Hej jeśli była taki temat to sorry, szukałam ale nie znalazłam.Więc chciałbym zapytać czy opłaca się kupić konia za 2.500 zł???Zaznaczam że klacz jest zdrowa,bez narowów,nigdy nie była kontuzjowana,przyjazna i spokojna przy czyszczeniu jak i na jeździe.Proszę o szybką odpowiedzieć! Z góry dzięki. :)
Opłaca się!!!! A ile ma lat?Jeszcze od wieku zależy, od zdrowia, predyspozycjach np. ujeżdżenie, skoki, rekreacja, hipoterapia i co tam jeszcze może być.Ale na prawdę - bardzo dobra i uczciwa (mam nadzieję) cena za taką dobrą klacz.
Coś tanio, no chyba, że nie ma żadego papieru oprócz paszportu, ludzie potrafią wiele kitu nawciskać aby pozbyc sie tylko konia, więc moim zdaniem poproś kogoś kto zna się na rzeczy i obejżyj dokładnie konia zebyś nie kupiła sobie potwora. Naprawde trzeba uważać przy zakupie konia za małe pieniądze.
Ja jeżdżę na tym koniu od 2 lat i nie widziałam żeby było coś nie tak.Właściciel jest spoko powiedziałam że bym ją kupiła a on się zgodził, a jeśli ja jej nie kupię to pójdzie do kogoś innego a właściciel ma ponda 60 lat.Ma paszport, rodowód i to cholernie długi, aktualne szczepienia, co miesiąc odwiedza ją weterynarz by sprawdzić czy wszystko ok.Więc sama nie wiem, pomóżcie mi bo chyba zwariuję???
kupuj! ;D
ja sama za 3 tys kupiłam rocznego ogierka sp, bez jakigoś tam szczególnego rodowodu...
a klacz... siedmioletnia, do tego ujeżdżona i wgl. jak najbardziej się opłaca, i ja osobiście miałabym wyrzuty sumienia, gdybym tego konia sobie nie kupiła ;)
No to melodia nie zastanawiaj się już i kupuj! :D Z tego co piszesz to widać, że warto kupić taką klacz, tym bardziej, że ją znasz i właściciela też :)Kupuj, bo jak Ty nie kupisz, to ja kupuję ;P ;D
Z tego co napisałaś, to obecny (chyba że już ją kupiłaś) właściciel klaczy jest spoko człowiekiem i zależy mu na dobrobycie konia a nie na spaniu na pieniądzach! Bardzo mało takich ludzi, całe szczęście właściciel konia którego będę niedługo dzierżawić też taki jest. Dobro konia ważniejsze niż kasa ;)
Hej-ja własnie jestem po dwóch podejściach do kupna koni. Za każdym razem wszystko było super ale jak przyjeżdżałyśmy z weterynarzem okazywało się,że chcą nam sprzedać konie,które zachorowały i ich leczenie miało być kosztowne.Najlepiej więc na wszelki wypadek zabrać ze sobą weterynarza. Mam nadzieję,że tobie się trafi ktoś uczciwy-daj znać bo ja już prawie straciłam wiarę w ludzi.Powodzenia
Cieszę się:) Życzę mnóstwa satysfakcji z własnego konia. A po cichu powiem,żeby nie zapeszyć, że mnie też się chyba wreszcie udało! Potwierdzę za dwa tygodnie czy dołączyłam do grona szczęśliwych posiadaczy ;)
