Ja też tak kiedyś myślałam. Ludzie myślą, że jazda konna wygląda jak jazda w westernach. Kopie się konia, żeby ruszył, a żeby się zatrzymał trzeba ciągnąć za wodze. Tu jednak nie jest tak łatwo! ;p
Też mam takie wrażenie, ale nie mam pojęcia dlaczego tak jest:(Podam przykład mojego brata: W zeszłym roku miała fobię szkolną i pani psychiatra zaproponowała rodzicom, aby mógł mieć jakiś kontakt ze zwierzętami<pomińmy to,że mam w domu 3 konie, 3 psy, 3 koty i rybki, które są brata>, więc mama powiedziała P. doktor,że jeżdżę konno i może mógłby ze mną. Brat cały happy. Oczywiście mówi,ze to takie proste i nie wiem jak nie można się nauczyć jeździć konno..., ale po pierwszej lekcji na lonży gdzie anglezował w kłusie w domu stwierdził,że odwidziało mu się. Porę dni później przyznała się,że nie jest to takie łatwe.;D
Powiem że jak nie jeździłam też tak myślałam ale gdy uczyłam się anglezować, jeździć w ćwiczebnym, siodłać, kiełznać, skakać, galopu to zmieniłam zdanie teraz jest prosta bo już to opanowałam.Mój kolega tez tak uważał wzięłam go raz, posadziłam na koniu i na lonży próbował anglezować czy jeździć w ćwiczebnym.Powiedział że to trudne, a wygląda tak łatwo. I właśnie wkurzają mnie takie opinie, niech spróbują, a później coś mówią!
tak . !ludzie myślą,że jak wsiądą na konia to tylko tyle . !dopóki nie będą musieli "popracować" na koniku . ;)nie wiem dlaczego tak się dzieje ;może dlatego,że widzą drugie żywe stworzenie to myślą,że koń tylko pracuje.;);D
ja też uważam, że to nie jest takie proste. mam za sobą już pewnie około 100 lekcji. jazd jeszcze więceeej... a i tak na lekcjach robię dużo błędów. zazwyczaj takich niedużych. i zawsze takie same.dużo osób uważa, że jazda konna to prostu sport. wsiadasz i jedziesz. a tak naprawdę jest inaczej. kiedyś nawet ktoś mi powiedział, że jazda konna jest łatwiejsza od jazdy samochodem, ale ja myślę, że jest inaczej.
No właśnie, ludzie sobie myślą, że wsiadasz na konia i on Cie sam wozi. A anglezowanie to nic trudnego, bo co za problem podnosic tyłkek w góre w doł, w góre w dól i tak dalej. A skoki? Galop? Przecież koń to umie i sam nas powiezie, zna dobrze ujedżalnie, wie gdzie ma skręcać i tak dalej..
często spotykam się z ludźmi, którzy myślą że to takie łatwe, jak wracam z jazdy i jestem zmęczona (często pracuje na "ciężkim" koniu) to oni mówią że jak to możliwe, przecież ja wsiadam i to by było na tyle xD oni chyba jazdę konną wyobrażają sobie jak siedzenie w fotelu z wodzami w ręku i jazda ;d jeśli nigdy nie wsiądą na konia to nie zrozumieją, nie ma takiej opcji.A co do zmęczenia po jeździe to zawsze jest takie pozytywne jeśli tak to można ująć xd
a może właśnie siedzieli i to ich upewniło w tym że jazda konna jest "łatwa" pewnie każdy z was pamięta pierwsze kontakty z końmi, które nie zapowiadały jeszcze nauki, po prostu sadzali nas na konia i oprowadzali kilka kółek i to raczej praca nie była także może tu o to chodzi ;p
Jazda konna nie jest łatwa.. Inni uważają że wsiadziesz na konia i mu powiesz co ma zrobić .. jednak tak nie jest!! Należy zrozumieć konia,a wtedy koń zrozumie ciebie ;*Trzeba podchodzić do tego z wielką cierpliwością.. ;*
Ci co nie siedzieli na koniu, tzn. nie uczyli się jazdy konnej, nigdy nie pojmą tego czym jest jeździectwo i co w tym jest trudnego. Ale znam taki ciężki przypadek - chłopak był raz w życiu na obozie jeździeckim i niby jeździł tam samodzielnie, a uparcie twierdzi, że to żadna logika jeździć konno, żadna praca, nic wielkiego. Zawsze lubi powtarzać "Po prostu wsiadasz na konia, ciągniesz wodze i jedziesz" :O Normalnie nie mogę znieść tej gadki, następnym razem już mu przygadam, że przestanie tak myśleć o tym sporcie. Ja nie wiem co on robił na tym obozie, że po dwóch tygodniach twierdzi, że to nic trudnego?????
