Reklama
  • izusiaaw2011-03-17 16:35:58

    mam pytanko/co mam zrobic jesli chce mojego konika wyczyscic na zewnątrz a ona tam zaczyna stawac deba< jak jest przypieta>

  • Karolla 2011-03-17 17:02:59

    ale staje dęba dlatego, że boi się, żę jest uwiązana?? bo to zależy ;) jaki jest powód... boi się ?

  • izusiaaw 2011-03-17 21:50:13

    nie oona kiedys normalnie stala na dwprze jak byla uwiazana w tym samym miejscu tylko nie wiem od jakiegos czasu zaczela tak szalec< nie wiem moze jak mnie nie bylo ktos ja wzial i cos tam sie wydarzylo>

  • Karolla 2011-03-17 22:21:37

    to zawiązuj ją wełnianią włóczką... będzie się zrywać i bedzie wiedziała, że w razie czego może uciec... i tak w kółko... i nagradzaj ją jak stoi... najlepiej spokojnym, pogodnym głosem i głaskaniem [w ostateczności smakołykiem;] w końcu nie będzie już czuła strachu przed wiązaniem ;)

  • Reklama
  • jagienka 2011-03-18 20:46:56

    to zawiązuj ją wełnianią włóczką... będzie się zrywać i bedzie wiedziała, że w razie czego może uciec... i tak w kółko... i nagradzaj ją jak stoi... najlepiej spokojnym, pogodnym głosem i głaskaniem [w ostateczności smakołykiem;] w końcu nie będzie już czuła strachu przed wiązaniem ;)nie polecam. bo po pierwsze może ci uciec, a po drugie i najważniejsze jak się nauczy, że może się zrywać to będzie tak za każdym razem, a powiedz czy na jeździe też staje dęba?

  • Karolla 2011-03-18 21:01:21

    to zawiązuj ją wełnianią włóczką... będzie się zrywać i bedzie wiedziała, że w razie czego może uciec... i tak w kółko... i nagradzaj ją jak stoi... najlepiej spokojnym, pogodnym głosem i głaskaniem [w ostateczności smakołykiem;] w końcu nie będzie już czuła strachu przed wiązaniem ;) nie polecam. bo po pierwsze może ci uciec, a po drugie i najważniejsze jak się nauczy, że może się zrywać to będzie tak za każdym razem,  a powiedz czy na jeździe też staje dęba?       Dlatego mówie o nagradzaniu... ciekawe... koń ucieknie jak ma pod nosem kostki cukru... na prawdę... Rób tak jak mówiłam, bo mi pomogło... ale przed treningiem polonżuj, poprowadzaj i takie tam ;)

  • jagienka 2011-03-18 21:03:43

    czasem dla konia nioe są ważne smakołyki, a kostki cukru są nie zdrowe dla koni.

  • Karolla 2011-03-18 22:47:39

    pomijając, że są drogie... w niewielkiej ilości nie zaszkodzi i co się czepiasz cukru? równie dobrze może być to jabłko, marchewka, albo landrynka...

  • Reklama
  • izusiaaw 2011-03-18 23:15:40

    na jezdzie jest spokojna;d

  • Mija 2011-03-20 21:20:31

    A może ma za mało ruchu ? Gdzie spędza zimowe chwile , jest padokowana czy stoi w stajni . Ile ma lat ?

  • jagienka 2011-03-20 22:00:38

    cukier w małej ilości jest ok. ale zdrowsza jest marchewka. jest jeszcze słynna metoda. że w momencie jeśli koń stanie dęba to trzeba mu ugotowane jajko na głowie rozbić i myśli że ma rozbitą głowę- a konie są bardzo pamiętliwe. to jak się siedz na koniu to działa a czy tak to nie wiem myślę że też.

  • izusiaaw 2011-03-22 20:13:05

    A może ma za mało ruchu ? Gdzie spędza zimowe chwile , jest padokowana czy stoi w stajni . Ile ma lat ?za malo ruchu odpada poniewaz codziennie jest wypuszczana przezemnie na ok.1h i pilnuje aby biegalaa poazatym na jezdzie to jest mokra <padokowana tez jest> a ma 14 lat, ale jet zywiolowym koniem<sie rwie do przodu>

  • Reklama
  • xmagnas1 2011-08-26 22:57:44

    sprawdz czy czegos tam nie ma jakiegos worka czy czegos co moze wydawac jej sie straszne

  • Oczy Nocy 2011-08-26 23:21:59

    A stoi na kantarze? U mojej koleżanki też był taki problem, to ktoś jej poradził żeby kantar zamieniła na obroże. I pomogło.