Cena akurat, przynajmniej dla mnie, nie jest "podejrzana". Można spotkać wiele ofert sprzedaży koni za taką cenę.Biorąc pod uwagę to, że znasz konia, znasz właściciela, nie powinno być większych problemów.Pozdrawiam :)
Ludzie dostałam chyba zawału!!!!! Gdy byłam w szkole koleżanka napisała mi sms że prawie moja klacz została sprzedana!!!! Dzwoniłam do faceta powiedział że baba która ją kupiła zapłaciła 6 tyś od ręki i ją zabrała.Myślałam że mogę mu zaufać nie spodziewała bym się tego po nim.Zadzwoniła o 8 czy sprzedaż jest aktualna i po 10 przyjechała po moja klaczkę.On jej nawet nie zna a ja bym się nią dobrze zajmowała, a wolał jakiejś obcej babie ją sprzedać.Myślałam że liczy się dobro konia, a nie kasa ale się pomyliłam!!!!Gdy do niej dzwoniłam powiedziała że sprzeda mi ją za 7 tyś i ani złotówki mniej!Ja się chyba zabiję!!! Pomóżcie mi!!! ;(;(;(;(;(;(
Nie zabijaj się! Poczekaj, dziś przywieźli nam Gejszę(co prawda najpierw na 2-tygodniowy okres próbny,bo nie było warunków żeby ją wypróbować pod siodłem)a ja już zwątpiłam,że kiedykolwiek się uda!!! Może po prostu ten koń nie był Ci pisany? Życie pisze różne scenariusze...Trzymaj się i wierz mocno w to,że gdzieś jest koń przeznaczony właśnie dla Ciebie :)
Nie no... w życiu nie pomyślałabym, że sprawy tak mogą się potoczyć z tą klaczą... Wielka szkoda, ale nie martw się, pewnie będzie kolejna dobra okazja na kupienie jakiegoś konia. Szkoda, że nie mogłaś zapłacić facetowi wcześniej i miałabyś ją już dla siebie.... No cóż, musisz czekać na kolejną dobra okazję, ale czy aż tak dobrą..? To nie jest codzienność, żeby móc tanio kupić zdrowego konia, ujeżdżonego, którego jeszcze się dobrze zna. A może ten sam facet ma jakieś inne do sprzedania?
Ma ale reszta to same 20,19-sto i 2 latki i jeszcze dwa ogiery 9-letnie.Ja się tak zastanawiam jak on mógł mi to zrobić!?Ale może masz rację może będzie inny koń.
O jezu.. Masakra. NIe martw się...Będzie jeszcze wiele innych..A swoją drogą to troche nie powaznie zachował się ten właściciel.. A ta Baba to jeszcze lepsza. 7 tysięcy , gdy ty mogłas za nią dac 2 i pół ? Zazwyczaj takie marzenia, które sa juz tak blisko pryskają w przeciągu 5 sekund.. Ale nie poddawaj się ;)
opłaca sie :)) aczkolwiek trochę to śmierdzi, że tak tanio więc porządnie się przyjżyj temu koniowi najlepiej ze specjalista (skoro tak tanio no to warto wydac na specjalistę) byś nie została oszukana :))
tak... xDmelodia, nie zamartwiaj się. Może to nie miał być koń dla Ciebie. Może decyzja zosała podjęta zbyt pochopnie. Zastanów się. Ewentualne błędy wyszłyby w praniu, a wtedy byłoby za późno. Jeśli naprawdę kochasz jeździectwo jeszcze będziesz miała okazję do kupna własnego konia. Nie spiesz się, poczekaj na takiego, z którym połączy Cię prawdziwa więź. Taki przyjaciel jest najcenniejszy.
