Ja zdecydowanie wolę jazdę w terenie :) za skokami nie przepadam, może wynika to z tego, że się trochę do nich zraziłam po jednym upadku skacze tylko jak mam do pokonania jakąś przeszkodę gdy jeżdzę w terenie :)Pozdrawiam
TERENY! o tak, nie ma to jak mocny galop przez łąki i lasy. Co prawda co dwa tygodnie po terenie wrazam uszkodzona. To limo pod prawym okiem to pod lewym, to ręka w gipsie.
W lesie są gałęzie. ;PP
TERENY! o tak, nie ma to jak mocny galop przez łąki i lasy. Co prawda co dwa tygodnie po terenie wrazam uszkodzona. To limo pod prawym okiem to pod lewym, to ręka w gipsie.
W lesie są gałęzie. ;PP
no ewa!!!! nie wiedzialam ze lubisz tak te galopy a nawet myslalam ze sie ich boisz ale dobra....
Wracajac do mnie to wole skoki oczywiscie , ale teren tez bo nie wiemjak wy ale ja widzac zwalona klode(do 110cm bo wiecej w terenie stalych ptzeszkod nie skacze) to od razu najezdzam na nia:)
Ja jeździłam kiedyś konna w terenie i bylo świetnie. Jeszcze nie miałam okazji poskakac :-) Ale myślę że teren jest lepszy od skosów. Zwłaszcza o zachodzie słońca jedziesz i podziwiasz widoki (mieszkam na dość górzystym terenie)........ Tylko ty i koń. Tylko wy!
przepraszam ale komputer mi troszke przycina i napisałam 2 razy tam gdzie jezdze sa fajne tereny i nawet dużo skaczemy zawsze jest jakaś kłoda na drodze;)
Ja na ogół obrzydziłam się trochę tymi terenami , w pewnej stajni jeździłam ciągle , bez wyjątku . Rzeczywiście taki wypad z kumplami to fajna sprawa , ale i taka jazda potrafi się znudzić podobnie jak skoki , ja aktualnie pracuje w naturalu ten sposób nie nudzi się bo w rzeczywistości jest to taka jakby rozmowa z koniem , w moim przypadku mogłabym to robić ciągle xD
mnie teren troche nudzi. choc zalezy jaki. gdy jedziemy w 2-3 pary (oczywiscie tylko zaawansowani jezdzcy) jest super! zazwyczja sporo galopu i pojedyncze krosowe przeszkody. moj kon uwielbia teren, tak jak na treningach ujezdzeniowych ciezko go rozkrecic (na skokowych nie ma juz az takich problemow, bo Max lubi skakac, ale mimo wszystko pierwsze 10 min nie jest proste x__X) w terenie mam problem z jego zatrzymaniem, dlatego nie lubie jezdzic w wiekszych grupach, bo wtedy nie moge dac mu sie wyszalec i trzeba go bardziej kontrolowac. uwazam, ze tereny sa swietnym urozmaiceniem treningow, ale nie mozna popadac w paranoje i jezdzic tylko w teren, bo w ten sposob za duzo sie nie nauczymy ;]
Moim zdaniem, jazda konna bez terenu to taka jazda (troche!!!) bez wolności, a skoki chce trenować i tez je bardzo lubie. Ostatecznie uwielbiam to i to :)
Ja za terenami nie przepadam, może dlatego że zwykle jeździłam na koniach, których nie mogłam zatrzymać po wydłużonym galopie? Na Orliku nie, ale mimo wszystko zawsze się boję. Zdecydowanie wolę skoki, skakać chciałam już od mojej pierwszej jazdy :). Skaczę amatorsko, mój rekord to 110cm. Najlepsze jest to, że podczas skoku mimowolnie pojawia mi się na twarzy szeroki uśmiech, czego w ogóle nie czuję (wychodzi dopiero na zdjęciach). Kocham skakać,terenów z reuły nie lubię, choć zdarzą się takie naprawdę fajne. ;)
Ja tam lubie tereny, ale bardziej w małej grupie, dwie trzy osoby :). Skoki uwielbiam :) Chociaż wiem, że nie robie tego za dobrze. Dopiero zaczynam się kształcić w tym kierunku, pod okiem osoby dorosłej. Poza tym skoki wywołują u mnie duże emocje :) Jak zaczynam to nie moge skończyć :). Ale w terenie fajnie jest beztrosko pogalopować :)
najbardziej lubie przeszkody terenowe(stałe) bo nigdy nie wiem czy sie wywale czy nie i poza tym zawsze przed skokiem jest adrenalina i strach ze cos moze sie stac( mowie oczywiscie o wiekszych przeszkodach a nie np 70 cm....)
