:)   A ja wlasnie o tym mowie NIE WOLNO PO NOSIE, bo kon bedzie kojazyl-chce ugrysc dostaje w nos- i bedzie tak robil nadal bo to zwierze napierajace czy cos. A to znaczy ze ma taki instynkt, ze jak drapieznik go zaatakuje to on napiera na niego. Co znaczy ze trzeba w ostatecznosci walnac go w miejsce nie zwiazane z pyskiem, i zawsze w to samo ; tak czytalam

  • redakcja 2010-07-08 19:49:09

    jest wiele szkół kamila.... to nie jest takie łatwe. I nie jest to związane z napieraniem bo koń pacnięty w nos (lekko) odwraca głowę a żeby było szybko i skutecznie to chyba nie będziesz biegła żeby go walnąć w zad. Nie mówię że trzeba w nos ale jest to pewien sposob:):):):)

  • redakcja 2010-07-10 22:30:02

    No właśnie w nos to tak można błyskawicznie konia pstryknąć, a w inne miejsce to trzeba się zawsze gdzieś odchylić, żeby klepnąć... Nie twierdzę, że to dobre miejsce, bo ekspertem nie jestem, zawsze gdzieś coś przeczytam i myślę, że tak ma być. Choć teraz po przemysleniu sądzę, że w nos chyba nie powinno się pstrykać... Może zawsze w to samo miejsce, np. klepnąć w łopatkę.......

  • Karolla 2010-07-10 22:32:37

    albo w szyje pstryknąć, lub coś...:)

  • Canter 2010-07-11 08:00:27

    Mozesz zapobiec temu skubaniu/gryzieniu wystawiając łokieć, kiedy koń chce cię ugryźć. Jeśli koń nadzieje się parę razy Twój łokieć - zniechęci się.

