Koza u mojej cioci koń Baśka miał kozke.Niestety konika już nie ma.Ale jest tylko kuzka.Swietnie się bawiły , biegały , aż miło patrzeć.Niby ma rogi , ale jej nic nie zrobia , a owce razcej są spokojne też zalezy do jakiego konia.Kozy zazwyczaj są żywsze.
Podpowiem tyle, że nie owca, ponieważ owce mają te same upodobania co do łąkowej zieleniny, co konie. Więc po pewnym czasie na łące zostaną Ci tylko badyle, których ani koń, ani owca nie ruszą..
koń znajomych miał za towarzysza zajaca to go zadeptał, potem mu dali owce, to ją połamał. wychodzi na to ze lepsza koza, może sie nie połamie. tylko taka z rogami żeby miała czym sie bronic
Ja to pamiętam jak kiedyś w jednej stajence koniś mojej koleżanki zjadł mi telefon :( to było takie smutne...ale teraz mogę do niego zadzwonić i rozmawiać:) ON NIE JEST SAMOTNY !
Koza może zjeść włosie ogona Twojego konia, aczkolwiek jest lepszym towarzyszem konia aniżeli owca. Koza jest bardziej towarzyska, sama mam taki zestaw i bywa śmiesznie. Dwa konie + koza i można boki zrywać.
Ze strony zdrowotnej fakt- owca ze względu zdrowotnego, a koza jak wiadomo, żywotna i popularniejsza.. Mimo to, kozy widuję częściej, chociaż de facto sama w ostatnią sobotę widziałam jak owieczka mieszkająca z kucykami pojechała za nimi w teren i biegała w zastępie na ujeżdżalni. Trudno wybrać, obie opcje są dobre.
Miałam kozy- są inteligentniejsze niż owce, nie tak płochliwe i podobno lepiej się z końmi dogadują :) Nim coś zrobią (np. pójda tam, gdzie każe im opiekun) najpierw pomyślą, chyba, że widzą, iż ktoś trzyma patyk, kij, bat czy palcat. Wtedy wola kłsuem i skokami oddalić się na bezpieczniejszą odległość. Niesamowicie uparte i silniejsze niż się wydaje. Ja nigdy nie trzymałam ich na kantarku, a że matka z koźlętami musiałabyć przywiązana to zakładaliśmy jej psią obroże... Chyba każdą zerwała.Niekoniecznie stadne zwierzęta, więc nie będą specjalnie przeżywać tego, że ich koński przyjaciel poszedł sobie na godzinny trening itp.W przeciwieństwie do owiec,które gdy zobaczą otwarta furtkę przez która ucieka koń (ewentualnie) wyjdą za nim a potem zwieją, koza najpierw sie zastanowi, czy tam rośnie smaczniejsze zielsko, a jak coś to przeskoczy przez ogrodzenie.No i owce trzeba strzyc, bo inaczej ( no nie ukrywajmy) ich wełna zaczyna śmierdzieć...Koza za to bardzo brzydko wygląda w okresie wymiany włosa, kiedy ma dużo "łysych placków" na ciele.A jej mleko jak dla mnie śmierdzi. Aha, i jeszcze jedno. Kozę trzeba dojić, jeśli ma potomstwo, bo inaczej sama będzie ssać sobie wymiona :( Doji się ok.3 razy dziennie, chyba, że mamy KOZĘ KARŁOWATĄ, która ma tak mało mleka, że ledwo starcza dla jej koźlęcia :)Mam nadzieję , że pomogłam.Wyboru dokonasz sama, aczkolwiek ja polecam kozę.Lepiej bez rogów, by nie zraniła cb lub konia :)
Koza może zjeść włosie ogona Twojego konia, aczkolwiek jest lepszym towarzyszem konia aniżeli owca. Koza jest bardziej towarzyska, sama mam taki zestaw i bywa śmiesznie. Dwa konie + koza i można boki zrywać.Heh XD Wierzę.
Jak myślicie czy do towarzystwa dla konia będzie lepsza koza czy owieczka ?
Koza u mojej cioci koń Baśka miał kozke.Niestety konika już nie ma.Ale jest tylko kuzka.Swietnie się bawiły , biegały , aż miło patrzeć.Niby ma rogi , ale jej nic nie zrobia , a owce razcej są spokojne też zalezy do jakiego konia.Kozy zazwyczaj są żywsze.
