Reklama
  • olla972011-09-16 22:12:37

    Witam was. Jestem Ola, mam 14 lat. 29 stycznia 2010 roku miałam swoją pierwszą jazdę. Od ponad pół roku uczę się galopować. Niestety nie potrafię. Miałam już kilka lonży z galopem, miałam galop w terenie i od ponad pół roku zawsze na ujeżdżalni. Koń zwykle bez problemu robi zagalopowanie lecz po dwóch czy trzech fulach zwalnia do szybkiego kłusa. Jedyny błąd jaki robię to że strasznie latam w siodle. Po prostu telepoczę się jak nie wiem co. Nie usztywniam się bo nie mam powodu. Jestem przyzwyczajona do ruchu konia jestem rozluźniona. Lecz nie potrafię podążać za ruchem konia w galopie gubię rytm galopu nawet gdy próbuję się bardzo skupić. Próbowałam wiele metod. Czasami nawet próbowałam odrazu po zagalopowaniu mieć wszystko w D jak siedzę bo myślałam że to pomoże że może rzeczywiście nie jestem rozluźniona ale nawet to nie pomogło. Tak samo z wodzami. Nie ciągnę za wodze że koń zwalnia. Przed narożnikiem robię półparadę następnie odpuszczam wodze ale nie wiszą one. Dodaję łydkę i koń poprawnie zagalopowuje ale potem zwalnia. Instruktorka mówi mi że przez to że mu przeszkadzam latając w siodle. Ja nie chcę tego robić ale nie potrafię inaczej. Martwi mnie to że koleżanki które jeżdżą krócej odemnie galopują już w super dosiadzie. Wiem że to indywidualna sprawa każdego ale ja już sił nie mam. Zawsze gdy instruktorka mówi że mam zagalopować to mówię sobie w myślach że dam radę bo potrafię to zrobić. Wspieram się psychicznie ale nawet to nie pomaga mimo że jestem pewna siebie. Jedyne co pomaga to jazda na oklep. Wtedy się przynajmniej nie telepoczę i siedzę w jednym i tym samym miejscu na tyłku. Niezależnie jaki koń. Tak sobie kiedyś pomyślałam że to może wina siodła, że za duże. Ale jeździłam na wielu (ok 20) różnych koniach i co, każde siodło było za duże? Wątpię. Ja już nawet wymyślam sobie jakieś chore wymówki. Dodam że w innych chodach nie mam problemów a nawet ostatnio konie zaczynają dążyć do mojej ręki. To znaczy zbierają się lub niektóre tylko ganaszują. Instruktorka mówi mi że mam bardzo elastyczny dosiad np w kłusie ćwiczebnym bo nie podskakuję w siodle nawet na wybijającym koniu. Albo że mam dobry półsiad nie usztywniam się. Więc zastanawiam się dlaczego nie może tak być w galopie. Dlaczego zawsze koń bardzo ładnie wychodzi do galopu a potem zwalnia. Nie wiszę na wodzach. Ja się telepoczę w siodle jak już wcześniej kilkakrotnie wspomniałam. To jest dla mnie załamujące. Jeżdżę tak długo i jeszcze nie spotkałam osoby która tak jak ja bezradnie podskakuje i skacze w siodle... Proszę doradźcie mi co mam robić. Może jakieś ćwiczenia? Bo ja już na prawdę nie wiem co mam robić.

  • ILH 2011-09-16 22:19:05

    każdy ma swoje tempo nauki, ja na przykład jeżdżę niecałe 3 miesiące i już galopuję bez lonży na ujeżdżalni, ale to tylko kwestia dosiadu. Radziłabym Ci nadal ćwiczyć na lonży dosiad w galopie, ja na początku siadałam w galopie i posuwałam się do przodu w siodle i znów do góry pupa, siad w siodle i dosuwam biodra do przodu. Tak jest w galopie - na 3 takty (góra, dół, przód) XDMocno trzymaj pięty w dole w strzemionach, ale nie ściskaj koni zbyt mocno łydkami, wtedy może się zatrzymać. No, a klus ćwiczebny ci dobrze idzie? A jak półsiad w galopie? :)

  • olla97 2011-09-16 22:26:13

    Wszystko inne idzie mi bardzo dobrze tz. ćwiczebny i galop w półsiadzie. Tylko ten przeklęty galop w pełnym siadzie jest dla mnie masakryczny. Właśnie też mam taki ruch - przód - góra - tył, ale mną telepocze strasznie. :((((

  • ILH 2011-09-16 22:28:55

    hmm, to dziwne, bo ja ćwiczebnego za nic nie mogę opanować, a w galopie siedzę jak przyklejona. :D Może zmiana konia tutaj zaradzi? Każdy koń inaczej unosi, lub wcale nie unosi, przekonałam się tego na własnej skórze. :)

  • Reklama
  • olla97 2011-09-16 22:31:07

    Jeżdżę na różnych koniach nawet w różnych stajniach. I zawsze koń do kłusa zwalnia. Na oklep tylko jest dobrze i jestem w stanie przegalopować nawet kilka kółek.   No cóż muszę próbować dalej i dalej i dalej. Bo przecież każdy nad sobą ciągle pracuje. ;)

  • izapyza 2011-09-16 23:58:30

    W wielu stajniach pozwalają obecnie na nauke galopu najpierw w półsiadzie, i potem jak opanujesz -  to w pełnym. Moze spróbuj w półsiadzie? Jest łatwiej...Co do pełnego siadu- mi pomagało wypychanie wewnętrznego biodra do przodu- kiedyś przeczytałam w książce że wewnetrzne biodro powinno byc trochę wysunięte w galopie bardziej do przodu, jak spróbowałam to stwierdziałam ze zdziwieniem ze łatwiej mi w ten sposób wysiedziec... 

  • soczkowaty 2011-09-17 12:37:28

    wiesz co było kiedyś takie pytanie "Instruktorka przypina mnie do siodła (moimi słowami) jakimś pasem przeprowadza "mi" za szyją a potem pod udami i zapina gdzieś przy popręgu i to pomaga mi wysiedzieć w siodle..."może zapytaj instruktorki o coś takiego

  • mimpi 2011-09-17 19:01:41

    Tak jak powiedziała twoja instruktorka koń przechodzi do kłusa bo szuka wygody. Jeżeli telepiesz się w siodle to przeszkadza mu to w galopowaniu. Nie załamuj się tym ,że coś ci nie wychodzi. Ja miałam to samo z nauką skoków. Też nie mogłam się w żaden sposób nauczyć i też byłam załamana. Ale nie poddałam się. Zmieniłam stajnie i inny  instruktor jakoś lepiej wytłumaczył mi na czym to polega. Ale z tego co piszesz wynika ,że raczej jeździsz w dobrej stajni, z dobrym instruktorem wiec powinnaś po prostu się nie poddawać i na pewno nie skupiaj przy tym galopowaniu. Już lepiej , żebyś miała wszytko w D tak jak pisałaś, odchyl się do tyłu może wtedy twoim biodrom będzie łatwiej podążać za ruchem konia. 

  • Reklama


Reklama
Reklama