Reklama
  • Rokatynka2011-08-15 23:46:22

    Moje pytanie dotyczy kolki jednak nie jej leczenia ,lecz jej  zapobiegania . W stajni w której pracuję stoi klaczka . Ma trochę "nadwagi" ,ze względu na to ,że więcej je i stoi w boksie niż pracuje pod siodłem czy na lonży . Jest koniem prywatnym lecz jej właścicielka i jej 6-7 letnia córka ,która dosiada tej klaczki nie mają pojęcia o koniach ,dopiero co nauczyły się czyścić i siodłać konia (!) ,ale nie w tym rzecz. Nie jeżdżą jej często ,ani nie lonżują (ciężko by było żeby osoba która nie ma bladego pojęcia o koniach potrafiła to w ogóle robić) . Klaczka jest wielkim żarłokiem ,kocha jeść słomę ,co nie wychodzi jej na zdrowie i przez co często kolkuje . Najczęściej jest tak po wyrzucaniu obornika kiedy w boksach jest świeża słoma ,wtedy zawsze klaczka naje się słomy do bólu a na następny dzień leży z wielkim bólem w boksie. Jej kolki są "lekkie" i szybko przechodzą ,w sumie to od razu jak klaczka się troszeczkę rozrusza na lonży lub podczas oprowadzania w kółko . Od tamtych wydarzeń zawsze po wyrzucaniu obornika robimy na kolację koniom mesz (mieszankę otrębów pszenicy ,siemienia lnianego i owsa z dodatkiem gorącej wody) ,żeby konikom przesmarowały się jelita . Jednak odkąd mamy nową słomę ,klaczka kolkuje nawet 5 dni po wyrzucaniu obornika !.Jest to spowodowane również słomą ,którą rozścielamy w tygodniu by konie nie stały na gnoju i betonie ,a żeby miały sucho . Od tamtego czasu klaczka dostaje mesz nawet kilka razy w tygodniu . Nie wiadomo w sumie co z takim koniem zrobić tym bardziej ,że trzeba każdemu koniowi ścielić słomę w tygodniu i klaczka nie może stać na betonie i gnoju ,tylko dlatego bo kolkuje . Czy możecie coś doradzić oprócz podawania meszu ? Podobno są specjalne leki i pasze by koń się nie zatykał ,czy wiecie może jak się nazywają ,ktorę są najlepsze ? Liczę na waszą pomoc :)

  • pannajoanna 2011-08-16 10:36:28

    Nam weterynarz zostawił jakiś lek na kolkę i zatkanie, ale 100ml kosztuje 80zł (przynajmniej nas tak skasował) i jeśli dojdzie do któregoś z tych przypadków to podać 50 ml domięśniowo. Podobno bardzo szybko wszystko przechodziAle to jest bardzo drogo.Kiedyś nasz weterynarz mówił że jeśli konie jedzą piasek który jest w owsie to z tego tez może być kolka. Nie od razu, ale podobno po jakimś czasie.Odkąd to usłyszeliśmy zawsze mamy owies przesitowany. tzn sami do przetegowujemy przez sito.

  • konija 2011-08-16 14:43:10

    Czy ta kolka pojawia się tuż po karmieniu/wymianie słomy ? Nagłe, krótkie bóle (koń jest niespokojny, kładzie się gwałtownie i szybko wstaje) trwa krotko ok 15-30 minut ?Jeżeli tuż po karmieniu dobrze jest do paszy wrzucać jakieś "oporniki" przez które klacz nie będzie łapczywie rzucać się na owies :) U mnie kiedyś jedna z klaczy też jadła oczami już na 10 minut przed zadaniem paszy a po otrzymaniu karmy szybko pochłaniała posiłek - w rezultacie często dopadały ja takie kolki (krótkie i dość gwałtowne w przebiegu). Doskonałym "opornikiem" jest sieczka ze słomy (nawet do meszu), kawałeczki ronkli, kwaśnych i twardych jabłek lub talarki marchwi - wszystko, co zmusi klacz do wolniejszego sięgania po paszę. Kiedyś rzucano też do żłobów spore kamienie, żeby koń się trochę nagimnastykował przy jedzeniu i nie jadł łapczywie. U mnie żłoby są lekkie z tworzywa i wstawiam je tylko na karmienie - to kamieni nie stosuję, ale przy żłobach "na stałe" to jest całkiem niezłe wyjście - kamienie muszą być czyste.Na świeżo posłana słomę też można rzucić kilka kromek suchego chleba lub rozrzucić kilka garści trawy - koń zajęty "szukaniem" smaczniejszych kąsków nie będzie tak łapczywie pochłaniał słomy.