Życie jest okrutne kochana, kto da więcej ten dostanie i niestety tak to wygląda, nie załamuj się ;) Sama jeżdżę od trzech lat na pewnej kobyłce i chociaż nie wyobrażam sobie że kiedyś kiedy przyjdę do stajni nie zobaczę tych jej pięknych oczek patrzących na mnie tym jej pięknym wzrokiem, ale wiem że właścicielka ma zamiar ją sprzedać a mnie nie stać na drugiego konia. Będziesz miała okazje jeździć jeszcze na wielu wspaniałych koniach, potraktuj to jako doświadczenie, wspaniała przygoda. Pomyśl sobie że ona za Tobą też tęskni, ale obie musicie sobie radzić. Zawsze będzie z Tobą w Twoim sercu. ;) A skąd jest nowa właścicielka? może będziesz mogła ją raz na jakiś czas odwiedzić? ;)
Nie martw się, jeszcze trafisz na swojego konia. I szukaj w takiej cenie bo jest bardzo przystępna. Ja też kupiłam swoja kobyłkę za 2.500zl i dodatkowo po 7 miesiącach pojawił się gratis- źrebak, który pięknie się zbiera i ma super nogę a w dodatku jest srokaty :) Będę miała z niego pociechę. A kobyłka? 11 letnia nauczycielka, zdrowa, chodzi w siodle i w dyszlu, grzecznie podaje nogi i można jej pod brzuchem się położyć :) Nie każdy tani koń to bubel, trzeba tylko dobrze trafić! A do sprzedawcy nie miej pretensji- fakt, zachował się nieuczciwie wobec ale zarobił dużo więcej niż by dostał od Ciebie, na tym polega handel.. Może spróbuj z adopcją? Koleżanka adoptowała z centaurusa klacz i jest zachwycona. Powodzenia!
to tak powiem ci ze ja na portalu jezdzieckim widzialam 4 letnia klacz przyjazna zdrowa, bez kontuzji i wogóle za 1.500 zł !! fajne oferty sa tez na voltahorse .pl
Z ziemi nie musi się zbierać, nie przewraca się :) O zbieraniu powiedział mi weterynarz ze specjalizacją na konie, który był u nas na kontroli. Chodziło mu dokładnie o zadnie nogi, że ma ładną postawę. Bardzo źrubka chwalił, że ma cytuję "piękną nogę i że dobrze ujeżdżony będzie wiele wart". Myślałam, że to określenie jest znane koniarzom, mi tam jest to obojętne, bo koni do sportu nie potrzebuję
"mi tam jest to obojętne, bo koni do sportu nie potrzebuję"
Może trochę niejasno się wyraziłam, koń urodził się u mnie i umrze u
mnie, chodziło mi że będzie jeździć rekreacyjnie a nie sportowo :) A
wetowi wierzę, zna i ojca i matkę źrubki więc chyba wie co mówi...
To powiedział, że ma ładną postawę czy że "pięknie się zbiera"? Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić zebranego źrebaka, ale może jeszcze niewiele w życiu widziałam.
I że ma ładną postawę i fajnie nogi zbiera. Tak powiedział. Może to potoczne określenie? A może faktycznie mało w życiu widziałaś? Ja tam nie wnikam w sens tego określenia bo tak na prawdę dla mnie liczy się żeby koń miał cztery zdrowe nogi. Ale widzę, że temat cię bardzo poruszył, może was skontaktuję i sama zapytasz, co miał na myśli zamiast odbiegać od tematu wątku?Wydaje mi się, że o rocznym koniu weterynarz może już co nieco powiedzieć, zwłaszcza, jak pracuje z końmi od 30 lat. Chciałam tylko dodać otuchy autorce tego wątku, że za małe pieniądze można kupić fajnego konia i mieć z niego pociechę.
Hej jeśli była taki temat to sorry, szukałam ale nie znalazłam.Więc chciałbym zapytać czy opłaca się kupić konia za 2.500 zł???Zaznaczam że klacz jest zdrowa,bez narowów,nigdy nie była kontuzjowana,przyjazna i spokojna przy czyszczeniu jak i na jeździe.Proszę o szybką odpowiedzieć! Z góry dzięki. :)
Opłaca się!!!! A ile ma lat?Jeszcze od wieku zależy, od zdrowia, predyspozycjach np. ujeżdżenie, skoki, rekreacja, hipoterapia i co tam jeszcze może być.Ale na prawdę - bardzo dobra i uczciwa (mam nadzieję) cena za taką dobrą klacz.
Klacz ma w tym roku 7 lat i zaczyna skakać niewielkie przeszkody.
