Reklama
  • Bajaa2012-03-27 22:37:46

    Mam 6 letnią kobyłkę z chumorami tzn. lubi kopać i gryźć inne konie. Podczas lekcji w pewnym momęcie nie chce przejść do kłusa. Gdy daję jej bata na zad szczela barany, czasmi idzie do przodu a czasami nie. Chciałabym ją porządnie ruszyć bo ma potencjał do skoków.Jężdżę bez instruktora. Co mam z nią zrobić? Jakie metody zastosować?

  • redakcja 2012-03-27 20:55:13

    patrząc na to co napisałaś nasuwa mi się kilka pytań - między innymi jedno, spowodowane ortografią - ile Ty masz lat?a co do Twoich pytań:radziłabym zacząć jeździć z kimś kto pomógłby Ci patrząc z ziemi na Twoją jazdę (np. instruktor), bądź będzie mógł wsiąść na Twoją kobyłkę i ją "przejechać" nie pogarszając sytuacji...Co możesz zrobić - po pierwsze nie dawaj jej zwalniać (kosztem wszelakiego ustawienia, kontaktu - nie może zmieniać chodu wg swoich upodobań) - jedź ją mocno do przodu... oprócz tego: nie dawaj jej się nudzić - szansy i czasu na kombinowanie "jakby to Ci życie uprzykrzyć", staraj się nie "dawać bata", a jedynie ją lekko nim dotykać (irytować, tak by się ruszyła) i wyłącznie wtedy, gdy równocześnie używasz łydek; a jeśli dajesz bata, to przygotuj się na bryknięcie. Niektóre kobyłki tak mają, że gdy zaczynasz z nimi walczyć na baty i bryki, nie poddają się, tylko jeszcze bardziej się wkurzają. Nie dawaj jej się wyprowadzić z równowagi - przy kobietach/kobyłkach to jest ważne, szczególnie, że gdy Ty się wkurzasz to ją nakręcasz i odwrotnie.Jedna dodatkowa rada - nie skacz dopóki nie będziesz umiała nad nią zapanować na normalnej jeździe.

  • SrokatyArab 2012-03-27 21:58:28

    Tak to jest jak dzieci lub początkujące nastolatki biorą się za jeżdżenie trudnych koni samemu. Potem się dziwią że koń bryka, szarpie łbem, albo w ogóle nie chce chodzić. Szkoda, że na posiadanie własnego konia nie ma jakichś castingów. Żadne metody nie zastąpią porządnego instruktora.

  • WeteranV2000 2012-03-28 17:38:09

    Spróbuj oddać jej wodze i "truchtać" sobie na niej kłusem na luźnej wodzy. Niech kobyłka chodzi sobie gdzie chce, robi zakręty gdzie chce, ty tylko siedź i popędzaj ją łydką w kłusie, to samo w galopie. jazdy te nie muszą być długie... to nie ma być trening kondycyjny dla konia tylko próba pokazania jej, że ruch do przodu może być przyjemny. Po kilku takich sielankowych jazdach, kiedy zobaczysz poprawę w jej chęci ruchu do przodu, zacznij jeździć na kontakcie ale dalej nie wymagaj od niej więcej, żadnych prób zbierania jej na siłę czy innych takich podobnych. Kiedy zobaczysz, że kobyłka nie zaczyna znowu stawiać oporów i cofać się do tego co było na początku, zacznij przejścia  kilka kroków stępem- kilka kroków kłusem i tak w kółko przez kilka minutek, następnie od razu po takim ćwiczonku zakłusuj i zrób kłusem 2-3 okrążenia na placu potem przejdź do stępa.  Po takim czymś twoja klacz powinna zacząć odzyskiwać chęć ruchu do przodu.Musisz jednak pamiętać o tym, że żadne forum anie strona internetowa czy książka nie zastąpi Ci prawdziwego trenera albo chociaż osoby która się na tym zna i potrafi Ci powiedzieć w czym robisz błąd. Pozdrawiam ;)

  • Reklama
  • Bajaa 2012-03-29 19:50:28

    Mam 14 lat. Jeżdżę  4 lat. Dobrze sobie radzę a nawet jni najlepiej. Jeżdzę z moimi koleżankami i mi pomagają. Chciała się tylko dowiedzieć jakie jest wasze zdanie. Dziękuje za radę. Byłam niedawno u dobrej trenerki i mi doradziła kilka spraw.

  • Aduskon 2012-03-29 21:55:48

    Ja Ci poradzę tą książkę http://www.larix.lublin.pl/product_info.php/products_id/12606   Jest na prawdę świetna, jeśli jeździsz bez trenera sporo może Ci dać. Jest napisana fachowym ale jednocześnie dość zrozumiałym językiem a metody w niej opisane są na prawdę bardzo dobre, zresztą na przykładach czołowych jeźdźców opisywane są sytuacje. Ja ją czytam i pokrywa się częściowo z tym co mówi mi trener, ale o wiele lepiej wszystko zapamiętuję i łatwiej mi się skupić na konkretnych rzeczach czytając to oprócz treningów. Jest droga, ale warto. ;)



Reklama
Reklama