hej;]w po zimie bede kupowała konia ,tylko nie wiem jaki kon bedzie dla mnie odpowiedni.mam 13 lat 169 cm i waze 55kg.jak narazie jezdze od 3 miesiecy i umiem (step,kłus,zaczynam galop).nie chciałabym jakiegos małego kucyka ,ale tez nie jakiegos wielkiego konia;)moglibyscie napisac jakies rasy koni i ile maja w kłebie,czy drogi jest koszt utzrymania,jaki rozmiar siodła by pasował.aaa...fajnie byłoby gadyby pojawiły sie jakies linki:)jak macie jakies rady albo ciekawe informacje to napiszcie z checia przeczytam;] z gory dzieki;)
To zależy do czego ten koń ma być. Odpowiedz sobie na pytania:1. Czy to ma być koń do rekreacji, wyjazdów w teren itp.2. A może ma być to koń na którym później chciałabyś startować w zawodach. Jeżeli tak to w jakich konkurencjach jeździeckich, na jakim poziomie itp.3. Ile chcesz przeznaczyć na kupno konia tj. jaką kwote tak mniej-więcej.Pamiętaj dobry koń kosztuje, konia dla siebie tzn. do wyjazdów w teren kupisz za mniejszą kwotę.Druga sprawa to odpowiedz sobie na pytanie czy Ciebie stać:1. Koń który jest w pensjonacie to wydatek około minimum od 350 zl do około 700 zł. To jeszcze zależy od regionu w którym mieszkasz. Przeważnie jest to koszt około 450-600 zł. W okolicach Warszawy ceny sięgają około 1000-1200zł. Wszystkie ceny podane są za miesięczne utrzymanie konia.2. Do tej ceny dodaj ceny kowala co 6 tygodni. Struganie i jak koń podkuty to podkowy również. Zależy po jakim podłożu koń chodzi i jak jest eksploatowany. Mniej więcej od 120 zł - 200zł z podkowami.3. Szczepienia i odrobaczania. Nie robisz tego raz na miesiąc ale w roku, ale liczyć trzeba. Do 100 zł z przyjazdem weterynarza do konia. Ale zależy. Cena ta może być większa albo mniejsza. +/- 30%.4. Sprzęt dla konia też kosztuje. Siodło, ogłowie, szczotki, kantary, uwiązy, derki, czapraki, podkładki pod siodło, owijki, ochraniacze itp. Ceny znajdziesz w necie na stronach internetowych sklepów jeździeckich. Ceny są różne w zależności jaki ma być to sprzęt, jakiej marki itp. Ceny siodeł nowych średniej jakości to wydatek 2000-4000zł. Z wyższej półki to wydatek od 4000-6000. Siodła profesjonalne od 6000 wzwyż. Siodło jest najdroższą częscią rzędu jeździeckiego. Jesteś młoda więc patrz przyszłościowo, rozwijasz się. Siodło kupuje się odpowiednie do grzbietu i kłębu konia oraz do wielkości twoich bioder (czyt. tyłka).Siodła klasyczne tzw. angielskie: osoby szczupłe rozmiar 16 do 16,5 calaosoby normalne rozmiar 17 do 17,5 calaosoby ponad normą to już jest duze siodło 18 cali.Sa to rozmiary siodeł clasycznych, classic.5. Pamietaj takze ze kon w kazdej chwili moze Ci zachorowac. Dolicz wizyty lekarza weterynarza. Sa to nie małe sumy. Kon w kazdej chwili moze miec atak kolki, moze zachorowac, miec uraz. Wtedy zwiazane z tym sa powazne sumy. Przemysl czy Cie stac na to.Pozatym przemysl, czy nie jest to tylko Twoja poczatkowa fascynacja konmi. Bez urazy pisze ale pomysl. Dziewczynka 13 lat, uczy sie jezdzic konno. Wiadomo wlasny kon to super sprawa. Ale pomysl czy kon pozniej Ci sie nie znudzi. Jest to zywe zwierze, nie oddasz go jak Ci sie znudzi. Koń wymaga pielegnacji, duzo, duzo bardzo duzo poswieconego czasu. Minimum 3 razy w tygodniu musisz byc u niego. Trenowac, jezdzic, spalac jego nadmiar energii. Przed Toba nauka, szkola. Pomysl czy bedziesz miala czas. Z coraz wyzszym awansem (szkola) bedziesz miala coraz wiecej nauki, egzaminow a tym samym coraz mniej czasu. Mniej czasu i na tym ucierpi kon. Gdy zachorujesz, musisz pomyslec o kims kto w tym czasie ruszy Twojego konia, kto sie nim zaopiekuje itp...