  • superhorsepl 2011-08-27 06:29:48

    Po pierwsze tak. Nie wiem co Wy macie z tymi smakołykami, ale z tego co zauważyłem (nawet u siebie w stajni) to w szczególności młode osoby ciągle dają koniom smakołyki, dosłownie za nic. Bo idą na pastwisko po konia i mają w ręku marchewkę, koń do nich podejdzie jak go zawołają i dostaje marchewkę, konik spokojnie stoi przy czyszczeniu dostaje jabłuszko, konik był grzeczny na jeździe dostaje jakiś koński przysmak. Ludzie opanujcie się z tym nagradzaniem koni, za nic ;/.Ja nigdy nie nagradzam konia za to że do mnie przyjdzie, bo to jest jego powinność, on ma do mnie przyjść bo jestem jego karmicielem. Nie nagradzam konia za to że grzecznie stoi bo on ma dobrze stać. Z reguły konia nagradzam takiego zupełnie młodego którego czegoś uczę (i to też rzadko nagradzam, chyba że głaskaniem po szyi) i w sumie więcej nie nagradzam. Nie zakładał bym czegoś co się rwie bo koń działa na takiej zasadzie - o mogę się urwać, no to super, w takim razie po co mam iść do pracy jak mogę się wyrwać i sobie pobiec - a koń nie zawsze musi stać przy jabłku, w szczególności że co to za przyjemność stać przy jabłku którego zjeść nie wolno ? Bo gdybyś dała jabłko żeby zatrzymać konia przed ucieczką to byś popełniła największy błąd życiowy, a koń nie będzie stał przy czymś co jest dla niego dobre a nie może tego zjeść. A tak w ogóle tego typu odstawianie, w wyżej opisany sposób może pomóc jednemu koniowi na milion, więc Karolla może Ty masz właśnie takiego konia jednego na milion. Ile razy mi się koń odstawiał, rwał kantary, rozwalał drewniane ogrodzenia, i jakoś nigdy fakt że się urwał nie pomógł. Do tego koń nie musi się odstawiać bo się boi. Koń może sobie stwierdzić "po cholerę mam iść na jazdę jak mogę wydłużyć czas, odstawiając się". Wiesz co moim zdaniem jest najlepsze (przynajmniej ja to stosuję od lat i zawsze działa) ? Zakładasz normalny kantar (grunt żeby to NIE był sznurkowy), a najlepiej zaopatrzyć się w kantar taki gruby co się zakłada dla koni zimnokrwistych. Zakładasz go i przywiązujesz do czegoś stałego, czego koń nie wyrwie, przywiązujesz bardzo krótko, tak żeby nie był w stanie się zbytnio odstawić ani stanąć dębem. Konik zaczyna wariować, wtedy nic nie robisz, no chyba że wariuje podczas czyszczenia i dotykania, to go ciągle do tego prowokujesz. W pewnym momencie przestanie, bo się dowie że to nie ma sensu. I nie nagradzaj go jak przestanie. Dlaczego ? Bo on sam sobie daję nagrodę. Ty uznaj to za normalne i jak gdyby nigdy nic. A konia nagroda jest taka, że jak się nie wierci to go głowa nie boli i nie czuje żadnego nacisku na potylicę. I Fajnie by było żeby ten kantar był w miarę szeroki, a właśnie takie są te dla zimnokrwistych koni, no i dobrze go załóż, żeby potem nie ganiać wszędzie konia, jakby sobie zdjął kantar :P.

  • Naz13 2011-08-27 11:15:20

    a ja tam jak czyszcze swojego Wicherka to go do niczego nie przywiazuje i stoi spokojnie to sobie trawe poskubie dla niego to jest takie bezstresowe i sie sprawdza przynajmniej u mnie u Ciebie nie musi tym bardziej jak by sobie gdzies pogalopowala ; ) a moze w boksie bys sprobowala bez przywiazywania ;>> zrobisz jak uwazasz ; )) 

  • Wikusioweziowata 2011-09-01 16:41:45

    A ja mam pomysł za 100pkt. Przywiąż ją gdzie indziej. W takim miejscu , którego nie zna. Na mojego Wikinga podziałało. Mianowicie jak zmienisz mu miejsce, konisko będzie troszkę niepewne (nie zna dróg ucieczki itp. itd.) Wtedy TY jesteś przewodniczką. I koń powinien się słuchać, tym bardziej jeśli na jazdach jest grzeczny. ;) 

  • Reklama
  • Olleczka 2011-09-03 21:55:00

    Ja znam klaczkę, która raz czegos się wystraszyła i była źle przywiązana, próbowała się odsadzic, ale węzeł był za mocny... dębowała tak z 3 razy az wkoncu wyrwała poortu całą belkę.. na nastepny dzień ja ją przywiązałam, zaczeła dębować i się odsadziła i uciekła.. no to po nią poszłam i chciałam zeby tylko podeszła do barierki, ale ona znowu dębowała, no to ją uspokajałam i tak małymi kroczkami wkoncu doszła do tej bareierki, nie przywiązywałam jej , bo stała grzecznie i tyle.. rób wszystko spokojnie..moze Twój konik popsrtu zapamietał, ze jak jest przywiazywany nie ma mozliwosci ucieczki...spokojnie go przekonuj do barierek i tak dalej, ze nic mu sie tam nie stanie ;)



Reklama
Reklama