A jakiej jest rasy?
sp :)
Coś tanio, no chyba, że nie ma żadego papieru oprócz paszportu, ludzie potrafią wiele kitu nawciskać aby pozbyc sie tylko konia, więc moim zdaniem poproś kogoś kto zna się na rzeczy i obejżyj dokładnie konia zebyś nie kupiła sobie potwora. Naprawde trzeba uważać przy zakupie konia za małe pieniądze.
Ja jeżdżę na tym koniu od 2 lat i nie widziałam żeby było coś nie tak.Właściciel jest spoko powiedziałam że bym ją kupiła a on się zgodził, a jeśli ja jej nie kupię to pójdzie do kogoś innego a właściciel ma ponda 60 lat.Ma paszport, rodowód i to cholernie długi, aktualne szczepienia, co miesiąc odwiedza ją weterynarz by sprawdzić czy wszystko ok.Więc sama nie wiem, pomóżcie mi bo chyba zwariuję???
Ja myslę, że się opłaca! Skoro dobrze ją znasz, i wszystko z nią ok to jak najbardziej ;)
kupuj! ;D ja sama za 3 tys kupiłam rocznego ogierka sp, bez jakigoś tam szczególnego rodowodu... a klacz... siedmioletnia, do tego ujeżdżona i wgl. jak najbardziej się opłaca, i ja osobiście miałabym wyrzuty sumienia, gdybym tego konia sobie nie kupiła ;)
Kupuj to śietna okazje ale coś mi śmierdzi ta cena... :)
dzięki w sobotę do niej jadę :Dkonikarz a dlaczego ta cena jakoś ci śmierdzi???
Ojejj ! Marzenie! Pewnie..Nie zasatwnaiaj się ;D wsiadaj na rower ;D i leć ;D ;) haha! ;) Powodzenia ;)
Tzn. Jeśli oczywiśćie masz środki finansowe by ją utrzymac i czas by sie nia opiekować ;) Bo to też nie sztuka kupic konia ;) Trzba się niem zająć ;)
Nauka nie sprawia mi problemu więc czas jest, a do stajni ma zaledwie 30 min na rowerze :)
No to melodia nie zastanawiaj się już i kupuj! :D Z tego co piszesz to widać, że warto kupić taką klacz, tym bardziej, że ją znasz i właściciela też :)Kupuj, bo jak Ty nie kupisz, to ja kupuję ;P ;D
To postanowione!!! :D
Z tego co napisałaś, to obecny (chyba że już ją kupiłaś) właściciel klaczy jest spoko człowiekiem i zależy mu na dobrobycie konia a nie na spaniu na pieniądzach! Bardzo mało takich ludzi, całe szczęście właściciel konia którego będę niedługo dzierżawić też taki jest. Dobro konia ważniejsze niż kasa ;)
Wiesz co ja na twoim miejscu od razu kupiła tego konia jak go dobrze znasz i jesteś przy nim bezpieczna nie zastanawiaj się tylko go kup powodzenia :P
Hej-ja własnie jestem po dwóch podejściach do kupna koni. Za każdym razem wszystko było super ale jak przyjeżdżałyśmy z weterynarzem okazywało się,że chcą nam sprzedać konie,które zachorowały i ich leczenie miało być kosztowne.Najlepiej więc na wszelki wypadek zabrać ze sobą weterynarza. Mam nadzieję,że tobie się trafi ktoś uczciwy-daj znać bo ja już prawie straciłam wiarę w ludzi.Powodzenia
Tak dobro konia jest najważniejsze :) a weterynarz już ją zbadał, była i jest nadal zdrowa.Kotida nie trać wiary! :):D
Cieszę się:) Życzę mnóstwa satysfakcji z własnego konia. A po cichu powiem,żeby nie zapeszyć, że mnie też się chyba wreszcie udało! Potwierdzę za dwa tygodnie czy dołączyłam do grona szczęśliwych posiadaczy ;)