Jeszcze jedna rzecz: Pamietaj ze konia nie kupuje sie na rok czy 2 lata. JEst to obowiazek na całe życie zwierzaka. Konie fascynuja w wieku takim jakim jestes, pozniej fascynacja ta przechodzi na chlopców. W wieku okolo 17-18 lat stwierdzisz ze kon juz jest niepotrzebny, bo masz inna fascynacje, taka jaka masz teraz w wieku 13 lat - konia. I nie mow ze nie, bo to jest normalna rzecz. Zastanow sie nad tym bo kon jest dla odpowiedzialnych ludzi.Pomysl czy nie lepiej ksztalcic teraz swoje umiejetnosci jezdzieckie na roznych koniach. Jak nauczysz sie dobrze jezdzic poradzisz sobie z kazdym innym koniem. To jednak wymaga lat pracy i praktyki. Nie sztuką jest nauczyc sie jezdzic na jednym koniu. Sztuką jest porozumiec sie z kazdym wierzchowcem ktorego dosiadasz.Moja rada na podsumowanie: Naucz sie jezdzic przynajmniej na poziomie srednio-zaawansowanym, skoncz szkole srednia, badz w dzisiejszych czasach studia i jak dalej konie beda Cie interesowac, odkryjesz ze jest to Twoja pasja, pasja życiowa, kup sobie wtedy konia. Juz jako osoba dorosła i odpowiedzialna za swoje czyny.Pozdrawiam
Tak jak moja poprzedniczka napisała - opisz dokładnie co chciałabyś robić w przyszłości z koniem. Jeździć na zawody, czy raczej "mieć go dla siebie", tz. jeździć sobie w tereny, na ujeżdżalni itp. Jeśli chcesz kupić sobie konia na zawody to ja polecam konia czystej krwi angielskiej. "Angliki" świetnie skaczą i są najszybszymi końmi. Wykorzystuje się je głównie w wyścigach konnych i crossie, ponieważ świetnie radzą sobie w skokach. Są dość wysokie, bo osiągają od 160-190cm. Jest to rasa koni gorącokrwistych, więc musisz się liczyć z tym, że natrafisz na konia "z charakterkiem". ; ) Jednakże, bywają także przyjazne angliki.Jeśli natomiast nie interesują cię zawody, a zwykłe wyjazdy w teren sam na sam z koniem, to może koń huculski? Nie jest on wysoki (135-145cm), ale super w teren. Jest to rasa dość popularna w polsce, mało wymagająca, odporna i silna. Mimo małego wzrostu, mogą skakać nawet do 130cm. Jeśli natomiast nie odpowiada Ci wzrost hucuła, to może koń małopolski? Jest to szlachetna rasa, nieco wyższa od hucuła (ponad 150cm) lecz o podobnych cechach. Dobrze wykorzystują paszę, są wytrwałe i dzielne w pracy, idealne w teren.To oczywiście moje wstępne wskazówki. Jeśli zainteresuje Cię jakiś koń to najlepiej poszukaj o nim więcej informacji w internecie, ekcyklopediach, książkach o rasach. I pamiętaj, że koń to ogromny obowiązek! ;)
Na tym etapie to dla mnie pomysł bez sensu no chyba że twoi rodzice mają dużo kasy bo tak jak pisala trasgu to troche kosztuje... Ale i tak pomyśl, że przez całe życie nie będą twoimi sponsorami.
Najpierw pospadaj troche jak się polamiesz, kon po tobie przebiegnie, podepcze porządnie nogi i dalej będziesz chciała to robic, a rodzice ci pozwolą to będzie dobrze :)
Do tego powinnas dodać jeszcze instruktora/trenera jesli chcesz robić coś więcej w sumie to na tym etapie jakoś nie wyobrażam sobie żebyś jeździła sama...
A co do chorowania może być tak, że np. nie będziesz mogła jeździć powiecmy 2 tygodnie bo kon rozwali sobie noge, a płacić za pensjonat i tak trzeba chociaż koń stoi.
I własnie gdzie by był ten pensjonat czy jest dojazd czy mogłabyś do konia jeździć sama.
Też uwarzam, że będzie lepiej jesli najpierw skończysz liceum/technikum (chociaż 1kl i nauczysz się juz lepiej jeździć) bo jest naprawde sporo nauki, a potem matura. W tygodniu jak byś wyszła do szkoły na 8 to wracalabys pewnie koło 16 (7h lekcji) zależy czy bys dojeżdżała potem do domu jakiś obiadek i do stajni z 2h koło 19 byłabyś w domu odrobic lekcje i spać... Poprostu możesz nie miec juz czasu na inne przyjemniejsze rzeczy.
Najpierw proponuje ci sie samej np. zajmować psem :) ale bez narzekania że trzeba o 7 rano w mróz i deszcz wyjść i nawet weekend kiedy mogłabyś spać do poludnia.
Hmm , Trasgu bardzo dobrze napisala , kon to nie zabawka ktorą możemy po roku juz wywalić kon to wielka odpowiedzialność , wlasciwie na całe życie !
Chyba,że będzisz zmieniala konie jak rękawiczki ... Na twoim miejscu jeszcze nie kupowala bym konia.. , Szczerze , ja bym się nie wyrobila , ze szkołą , nie mial by kto sie nim opiekować kon by stał sam jak palec , ez opieki brudny , i zapewne moglo by mu się coś stać .
Ale jak juz wiesz ,że wyrobisz sie z czasem , kasą , sprzętem itp ...
To kup sobie Hucula nie są za wysokie i nie za niskie , albo Lipician , ale to już ..