  • Cantina 2010-07-17 05:26:02

    ze strony: www.wwr.com.pl Kiedy ugryzie cię koń powiedz: Auć! Przygotuj się - nie na ugryzienie, ale na całkiem inną perspektywę patrzenia na przyczyny gryzienia i sposoby radzenia sobie z nim. Możesz się założyć, że w świecie Parellich będą one przeciwieństwem tych, których używa się normalnie!Konie ze skłonnościami do podskubywania mają zwykle silny pociąg do zabawyJeżeli popatrzysz, na bawiące się konie, zauważysz, że napierają na siebie ciałem, stają dęba, uderzają się i kopią oraz GRYZĄ. Oczywiście to się dzieje w zabawie i złapanie zębami za skórę nie jest wielkim problemem - o ile nie jest to skóra człowieka. Bo nas to boli! Koń, który usiłuje cię podskubywać, zwykle po prostu wyraża swoją chęć zabawy, nie rozumie jednak, że skóra człowieka nie jest tak twarda, jak u innego konia. Z jednej strony to komplement, jeżeli twój koń chce się z tobą bawić, z drugiej to czytelny sygnał, że nie widzi w tobie osobnika alfa.Koń nigdy nie gryzie swojej alfy!Czy wiesz, jak rozpoznać konia alfa w stadzie? Tylko on, lub ona, nie ma śladów po ugryzieniach! Konie nie gryzą swoich alf. W grze o dominację wygrywa ten, kto jest najlepszy w gryzieniu. Kiedy konie bawią się i podskubują nawzajem, one właśnie doskonalą swoje umiejętności dominowania i ćwiczą strategie przejmowania kontroli.To ludzie sprawiają, że pełne chęci do zabawy konie zmieniają się w agresywne, gryzące zwierzęta.Większość ludzi uderza konia za gryzienie. Jednak to nie działa, ponieważ zwierzęta uciekające nie rozumieją kary. Ich zdaniem teraz to człowiek gryzie i tak zaczyna się wymiana ugryzień i sprawdzanie, kto „wygra” grę o dominacjęW koniolandii wygrywa najdzielniejszy, najbystrzejszy i najszybszy koń. Koń alfa jest spokojny, pewny siebie i nie kieruje się emocjami. Jest on również gotowy zrobić wszystko, co będzie konieczne, by utrzymać pozycję alfy. Tak więc kiedy koń cię ugryzie, a ty dajesz mu klapsa, on po prostu staje się coraz lepszy w te klocki – uczy się, jak szybciej skubnąć i wycofać się unikając klapsa.Z czasem podskubywanie zamienia się w gryzienie, ponieważ koń jest coraz bardziej stanowczy w próbach zdominowania ciebie. W dodatku, kiedy koń przekona się, że może wywołać w tobie pewne emocje – zaskoczenie, złość, strach – to wie, że na pewno nie nadajesz się na alfę. Wyraźnie brak ci wystarczającego spokoju, bystrości i odwagi!Lepiej zapobiegać niż leczyćPat Parelli, zapytany, co robi, kiedy ugryzie go koń, odpowiada „Mówię auć i rozcieram bolące miejsce, aż przestanie boleć!”. A ty, co byś zrobił? Danie klapsa nie działa i z pewnością nie poprawi też relacji między wami. Jeżeli zostałeś ugryziony, to twoja wina. Teraz powinieneś znaleźć sposób, jak temu zapobiegać. Po ugryzieniu „odwet” jest bezowocny.Jak sprawić, by koniowi nawet nie przyszło do głowy cię gryźć?Może słyszałeś historię o Pacie i pewnym ogierze pełnej krwi angielskiej, który był tak narowisty, że trzeba go było przywiązywać do słupa i zakładać mu kaganiec, by móc go oporządzić. Jednak nikt nie zauważył, że to nie było zachowanie agresywne - ten koń działał w obronie własnej. On tak bardzo bał się dotykania okolic głowy (ten lęk rozwinął się od czasu odsadzenia), że był przekonany, że musi cię dopaść, zanim ty dopadniesz jego. Interesujące, że zarówno człowiek, jak i koń bali się, że stanie im się krzywda!Pat zmienił tę sytuację, wykorzystując hektolitry zrozumienia i zabawy w przyjaźń (miłość), bawiąc się w siedem gier, dzięki czemu zdołał przekonać konia, że nic mu nie grozi (język) oraz wygrywając w te gry i zasługując na pozycję alfy (przywództwo). Ten koń zmienił swój sposób postrzegania ludzi na tyle, że można było przestać używać kagańca. Trudność polegała na tym, by utrzymać ten stan i nie dopuścić do regresu, co wymagało trochę zaangażowania ze strony ludzi zajmujących się koniem. Inny trener wcześniej radził usunąć koniowi zęby. Jednak to nie zęby były problemem tylko relacja oparta na strachu i braku zaufania. Co za szczęście, że wezwali Pata...Zaspokoić chęć zabawyWiele gryzących koni żyje w środowisku pełnym ograniczeń, na przykład w stajniach, na małych wybiegach i w izolacji od innych koni. To zrozumiałe, że czują się stłamszone a ich potrzeba interakcji społecznej się wzmaga. A ty możesz być jedynym co im zostało!Siedem gier uczy cię, jak wchodzić w interakcje z koniem w sposób konstruktywny i zabawowy, pozwalając ci jednocześnie potwierdzać twój status przewodnika w sposób zrozumiały dla koni. Konie dominujące przestawiają pozostałe konie z miejsca na miejsce i tego właśnie uczy cię siedem gier. Zasada tej gry to "kto przesuwa kogo?". Jeżeli koń może zmusić cię do przestawienia stóp, wie, że strącenie cię z twojej grzędy to tylko kwestia czasu. Konie są uparte w dążeniu do dominacji i im się nie spieszy!Kiedy bawisz się w siedem gier, posługuj się nimi twórczo, zamiast bawić się w nie zawsze w ten sam sposób. Jeżeli bawimy się w nie ciągle tak samo, to zamieniamy "siedem gier" w "siedem prac" a znudzone konie stają się naprawdę pełne inwencji! Spróbuj pobawić się używając przeszkód tak, żeby koń miał dużo różnych rzeczy do zrobienia - od skakania przez przeszkody, wchodzenia na nie, aż do przechodzenia nad nimi okrakiem, przechodzenia nad nimi bokiem, cofania się do nich itd.Następnie rozważ bawienie się na dłuższych linach. Musisz iść dalej, odejść od liny 3,7 metrowej z poziomu pierwszego całkiem szybko, albo stanie się ona czynnikiem ograniczającym. Liny 7 i 14 metrowa dają koniowi więcej miejsca, koń może się poruszać szybciej, może wykazać się ekspresją - a jednocześnie pozostawać w łączności z tobą. Dłuższe liny rozwijają również twoją umiejętność wpływania na konia z większych odległości. Powtórzę jeszcze raz, nie utknij w grze w okrążanie. Wykorzystaj przeszkody, używaj ich do różnych celów i przez cały czas zajmuj umysł swojego konia. Spraw, żeby myślał, niech się zastanawia, o co go poprosisz tym razem!Wykorzystaj talent!Podskubujące konie, “paszczaki”, wykazują potrzebę interakcji oralnej. Baw się dużo z jego pyskiem, więcej nawet niż on ma na to ochotę: masuj go energicznie dłońmi, poruszaj naokoło jego wargami (w sposób zabawowy, oczywiście!), głaszcz mu język carrot stickiem, naucz się prowadzić go za język (poziom drugi). Naucz go podnosić twój kapelusz, carrot stick, lub wiadro. Niech jego oczywisty „talent” zostanie dobrze wykorzystany.W Australii pewna studentka Parellego nauczyła bardzo skubiącego młodego konia, że jeżeli spadnie jej w czasie jazdy kapelusz, to koń ma go złapać i jej podać. Nauczył się on również pomagać przy siodłaniu, wręczając Sharon najpierw czaprak, a potem samo siodło!Pozostań poza strefą gryzieniaWiększość koni gryzie, bo są zbyt blisko ciebie. Na poziomie pierwszym i drugim uczymy cię odsyłać konia daleko od siebie i utrzymywać go poza strefą osobistą człowieka. Konie ze skłonnościami do gryzienia, mają również tendencję by włazić w twoją przestrzeń, są nadmiernie przyjazne, napierające i pewne siebie. Zwykle samo poproszenie konia, by się odsunął na odległość wyrażającą szacunek, może spowodować wielką zmianę w jego "paszczakowym" zachowaniu. Pamiętaj, jeżeli koń nie może cię dosięgnąć, nie może też cię ugryźć!Zamiast klapsa - cofanieJeżeli czujesz, że skubnięcie się zbliża, cofnij konia szybko i z przekonaniem. To powoduje zmianę w ich umysłach, ponieważ teraz to ty wykonujesz ruch dominujący. Daj sobie spokój z klapsami. To nie działa i może stworzyć nieznośnego konia. Włącz więcej cofania do codziennych kontaktów z koniem i, co najważniejsze, nie pozwól mu ładować się w twoją przestrzeń.Ważne: Spowoduj, by koń poruszał swoimi nogami, gdy ty będziesz trzymał swoje nieruchomo i nie będzie w tobie żadnego emocjonalnego napięcia. Nawet to, że nie będziesz patrzył wprost na konia może pomóc. A gdy tylko koń się cofnie, uśmiechnij się i rozluźnij. Kolejna podpowiedź: Jeżeli koń zachowuje się agresywnie, nie bądź po tej samej stronie płotu, co on! Baw się z nim przez ogrodzenie, bramę albo nad drzwiami boksu. Musisz zdobyć jego zaufanie, zanim znajdziesz się bliżej niego.Konie gryzą tylko tych ludzi, których nie lubią, których nie szanują lub którym nie ufająPamiętaj, że konie to zwierzęta uciekające. One są bardzo przejęte kwestią własnego bezpieczeństwa. Niektóre konie gryzą, bo się boją lub brak im pewności siebie (działanie prawopółkulowe); inne gryzą, bo próbują dominować (działanie lewopółkulowe). W obu przypadkach pomaga cofanie. I w obu działa poprawienie relacji. Konie, tak jak ludzie, chcą być lubiane i szanowane.Sukces w postępowaniu z końmi płynie z wiedzy, jak rozwinąć i utrzymać przyjaźń i szacunek. Uczy cię tego siedem gier, gdy przechodzisz z poziomu na poziom. To sztuka równoważenia. Nie możesz sprawić, by koń cię szanował, karząc go; w rzeczywistości to daje odwrotny rezultat. Agresywni ludzie mogą spowodować, że koń przestanie gryźć, ale nie uda im się zdobyć końskiego serca.Stań się taką osobą, którą konie lubią, szanują i której ufają. A to oznacza:     Baw się dużo w grę w przyjaźń. Spraw, by koń cię lubił i dobrze o tobie myślał, gdy cię zobaczy. Przynoś mu łakocie i marchewki (w prezencie, nie jako przekupstwo!). Zrozum, jak wygląda życie z jego perspektywy, naucz się, jak buduje się w nim szacunek dla ciebie a także bierz pod uwagę jego potrzeby. Rozwiń swoje umiejętności przywódcze do przynajmniej poziomu drugiego, żebyś wiedział jak zdobyć koński szacunek, w którym nie będzie strachu. Konie potrzebują alfy, w przeciwnym razie wezmą tę rolę dla siebie. Baw się dużo w siedem gier! Udowodnij swojemu koniowi, że nie jesteś drapieżnikiem i że może ci ufać niezależnie od sytuacji. Jest subtelna różnica między zmuszeniem konia, by robił, o co go prosisz a zachowaniem jego pewności siebie.   Program Parelliego zbudowany jest na bazie miłości, języka i przywództwa – w tej kolejności i w równych proporcjach. To klucz do zapobiegania problemom i rozwiązywania ich. Dzięki temu twoja relacja z koniem może być taka, o jakiej zawsze marzyłeś.        