Cena akurat, przynajmniej dla mnie, nie jest "podejrzana". Można spotkać wiele ofert sprzedaży koni za taką cenę.Biorąc pod uwagę to, że znasz konia, znasz właściciela, nie powinno być większych problemów.Pozdrawiam :)
melodia, jak już ją masz to się pochwal :D :D
Chwalić to się mogę dopiero od soboty!! Bo wtedy będzie moja xD
Ludzie dostałam chyba zawału!!!!! Gdy byłam w szkole koleżanka napisała mi sms że prawie moja klacz została sprzedana!!!! Dzwoniłam do faceta powiedział że baba która ją kupiła zapłaciła 6 tyś od ręki i ją zabrała.Myślałam że mogę mu zaufać nie spodziewała bym się tego po nim.Zadzwoniła o 8 czy sprzedaż jest aktualna i po 10 przyjechała po moja klaczkę.On jej nawet nie zna a ja bym się nią dobrze zajmowała, a wolał jakiejś obcej babie ją sprzedać.Myślałam że liczy się dobro konia, a nie kasa ale się pomyliłam!!!!Gdy do niej dzwoniłam powiedziała że sprzeda mi ją za 7 tyś i ani złotówki mniej!Ja się chyba zabiję!!! Pomóżcie mi!!! ;(;(;(;(;(;(
Nie zabijaj się! Poczekaj, dziś przywieźli nam Gejszę(co prawda najpierw na 2-tygodniowy okres próbny,bo nie było warunków żeby ją wypróbować pod siodłem)a ja już zwątpiłam,że kiedykolwiek się uda!!! Może po prostu ten koń nie był Ci pisany? Życie pisze różne scenariusze...Trzymaj się i wierz mocno w to,że gdzieś jest koń przeznaczony właśnie dla Ciebie :)
Nie no... w życiu nie pomyślałabym, że sprawy tak mogą się potoczyć z tą klaczą... Wielka szkoda, ale nie martw się, pewnie będzie kolejna dobra okazja na kupienie jakiegoś konia. Szkoda, że nie mogłaś zapłacić facetowi wcześniej i miałabyś ją już dla siebie.... No cóż, musisz czekać na kolejną dobra okazję, ale czy aż tak dobrą..? To nie jest codzienność, żeby móc tanio kupić zdrowego konia, ujeżdżonego, którego jeszcze się dobrze zna. A może ten sam facet ma jakieś inne do sprzedania?
Ma ale reszta to same 20,19-sto i 2 latki i jeszcze dwa ogiery 9-letnie.Ja się tak zastanawiam jak on mógł mi to zrobić!?Ale może masz rację może będzie inny koń.
O jezu.. Masakra. NIe martw się...Będzie jeszcze wiele innych..A swoją drogą to troche nie powaznie zachował się ten właściciel.. A ta Baba to jeszcze lepsza. 7 tysięcy , gdy ty mogłas za nią dac 2 i pół ? Zazwyczaj takie marzenia, które sa juz tak blisko pryskają w przeciągu 5 sekund.. Ale nie poddawaj się ;)
CZESC jak masz namiary na konie w tej cenie to pisz do mnie biore kazda ilosc
Trzymam za Ciebie kciuki, ze Ci się uda ją zdobyć!
opłaca sie :)) aczkolwiek trochę to śmierdzi, że tak tanio więc porządnie się przyjżyj temu koniowi najlepiej ze specjalista (skoro tak tanio no to warto wydac na specjalistę) byś nie została oszukana :))
agaz1994- ja rozumiem, że czasami nie ma czasu albo chęci, ale może warto przeczytać wątek przed dodaniem odpowiedzi? :/
tak... xDmelodia, nie zamartwiaj się. Może to nie miał być koń dla Ciebie. Może decyzja zosała podjęta zbyt pochopnie. Zastanów się. Ewentualne błędy wyszłyby w praniu, a wtedy byłoby za późno. Jeśli naprawdę kochasz jeździectwo jeszcze będziesz miała okazję do kupna własnego konia. Nie spiesz się, poczekaj na takiego, z którym połączy Cię prawdziwa więź. Taki przyjaciel jest najcenniejszy.