Ksekresi sprzedanie konia to nie takie hop siup a przez np. 2 lata zdarzy się juz do niego przywiązac bardzo...
martus pojeździj z rok dwa. A może współdzierżawa konia na poczatek ? Mysle, że to nie kiepski pomysł i płacisz tylko połowe kosztów albo sam pensjonat + instruktor/trener albo jeszcze połowa kowala. Później możesz wziąść w całą dzierżawe. Zobaczysz jak to jest mieć konia.
hmm... Na Twoim miejscu zastanowiłabym się, czy po ciężkim upadku końmi się nie znudzę . Samo kupno konia to jest duży koszt - no chyba, że dla Ciebie 5 i więcej tysięcy to mało - , a co dopiero jego stałe utrzymanie - budowa stajni/hotel , wyżywienie, weterynarz, kowal etc. Powiem ci, że jeśli za pare miesięcy znudzą Ci się konie to sprzedaż rumaka będzie nie lada wyzwaniem, żeby trafił do dobrych ludzi, za dobrą cenę . Sama się przekonałam na własnej skórze jak mój tata sprzedawał 7 koni . Także radzę się zastanowić, poczekać, pojeździć, nabyć większego doświadczenia .
Dziewczyny!
Rozumiem, że martwicie się o to, czy da sobie radę z własnym koniem. Ale moim zdaniem, chyba nie jest aż tak niemądra, że nie wie jaki to obowiązek. martus zapytała się jakie rasy polecacie, a nie, czy znajdzie czas na konia. Więc nie zbaczajcie z tematu...
Pozatym, jeśli chce kupić sobie własnego konia, to chyba liczy się z tym, że będzie musiała bardzo dobrze gospodarować czasem oraz myślę, że czytała już o tym na różnych forach (daleko szukać nie musiała - m.in. na naszym jest b.dużo artykułów na temat własnego konia).
Bez obrazy: Dziewczynka 13 lat i 3 miesiace jezdzaca i kupuje konia. Na poczatku to super wyglada, zaczyna uczyc sie jazdy itd., lecz gdy dorasta kon nie jest juz taki fajny jak na poczatku, bo nie ma juz tyle czasu, bo jest wiecej obowiazkow, bo chce sie robic cos innego niz monotonna szkola, kon, lekcje, spac itd... Trzeba to dobrze przemyslec. Ile przypadkow juz mielismy takich w stajni w pensjonacie gdzie na moich oczach dziewczynki juz nie byly zainteresowane koniem, a rodzice z przywiazania nie chcieli go sprzedawac i w rezultacie sami chcieli sie nauczyc jezdzic, albo jak o malo co kon pozniej trafia na rzez bo nie ma co z nim zrobic a ciezko jest sprzedac. Dobry kon kosztuje, ale kazdego jest ciezko sprzedac.Ale juz nie o tym:Na poczatek jak chcesz miec swojego konia proponuje dzierzawe konia albo wspoldzierzawe jak juz ktos wspomnial wczesniej.Poznasz co to jest miec swojego konia, jakie sa wydatki, jaka opieka a przedewszystkim jaki to jest wielki obowiazek :)Zycze powodzenia
tak,hucul, malopolak, walijski cob lub kuc ( walijczycy sa roznego wzrostu i sa wytrzymale i dobre sportowo) 3 misciace i konia? ja juz 4 lata i nie mam konia wlasnego. Wczesniej to bym kupila ale w wieku 17 lat i studiami od nowego roku szkolnego nie mam zamiaru kupowac, bo po co na pol roku? no jak 13 lat konie wielka moja pasja byla, i chcialam miec jednego ale teraz nauka... chociaz konia bym wspolwydzierzawila jak by byly fundusze nawet teraz bo wiem ze ktos by zawsze sie opiekowal gdy egzaminy nad chodza
Dziewczyno! od 3 miesięcy jeździsz konno i już kupujesz konia??? Przepraszam, nie gniewaj się ale puknij się w głowkę! To niezbyt odpowiedzialne, z twego postu wynika że komplenie nie znasz się na koniach i nawet jeśli kupisz najlepszego na świecie to go zmarnujesz. Ucząc się jeździć należy jak najczęściej zmieniać konie a mając swojego będziesz jeździć tylko na nim i nigdy nie nauczysz się dobrze jeździć. Moja rada jest taka żebyś wstrzymała się z kupnem konia zanim nauczysz się w miarę jeździć, może być tak, że po roku jazda konna ci zbrzydnie (znam takie przypadki) i co wówczas zrobisz z koniem? Konia łatwo kupić, gorzej sprzedać, poza tym utrzymanie, kupno sprzętu to bardzo duży wydatek. No i w szkółce bądź klubie zawsze są jazdy z instruktorem a kto Cię będzie dalej uczył na twoim koniu? Prywatne lekcje kosztyują a konia od czasu do czasu też ktoś będzie musiał ustawić do pionu bo nawet koń-profesor chodzący wyłącznie pod niedoświadczoną małolatą stanie się wredny, nieposłuszny, nieczuły na pomoce, zmarnuje się poprostu. Radzę ci to jako instruktor ale sama kiedyś byłam w takiej sytuacji i uwierz, że nie był to dobry pomysł.
dzieki za odpowiedzi:)wiem,ze kon to wielkaa odpowiedzialnosc i zdaje sb sprawe jakie beda koszty utrzymania i kupna konia.od 3 miesiecy jezdze regularnie 2-3 razy w tygodniu.od 11 lat jezdzilam tak 1-4 razy w miesiacu.wiem ,ze kupno konia to nie jest jak kupno telefonu.mieszkam blisko stajni ,takze nie bedzie problemu ,a konia wolałabym rekreacyjnego.tereny itd.itp.;]
Jezeli juz zdecydujesz sie na kupno a chcesz konia dla siebie, tzn. w tereny itp. to podaj jakie masz fundusze na jego kupno i jakie konie wolisz, mniejsze, wieksze, mocniejszej budowy czy szczuplejsze, i taki przedzial cenowy ile jestes w stanie max dac... a cos pomozemy...