Też mnie to denerwuje. Chłopaki z mojej klasy mówią, że co ja filozofia wsiąść na konia i jechać. Jedna koleżanka też tak mówiła, aż w końcu wzięłam ją na konie i przyznała mi rację, że to wcale nie takie łatwe. Przestała od razu jeździć, bo stwierdziła, że nie daje rady. Tak samo jakby wziąć chłopaków z mojej klasy i posadzić na konia, to nie wiedzieliby co robić...
Też mnie to denerwuje. Chłopaki z mojej klasy mówią, że co za filozofia wsiąść na konia i jechać. Jedna koleżanka też tak mówiła, aż w końcu wzięłam ją na konie i przyznała mi rację, że to wcale nie takie łatwe. Przestała od razu jeździć, bo stwierdziła, że nie daje rady. Tak samo jakby wziąć chłopaków z mojej klasy i posadzić na konia, to nie wiedzieliby co robić...
wedlug mnie nie jest to latwe ani trudne. gdy jeszcze nie jezdzilam konno wydawalo mi się ze wsiade i wszystko umiem. ale tak nie jest . w jezdzie konnej sa wypadki na co musisz się przygotowac.to znaczy tak za baaardzo tom sie na wypadkach nie znam raz tylko zdarzylo mi sie spasc w galopie przez przeszkode. a tamte tymi zdjeciami cie zastraszaja zaufaj mi jesli do piero co jazdy konnej sie uczysz.
Tak, czasami, jak nam coś się nie uda, koń nie będzie się słuchał, nie ruszy do galopu itp. to laik to oglądający powie, że było mocniej ścisnąć łydki, pokierować tym koniem, to proste... Wcale nie! To tylko wygląda na proste, że my np. robimy to i to, a koń już robi to co chcemy . Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że koń to zwierzę, jak każde inne, więc nie będzie chodził jak nowiutki samochód, czyli tak jak chcemy. Jazda konna to trudny i męczący sport, jest dla tych, którzy naprawdę chcą to robić! Osoba nie znająca się na tym powie, że to proste itd. Obejrzy jeden film i już z niej znawca!Takich przypadków jest mnóstwo.;)*Trochę się rozpisałam, ale chociaż powiedziałam, to co myślę.:)
Też mam takie koleżanki ,które dziwnie na mnie patrzą jak wracam z jazdy taka zmęczona i mnei tak nogi zawsze bolą choć teraz już coraz mniej i czasami plecy a one zdziwione na mnie patrzą,że przecież tylko na koniu siedzę jak jedną zabrałam na jazdę i zaczęłam anglezować to zmieniła zdanie. Ja marzę o tym żeby nauczyć się galopować ale jest mi ciężko opanować tak bardzoo dobrze kłus , raz mi się końc spłoszył i spadłam ale nie poddam się: )
u mnie moje koleżanki mowią, że to jest proste i że nie widzą w tym nic interesujacego i często gdy chcą żebym szła z nimi na dwor a ja jadę na konie robią "kwaśne" miny typu - znów na konie, po co jej to - itp.
niektórych ciągnie bardziej, niektórych nie. ja akurat spędzam dużo czasu w stajni i znajomi często narzekają, że jak jest jakiś fajny wypad czy coś to jade do stajni a nie ide z nimi ;d od sześciu lat strasznie sie przywiązałam do tego. :) a co do nauki - jeździc konno uczymy się cały czas. też sądze, że ten sport jest postrzegany przez ludzi za łatwy, ale jednak jak sie nie spróbuje to sie nie wie : )
pozdrawiam. ; )
A jeszcze inni ci bardziej prymitywni śmieją się z tego i uważają konie za brudne muły, które nadają się tylko do orania pola, kuligu albo ciągnięcia jakiegoś wozu...Moim zdaniem jazda konna to nie tylko wyzwanie fizyczne ale też jakby rozmowa z koniem, próba dogadania się z nim, nakłonienia go aby zrozumiał co chcemy mu przekazać bez użycia przemocy, bo siłą z koniem się nie wygra! Możemy go jedynie brutalnie złamać psychicznie i fizycznie ale wtedy to już nie będzie jazda konna tylko znęcanie się nad tym szlachetnym zwierzęciem.