Ja zdecydowanie wolę wyjazd w teren kiedy mogę się zrelaksować a i poszaleć :) Uwielbiam ładne krajobrazy i sibie na końskim grzbiecie :) Ale tak jak większość mówi- obie te rzeczy można łatwo pogodzić :) Teren jest nieprzewidywalny i poskakac też można :)
Kiedy są okropne warunki na ujeżdżalni i nie można galopować i skakać bo jest ślisko zdecydowanie wole teren. Ale kiedy mogę osiodłać moją Pacunelkę od razu chce skakać.
W moim przypadku wszystko zależy od dnia i nastroju. Zasadniczo wolę popracować na ujeżdżalni/poskakać, ale jednak, gdy chce się odciąć od świata i odpocząć- teren jest czymś takim jak zbawienie. :)
hmm. jak na razie to jeszcze nie skakałam, ale mam zamiar się kiedyś nauczyć. jeżdżę w tereny i bardzo mi się to podoba. wolę jazdę w terenie niż na padoku. :)
ja osobiście chciała bym spróbować skoków ponieważ u nas na stadninie nie ma wysokich przeszkód więc nie wiem jak to jest skakać ale wiem że jazda w terenie jest bardzo fajna. często zdarzają się różne przygody. jeszcze lepiej gdy tereny są urozmaicone np, skakaniem przez naturalne przeszkody czy wjeżdżanie do wody. jak byłam nad morzem to pojachałam w teren na plaże i jeździliśmy w morzy. było cudownie. często w terenach są organizowane np. zawody i można się ścigać na łąkach.
Wszyscy jak patrze to skoki lub szybkie galopy w terenie albo w terenie skoki.Dajcie spokój ja lobię skaci te niże bo są właśnie zajebiste jak zmusisz konia skoczyć na ponad metr z łydy na przeszkodzie 30 cm to jest wyczyn a jak koni nie lubi skaci to dopiero.Albo czy ujeżdżanie zgraniem się z koniem praca z koniem nauczenie go chodów samu czy to nie jest piękne.Nie mówię że każdy ma to samo lubić.Liliavite napisała coś co zrozumiałam ,że w terenie morzna dużo mniej się nauczyć. "uwazam, ze tereny sa swietnym urozmaiceniem treningow, ale nie mozna popadac w paranoje i jezdzic tylko w teren, bo w ten sposob za duzo sie nie nauczymy ;]" A ja się z tym zdaniem nie zgadzam bo pa jak jest koni który świra dostaje ja widzi łączkę ogonek shoji,bo się obrazu podnieca nie tak całkiem shoji na sztywno puść mu wodzie a inne konie galopują a ty idziesz stępa na sam dosiad bez ostróg i tak wyćwiczyć konia i mieć takie do niego zaufanie ,że jeździć bez kasku czy to się da wyćwiczyć na padoku wątpię....
Ja jeździłam kiedyś konna w terenie i bylo świetnie. Jeszcze nie miałam okazji poskakac :-) Ale myślę że teren jest lepszy od skosów. Zwłaszcza o zachodzie słońca jedziesz i podziwiasz widoki (mieszkam na dość górzystym terenie)........ Tylko ty i koń. Tylko wy!ale ładnie napisałaś, aż się rozmarzyłam, na serio ! :)
Mam takie pytanko co wolicie jazde w terenie czy skoki ? Czekam na odpowiedzi :D
Ja zdecydowanie wolę jazdę w terenie :) za skokami nie przepadam, może wynika to z tego, że się trochę do nich zraziłam po jednym upadku skacze tylko jak mam do pokonania jakąś przeszkodę gdy jeżdzę w terenie :)Pozdrawiam
zdecydowanie jazdę w terenie nigdy nie wiesz co ci koń wykombinuje i to bardzo lubię;*
Ja lubię to i to :)
TERENY! o tak, nie ma to jak mocny galop przez łąki i lasy. Co prawda co dwa tygodnie po terenie wrazam uszkodzona. To limo pod prawym okiem to pod lewym, to ręka w gipsie. W lesie są gałęzie. ;PP
TERENY! o tak, nie ma to jak mocny galop przez łąki i lasy. Co prawda co dwa tygodnie po terenie wrazam uszkodzona. To limo pod prawym okiem to pod lewym, to ręka w gipsie. W lesie są gałęzie. ;PP no ewa!!!! nie wiedzialam ze lubisz tak te galopy a nawet myslalam ze sie ich boisz ale dobra.... Wracajac do mnie to wole skoki oczywiscie , ale teren tez bo nie wiemjak wy ale ja widzac zwalona klode(do 110cm bo wiecej w terenie stalych ptzeszkod nie skacze) to od razu najezdzam na nia:)
Ja jeździłam kiedyś konna w terenie i bylo świetnie. Jeszcze nie miałam okazji poskakac :-) Ale myślę że teren jest lepszy od skosów. Zwłaszcza o zachodzie słońca jedziesz i podziwiasz widoki (mieszkam na dość górzystym terenie)........ Tylko ty i koń. Tylko wy!