Mocniejszej budowy, konie doskonałe w teren, spokojne, opanowane, cierpliwe, a zarówno żywe srebro pod siodłem to irish cob. Niezwykle chwytaja za oko:) Jak poszukasz to za około 10000zł znalazłabyś.Coś tańszego to polecam haflingery, mocniejsze konie izabelowate, również dobrze spisują się w hipoterapii i w terenach. Do 7 tys. kupisz.Możesz też poszukać jakiegoś konia śląskiego. Mocne, wytrzymałe, i w przyzwoitych cenach można kupić.Podane rasy są wytrzymałe, dobrze wykorzystujące pasze, i bezproblemowe. Co koń to charakter a od każdej reguły są wyjątki także trzeba szukać odpowiedniego kandydata.Możesz też poszukać wśród koni SP. Jest to szlachetna półkrew, koń tej rasy jest mieszanką i domieszką innych ras. Ceny zaczynają się od 2000zł w górę. Są różnej wysokości i maści.Również jeżeli wolisz mniejsze konie odpowiedni może być konik polski albo hucuły. Lecz tutaj możesz natrafisz na konia "uparciucha" co wymaga zdecydowania od jeźdźca i czasem mocnej ręki.
Haflingery są kochane ;) mamy 2 w stajni, bardzo spokojne, nie płochliwe i towarzyskie ;)Aczkolwiek czasami jak im odwali to najlepszego jeźdźca potrafią zrzucić ;D (mowa tu o tych z mojej stajni)
Hucuły są nadzyczajnie tanie w utrzymaniu bo nie mają wygórowanych potrzeb ale są bardzo uparte i potrzebują często twardej ręki dlatego ty jako nowicjuszka nie kupuj sobie hucuła bo to on Cię wychowa a nie ty jego. Jak już się uparłaś na własnego konia to polecam konie małopolskie lub kuce felińskie, są również wytrzymałe, nie za wysokie, niewymagające. Pytasz o koszt utrzymania takiego czy innego konia tymczasem te koszty niewiele się zmieniają a jeśli będziesz konia trzymała w pensjonacie to tym bardziej kwota będzie taka sama za hucuła jak i za np. małopolaka. Za szczepienia, odrobaczanie, kowala, sprzęt płaci się tyle samo bez wzgędu na rasę. Więc licz się z tym, że miesięcznie utrzymanie konia będzie kosztowało ok 500-600 zł, dodatkowo płacisz za weterynarza i kowala, dojazdy, trening konia i Ciebie itp. Poszukaj na naszym forum wpisów, któraś z dziewczyn opisywała i obliczała ile kosztuje utrymanie konia.
dzieki za pomoc ;)a czy mozecie mi powiedziec jakie siodło kupic?<cena ,rozmiar>jak dopasowac?hucuł ma 150 cm w kłebie.na siodło moge wydac maks 650 zł wiem ,ze to mało ,ale moze byc uzywane tylko w lepszym stanie;]
Siodło dobiera sie do każdego konia indywidualnie, hucuły też różnią się między sobą budową ciała, kłębu itd. Lepiej poroś kogoś kto się na tym zna i widział konia na oczy o poradę i z nim wybierz się do sklepu. Na allegro są gotowe, całkiem niezłe zestawy za ok 600zł (ogłowie+ kompletne siodło) ogłowia i kantary dla hucułów mają rozmiar 2 lub cob (to ten sam rozmiar tylko każda firma inaczej oznacza), rozmiar siedziska dobierasz do siebie -jeśli jesteś drobna to 16-17,5" dla osób o dużej pupie wybiera się większe rozmiary. Popręg 100-110cm -zależy czy hucuł otyły czy szczupły. Najważniejszy jest rozstaw kłębu, niektóre hucuły mają dość wydatne kłęby a niektóre są okrąglutkie i nawet tego kłębu nie widać dlatego poroś o kogoś pomoc w doborze siodła bo to bardzo ważne (między kłębem a przednim łękiem musi być przerwa wysokości 4 palców). A co ty na te hucuły się uparłaś? Zobaczysz, że bedziesz się wkurzać jak wszyscy będą galopować a twój uparty hucuł tylko kłus, wszyscy przeskoczą przeszkodę a twój uparty hucuł sie zatrzyma lub przebiegnie przez nią rozwalając przy okazji pół parkuru. -Żeby nie było, że nikt nie ostrzegał ale pojeździj trochę na hucułach to się przekonasz (nie wszystkie takie są, oby tobie trafił sie ambitny hucuł ale w większości trzeba się naprawdę napracować żeby coś z niego wydusić). A pamiętaj, że jak już kupisz konia to wycofać się będzie ciężko. Przemyśl zanim zdecydujesz się na hucuła.