Pewnie twoje koleżanki nigdy nie jeździły konno - i dlatego uważają, że to banalne. Zaproś je kiedyś na jazdę konną - niech spróbują!
A zresztą to normalne, że ci, którzy nigdy czegoś nie robili mówią z góry, że to proste, łatwiutkie i w ogóle. A tak naprawdę nic o tym nie wiedzą.
Jazda konna nie jest łatwa. Żeby dojść do pełnej harmonii z koniem trzeba poświęcić wiele czasu, trudu i nauki. Ale to się opłaca - i to bardzo! Jazda konna daje satysfakcję i przyjemność, która jest jeszcze większa, gdy koń chce z tobą współpracować! :)
U nas w klasie też kilka osób mówi, że umieją jeździć (bo raz w życiu byli oprowadzani na kucach na jakimś festynie...), ale po co mamy się takimi przejmować? Nie rozumieją naszej pasji, więc lepiej nie zaprzątać sobie nimi głowy. :)
Moja koleżenka jak mówię o koniach to najpierw słucha, a potem mówi,że konie śmierdzą i że to nudne. Olewam ją. Każdy kto jeździ konno wie ,że to nie jest łatwe ,ale za to wciągające.Ten kto nie jeździ, nie wie o tym nic,więc nie należy go słuchać. Proste;)
Moim zdaniem jazda konna to nie tylko wyzwanie fizyczne ale też jakby rozmowa z koniem, próba dogadania się z nim, nakłonienia go aby zrozumiał co chcemy mu przekazać bez użycia przemocy, bo siłą z koniem się nie wygra! Możemy go jedynie brutalnie złamać psychicznie i fizycznie ale wtedy to już nie będzie jazda konna tylko znęcanie się nad tym szlachetnym zwierzęciem.OOO tak!!!! To powinni rozumieć wszyscy,szkoda ,że jeszcze tak nie jest. ;( Jednym słowem ardzo mąre zdanie które jeźdzcy powinni traktować jak motto życia.
ludzie ,ktorzy tylko ogladaja jazdy ,albo skoki czy cos to powiedza,ze to balnalne ,bo co to jest usiasc w siodle i sie troche potelepac czy przeskoczyc ,jakas mala przeszkode .tak naprawde,nie wiedza ,ajk to jest dopoki nie wsiada i te ich zbedne komentarze ,ze to łatwe powinny sie nie ujawniac ,bo to wcale nie jest takie proste.konie to tylko zwierzeta ,ktore czasami tez maja swoje humory i trzeba nad nimi wtedy wiecej pracowac ;))jak przychodze zmeczona z koni to tata sie pyta "a co ty taka zmeczona jestes?przeciez tylko siedzisz w siodle"a to wlasnie nie jest jakies tam siedzenie ,tylko ogromny wysiłek ;Dsorki ,ze sie tak rozpisałam ;PP
Mnie wkurza szczególnie mój kolega, który mówi, że jazda konna to tylko "wożenie dupy"...Mam go ochotę czasem rozszarpać..! Ja mu na spokojnie, że to jest trudny sport, wymaga dyscypliny, stanowczości, poświęceń a on "e tam, to jest łatwe".Chyba niedługo zaproponuję mu jazdę na jak najbardziej wybijającym koniu i będę mu kazała ćwiczebnym jeździć! Albo powiem mu żeby skakał (z galopu) ciekawe czy powie, że to takie łatwe. :/ Denerwują mnie tacy ludzie. Ani razu na koniu nie siedzieli, ale komentować to muszą.. :/
Ja ma tak samo jak "horselover". Połowa moich znajomych ciągle i w kółko gadają " A co to za filozofia wsiąść na konia i pojechać", "Omg, po co ty co tydzień na te głupie konie jeździsz?!" albo "Weź, jazda konna to żaden sport, tylko siedzisz na tym koniu a on musi biec i się męczyć". Jak to słyszę to mam po prostu ochote zabić taką osobe gołymi rękami. Ja im mowie " A choć zabiorę Cię raz na konie i zobaczysz jak to jest" i wtedy mówią że "Nie mam zamiaru męczyć tego konia". Tacy ludzie mnie najbardziej denerwują. Nawet na koniu nigdy nie siedzeli i wszystko komentują jak by się na wszystkim znali :/