ja mieszkam w bieszczadach i tam sa dopiero widoki ale i tak wole skoooki....:)
moim zdaniem najlepszy jest teren ze skokami można to wtedy bardzo łatwo pogodzić jezeli ktoś lubi obie rzeczy;)
moim zdaniem najlepszy jest teren ze skokami wtedy dodzi się obie zeczy jezeli ktoś lubi je tak samo;)
przepraszam ale komputer mi troszke przycina i napisałam 2 razy tam gdzie jezdze sa fajne tereny i nawet dużo skaczemy zawsze jest jakaś kłoda na drodze;)
Ja na ogół obrzydziłam się trochę tymi terenami , w pewnej stajni jeździłam ciągle , bez wyjątku . Rzeczywiście taki wypad z kumplami to fajna sprawa , ale i taka jazda potrafi się znudzić podobnie jak skoki , ja aktualnie pracuje w naturalu ten sposób nie nudzi się bo w rzeczywistości jest to taka jakby rozmowa z koniem , w moim przypadku mogłabym to robić ciągle xD
mi skoki sie nie nudza bo ciagle moge "podwyzszac poprzeczke" i w przenosni i doslownie...............
mnie teren troche nudzi. choc zalezy jaki. gdy jedziemy w 2-3 pary (oczywiscie tylko zaawansowani jezdzcy) jest super! zazwyczja sporo galopu i pojedyncze krosowe przeszkody. moj kon uwielbia teren, tak jak na treningach ujezdzeniowych ciezko go rozkrecic (na skokowych nie ma juz az takich problemow, bo Max lubi skakac, ale mimo wszystko pierwsze 10 min nie jest proste x__X) w terenie mam problem z jego zatrzymaniem, dlatego nie lubie jezdzic w wiekszych grupach, bo wtedy nie moge dac mu sie wyszalec i trzeba go bardziej kontrolowac. uwazam, ze tereny sa swietnym urozmaiceniem treningow, ale nie mozna popadac w paranoje i jezdzic tylko w teren, bo w ten sposob za duzo sie nie nauczymy ;]
Moim zdaniem, jazda konna bez terenu to taka jazda (troche!!!) bez wolności, a skoki chce trenować i tez je bardzo lubie. Ostatecznie uwielbiam to i to :)
Lubie i to i to, poza tym w terenie też skakać można ;]
Uwielbiam skakać i jeździć w szalone tereny ;D.
Ja za terenami nie przepadam, może dlatego że zwykle jeździłam na koniach, których nie mogłam zatrzymać po wydłużonym galopie? Na Orliku nie, ale mimo wszystko zawsze się boję. Zdecydowanie wolę skoki, skakać chciałam już od mojej pierwszej jazdy :). Skaczę amatorsko, mój rekord to 110cm. Najlepsze jest to, że podczas skoku mimowolnie pojawia mi się na twarzy szeroki uśmiech, czego w ogóle nie czuję (wychodzi dopiero na zdjęciach). Kocham skakać,terenów z reuły nie lubię, choć zdarzą się takie naprawdę fajne. ;)
Ja tam lubie tereny, ale bardziej w małej grupie, dwie trzy osoby :). Skoki uwielbiam :) Chociaż wiem, że nie robie tego za dobrze. Dopiero zaczynam się kształcić w tym kierunku, pod okiem osoby dorosłej. Poza tym skoki wywołują u mnie duże emocje :) Jak zaczynam to nie moge skończyć :). Ale w terenie fajnie jest beztrosko pogalopować :)
ja bez skokow nie moge sie obejsc.......... nie wiem jak mozna ich nie jezdzic........
najbardziej lubie przeszkody terenowe(stałe) bo nigdy nie wiem czy sie wywale czy nie i poza tym zawsze przed skokiem jest adrenalina i strach ze cos moze sie stac( mowie oczywiscie o wiekszych przeszkodach a nie np 70 cm....)