hej;]w po zimie bede kupowała konia ,tylko nie wiem jaki kon bedzie dla mnie odpowiedni.mam 13 lat 169 cm i waze 55kg.jak narazie jezdze od 3 miesiecy i umiem (step,kłus,zaczynam galop).nie chciałabym jakiegos małego kucyka ,ale tez nie jakiegos wielkiego konia;)moglibyscie napisac jakies rasy koni i ile maja w kłebie,czy drogi jest koszt utzrymania,jaki rozmiar siodła by pasował.aaa...fajnie byłoby gadyby pojawiły sie jakies linki:)jak macie jakies rady albo ciekawe informacje to napiszcie z checia przeczytam;] z gory dzieki;)
To zależy do czego ten koń ma być. Odpowiedz sobie na pytania:1. Czy to ma być koń do rekreacji, wyjazdów w teren itp.2. A może ma być to koń na którym później chciałabyś startować w zawodach. Jeżeli tak to w jakich konkurencjach jeździeckich, na jakim poziomie itp.3. Ile chcesz przeznaczyć na kupno konia tj. jaką kwote tak mniej-więcej.Pamiętaj dobry koń kosztuje, konia dla siebie tzn. do wyjazdów w teren kupisz za mniejszą kwotę.Druga sprawa to odpowiedz sobie na pytanie czy Ciebie stać:1. Koń który jest w pensjonacie to wydatek około minimum od 350 zl do około 700 zł. To jeszcze zależy od regionu w którym mieszkasz. Przeważnie jest to koszt około 450-600 zł. W okolicach Warszawy ceny sięgają około 1000-1200zł. Wszystkie ceny podane są za miesięczne utrzymanie konia.2. Do tej ceny dodaj ceny kowala co 6 tygodni. Struganie i jak koń podkuty to podkowy również. Zależy po jakim podłożu koń chodzi i jak jest eksploatowany. Mniej więcej od 120 zł - 200zł z podkowami.3. Szczepienia i odrobaczania. Nie robisz tego raz na miesiąc ale w roku, ale liczyć trzeba. Do 100 zł z przyjazdem weterynarza do konia. Ale zależy. Cena ta może być większa albo mniejsza. +/- 30%.4. Sprzęt dla konia też kosztuje. Siodło, ogłowie, szczotki, kantary, uwiązy, derki, czapraki, podkładki pod siodło, owijki, ochraniacze itp. Ceny znajdziesz w necie na stronach internetowych sklepów jeździeckich. Ceny są różne w zależności jaki ma być to sprzęt, jakiej marki itp. Ceny siodeł nowych średniej jakości to wydatek 2000-4000zł. Z wyższej półki to wydatek od 4000-6000. Siodła profesjonalne od 6000 wzwyż. Siodło jest najdroższą częscią rzędu jeździeckiego. Jesteś młoda więc patrz przyszłościowo, rozwijasz się. Siodło kupuje się odpowiednie do grzbietu i kłębu konia oraz do wielkości twoich bioder (czyt. tyłka).Siodła klasyczne tzw. angielskie: osoby szczupłe rozmiar 16 do 16,5 calaosoby normalne rozmiar 17 do 17,5 calaosoby ponad normą to już jest duze siodło 18 cali.Sa to rozmiary siodeł clasycznych, classic.5. Pamietaj takze ze kon w kazdej chwili moze Ci zachorowac. Dolicz wizyty lekarza weterynarza. Sa to nie małe sumy. Kon w kazdej chwili moze miec atak kolki, moze zachorowac, miec uraz. Wtedy zwiazane z tym sa powazne sumy. Przemysl czy Cie stac na to.Pozatym przemysl, czy nie jest to tylko Twoja poczatkowa fascynacja konmi. Bez urazy pisze ale pomysl. Dziewczynka 13 lat, uczy sie jezdzic konno. Wiadomo wlasny kon to super sprawa. Ale pomysl czy kon pozniej Ci sie nie znudzi. Jest to zywe zwierze, nie oddasz go jak Ci sie znudzi. Koń wymaga pielegnacji, duzo, duzo bardzo duzo poswieconego czasu. Minimum 3 razy w tygodniu musisz byc u niego. Trenowac, jezdzic, spalac jego nadmiar energii. Przed Toba nauka, szkola. Pomysl czy bedziesz miala czas. Z coraz wyzszym awansem (szkola) bedziesz miala coraz wiecej nauki, egzaminow a tym samym coraz mniej czasu. Mniej czasu i na tym ucierpi kon. Gdy zachorujesz, musisz pomyslec o kims kto w tym czasie ruszy Twojego konia, kto sie nim zaopiekuje itp...