Szczerze? z ziemi jest wszystko łatwe znam osoby ,które stoją na ziemi patrzą i "Ojeju ja bym to umiała co to takiego zagalopować walnąć łydką i już,ojej jak ją wyrzuca niech usiądzie tak jak na krześle i już co to takiego trudnego ,pięta w dół i palce do konia ale mi trudność" dla zaawansowanych faktycznie prościzna dla początkujących -nie.Osoby ,które nie siedziały na koniu nie powinny wtykać zbędnych komentarzy to tak samo jak gadanie o kosmetykach jak się ktoś nie maluje :P ja sądzę ,że trzeba dużo,dużo godzin poświęcić na równowagą,dosiadem ,"latającymi" rękami i wgl. zależy jak kto jeździ.To nie jest prosty sport trzeba rozumieć konia ,być delikatnym ,a zarazem stranowczym nie chodzi o to żeby szarpać w psyku wędzidłem tylko delikatne impulsy więcej pracować dosiadem .Wiadomo dochodzą trudniejsze rzeczy jak skoki i tu właśnie wszyscy z ziemi mówią,że to proste bo koń sam skacze także można spróbować ,a czy to dla nas trudne należy ocenić samemu -takie jest moje zdanie ;)
Nie czytałam już innych wypowiedzi bo za dużo tego, po prostu odpowiem na pytanie ;D Ludzie myślą że to jest łatwe, bo " tylko się siedzi" i raz na jakiś czas tyłek podnosi i dopóki nie wsadzi się takiej osoby na konia to nie zrozumie. Jest też dużo osób które jeżdżą rekreacyjnie i głównie na zawodach komentują ( osoby na naprawdę wysokim poziomie), jak one to by lepiej skoczyły... dopóki nie zaczęłam trenować też niestety się do tych dziewczynek zaliczałam do czego się z bólem przyznaję ( nie mówiłam że jeżdżę lepiej, ale byłam pewna że P, czy N klasa to nic takiego itp.). A teraz widzę jak ciężko niektórzy pracują i jak jeżdżą na naprawdę trudnych koniach, jadą na nich klasę N czy C i słyszę z boku takie laski to mnie krew po prostu zalewa, bo że wiem że sama dałabym teraz wiele żeby jeździć tak jak niektóre osoby które jeszcze nie tak dawno w taki sposób komentowałam. No cóż byłam młoda i głupia... xD Wciąż jestem, ale w mniejszym stopniu ( przynajmniej mam taką nadzieję) xd
Tak. I to nawet nie mam takiego wrażenia, ale jestem pewna, że ludzie myślą, że to jest łatwe (tylko Ci, którzy tego nie próbowali). :)Sądzę, że tacy ludzie znają jazdę tylko z telewizji z relacji z jakiś zawodów i nigdy nie widzieli tego na żywo. Oglądając takie zawody myślą sobie, że to nie może być trudne no bo przecież zawodnicy sobie świetnie radzą z koniem. Wielu osobom wydaje się, że o konia wystarczy powiedzieć "wio" żeby ruszył "prr" żeby się zatrzymał i ciągnąć za wodze żeby skręcił. A to niestety nie jest takie proste. Dość sporo z moich znajomych mówi, że "co to jest wsiąść na konia i jechać, bardzo proste" , a kiedy się ich pytam dlaczego tak sądzą nie umieją tego wyjaśnić. Po prostu nie mają o tym pojęcia i tyle :)
Łatwy bo ludzie którzy oglądają innych jak jeżdżą czy w TV nie zdają sobie sprawy ile wysiłku ile potu i wytrwałości oraz odwagi trzeba włożyć by dobrze nauczyć się jeździć
Czy macie takie wrażenie, że jazda konna wśród innych ludzi jest postrzegana za "łatwy sport". Dlaczego tak jest?
Ja też tak kiedyś myślałam. Ludzie myślą, że jazda konna wygląda jak jazda w westernach. Kopie się konia, żeby ruszył, a żeby się zatrzymał trzeba ciągnąć za wodze. Tu jednak nie jest tak łatwo! ;p
Też mam takie wrażenie, ale nie mam pojęcia dlaczego tak jest:(Podam przykład mojego brata: W zeszłym roku miała fobię szkolną i pani psychiatra zaproponowała rodzicom, aby mógł mieć jakiś kontakt ze zwierzętami<pomińmy to,że mam w domu 3 konie, 3 psy, 3 koty i rybki, które są brata>, więc mama powiedziała P. doktor,że jeżdżę konno i może mógłby ze mną. Brat cały happy. Oczywiście mówi,ze to takie proste i nie wiem jak nie można się nauczyć jeździć konno..., ale po pierwszej lekcji na lonży gdzie anglezował w kłusie w domu stwierdził,że odwidziało mu się. Porę dni później przyznała się,że nie jest to takie łatwe.;D
Po prostu kto nie spróbuje ten nie wie.
