Reklama
  • korona20012013-01-20 22:23:55

    Hej.Mam problem z 12 letnia klaczką i jej drogami moczowymi. Podczas jazdy co chwile się zatrzymuje za potrzebą zwłaszcza w stępie. Klacz normalnie oddaje mocz tak jak zawsze, tylko po oddaniu moczu co jakiś czas się zatrzymuje i próbuje załatwić się jeszcze raz. Proszę o pomoc czym to może być spowodowane itp. Klacz nie stoi w przeciągach ani nic regularnie dostaje witaminy i jest koniem odpornym.

  • nancy 2013-01-20 23:17:24

    Radzę zwrócić się z problemem do weterynarza. Bardzo prawdopodobne, że to zapalenie dróg moczowych. Raz widziałam taki przypadek, on spowodowany był akurat regularnym myciem konia w wietrzny dzień.

  • SrokatyArab 2013-01-21 14:24:17

    A może po prostu klacz się grzeje?

  • korona2001 2013-01-21 21:27:52

    Dodam jeszcze ze koń zatrzymuje się co chwilę tylko podczas stępa i przez chwilę postoi i później w kłusie czy galopie jest wszystko ok i znowu jak do stepa  to robi to samo oraz ze to tylko dzieje się tylko w mroźne dni  i podczas jazdy, bo na pastwisku i w boksie jest wszystko ok, może ja powinnam jeździć w derce bo na ogół tego nie robię zakładam derkę tylko po jeździe????Wydaje mi się ze to jednak nie zapalenie dróg moczowych bo koń załatwia swoje potrzeby normalnie z wynikiem pozytywnym a opisany problem dzieje się tylko podczas jazd.Bardzo dziękuję za poprzednie odpowiedzi :))Oraz proszę o kolejne które będą również odpowiedzią na nowe wnioski ;p

  • Reklama
  • magdast 2013-01-22 09:42:06

    Niech Ci się nie wydaje, tylko zawołaj weterynarza. Skąd wiesz, że wynik moczu jest pozytywny, badałaś? Znam przypadek zejścia klaczy z powodu rozległego stanu zapalnego dróg moczowych i rodnych. 

  • Shango 2013-01-22 11:24:52

    Jak dla mnie grzanie się jest prawdopodobne. Klacz nie posikuje w wyższych chodach, bo zwyczajnie nie ma na to sposobności. W boksie  stoi sama, więc nie ma do kogo się zalecać, na pastwisku zapewne nie stoi z ogierami lub wałachami, jedyną możliwość "podrywu" ma więc na jeździe. Jeżeli wykluczysz tą opcję zbadaj drogi moczowe. Kolejną możliwością są problemy z nerkami, mogą dawać podobne objawy.

  • nancy 2013-01-22 13:54:42

    Szczerze mówiąc myślałam, że nerki wchodzą w skład dróg moczowych... W końcu są częścią układu moczowego.

  • Shango 2013-01-22 15:15:42

    Owszem, nerki są częścią układu moczowego. Chciałam jednak wyszczególnić ten narząd, bo jest to duży, ważny narząd. Osobiście znam konie, u których źródłem takowych problemów jest choroba nerek. Pisząc "drogi moczowe" miałam bardziej na myśli moczowód i pęcherz. Nie bój się, nie jestem kompletnie zielonym dzieciakiem, który lofcia koniki, nie trzeba mnie od razu hejtować.

  • Reklama
  • Equus 2013-01-22 19:06:03

    bez wątpienia powinnaś się skontaktować z lekarzem weterynarii! jeśli kobyła ustawia się w pozycji do oddania moczu, a go nie oddaje może to być objawem infekcji lub kamicy. za tym pierwszym przemawia fakt, że zauważyłaś, że dzieje się to tylko w mroźniejsze dni, a za drugim, że ruch nasila uczucie "parcia na pęcherz".ruję bym wykluczyła. towarzyszą jej różne inne objawy jak np. błyskanie sromem, ogólne podekscytowanie itp., o których nie wspominasz. to logiczne, że próbuje oddać mocz tylko w stępie - nie widziałam, żeby koń kiedykolwiek nagle zatrzymał się w galopie, kłusie czy w trakcie wykonywania jakiegoś ćwiczenia, żeby sobie po prostu siknąć.OFF-TOPICpiszę wyłącznie informacyjnie, więc proszę się nie stresować, może kogoś to zainteresuje:hierarchia podziału przedstawia się tak:układ moczowo-płciowy a) narządy moczowe i. właściwe narządy moczotwórcze = nerki ii. drogi wyprowadzające mocz = miedniczka nerkowa, moczowód, pęcherz moczowy i cewka moczowa b) narządy płciowe męskie c) narządy płciowe żeńskiepozdrawiam!