Jeszcze jedna rzecz: Pamietaj ze konia nie kupuje sie na rok czy 2 lata. JEst to obowiazek na całe życie zwierzaka. Konie fascynuja w wieku takim jakim jestes, pozniej fascynacja ta przechodzi na chlopców. W wieku okolo 17-18 lat stwierdzisz ze kon juz jest niepotrzebny, bo masz inna fascynacje, taka jaka masz teraz w wieku 13 lat - konia. I nie mow ze nie, bo to jest normalna rzecz. Zastanow sie nad tym bo kon jest dla odpowiedzialnych ludzi.Pomysl czy nie lepiej ksztalcic teraz swoje umiejetnosci jezdzieckie na roznych koniach. Jak nauczysz sie dobrze jezdzic poradzisz sobie z kazdym innym koniem. To jednak wymaga lat pracy i praktyki. Nie sztuką jest nauczyc sie jezdzic na jednym koniu. Sztuką jest porozumiec sie z kazdym wierzchowcem ktorego dosiadasz.Moja rada na podsumowanie: Naucz sie jezdzic przynajmniej na poziomie srednio-zaawansowanym, skoncz szkole srednia, badz w dzisiejszych czasach studia i jak dalej konie beda Cie interesowac, odkryjesz ze jest to Twoja pasja, pasja życiowa, kup sobie wtedy konia. Juz jako osoba dorosła i odpowiedzialna za swoje czyny.Pozdrawiam
Tak jak moja poprzedniczka napisała - opisz dokładnie co chciałabyś robić w przyszłości z koniem. Jeździć na zawody, czy raczej "mieć go dla siebie", tz. jeździć sobie w tereny, na ujeżdżalni itp. Jeśli chcesz kupić sobie konia na zawody to ja polecam konia czystej krwi angielskiej. "Angliki" świetnie skaczą i są najszybszymi końmi. Wykorzystuje się je głównie w wyścigach konnych i crossie, ponieważ świetnie radzą sobie w skokach. Są dość wysokie, bo osiągają od 160-190cm. Jest to rasa koni gorącokrwistych, więc musisz się liczyć z tym, że natrafisz na konia "z charakterkiem". ; ) Jednakże, bywają także przyjazne angliki.Jeśli natomiast nie interesują cię zawody, a zwykłe wyjazdy w teren sam na sam z koniem, to może koń huculski? Nie jest on wysoki (135-145cm), ale super w teren. Jest to rasa dość popularna w polsce, mało wymagająca, odporna i silna. Mimo małego wzrostu, mogą skakać nawet do 130cm. Jeśli natomiast nie odpowiada Ci wzrost hucuła, to może koń małopolski? Jest to szlachetna rasa, nieco wyższa od hucuła (ponad 150cm) lecz o podobnych cechach. Dobrze wykorzystują paszę, są wytrwałe i dzielne w pracy, idealne w teren.To oczywiście moje wstępne wskazówki. Jeśli zainteresuje Cię jakiś koń to najlepiej poszukaj o nim więcej informacji w internecie, ekcyklopediach, książkach o rasach. I pamiętaj, że koń to ogromny obowiązek! ;)
Na tym etapie to dla mnie pomysł bez sensu no chyba że twoi rodzice mają dużo kasy bo tak jak pisala trasgu to troche kosztuje... Ale i tak pomyśl, że przez całe życie nie będą twoimi sponsorami. Najpierw pospadaj troche jak się polamiesz, kon po tobie przebiegnie, podepcze porządnie nogi i dalej będziesz chciała to robic, a rodzice ci pozwolą to będzie dobrze :) Do tego powinnas dodać jeszcze instruktora/trenera jesli chcesz robić coś więcej w sumie to na tym etapie jakoś nie wyobrażam sobie żebyś jeździła sama... A co do chorowania może być tak, że np. nie będziesz mogła jeździć powiecmy 2 tygodnie bo kon rozwali sobie noge, a płacić za pensjonat i tak trzeba chociaż koń stoi. I własnie gdzie by był ten pensjonat czy jest dojazd czy mogłabyś do konia jeździć sama. Też uwarzam, że będzie lepiej jesli najpierw skończysz liceum/technikum (chociaż 1kl i nauczysz się juz lepiej jeździć) bo jest naprawde sporo nauki, a potem matura. W tygodniu jak byś wyszła do szkoły na 8 to wracalabys pewnie koło 16 (7h lekcji) zależy czy bys dojeżdżała potem do domu jakiś obiadek i do stajni z 2h koło 19 byłabyś w domu odrobic lekcje i spać... Poprostu możesz nie miec juz czasu na inne przyjemniejsze rzeczy. Najpierw proponuje ci sie samej np. zajmować psem :) ale bez narzekania że trzeba o 7 rano w mróz i deszcz wyjść i nawet weekend kiedy mogłabyś spać do poludnia.
Hmm , Trasgu bardzo dobrze napisala , kon to nie zabawka ktorą możemy po roku juz wywalić kon to wielka odpowiedzialność , wlasciwie na całe życie ! Chyba,że będzisz zmieniala konie jak rękawiczki ... Na twoim miejscu jeszcze nie kupowala bym konia.. , Szczerze , ja bym się nie wyrobila , ze szkołą , nie mial by kto sie nim opiekować kon by stał sam jak palec , ez opieki brudny , i zapewne moglo by mu się coś stać . Ale jak juz wiesz ,że wyrobisz sie z czasem , kasą , sprzętem itp ... To kup sobie Hucula nie są za wysokie i nie za niskie , albo Lipician , ale to już ..