Powiem że jak nie jeździłam też tak myślałam ale gdy uczyłam się anglezować, jeździć w ćwiczebnym, siodłać, kiełznać, skakać, galopu to zmieniłam zdanie teraz jest prosta bo już to opanowałam.Mój kolega tez tak uważał wzięłam go raz, posadziłam na koniu i na lonży próbował anglezować czy jeździć w ćwiczebnym.Powiedział że to trudne, a wygląda tak łatwo. I właśnie wkurzają mnie takie opinie, niech spróbują, a później coś mówią!
tak . !ludzie myślą,że jak wsiądą na konia to tylko tyle . !dopóki nie będą musieli "popracować" na koniku . ;)nie wiem dlaczego tak się dzieje ;może dlatego,że widzą drugie żywe stworzenie to myślą,że koń tylko pracuje.;);D
Może ich mózgi tak pracują xD i myślą że na koniu tak łatwo.
a ja to wyraże w prosty sposób xD
No właśnie Karolla ma rację zdjęcie pokazuje prawdę ale jest straszne xD nie chciałabym tak skończyć xD
ja też uważam, że to nie jest takie proste. mam za sobą już pewnie około 100 lekcji. jazd jeszcze więceeej... a i tak na lekcjach robię dużo błędów. zazwyczaj takich niedużych. i zawsze takie same.dużo osób uważa, że jazda konna to prostu sport. wsiadasz i jedziesz. a tak naprawdę jest inaczej. kiedyś nawet ktoś mi powiedział, że jazda konna jest łatwiejsza od jazdy samochodem, ale ja myślę, że jest inaczej.
No właśnie, ludzie sobie myślą, że wsiadasz na konia i on Cie sam wozi. A anglezowanie to nic trudnego, bo co za problem podnosic tyłkek w góre w doł, w góre w dól i tak dalej. A skoki? Galop? Przecież koń to umie i sam nas powiezie, zna dobrze ujedżalnie, wie gdzie ma skręcać i tak dalej..
często spotykam się z ludźmi, którzy myślą że to takie łatwe, jak wracam z jazdy i jestem zmęczona (często pracuje na "ciężkim" koniu) to oni mówią że jak to możliwe, przecież ja wsiadam i to by było na tyle xD oni chyba jazdę konną wyobrażają sobie jak siedzenie w fotelu z wodzami w ręku i jazda ;d jeśli nigdy nie wsiądą na konia to nie zrozumieją, nie ma takiej opcji.A co do zmęczenia po jeździe to zawsze jest takie pozytywne jeśli tak to można ująć xd
większość ludzi uważa jazdę konną za wożenie się na koniu i nic więcej. W 99% ludzie którzy tak sądzą prawdopodobnie nigdy nie siedzieli na koniu ...
a może właśnie siedzieli i to ich upewniło w tym że jazda konna jest "łatwa" pewnie każdy z was pamięta pierwsze kontakty z końmi, które nie zapowiadały jeszcze nauki, po prostu sadzali nas na konia i oprowadzali kilka kółek i to raczej praca nie była także może tu o to chodzi ;p
Jazda konna nie jest łatwa.. Inni uważają że wsiadziesz na konia i mu powiesz co ma zrobić .. jednak tak nie jest!! Należy zrozumieć konia,a wtedy koń zrozumie ciebie ;*Trzeba podchodzić do tego z wielką cierpliwością.. ;*
i można sobie odpowiedzieć na pytanie. ;]
Ci co nie siedzieli na koniu, tzn. nie uczyli się jazdy konnej, nigdy nie pojmą tego czym jest jeździectwo i co w tym jest trudnego. Ale znam taki ciężki przypadek - chłopak był raz w życiu na obozie jeździeckim i niby jeździł tam samodzielnie, a uparcie twierdzi, że to żadna logika jeździć konno, żadna praca, nic wielkiego. Zawsze lubi powtarzać "Po prostu wsiadasz na konia, ciągniesz wodze i jedziesz" :O Normalnie nie mogę znieść tej gadki, następnym razem już mu przygadam, że przestanie tak myśleć o tym sporcie. Ja nie wiem co on robił na tym obozie, że po dwóch tygodniach twierdzi, że to nic trudnego?????
