a to zależy ;) Mój Gordon niby jest wolny, ale jak ostatnio go rozpędziłam, to tak lecieliśmy, że aż miałam łzy w oczach ;D Ogólnie lubię konie, nad którymi trzeba trochę popracować.
w sumie to wole konie nad którymi trzeba trochę popracować, bo jak dostane konia ktory będzie szedł jak w zegarku to owszem będzie to dużą przyjemności ale niczego się nienaucze
A ja lubię raczej te spokojne, niezbyt szybkie konie. Po prostu pewniej się na nich czuję, a to, że koń jest powolny, czasem wcale nie musi oznaczać, że chodzi "jak w zegarku"
Ja kocham konie szybkie . Osobiście mam taki nawyk , że zawsze poganinam konia ! Uczyłam się na bardzo szybkich i np. teraz jak pani mówi , żebym nie piszczała ja zamykam oczy i czuje się cudownie , tak zmysłowo , tak lekko , tak nieprzeciętnie .
Szybkie, ale dobrze reagujące na wędzidło . Ahhh... ostatnio na takim ideale jeździłam ;*** Mogą też być takie, które są średnie ( nie trzeba ich łydami pchać ciągle, ani wieszać się na wodzy, żeby konia zatrzymać ) .
Bardzo lubie konie idące do przodu no chyba, że takie pomiędzy troszke do robujania. Lubie gdy koń idzie rzwawo, energicznie, a nie się człapie świruje, że zaraz padnie wtedy moge skupić się bardziej na innych rzeczach. Dobrze jesli raz nadasz tępo i juz tak idzie cały czas czasem tylko zwolnisz lub przyśpieszysz. To tak jak kazać psu siedziec i zostać tak...
Wolicie konie bardzo szybkie, czy spokojniejsze, czy powolne jak żółwie?
Szybkie
a to zależy ;) Mój Gordon niby jest wolny, ale jak ostatnio go rozpędziłam, to tak lecieliśmy, że aż miałam łzy w oczach ;D Ogólnie lubię konie, nad którymi trzeba trochę popracować.
Lubię szybkie :D
ja kocham konie, które są energiczne, bardzo szybkie i duże
ja nie lubie koni do pchania ;/ osobiście wole konie do przodu i lubie z takowymi pracować a teren na takim koniu to tylko przyjemność :)
w sumie to wole konie nad którymi trzeba trochę popracować, bo jak dostane konia ktory będzie szedł jak w zegarku to owszem będzie to dużą przyjemności ale niczego się nienaucze
Zdecydowanie temperamentny koń to więcej wrażeń ;) choc raz się na tym mocno przejechałam, bo miesiąc spedziłam połamana ;)
jeszcze zależey. lubie takie i takie. xd ale na szybkim to jest coś. szczególnie w takim pełnym galopie. :)
A ja lubię raczej te spokojne, niezbyt szybkie konie. Po prostu pewniej się na nich czuję, a to, że koń jest powolny, czasem wcale nie musi oznaczać, że chodzi "jak w zegarku"
Mi zależy na czymś pomiędzy. Nie żebym musiała cały czas poganiać ale też żebym się nie bała że mi zaraz poniesie w siną dal.
Ja kocham konie szybkie . Osobiście mam taki nawyk , że zawsze poganinam konia ! Uczyłam się na bardzo szybkich i np. teraz jak pani mówi , żebym nie piszczała ja zamykam oczy i czuje się cudownie , tak zmysłowo , tak lekko , tak nieprzeciętnie .
Szybkie, ale dobrze reagujące na wędzidło . Ahhh... ostatnio na takim ideale jeździłam ;*** Mogą też być takie, które są średnie ( nie trzeba ich łydami pchać ciągle, ani wieszać się na wodzy, żeby konia zatrzymać ) .
zdecydowanie szybki... tylko się denerwuje jak mi człapie stepem 0,5 m/s xD
ja też lubie taki pomiędzy nie musze ich pchać ani hamować jak się rozpędzi i zawsze się czegoś można nauczyc;)
Bardzo lubie konie idące do przodu no chyba, że takie pomiędzy troszke do robujania. Lubie gdy koń idzie rzwawo, energicznie, a nie się człapie świruje, że zaraz padnie wtedy moge skupić się bardziej na innych rzeczach. Dobrze jesli raz nadasz tępo i juz tak idzie cały czas czasem tylko zwolnisz lub przyśpieszysz. To tak jak kazać psu siedziec i zostać tak...