sznurkowy służy do pracy z koniem, nie wolno zostawić konia w nim na wolności, gdyż może się zaczepić i skręcić sobie kark, gdyż sznurek się nie zerwie. Taśmowy się zerwie. Więc oba są dobre i mają swoje plusy
Dokładnie tak jak napisała pannajoanna - w kantarze sznurkowym, czyli halterku NIE WOLNO konia zostawić.Jeżeli do łażenia po pastwisku, przywiązania itp to taśmowy.
ja także wypuszczam konia na padok w sznurkowym, nawet jak zahaczy to zerwie się szybciej niż te normalne kantary.. Jest bardzo fajny i lekki tylko trzeba dobrze zawiązać supełek żeby potem można było go bezproblemowo odwiązać do ściąganiecia
sznurkowy- idealny do pracy z ziemido boksu, na padok, do czyszczenia czy lekkiej lonży - taśmowy< dodam że w sumie po co na padok kantar? ja wypuszczam bez, ale jak trzeba, to taśmowy :)>
Jeśli ktoś ma problemy ze złapaniem konia to raczej kantar jest przydatny.. Ja nie mam z tym problemu bo koń przychodzi do mnie sam, ale i tak kantar musi mieć bo przy wpuszczaniu koni do boksów jak ma go na sobie to wejdzie do siebie od razu a jak poczuje ze nie ma kantara to buszuje po boksach innych koni..
Kantar sznurkowy NIGDY się nie zerwie. Mówię tu o HALTERKU Z LINKI ŻEGLARSKIEJ, parelli, podkowa itp. Taki kantar wytrzumuje nacisk 6-7 ton. Więc koń nie ma szans na zerwanie takiego kantara...
no, zależy też z jakiej linki..i zależy jak wygląda padok, u nas na padoku nie ma szans żeby koń się gdzieś tak zahaczył tak żeby nie mogł sie odczepic lub skrecic kark..
Żeby się zerwać, to musiałby być chyba ze sznurówki. A nawet wtedy nie byłoby zbyt łatwo. Kantary taśmowe rwą się na szwach albo pękają im metalowe części, zazwyczaj karabinki. Kantar sznurkowy nie ma ani szwów, ani karabinków i po prostu nie ma słabego miejsca, w którym by się przerwał. A to, że koń się gdzieś zahaczy trzeba zakładać zawsze, bo niestety konie są bardziej pomysłowe niż nam przyjdzie do głowy. To, że jak dotąd nic się nie stało, to nie jest żaden argument.
W sumie to jaka jest różnica między nimi? Czy w taśmowym nie da się z koniem pracować? I czy sznurkowy nie obciera? Nie mam własnego konia, ale zbieram wiedzę;)
W taśmowym oczywiście da się z koniem pracować, ale trudniej. Sznurkowy, ze względu na to, że jest cieńszy, a nacisk skupia się w jednym punkcie, mocniej działa na konia, łatwiej nim kierować, również podczas jazdy. A zwykły, taśmowy, ma znacznie łagodniejsze działanie. Po prostu służy do prowadzenia i uwiązywania.
który kantar wg was jest lepszy ?? Sznurkowy czy taśmowy ??
sznurkowy służy do pracy z koniem, nie wolno zostawić konia w nim na wolności, gdyż może się zaczepić i skręcić sobie kark, gdyż sznurek się nie zerwie. Taśmowy się zerwie. Więc oba są dobre i mają swoje plusy
Zależy do czego ;) Do pracy z koniem z ziemi, jak i z grzbietu - wg. mnie lepszy sznurkowy, a na pastwisko,"do boksu" - zwykły, taśmowy :)
Dokładnie tak jak napisała pannajoanna - w kantarze sznurkowym, czyli halterku NIE WOLNO konia zostawić.Jeżeli do łażenia po pastwisku, przywiązania itp to taśmowy.
U mnie w stajni niektóre konie sa normalnie w boksach w kantarach sznurkowych i na pastwiskach i jest ok..
ja także wypuszczam konia na padok w sznurkowym, nawet jak zahaczy to zerwie się szybciej niż te normalne kantary.. Jest bardzo fajny i lekki tylko trzeba dobrze zawiązać supełek żeby potem można było go bezproblemowo odwiązać do ściąganiecia
a taśmowego nigdy nie miałam, ale myśle że szybko sie zużyje lub zerwie..
sznurkowy- idealny do pracy z ziemido boksu, na padok, do czyszczenia czy lekkiej lonży - taśmowy< dodam że w sumie po co na padok kantar? ja wypuszczam bez, ale jak trzeba, to taśmowy :)>
Jeśli ktoś ma problemy ze złapaniem konia to raczej kantar jest przydatny.. Ja nie mam z tym problemu bo koń przychodzi do mnie sam, ale i tak kantar musi mieć bo przy wpuszczaniu koni do boksów jak ma go na sobie to wejdzie do siebie od razu a jak poczuje ze nie ma kantara to buszuje po boksach innych koni..
Kantar sznurkowy NIGDY się nie zerwie. Mówię tu o HALTERKU Z LINKI ŻEGLARSKIEJ, parelli, podkowa itp. Taki kantar wytrzumuje nacisk 6-7 ton. Więc koń nie ma szans na zerwanie takiego kantara...
no, zależy też z jakiej linki..i zależy jak wygląda padok, u nas na padoku nie ma szans żeby koń się gdzieś tak zahaczył tak żeby nie mogł sie odczepic lub skrecic kark..
Żeby się zerwać, to musiałby być chyba ze sznurówki. A nawet wtedy nie byłoby zbyt łatwo. Kantary taśmowe rwą się na szwach albo pękają im metalowe części, zazwyczaj karabinki. Kantar sznurkowy nie ma ani szwów, ani karabinków i po prostu nie ma słabego miejsca, w którym by się przerwał. A to, że koń się gdzieś zahaczy trzeba zakładać zawsze, bo niestety konie są bardziej pomysłowe niż nam przyjdzie do głowy. To, że jak dotąd nic się nie stało, to nie jest żaden argument.
Kantar sznurkowy jest lepszy, ponieważ na nim możesz pracować z koniem. Łatwiej na niego działa.
W sumie to jaka jest różnica między nimi? Czy w taśmowym nie da się z koniem pracować? I czy sznurkowy nie obciera? Nie mam własnego konia, ale zbieram wiedzę;)
W taśmowym oczywiście da się z koniem pracować, ale trudniej. Sznurkowy, ze względu na to, że jest cieńszy, a nacisk skupia się w jednym punkcie, mocniej działa na konia, łatwiej nim kierować, również podczas jazdy. A zwykły, taśmowy, ma znacznie łagodniejsze działanie. Po prostu służy do prowadzenia i uwiązywania.