Też mnie to denerwuje. Chłopaki z mojej klasy mówią, że co ja filozofia wsiąść na konia i jechać. Jedna koleżanka też tak mówiła, aż w końcu wzięłam ją na konie i przyznała mi rację, że to wcale nie takie łatwe. Przestała od razu jeździć, bo stwierdziła, że nie daje rady. Tak samo jakby wziąć chłopaków z mojej klasy i posadzić na konia, to nie wiedzieliby co robić...
Też mnie to denerwuje. Chłopaki z mojej klasy mówią, że co za filozofia wsiąść na konia i jechać. Jedna koleżanka też tak mówiła, aż w końcu wzięłam ją na konie i przyznała mi rację, że to wcale nie takie łatwe. Przestała od razu jeździć, bo stwierdziła, że nie daje rady. Tak samo jakby wziąć chłopaków z mojej klasy i posadzić na konia, to nie wiedzieliby co robić...
Ten wątek powinien się nazywać: Demotywatory na każdą okazję xD
w sumie można taki założyć. karolla mogę? co z prawami autorskimi?? ;]
Tak, masz pozwolenie xD
wedlug mnie nie jest to latwe ani trudne. gdy jeszcze nie jezdzilam konno wydawalo mi się ze wsiade i wszystko umiem. ale tak nie jest . w jezdzie konnej sa wypadki na co musisz się przygotowac.to znaczy tak za baaardzo tom sie na wypadkach nie znam raz tylko zdarzylo mi sie spasc w galopie przez przeszkode. a tamte tymi zdjeciami cie zastraszaja zaufaj mi jesli do piero co jazdy konnej sie uczysz.
Widzę, że wątek się rozkręca. ;];] dobrze.
Tak, czasami, jak nam coś się nie uda, koń nie będzie się słuchał, nie ruszy do galopu itp. to laik to oglądający powie, że było mocniej ścisnąć łydki, pokierować tym koniem, to proste... Wcale nie! To tylko wygląda na proste, że my np. robimy to i to, a koń już robi to co chcemy . Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że koń to zwierzę, jak każde inne, więc nie będzie chodził jak nowiutki samochód, czyli tak jak chcemy. Jazda konna to trudny i męczący sport, jest dla tych, którzy naprawdę chcą to robić! Osoba nie znająca się na tym powie, że to proste itd. Obejrzy jeden film i już z niej znawca!Takich przypadków jest mnóstwo.;)*Trochę się rozpisałam, ale chociaż powiedziałam, to co myślę.:)
Też mam takie koleżanki ,które dziwnie na mnie patrzą jak wracam z jazdy taka zmęczona i mnei tak nogi zawsze bolą choć teraz już coraz mniej i czasami plecy a one zdziwione na mnie patrzą,że przecież tylko na koniu siedzę jak jedną zabrałam na jazdę i zaczęłam anglezować to zmieniła zdanie. Ja marzę o tym żeby nauczyć się galopować ale jest mi ciężko opanować tak bardzoo dobrze kłus , raz mi się końc spłoszył i spadłam ale nie poddam się: )
u mnie moje koleżanki mowią, że to jest proste i że nie widzą w tym nic interesujacego i często gdy chcą żebym szła z nimi na dwor a ja jadę na konie robią "kwaśne" miny typu - znów na konie, po co jej to - itp.
niektórych ciągnie bardziej, niektórych nie. ja akurat spędzam dużo czasu w stajni i znajomi często narzekają, że jak jest jakiś fajny wypad czy coś to jade do stajni a nie ide z nimi ;d od sześciu lat strasznie sie przywiązałam do tego. :) a co do nauki - jeździc konno uczymy się cały czas. też sądze, że ten sport jest postrzegany przez ludzi za łatwy, ale jednak jak sie nie spróbuje to sie nie wie : ) pozdrawiam. ; )
Zgadzam się z gusiaaa12
Im mniej jeździsz konno, tym mniej umiesz, a praktyka czyni mistrza.chyba jasne ;-)
Im mniej jeździsz konno, tym mniej umiesz, a praktyka czyni mistrza.chyba jasne ;-) gdybym mogła kliknęłabym "lubie to!" :D
A jeszcze inni ci bardziej prymitywni śmieją się z tego i uważają konie za brudne muły, które nadają się tylko do orania pola, kuligu albo ciągnięcia jakiegoś wozu...Moim zdaniem jazda konna to nie tylko wyzwanie fizyczne ale też jakby rozmowa z koniem, próba dogadania się z nim, nakłonienia go aby zrozumiał co chcemy mu przekazać bez użycia przemocy, bo siłą z koniem się nie wygra! Możemy go jedynie brutalnie złamać psychicznie i fizycznie ale wtedy to już nie będzie jazda konna tylko znęcanie się nad tym szlachetnym zwierzęciem.