Ksekresi sprzedanie konia to nie takie hop siup a przez np. 2 lata zdarzy się juz do niego przywiązac bardzo... martus pojeździj z rok dwa. A może współdzierżawa konia na poczatek ? Mysle, że to nie kiepski pomysł i płacisz tylko połowe kosztów albo sam pensjonat + instruktor/trener albo jeszcze połowa kowala. Później możesz wziąść w całą dzierżawe. Zobaczysz jak to jest mieć konia.
hmm... Na Twoim miejscu zastanowiłabym się, czy po ciężkim upadku końmi się nie znudzę . Samo kupno konia to jest duży koszt - no chyba, że dla Ciebie 5 i więcej tysięcy to mało - , a co dopiero jego stałe utrzymanie - budowa stajni/hotel , wyżywienie, weterynarz, kowal etc. Powiem ci, że jeśli za pare miesięcy znudzą Ci się konie to sprzedaż rumaka będzie nie lada wyzwaniem, żeby trafił do dobrych ludzi, za dobrą cenę . Sama się przekonałam na własnej skórze jak mój tata sprzedawał 7 koni . Także radzę się zastanowić, poczekać, pojeździć, nabyć większego doświadczenia .
poradze ci fiordy 130-150cm
Dziewczyny! Rozumiem, że martwicie się o to, czy da sobie radę z własnym koniem. Ale moim zdaniem, chyba nie jest aż tak niemądra, że nie wie jaki to obowiązek. martus zapytała się jakie rasy polecacie, a nie, czy znajdzie czas na konia. Więc nie zbaczajcie z tematu... Pozatym, jeśli chce kupić sobie własnego konia, to chyba liczy się z tym, że będzie musiała bardzo dobrze gospodarować czasem oraz myślę, że czytała już o tym na różnych forach (daleko szukać nie musiała - m.in. na naszym jest b.dużo artykułów na temat własnego konia).
Bez obrazy: Dziewczynka 13 lat i 3 miesiace jezdzaca i kupuje konia. Na poczatku to super wyglada, zaczyna uczyc sie jazdy itd., lecz gdy dorasta kon nie jest juz taki fajny jak na poczatku, bo nie ma juz tyle czasu, bo jest wiecej obowiazkow, bo chce sie robic cos innego niz monotonna szkola, kon, lekcje, spac itd... Trzeba to dobrze przemyslec. Ile przypadkow juz mielismy takich w stajni w pensjonacie gdzie na moich oczach dziewczynki juz nie byly zainteresowane koniem, a rodzice z przywiazania nie chcieli go sprzedawac i w rezultacie sami chcieli sie nauczyc jezdzic, albo jak o malo co kon pozniej trafia na rzez bo nie ma co z nim zrobic a ciezko jest sprzedac. Dobry kon kosztuje, ale kazdego jest ciezko sprzedac.Ale juz nie o tym:Na poczatek jak chcesz miec swojego konia proponuje dzierzawe konia albo wspoldzierzawe jak juz ktos wspomnial wczesniej.Poznasz co to jest miec swojego konia, jakie sa wydatki, jaka opieka a przedewszystkim jaki to jest wielki obowiazek :)Zycze powodzenia
Trasgu - co do Twojej ostatniej wypowiedzi - zgadzam się z Tobą całkowicie .
tak,hucul, malopolak, walijski cob lub kuc ( walijczycy sa roznego wzrostu i sa wytrzymale i dobre sportowo) 3 misciace i konia? ja juz 4 lata i nie mam konia wlasnego. Wczesniej to bym kupila ale w wieku 17 lat i studiami od nowego roku szkolnego nie mam zamiaru kupowac, bo po co na pol roku? no jak 13 lat konie wielka moja pasja byla, i chcialam miec jednego ale teraz nauka... chociaz konia bym wspolwydzierzawila jak by byly fundusze nawet teraz bo wiem ze ktos by zawsze sie opiekowal gdy egzaminy nad chodza
Dziewczyno! od 3 miesięcy jeździsz konno i już kupujesz konia??? Przepraszam, nie gniewaj się ale puknij się w głowkę! To niezbyt odpowiedzialne, z twego postu wynika że komplenie nie znasz się na koniach i nawet jeśli kupisz najlepszego na świecie to go zmarnujesz. Ucząc się jeździć należy jak najczęściej zmieniać konie a mając swojego będziesz jeździć tylko na nim i nigdy nie nauczysz się dobrze jeździć. Moja rada jest taka żebyś wstrzymała się z kupnem konia zanim nauczysz się w miarę jeździć, może być tak, że po roku jazda konna ci zbrzydnie (znam takie przypadki) i co wówczas zrobisz z koniem? Konia łatwo kupić, gorzej sprzedać, poza tym utrzymanie, kupno sprzętu to bardzo duży wydatek. No i w szkółce bądź klubie zawsze są jazdy z instruktorem a kto Cię będzie dalej uczył na twoim koniu? Prywatne lekcje kosztyują a konia od czasu do czasu też ktoś będzie musiał ustawić do pionu bo nawet koń-profesor chodzący wyłącznie pod niedoświadczoną małolatą stanie się wredny, nieposłuszny, nieczuły na pomoce, zmarnuje się poprostu. Radzę ci to jako instruktor ale sama kiedyś byłam w takiej sytuacji i uwierz, że nie był to dobry pomysł.
dzieki za odpowiedzi:)wiem,ze kon to wielkaa odpowiedzialnosc i zdaje sb sprawe jakie beda koszty utrzymania i kupna konia.od 3 miesiecy jezdze regularnie 2-3 razy w tygodniu.od 11 lat jezdzilam tak 1-4 razy w miesiacu.wiem ,ze kupno konia to nie jest jak kupno telefonu.mieszkam blisko stajni ,takze nie bedzie problemu ,a konia wolałabym rekreacyjnego.tereny itd.itp.;]
Jezeli juz zdecydujesz sie na kupno a chcesz konia dla siebie, tzn. w tereny itp. to podaj jakie masz fundusze na jego kupno i jakie konie wolisz, mniejsze, wieksze, mocniejszej budowy czy szczuplejsze, i taki przedzial cenowy ile jestes w stanie max dac... a cos pomozemy...
wolałabym takie koniki 150-160 ,mocniejszej budowy tak gdzies do 10-7 tysiecy.