  • redakcja 2010-07-19 20:13:59

    "Cantina", po przeczytaniu tego nic już nie trzeba dodawać. Ja osobiście dziękuję za ten artykuł. Przyda się pewnie niejednemu z nas :)

  • Cantina 2010-07-19 20:56:18

    Cieszę się, że mogłam pomóc!

  • asikonik 2010-11-29 19:40:11

    ja tez dziekuje bardzo za ten artykul dal mi wiele do myslenia :) tym bardziej ze mam takiego malego podgryzacza hehe no moze nie tak malego bo prawie 3 letniego ogierka wielkopolskiego. Zaczynam myslec nad rozpoczeciem tej slynnej "zabawy" pozdrawiam

  • manka94 2010-11-30 21:13:10

    Z tego co mi instruktor mówił i sam stosuje to jak kładzie uszy znaczy czuje zagrożenie i gryzie dlatego trzeba podchodzic do niego i nie robić gwałtownych ruchów tylko go pogłaskac a nie bić czy pstrykać bo to może rozjuszyć konia. każdy kon jest co prawda inny ale jeżeli jest młody i gryzie to np kawałek marchewki położyc na reku i jak nie ugryzie eki tylko wezmie marchewke to go pogłaskać czy pochwalic a tak jak mówiłam wcześniej zadnych gwałtownych ruchów i wrzasków ze koń mnie dziabna...



Reklama
Reklama