Podpowiem tyle, że nie owca, ponieważ owce mają te same upodobania co do łąkowej zieleniny, co konie. Więc po pewnym czasie na łące zostaną Ci tylko badyle, których ani koń, ani owca nie ruszą..
koń znajomych miał za towarzysza zajaca to go zadeptał, potem mu dali owce, to ją połamał. wychodzi na to ze lepsza koza, może sie nie połamie. tylko taka z rogami żeby miała czym sie bronic
Ja to pamiętam jak kiedyś w jednej stajence koniś mojej koleżanki zjadł mi telefon :( to było takie smutne...ale teraz mogę do niego zadzwonić i rozmawiać:) ON NIE JEST SAMOTNY !
Koza może zjeść włosie ogona Twojego konia, aczkolwiek jest lepszym towarzyszem konia aniżeli owca. Koza jest bardziej towarzyska, sama mam taki zestaw i bywa śmiesznie. Dwa konie + koza i można boki zrywać.
Kiedyś widziałam konia, który miał lamę w boksie. Z tego co wiem dobrze się dogadywali, ale to było już dawno.
tesz bym byla za lama
a ja za małym słodkim jagniątkiem :)
KOZA :) O WIELE LEPSZA.:d
Owca zjada groźne pasożyty <groźne dla konia> Ale koza żeczywiście jest lepsza - jest żywa <Radosna> nic nie zrobi koniu + daje mleko :)
Ze strony zdrowotnej fakt- owca ze względu zdrowotnego, a koza jak wiadomo, żywotna i popularniejsza.. Mimo to, kozy widuję częściej, chociaż de facto sama w ostatnią sobotę widziałam jak owieczka mieszkająca z kucykami pojechała za nimi w teren i biegała w zastępie na ujeżdżalni. Trudno wybrać, obie opcje są dobre.
Koza!:)
Miałam kozy- są inteligentniejsze niż owce, nie tak płochliwe i podobno lepiej się z końmi dogadują :) Nim coś zrobią (np. pójda tam, gdzie każe im opiekun) najpierw pomyślą, chyba, że widzą, iż ktoś trzyma patyk, kij, bat czy palcat. Wtedy wola kłsuem i skokami oddalić się na bezpieczniejszą odległość. Niesamowicie uparte i silniejsze niż się wydaje. Ja nigdy nie trzymałam ich na kantarku, a że matka z koźlętami musiałabyć przywiązana to zakładaliśmy jej psią obroże... Chyba każdą zerwała.Niekoniecznie stadne zwierzęta, więc nie będą specjalnie przeżywać tego, że ich koński przyjaciel poszedł sobie na godzinny trening itp.W przeciwieństwie do owiec,które gdy zobaczą otwarta furtkę przez która ucieka koń (ewentualnie) wyjdą za nim a potem zwieją, koza najpierw sie zastanowi, czy tam rośnie smaczniejsze zielsko, a jak coś to przeskoczy przez ogrodzenie.No i owce trzeba strzyc, bo inaczej ( no nie ukrywajmy) ich wełna zaczyna śmierdzieć...Koza za to bardzo brzydko wygląda w okresie wymiany włosa, kiedy ma dużo "łysych placków" na ciele.A jej mleko jak dla mnie śmierdzi. Aha, i jeszcze jedno. Kozę trzeba dojić, jeśli ma potomstwo, bo inaczej sama będzie ssać sobie wymiona :( Doji się ok.3 razy dziennie, chyba, że mamy KOZĘ KARŁOWATĄ, która ma tak mało mleka, że ledwo starcza dla jej koźlęcia :)Mam nadzieję , że pomogłam.Wyboru dokonasz sama, aczkolwiek ja polecam kozę.Lepiej bez rogów, by nie zraniła cb lub konia :)
Koza może zjeść włosie ogona Twojego konia, aczkolwiek jest lepszym towarzyszem konia aniżeli owca. Koza jest bardziej towarzyska, sama mam taki zestaw i bywa śmiesznie. Dwa konie + koza i można boki zrywać.Heh XD Wierzę.