Życie jest okrutne kochana, kto da więcej ten dostanie i niestety tak to wygląda, nie załamuj się ;) Sama jeżdżę od trzech lat na pewnej kobyłce i chociaż nie wyobrażam sobie że kiedyś kiedy przyjdę do stajni nie zobaczę tych jej pięknych oczek patrzących na mnie tym jej pięknym wzrokiem, ale wiem że właścicielka ma zamiar ją sprzedać a mnie nie stać na drugiego konia. Będziesz miała okazje jeździć jeszcze na wielu wspaniałych koniach, potraktuj to jako doświadczenie, wspaniała przygoda. Pomyśl sobie że ona za Tobą też tęskni, ale obie musicie sobie radzić. Zawsze będzie z Tobą w Twoim sercu. ;) A skąd jest nowa właścicielka? może będziesz mogła ją raz na jakiś czas odwiedzić? ;)
Nie martw się, jeszcze trafisz na swojego konia. I szukaj w takiej cenie bo jest bardzo przystępna. Ja też kupiłam swoja kobyłkę za 2.500zl i dodatkowo po 7 miesiącach pojawił się gratis- źrebak, który pięknie się zbiera i ma super nogę a w dodatku jest srokaty :) Będę miała z niego pociechę. A kobyłka? 11 letnia nauczycielka, zdrowa, chodzi w siodle i w dyszlu, grzecznie podaje nogi i można jej pod brzuchem się położyć :) Nie każdy tani koń to bubel, trzeba tylko dobrze trafić! A do sprzedawcy nie miej pretensji- fakt, zachował się nieuczciwie wobec ale zarobił dużo więcej niż by dostał od Ciebie, na tym polega handel.. Może spróbuj z adopcją? Koleżanka adoptowała z centaurusa klacz i jest zachwycona. Powodzenia!
to tak powiem ci ze ja na portalu jezdzieckim widzialam 4 letnia klacz przyjazna zdrowa, bez kontuzji i wogóle za 1.500 zł !! fajne oferty sa tez na voltahorse .pl
jagolak możesz wyjaśnić w jaki sposób ci się źrebak zbiera? Chyba że z ziemi, jak się przewróci...
Z ziemi nie musi się zbierać, nie przewraca się :) O zbieraniu powiedział mi weterynarz ze specjalizacją na konie, który był u nas na kontroli. Chodziło mu dokładnie o zadnie nogi, że ma ładną postawę. Bardzo źrubka chwalił, że ma cytuję "piękną nogę i że dobrze ujeżdżony będzie wiele wart". Myślałam, że to określenie jest znane koniarzom, mi tam jest to obojętne, bo koni do sportu nie potrzebuję
"mi tam jest to obojętne, bo koni do sportu nie potrzebuję" Może trochę niejasno się wyraziłam, koń urodził się u mnie i umrze u mnie, chodziło mi że będzie jeździć rekreacyjnie a nie sportowo :) A wetowi wierzę, zna i ojca i matkę źrubki więc chyba wie co mówi...
To powiedział, że ma ładną postawę czy że "pięknie się zbiera"? Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić zebranego źrebaka, ale może jeszcze niewiele w życiu widziałam.
I że ma ładną postawę i fajnie nogi zbiera. Tak powiedział. Może to potoczne określenie? A może faktycznie mało w życiu widziałaś? Ja tam nie wnikam w sens tego określenia bo tak na prawdę dla mnie liczy się żeby koń miał cztery zdrowe nogi. Ale widzę, że temat cię bardzo poruszył, może was skontaktuję i sama zapytasz, co miał na myśli zamiast odbiegać od tematu wątku?Wydaje mi się, że o rocznym koniu weterynarz może już co nieco powiedzieć, zwłaszcza, jak pracuje z końmi od 30 lat. Chciałam tylko dodać otuchy autorce tego wątku, że za małe pieniądze można kupić fajnego konia i mieć z niego pociechę.