Reklama
  • Jadwiczga2010-03-17 11:53:25

    Jazda w zastępie to moim zdaniem istna paranoja! Szukam teraz jakiejś dobrej szkółki i powiem Wam, ze bardzo wiele z nich proponuję właśnie taki sposób nauczania. Moim zdaniem jeśli ktos chce faktycznie nauczyć się jeździć, to powinien jeździć indywidualnie. To jest mój apel do wszystkich szkółek, które jeszcze nie skończyły z jazdą w zastępie. Zgadzacie się?

  • redakcja 2010-03-17 16:46:52

    Zgadzam się po części.Poborowy jeśli nauczy się na podstaw wtedy należy jeździć w zastępie ponieważ:jest po części zdany na siebie ale również zdobywa doświadczenie jak należy jeździć w szyku. Tak to wygląda u mnie przynajmniej jak ja prowadzę lekcje.W cywilnych zastępach jest to jazda po jednemu w godzinę obrobione zostają chody konia i to wszystko.Jeżeli jeździec zna tylko taką jazdę w zastępie to współczuję mu.A po za tym konie przyzwyczajają się do rutyniarstwa i się nudzą.Się trochę rozpisałem.Nigdy nie jeździłem sportowo wiec nie wiem jak to wygląda w klubach jeździeckich.

  • Aga 2010-03-17 18:22:39

    my jeździmy w zastępie ale często jest tak że mamy np. osobno stawać albo ruszać kłusem. jak mamy mieć galop to zazwyczaj pojedynczo, czasami tylko np. w trzy osoby galopujemy ale zazwyczaj to jedna osoba jedzie na koniec i jak reszta zastępu kłusuje to ta osoba zaczyna galopować.

  • Kania 2010-03-17 21:53:35

    No my jedzimy osobno morze że przyjezdny i tylko ona jedną jazdę a z koniem nie umie sobie poradzi nawet ruszyć do kłusa bo inaczej rozwala całą lekcje.A tak osobno w rozstawieniu tak najlepiej  ,bo sam panujesz nad koniem tylko ty i nie ma zatrzymywania się na Zadzie konia.

  • Reklama
  • Mony95 2010-03-18 15:28:55

    Jak dla mnie Jadwiczga ma w zupełności racje. Ja chodziłam do takiej stajni gdzie jazdy są prowadzone w zastepie... w lato były to zastępy 6-10 konne...  wg. mnie jest to zły sposób ... bo konie są zwierzętami stadnymi i jeżeli koń przed kłusuje to ten koń też będzie kłusował... nie zatrzymuje się, jeżeli koń przed jest szybszy to skraca kółka itp. dlatego ziemniłam stajnie (m.in). W stajni do której teraz chodzę jazdy są prowadzone w trzy cztery osoby ale konie nie chodzą za sobą. Dla właścicielki i instruktorki(w jednej osobie) jest to bez sensu... Nie mamy co prawda dużej ujeżdżalni, ale teraz gdy wszystko się buduje wszyscy będą mieli dużo miejsca i każdy będzie jeździł samodzielnie.

  • Petitek 2010-03-18 20:23:21

    Tak, jazda w zastepie na dłuższą metę to rzeczywiście nie jest fajna sprawa. Zwłaszcza dla koni. My przychodzimy na jazdę i idziemy do własnych, innych zajęć, a przeciez sa stajnie w których konie chodzą po 3, 4 godziny w zastępie i jazda wygląda właściwie tak samo. Totalna nuda... Z drugiej strony jednak pamiętam, że nauka kłusa w zastępie była dla mnie prawdziwa frajdą, bo to jednak już nie lonża, a równocześnie nie było okazji się zniechęcić, bo konik wiedział doskonale co ma robić bez względu na używane przeze mnie pomoce.

  • Albinoska 2010-03-19 15:26:03

    Ja rowniez zgadzam sie po czesci. Bardzo wazne sa lekscje indywidualne, abysmy to my kierowali koniem, a nie on nami jadac za innymi, ale jazda w szyku jest takze bardzo wazna. Zazwyczaj wyjezdzajac w teren jedzie sie z innymi.

  • redakcja 2010-03-20 14:27:42

    My nigdy nie jeździmy w zastępie po ujeżdżalni

  • Reklama
  • nostalgiaa 2010-03-20 21:00:04

    ja lubię jazdy w zastępie, ale nie bez przesady. jedna na jakiś czas wystarczy. hmm. przynajmniej wtedy trener nie krzyczy tylko na mnie. :P ale lubię indywidualne lekcje, bo w moim mieście to nie mam za bardzo z kim jeździć. bo mam koleżankę i ona jeździ trochę krócej ode mnie. ja zaczynam właśnie galop. i chciałabym zawsze poznać swoje błędy żeby móc się poprawić. a jak jeżdżę z kimś to nie zawsze uwaga jest na mnie skupiona.

  • justyna0409 2010-03-21 21:40:08

    ja nie przepadam za jazda w zastepie chyba ze jade pierwsza...nie lubie pilnowac odpowiedniej odleglosci ;P

  • Montana 2010-03-22 12:08:50

    Jeżdżąc w zastępie nigdy się nie nauczycie prawidłowego panowania nad koniem ,ale o tym wiemy,tak kiedyś uczono-ale nie jazdy tylko "wożenia się" i tak wozić się można przez całe życie.Jednym to pasuje innym wcale.Nie ma samodzielności w takiej jeździe.Czasami można tak pojeździć kiedy jest ochota lub konieczność,ale nie może to być celem samym w sobie.Ja uczę na lekcjach indywidualnych i stawiam na samodzielność.Najpierw uczymy się balansu na koniu do perfekcji,później opanowania konia pomocami.W terenie jeździmy obok siebie,mam konie które chodzą w pojedynkę w teren,są tego uczone i nie sprawiają kłopotów.Pracuję z dwoma końmi max na ujeżdżalni i nigdy jeden za drugim,moim zdaniem mija się to z celem. Jeździec musi uczyć się samodzielności.

  • Kania 2010-03-22 22:13:45

    I jeszcze co do tego zastępu moim zdaniem jada indywidualna jest fajna ,ale wolę i tak w dwie trzy osoby do czterech na równym poziomie ,ale dla tego bo w rozstawieniu i trzeba ustalić jedno tempo jak jest wolta to mam być obrazu  aby odległości były takie same.A nostalgiaao masz nie zbyt dobrego instruktora ponieważ jak nie morze się skupić  tylko na 2 osobach to zile dobry instruktor wychwyci błędy na padoku o 8 osób naraz  bez większych problemów :))

  • Reklama
  • redakcja 2010-03-23 12:29:33

    Jazda w zastępie to moim zdaniem istna paranoja! Szukam teraz jakiejś dobrej szkółki i powiem Wam, ze bardzo wiele z nich proponuję właśnie taki sposób nauczania. Moim zdaniem jeśli ktos chce faktycznie nauczyć się jeździć, to powinien jeździć indywidualnie. To jest mój apel do wszystkich szkółek, które jeszcze nie skończyły z jazdą w zastępie. Zgadzacie się?No średnio... Też uważam, że przez jazdy w zastępie nauczymy się mało w dłuższym czasie. Natomiast kiedy tylko my jeździmy trener skupia uwagę tylko na nas i cały czas jesteśmy pod kontrolą. Ale kiedy  już panujemy nad ruchami naszymi i konia fajnie jest jeździć z innymi :)



Reklama
Reklama