Mocniejszej budowy, konie doskonałe w teren, spokojne, opanowane, cierpliwe, a zarówno żywe srebro pod siodłem to irish cob. Niezwykle chwytaja za oko:) Jak poszukasz to za około 10000zł znalazłabyś.Coś tańszego to polecam haflingery, mocniejsze konie izabelowate, również dobrze spisują się w hipoterapii i w terenach. Do 7 tys. kupisz.Możesz też poszukać jakiegoś konia śląskiego. Mocne, wytrzymałe, i w przyzwoitych cenach można kupić.Podane rasy są wytrzymałe, dobrze wykorzystujące pasze, i bezproblemowe. Co koń to charakter a od każdej reguły są wyjątki także trzeba szukać odpowiedniego kandydata.Możesz też poszukać wśród koni SP. Jest to szlachetna półkrew, koń tej rasy jest mieszanką i domieszką innych ras. Ceny zaczynają się od 2000zł w górę. Są różnej wysokości i maści.Również jeżeli wolisz mniejsze konie odpowiedni może być konik polski albo hucuły. Lecz tutaj możesz natrafisz na konia "uparciucha" co wymaga zdecydowania od jeźdźca i czasem mocnej ręki.
Haflingery są kochane ;) mamy 2 w stajni, bardzo spokojne, nie płochliwe i towarzyskie ;)Aczkolwiek czasami jak im odwali to najlepszego jeźdźca potrafią zrzucić ;D (mowa tu o tych z mojej stajni)
dowiedziałam sie ,ze konie huculskie sa mocno zbudowane i odporne na choroby .czy wiecie jaki jest koszt utrzymania takiego hucułaka?
Hucuły są nadzyczajnie tanie w utrzymaniu bo nie mają wygórowanych potrzeb ale są bardzo uparte i potrzebują często twardej ręki dlatego ty jako nowicjuszka nie kupuj sobie hucuła bo to on Cię wychowa a nie ty jego. Jak już się uparłaś na własnego konia to polecam konie małopolskie lub kuce felińskie, są również wytrzymałe, nie za wysokie, niewymagające. Pytasz o koszt utrzymania takiego czy innego konia tymczasem te koszty niewiele się zmieniają a jeśli będziesz konia trzymała w pensjonacie to tym bardziej kwota będzie taka sama za hucuła jak i za np. małopolaka. Za szczepienia, odrobaczanie, kowala, sprzęt płaci się tyle samo bez wzgędu na rasę. Więc licz się z tym, że miesięcznie utrzymanie konia będzie kosztowało ok 500-600 zł, dodatkowo płacisz za weterynarza i kowala, dojazdy, trening konia i Ciebie itp. Poszukaj na naszym forum wpisów, któraś z dziewczyn opisywała i obliczała ile kosztuje utrymanie konia.
dzieki za pomoc ;)a czy mozecie mi powiedziec jakie siodło kupic?<cena ,rozmiar>jak dopasowac?hucuł ma 150 cm w kłebie.na siodło moge wydac maks 650 zł wiem ,ze to mało ,ale moze byc uzywane tylko w lepszym stanie;]
Siodło dobiera sie do każdego konia indywidualnie, hucuły też różnią się między sobą budową ciała, kłębu itd. Lepiej poroś kogoś kto się na tym zna i widział konia na oczy o poradę i z nim wybierz się do sklepu. Na allegro są gotowe, całkiem niezłe zestawy za ok 600zł (ogłowie+ kompletne siodło) ogłowia i kantary dla hucułów mają rozmiar 2 lub cob (to ten sam rozmiar tylko każda firma inaczej oznacza), rozmiar siedziska dobierasz do siebie -jeśli jesteś drobna to 16-17,5" dla osób o dużej pupie wybiera się większe rozmiary. Popręg 100-110cm -zależy czy hucuł otyły czy szczupły. Najważniejszy jest rozstaw kłębu, niektóre hucuły mają dość wydatne kłęby a niektóre są okrąglutkie i nawet tego kłębu nie widać dlatego poroś o kogoś pomoc w doborze siodła bo to bardzo ważne (między kłębem a przednim łękiem musi być przerwa wysokości 4 palców). A co ty na te hucuły się uparłaś? Zobaczysz, że bedziesz się wkurzać jak wszyscy będą galopować a twój uparty hucuł tylko kłus, wszyscy przeskoczą przeszkodę a twój uparty hucuł sie zatrzyma lub przebiegnie przez nią rozwalając przy okazji pół parkuru. -Żeby nie było, że nikt nie ostrzegał ale pojeździj trochę na hucułach to się przekonasz (nie wszystkie takie są, oby tobie trafił sie ambitny hucuł ale w większości trzeba się naprawdę napracować żeby coś z niego wydusić). A pamiętaj, że jak już kupisz konia to wycofać się będzie ciężko. Przemyśl zanim zdecydujesz się na hucuła.