Co można zrobić oprócz wolt, wężyków itp.Co można na przykład z drążków oprócz tego standardowego ustawienia?I jaka ma być odległość pomiędzy drążkami dla hucuła na galop i kłus?
Hej :* Powiem Ci może jak wygląda mój trening. Na początku wyczuwam konia, staramy się zgrać i poczuć siebie. Później ćwiczymy mój dosiad, równowagę itp: kłus ćwiczebny, pół siad, dosiad arabski, jedna noga bez strzemion, później druga i dwie bez strzemion. Później ćwiczenia ujeżdżeniowe: wolty, pół wolty, ósemki, zmiany kierunków, serpentynki. Ćwiczenia na skupienie konia np. jedziemy jedziemy i w jak najkrótszym czasie zatrzymuję konia. Po tym ćwiczeniu z reguły łatwiej wchodzi mi się w galop (z miejsca) nie muszę go (konia) tak rozpędzać. Ja na galop ustawiłabym tylko dwie przeszkody na długość ujeżdżalni. Mam nadzieję, że pomogłam :) Pozdrawiam
To co pisała
EquusLove . Ja dodatkowo jeszcze robię ósemki i wolty między szeregiem przeszkód. Można też ustawić drągi na wolcie. Po za tym jakieś cavaletti itp. Dużo przejść stęp - kłus, kłus - galop, stęp - galop itd. Możesz też poćwiczyć cofanie (dobre ćwiczenie na zgranie wodzy i łydek - mi pierwszy raz wyszło to wczoraj ;) . Zmiany kierunku przez długość, szerokość, półwolty, ... Rób wszystko co tylko przyjdzie ci do głowy ;pA co do odległości na hucuła to nie weim...
Ja przyłączam się do poprzednich wątków :) Mnie kiedyś instruktorka ustawiła taki duży krzyż z drągów i w każdy jak by pół kwadracie robiło się jakieś figury np: wolty pół wolty, ale to nie tylko chodziło żeby tam robić wolty bo zwykłe wolty se na czworoboku można robić tylko chodziło o to żeby panować nad koniem i odpowiednio nie kierować a zarówno koń pracował nad swoją zwinnością i zwrotnością tak w kłusie i galopie :D
A jeśli to wszystko ci nie wystarczy i chcesz jeszcze czegoś innego proponuję zabawę w westernowy trail.Ustawić sobie tor przeszkód i pokonać go w stępie. kwadrat z drągów w którym sie zatrzymacie i obrócicie tak aby żadnego nie przesunąc i aby nie wyjść, tunel z drągów tak aby przejść pomiędzy nimi. Umiecie przejść sie bokiem? Ten sam tunel pokonać w poprzek. Jak masz dostęp do jakiejś bramy to otwieraj ją i zamykaj. My mieliśmy obok ujeżdżalni boisko. Z moją ulubienica wybierałam się tam aby pod nimi przechodzić. Potem powiązałam na nich sznurki, uwiązy, tasiemki i inne takie rzeczy i przez to przechodziłyśmy. Dziewczyny ze stajni zawsze patrzyły zdziwione co robimy, ale dzięki temu wzmocniłyśmy zaufanie i w terenie nie miałam problemu z niskimi gałęziami. Zawsze na mnie uważała ^^Generalnie jak rutyna na ujeżdżalni staje sie bardzo nieznośna, to takie zabawy są bardzo ciekawe i wzmacniają więź pomiędzy tobą a koniem ;)Pamiętaj też że drągi wcale nie muszą służyć do pokonywania ich a leżące bezpośrednio na ziemi wcale nie muszą być przechodzone do przodu...
Co można zrobić oprócz wolt, wężyków itp.Co można na przykład z drążków oprócz tego standardowego ustawienia?I jaka ma być odległość pomiędzy drążkami dla hucuła na galop i kłus?
Hej :* Powiem Ci może jak wygląda mój trening. Na początku wyczuwam konia, staramy się zgrać i poczuć siebie. Później ćwiczymy mój dosiad, równowagę itp: kłus ćwiczebny, pół siad, dosiad arabski, jedna noga bez strzemion, później druga i dwie bez strzemion. Później ćwiczenia ujeżdżeniowe: wolty, pół wolty, ósemki, zmiany kierunków, serpentynki. Ćwiczenia na skupienie konia np. jedziemy jedziemy i w jak najkrótszym czasie zatrzymuję konia. Po tym ćwiczeniu z reguły łatwiej wchodzi mi się w galop (z miejsca) nie muszę go (konia) tak rozpędzać. Ja na galop ustawiłabym tylko dwie przeszkody na długość ujeżdżalni. Mam nadzieję, że pomogłam :) Pozdrawiam
To co pisała EquusLove . Ja dodatkowo jeszcze robię ósemki i wolty między szeregiem przeszkód. Można też ustawić drągi na wolcie. Po za tym jakieś cavaletti itp. Dużo przejść stęp - kłus, kłus - galop, stęp - galop itd. Możesz też poćwiczyć cofanie (dobre ćwiczenie na zgranie wodzy i łydek - mi pierwszy raz wyszło to wczoraj ;) . Zmiany kierunku przez długość, szerokość, półwolty, ... Rób wszystko co tylko przyjdzie ci do głowy ;pA co do odległości na hucuła to nie weim...
Ja przyłączam się do poprzednich wątków :) Mnie kiedyś instruktorka ustawiła taki duży krzyż z drągów i w każdy jak by pół kwadracie robiło się jakieś figury np: wolty pół wolty, ale to nie tylko chodziło żeby tam robić wolty bo zwykłe wolty se na czworoboku można robić tylko chodziło o to żeby panować nad koniem i odpowiednio nie kierować a zarówno koń pracował nad swoją zwinnością i zwrotnością tak w kłusie i galopie :D
emolkaa Nam jakoś opornie wychodzi to cofanie, na razie po kilka kroków w tył ;)korona2001 Ciekawy ten krzyż, musimy wypróbować ;)
A jeśli to wszystko ci nie wystarczy i chcesz jeszcze czegoś innego proponuję zabawę w westernowy trail.Ustawić sobie tor przeszkód i pokonać go w stępie. kwadrat z drągów w którym sie zatrzymacie i obrócicie tak aby żadnego nie przesunąc i aby nie wyjść, tunel z drągów tak aby przejść pomiędzy nimi. Umiecie przejść sie bokiem? Ten sam tunel pokonać w poprzek. Jak masz dostęp do jakiejś bramy to otwieraj ją i zamykaj. My mieliśmy obok ujeżdżalni boisko. Z moją ulubienica wybierałam się tam aby pod nimi przechodzić. Potem powiązałam na nich sznurki, uwiązy, tasiemki i inne takie rzeczy i przez to przechodziłyśmy. Dziewczyny ze stajni zawsze patrzyły zdziwione co robimy, ale dzięki temu wzmocniłyśmy zaufanie i w terenie nie miałam problemu z niskimi gałęziami. Zawsze na mnie uważała ^^Generalnie jak rutyna na ujeżdżalni staje sie bardzo nieznośna, to takie zabawy są bardzo ciekawe i wzmacniają więź pomiędzy tobą a koniem ;)Pamiętaj też że drągi wcale nie muszą służyć do pokonywania ich a leżące bezpośrednio na ziemi wcale nie muszą być przechodzone do przodu...