Ja zdecydowanie wolę wyjazd w teren kiedy mogę się zrelaksować a i poszaleć :) Uwielbiam ładne krajobrazy i sibie na końskim grzbiecie :) Ale tak jak większość mówi- obie te rzeczy można łatwo pogodzić :) Teren jest nieprzewidywalny i poskakac też można :)
ja lubię tereny np na 2,3 godzinki ze skokami:)
Kiedy są okropne warunki na ujeżdżalni i nie można galopować i skakać bo jest ślisko zdecydowanie wole teren. Ale kiedy mogę osiodłać moją Pacunelkę od razu chce skakać.
W moim przypadku wszystko zależy od dnia i nastroju. Zasadniczo wolę popracować na ujeżdżalni/poskakać, ale jednak, gdy chce się odciąć od świata i odpocząć- teren jest czymś takim jak zbawienie. :)
Z tego co widzę to trudno wybrać jednoznacznie teren czy skoki :) A i dobrze, bo nie ma przynajmniej monotonni :)
skoki w terenie.;**albo terenik i dziki galop przez ośnieżony las.<33
hmm. jak na razie to jeszcze nie skakałam, ale mam zamiar się kiedyś nauczyć. jeżdżę w tereny i bardzo mi się to podoba. wolę jazdę w terenie niż na padoku. :)
jazda w terenie daje wielka frajde i fajna przygode ;)polecam ;)
ja osobiście chciała bym spróbować skoków ponieważ u nas na stadninie nie ma wysokich przeszkód więc nie wiem jak to jest skakać ale wiem że jazda w terenie jest bardzo fajna. często zdarzają się różne przygody. jeszcze lepiej gdy tereny są urozmaicone np, skakaniem przez naturalne przeszkody czy wjeżdżanie do wody. jak byłam nad morzem to pojachałam w teren na plaże i jeździliśmy w morzy. było cudownie. często w terenach są organizowane np. zawody i można się ścigać na łąkach.
Wszyscy jak patrze to skoki lub szybkie galopy w terenie albo w terenie skoki.Dajcie spokój ja lobię skaci te niże bo są właśnie zajebiste jak zmusisz konia skoczyć na ponad metr z łydy na przeszkodzie 30 cm to jest wyczyn a jak koni nie lubi skaci to dopiero.Albo czy ujeżdżanie zgraniem się z koniem praca z koniem nauczenie go chodów samu czy to nie jest piękne.Nie mówię że każdy ma to samo lubić.Liliavite napisała coś co zrozumiałam ,że w terenie morzna dużo mniej się nauczyć. "uwazam, ze tereny sa swietnym urozmaiceniem treningow, ale nie mozna popadac w paranoje i jezdzic tylko w teren, bo w ten sposob za duzo sie nie nauczymy ;]" A ja się z tym zdaniem nie zgadzam bo pa jak jest koni który świra dostaje ja widzi łączkę ogonek shoji,bo się obrazu podnieca nie tak całkiem shoji na sztywno puść mu wodzie a inne konie galopują a ty idziesz stępa na sam dosiad bez ostróg i tak wyćwiczyć konia i mieć takie do niego zaufanie ,że jeździć bez kasku czy to się da wyćwiczyć na padoku wątpię....
SKOKI, SKOKI i jeszcze raz SKOKI
Ja jeździłam kiedyś konna w terenie i bylo świetnie. Jeszcze nie miałam okazji poskakac :-) Ale myślę że teren jest lepszy od skosów. Zwłaszcza o zachodzie słońca jedziesz i podziwiasz widoki (mieszkam na dość górzystym terenie)........ Tylko ty i koń. Tylko wy!ale ładnie napisałaś, aż się rozmarzyłam, na serio ! :)