  • Rokatynka 2011-08-16 21:45:21

    Czy ta kolka pojawia się tuż po karmieniu/wymianie słomy ? Nagłe, krótkie bóle (koń jest niespokojny, kładzie się gwałtownie i szybko wstaje) trwa krotko ok 15-30 minut ?Jeżeli tuż po karmieniu dobrze jest do paszy wrzucać jakieś "oporniki" przez które klacz nie będzie łapczywie rzucać się na owies :) U mnie kiedyś jedna z klaczy też jadła oczami już na 10 minut przed zadaniem paszy a po otrzymaniu karmy szybko pochłaniała posiłek - w rezultacie często dopadały ja takie kolki (krótkie i dość gwałtowne w przebiegu). Doskonałym "opornikiem" jest sieczka ze słomy (nawet do meszu), kawałeczki ronkli, kwaśnych i twardych jabłek lub talarki marchwi - wszystko, co zmusi klacz do wolniejszego sięgania po paszę. Kiedyś rzucano też do żłobów spore kamienie, żeby koń się trochę nagimnastykował przy jedzeniu i nie jadł łapczywie. U mnie żłoby są lekkie z tworzywa i wstawiam je tylko na karmienie - to kamieni nie stosuję, ale przy żłobach "na stałe" to jest całkiem niezłe wyjście - kamienie muszą być czyste.Na świeżo posłana słomę też można rzucić kilka kromek suchego chleba lub rozrzucić kilka garści trawy - koń zajęty "szukaniem" smaczniejszych kąsków nie będzie tak łapczywie pochłaniał słomy. U tej klaczki taka kolka pojawia się zazwyczaj właśnie po wymianie słomy/ wyrzucaniu obornika .Ogólnie to kładzie się i tarza w boksie ,by załagodzić ból choć na chwilę . Wtedy biorę ją na lonże lub oprowadzam w ręku tak długo ,aż się wypróżni . Są to krótkie kolki trwają gdzieś właśnie od 15 - 30 min. w zależności od tego czy się szybko wypróżni czy nie .Powodem tego ,że ma takie kolki jest to ,że lubi się najeść dużo słomy ,kiedy jest świeża tuż po wyrzucaniu obornika. Porozmawiam o tym co powiedziałaś innymi ze stajni i będziemy próbować :)

  • Reklama
  • Roia 2011-08-21 02:35:13

    Pomyślałam, że i ja zabiorę głos w tej sprawie. Niestety na kolkach się nie znam, ale wiem, że są bolesne ;/Ale może mogę doradzić w zakresie jej "ciągłego jedzenia i stania w boksie". Mówisz, iż cały czas stoi w boksie, bo właściciele rzadko przyjeżdżają na jazdy. Aczkolwiek pomyślałam sobie (jeżeli Twoja stajnia to stajnia rekreacyjna), że mogłabyś poprosić właścicielkę aby klacz mogła być wykorzystywana pod siodło również dla innych jeźdźców. Być może nadwaga nieco spadnie, a jej ulubionym zajęciem nie będzie jedzenie słomy.Mam nadzieje, że pomogłam, a Ty skorzystasz z mojej propozycji. Jeżeli "właściwie" przedstawisz właścicielce sytuację konia, być może się zgodzi. Powodzenia. ;)

  • Rokatynka 2011-08-22 22:06:40

      Ogólnie to właścicielka tej klaczki się zgodziła bym ja ją jeździła .I tak staram się regularnie ją brać pod siodło .

  • nyna13 2011-12-11 00:24:50

    Ja proponuje zamiane slomy na trociny i podawanie tylko siana zamiast slomy

  • deHerblay 2011-12-11 11:21:29

    Dobra, po kolei:Rokatynka - jeśli koń zatyka się słomą, to oznacza, że albo ma ZA MAŁO WODY albo poza podścielaniem po wyrzuceniu obornika ma ZA MAŁO jedzenia - i to i siana i słomy. Napisz proszę, czy po podawaniu meszu jest cokolwiek lepiej?Nowa słoma - a czy nowa słoma jest z takiego zboża jak poprzednia (czyli jęczmienna? owsiana? bo nie każda nadaje się na słomę paszową).Poza tym - przepraszam za obcesowość - kto stwierdził, że klaczka kolkuje od słomy? Kolki kilka razy w tygodniu to niestety poważna sprawa i bardzo możliwe, że przyczyna jest inna, pogłębiła się albo zdążyła już powikłać się nowym problemem.Niestety koń nie jest zwierzęciem boksowym i wymaga wychodzenia na dwór, co się wiąże zarówno z ruchem, jak i inną niż sucha, paszą. To prawdopodobnie pomogłoby klaczce odzyskać zdrowie. Ale kolki kilka razy w tygodniu wymagają kontaktu z wetem! Natychmiast!Co do preparatów profilaktycznych przeciwko zatykaniu to takich jeszcze nie wymyślili. Pasz jest od groma i ciut ciut i z tego co wiem wszystkie bazują na siemieniu lnianym.Pannajoanna - leki służą do leczenia, a nie do profilaktyki. Poza tym ciekawa jestem co to za lek - kombinacja ceny i dawki bardzo interesująca.Co do piasku - masz rację, konie jak go mają w jelitach to kolkują. I to właśnie mogą być takie kolki jak posiała Rokatynka.nyna13 - trociny mają swoje zalety, ale dla konia, który sie nudzi w boksie niekoniecznie są najlepsze.

  • Reklama


Reklama
Reklama