Pewnie twoje koleżanki nigdy nie jeździły konno - i dlatego uważają, że to banalne. Zaproś je kiedyś na jazdę konną - niech spróbują! A zresztą to normalne, że ci, którzy nigdy czegoś nie robili mówią z góry, że to proste, łatwiutkie i w ogóle. A tak naprawdę nic o tym nie wiedzą. Jazda konna nie jest łatwa. Żeby dojść do pełnej harmonii z koniem trzeba poświęcić wiele czasu, trudu i nauki. Ale to się opłaca - i to bardzo! Jazda konna daje satysfakcję i przyjemność, która jest jeszcze większa, gdy koń chce z tobą współpracować! :) U nas w klasie też kilka osób mówi, że umieją jeździć (bo raz w życiu byli oprowadzani na kucach na jakimś festynie...), ale po co mamy się takimi przejmować? Nie rozumieją naszej pasji, więc lepiej nie zaprzątać sobie nimi głowy. :)
Moja koleżenka jak mówię o koniach to najpierw słucha, a potem mówi,że konie śmierdzą i że to nudne. Olewam ją. Każdy kto jeździ konno wie ,że to nie jest łatwe ,ale za to wciągające.Ten kto nie jeździ, nie wie o tym nic,więc nie należy go słuchać. Proste;)
Moim zdaniem jazda konna to nie tylko wyzwanie fizyczne ale też jakby rozmowa z koniem, próba dogadania się z nim, nakłonienia go aby zrozumiał co chcemy mu przekazać bez użycia przemocy, bo siłą z koniem się nie wygra! Możemy go jedynie brutalnie złamać psychicznie i fizycznie ale wtedy to już nie będzie jazda konna tylko znęcanie się nad tym szlachetnym zwierzęciem.OOO tak!!!! To powinni rozumieć wszyscy,szkoda ,że jeszcze tak nie jest. ;( Jednym słowem ardzo mąre zdanie które jeźdzcy powinni traktować jak motto życia.
ludzie ,ktorzy tylko ogladaja jazdy ,albo skoki czy cos to powiedza,ze to balnalne ,bo co to jest usiasc w siodle i sie troche potelepac czy przeskoczyc ,jakas mala przeszkode .tak naprawde,nie wiedza ,ajk to jest dopoki nie wsiada i te ich zbedne komentarze ,ze to łatwe powinny sie nie ujawniac ,bo to wcale nie jest takie proste.konie to tylko zwierzeta ,ktore czasami tez maja swoje humory i trzeba nad nimi wtedy wiecej pracowac ;))jak przychodze zmeczona z koni to tata sie pyta "a co ty taka zmeczona jestes?przeciez tylko siedzisz w siodle"a to wlasnie nie jest jakies tam siedzenie ,tylko ogromny wysiłek ;Dsorki ,ze sie tak rozpisałam ;PP
Mnie wkurza szczególnie mój kolega, który mówi, że jazda konna to tylko "wożenie dupy"...Mam go ochotę czasem rozszarpać..! Ja mu na spokojnie, że to jest trudny sport, wymaga dyscypliny, stanowczości, poświęceń a on "e tam, to jest łatwe".Chyba niedługo zaproponuję mu jazdę na jak najbardziej wybijającym koniu i będę mu kazała ćwiczebnym jeździć! Albo powiem mu żeby skakał (z galopu) ciekawe czy powie, że to takie łatwe. :/ Denerwują mnie tacy ludzie. Ani razu na koniu nie siedzieli, ale komentować to muszą.. :/
Jeśli chce się naprawdę jeździć i uczyć (a uczymy się całe życie) i naprawdę to kocha to na pewno jest łatwy:)
Ja ma tak samo jak "horselover". Połowa moich znajomych ciągle i w kółko gadają " A co to za filozofia wsiąść na konia i pojechać", "Omg, po co ty co tydzień na te głupie konie jeździsz?!" albo "Weź, jazda konna to żaden sport, tylko siedzisz na tym koniu a on musi biec i się męczyć". Jak to słyszę to mam po prostu ochote zabić taką osobe gołymi rękami. Ja im mowie " A choć zabiorę Cię raz na konie i zobaczysz jak to jest" i wtedy mówią że "Nie mam zamiaru męczyć tego konia". Tacy ludzie mnie najbardziej denerwują. Nawet na koniu nigdy nie siedzeli i wszystko komentują jak by się na wszystkim znali :/