  • Shango 2013-01-22 22:23:30

    @equus Mi się niestety zdarzyło, że koń zatrzymał się nagle, by zrobić kupę, siku lub się wytarzać  :) ...Cóż, takie rzeczy tylko w ZKJ Przylep :)To, że nie autorka postu nie napisała o innych objawach rui, nie znaczy, że ich nie ma. Na tym forum zdarzały się już tak (muszę użyć tego słowa) idiotyczne zapytania, że już nic by mnie nie zdziwiło, lepiej więc jest pisać nawet o tak oczywistych rzeczach. Nie ma wątpliwości jednak, że sytuacja wymaga konsultacji z weterynarzem. Jestem zdania, że każdą wątpliwość trzeba rozstrzygać z fachowcem, najwyżej nas wyśmieje... dobro konia przede wszystkim. W przypadku chorób nerek właściwa reakcja jest ważna, konie jakie znam, mające zaniedbane problemy z nerkami z ledwością nadają się już nawet do hipoterapii.

  • nancy 2013-01-22 22:48:08

    Shango - czytając Twoje wypowiedzi na forum zauważyłam, że znasz się na rzeczy. Mój post nie był w żadnym wypadku "hejtem", raczej chciałam się dowiedzieć czy nie jestem w błędzie (najwyraźniej byłam, jak wyjaśniła Equus). Chciałam nawet to zaznaczyć, ale stwierdziłam, że nie ma takiej potrzeby. Przykro mi, że tak wyszło, ponieważ nie miałam wrogich zamiarów. Pozdrawiam

  • Equus 2013-01-23 00:27:30

    Shango - to prawda, zdarzyć się może, ale nie zdarzać  często. pisząc o małym prawdopodobieństwie rui nie chodziło mi o to, że innych jej objawów nie zaobserwowano/nie opisano/nie było - przepraszam, jeśli wyraziłam się niejasno. zastanawia mnie czas od jakiego klacz się tak zachowuje. ruja trwa zwykle 5-6 dni, a zimą dodatkowo może nie występować lub jej objawy mogą być praktycznie niewidoczne. najważniejsza jest obserwacja zwierzaka, bo ona jest podstawą zauważania wszelkich odchyleń od szeroko pojętej normy. żadnego z niepokojących objawów nie wolno bagatelizować, ani próbować samemu stawiać diagnoz, bo zaniedbania, czy to nerek, czy kopyt, czy czegokolwiek innego mogą w przyszłości doprowadzić do czasem bardzo nieciekawych historii.

  • Reklama
  • SrokatyArab 2013-01-23 11:44:26

    Jeśli osoba jest mało doświadczona i nie do końca zna się na końskiej fizjologii, to odróżnienie rui od próby oddania moczu, zwłaszcza z końskiego grzbietu wcale nie jest takie oczywiste. W boksie, czy na pastwisku mogła tego nie zaobserwować. To jest oczywiście jedna z wielu teorii. Nie wiem, co mówią inne, bardziej doświadczone osoby przebywające w stajni, ale jeśli faktycznie są to tak częste próby oddawania moczu, nie ma co zgadywać i stawiać diagnozy w ciemno. Jedynym rozwiązaniem jest weterynarz.

  • Shango 2013-01-23 13:33:22

    A więc w jednym się zgadzamy: kontakt ze specjalistą. To zawsze najlepsze rozwiązanie. Pozdrawiam :)

  • apsurd 2013-02-18 13:16:21

    bardzo możliwe że je za dużo trawy 

  • Kasia172 2013-02-18 13:25:24

    Weterynarz :)



Reklama
Reklama