Jazda konna z boku wydaje się łatwa , jednak gdy już się siedzi na koniu wcale nie jest to takie proste . ; )
Szczerze? z ziemi jest wszystko łatwe znam osoby ,które stoją na ziemi patrzą i "Ojeju ja bym to umiała co to takiego zagalopować walnąć łydką i już,ojej jak ją wyrzuca niech usiądzie tak jak na krześle i już co to takiego trudnego ,pięta w dół i palce do konia ale mi trudność" dla zaawansowanych faktycznie prościzna dla początkujących -nie.Osoby ,które nie siedziały na koniu nie powinny wtykać zbędnych komentarzy to tak samo jak gadanie o kosmetykach jak się ktoś nie maluje :P ja sądzę ,że trzeba dużo,dużo godzin poświęcić na równowagą,dosiadem ,"latającymi" rękami i wgl. zależy jak kto jeździ.To nie jest prosty sport trzeba rozumieć konia ,być delikatnym ,a zarazem stranowczym nie chodzi o to żeby szarpać w psyku wędzidłem tylko delikatne impulsy więcej pracować dosiadem .Wiadomo dochodzą trudniejsze rzeczy jak skoki i tu właśnie wszyscy z ziemi mówią,że to proste bo koń sam skacze także można spróbować ,a czy to dla nas trudne należy ocenić samemu -takie jest moje zdanie ;)
Nie czytałam już innych wypowiedzi bo za dużo tego, po prostu odpowiem na pytanie ;D Ludzie myślą że to jest łatwe, bo " tylko się siedzi" i raz na jakiś czas tyłek podnosi i dopóki nie wsadzi się takiej osoby na konia to nie zrozumie. Jest też dużo osób które jeżdżą rekreacyjnie i głównie na zawodach komentują ( osoby na naprawdę wysokim poziomie), jak one to by lepiej skoczyły... dopóki nie zaczęłam trenować też niestety się do tych dziewczynek zaliczałam do czego się z bólem przyznaję ( nie mówiłam że jeżdżę lepiej, ale byłam pewna że P, czy N klasa to nic takiego itp.). A teraz widzę jak ciężko niektórzy pracują i jak jeżdżą na naprawdę trudnych koniach, jadą na nich klasę N czy C i słyszę z boku takie laski to mnie krew po prostu zalewa, bo że wiem że sama dałabym teraz wiele żeby jeździć tak jak niektóre osoby które jeszcze nie tak dawno w taki sposób komentowałam. No cóż byłam młoda i głupia... xD Wciąż jestem, ale w mniejszym stopniu ( przynajmniej mam taką nadzieję) xd
Tak. I to nawet nie mam takiego wrażenia, ale jestem pewna, że ludzie myślą, że to jest łatwe (tylko Ci, którzy tego nie próbowali). :)Sądzę, że tacy ludzie znają jazdę tylko z telewizji z relacji z jakiś zawodów i nigdy nie widzieli tego na żywo. Oglądając takie zawody myślą sobie, że to nie może być trudne no bo przecież zawodnicy sobie świetnie radzą z koniem. Wielu osobom wydaje się, że o konia wystarczy powiedzieć "wio" żeby ruszył "prr" żeby się zatrzymał i ciągnąć za wodze żeby skręcił. A to niestety nie jest takie proste. Dość sporo z moich znajomych mówi, że "co to jest wsiąść na konia i jechać, bardzo proste" , a kiedy się ich pytam dlaczego tak sądzą nie umieją tego wyjaśnić. Po prostu nie mają o tym pojęcia i tyle :)
Łatwy bo ludzie którzy oglądają innych jak jeżdżą czy w TV nie zdają sobie sprawy ile wysiłku ile potu i wytrwałości oraz odwagi trzeba włożyć by dobrze nauczyć się jeździć
Jazda konna nie jest łatwa, jest piekielnie trudna. A od takich koleżanek radzę się odseparować.
Może jest uważana za łatwy sport, ale jak przychodzi co do czego to się okazuje za trudne!;<