Reklama
  • ona2011-05-25 12:17:52

    Słyszeliście coś o nowo powstałej stajni we wrząsowicach pod krakowem koło Świątnik górnych??? Prosze o info na ten temat chciałabym sie tam wybrać ale najpierw chce wiedzieć co  i jak....

  • redakcja 2011-05-25 20:04:42

    wiem gdzie to jeżdżę tam i mam tam konia naprawdę super może wszystko nie jest skończone ale w porównaniu co tam było teraz jest naprawdę świetnie

  • ona 2011-05-26 08:43:20

    a co powiesz o stajni na zielonej lepiej czy gorzej..  

  • ona 2011-05-26 08:44:32

    a i jak mozesz to powiedz cos wiecej o instruktorach koniach i dojazd

  • Reklama
  • redakcja 2011-05-26 10:33:57

    Pod względem dla koni jest lepiej nie kaszlą i codziennie są wypuszczane na pastwisko.Na zielonej czasami siedziały cały  dzień w boksach.Ja osobiście nie byłam tam w terenie ale podobno naprawdę super.Padok jest bardzo dobry ale będzie jeszcze większy.:)Jest tam jeden instruktor Pani Agnieszka bardzo miła osoba jeśli jeździłaś na zielonej to ją znasz.W tej chwili jest tam 9 koni w tym prywatne , lecz w jazdach też uczestniczą.Hmmm dojazd jedzie się tak samo jak na zieloną ale skręca się obok składu budowlanego jadąc można zauważyć konie na pastwisku :)

  • kika 2011-05-27 16:47:21

    Hej Słyszałam o tej stajni ale nie podoba już coś bo pierwsze konie które tam zamieszkały już sie wyprowadzają , słyszałam też w stajni w Rzeszotarach ze brak im zaplecza (siana owsa) , podobno nawet byli prosić by im pożyczyli trochę . Osobiście uważam ze póki co warto się jej jedynie przygladać słyszałąm ze wynajęli to pomieszczenie na pół roku  , jak im nie pójdzie a ja wypowiem Umowe w ojej stajnie to gdzie poźniej wróce ,, MYŚLE ZE DOBRE CHĘCI NIE WYSTARCZĄ I PÓKI CO NA ZIELONEJ JEST O WIELE WIELE PEWNIEJ , POZDRAWIAM WAS

  • ona 2011-05-28 08:46:03

    Hej Słyszałam o tej stajni ale nie podoba już coś bo pierwsze konie które tam zamieszkały już sie wyprowadzają , słyszałam też w stajni w Rzeszotarach ze brak im zaplecza (siana owsa) , podobno nawet byli prosić by im pożyczyli trochę . Osobiście uważam ze póki co warto się jej jedynie przygladać słyszałąm ze wynajęli to pomieszczenie na pół roku  , jak im nie pójdzie a ja wypowiem Umowe w ojej stajnie to gdzie poźniej wróce ,, MYŚLE ZE DOBRE CHĘCI NIE WYSTARCZĄ I PÓKI CO NA ZIELONEJ JEST O WIELE WIELE PEWNIEJ , POZDRAWIAM WAS No wiesz kika ja myśle że jak dopiero sie zaczynaja rozkrecać to narazie mają prawo na braki zaplecza ale może wiesz coś wiecej jakim powodem byly wyprowadzki tych koni????

  • kika 2011-05-28 10:30:46

    Nie nie wiem konkretnie dlaczego z Tej nowej Stajenki Tak szybko ktoś uciekła ale jesli tylko sie dowiem powiem , w końcu dobro naszych Koników jest najważniejsze . Moze jest tu ktoś kto miał badź ma tam konika ,, Wiem tylko Ze jeden konik przyszedł do wrząsowic z Zielonej i tam podobno wrócił wiec wnioskować można ze w Konarach jest Lepiej . też ciekawa jestem opinii może ktoś coś wie pozdrawiam gorąco Kika

  • Reklama
  • redakcja 2011-05-28 11:37:11

    nie jest to prawdą że siana i owsa brakuje i to że zaplecza nie ma.jeśli  chodzi o tego konia to prawda że się przeprowadził ponieważ jego właściciel boi się że spadnie i się potłucze na nie dokończonej ujeżdżalni.konie tu mają dobrze i niczego im nie brakujea na zielonej konie uciekają z pastwiska i właścicieli nikt o tym nie informuje zmieniane są pasze i tez nikomu tego nie mówią nie chce nikogo oskarżać ale przypuszczam z że kika jest z zielonej i kto jej każe pisac takie głupoty

  • ona 2011-05-28 12:07:47

    A może wiesz oliwia jaki to koń sie wyprowadził??? z tego co piszesz wnioskuje ze ty też trzymałaś na zielonej koNIA

  • kika 2011-05-28 13:47:47

    hmmm nie nie jestem z zielonej i nikt nic nie kazuje mi pisać , , przeczytaj moje wypowiedzi jeszcze raz a doczytasz się ze są obiektywne nie promuje i nie faworyzuje tutaj nikogo za to twoje wypowiedzi  oliwia : "konie tu mają dobrze i niczego im nie brakuje a na zielonej konie uciekają z pastwiska i właścicieli nikt o tym nie informuje zmieniane są pasze i tez nikomu tego nie mówią " nie są zbyt obiektywne . Widać ze promujesz tą stajnie , i w ogóle , mnie jednak dziwi jedno  .. dlaczego My Koniarze mamy tak ze jak mamy gdzieś konika na początku jest super później gorzej idziemy do innej stajni i wtedy tam jest super a wcześniej był syf ... dla mnie to chore mam konika od zawsze w jednej stajni (4 lata) i uważam ze jest ok . nie ma co wymagać cudów jak nie chce się płacić jak w Mariocie  , w tym miejscu zapewne znów powiesz ze jestem z Zielonej ale szacunek dla tej stajni ze Koń z niej wychodzi i zaraz wraca świadczy to o tym ze nie jest tam tak źle jak złośliwi mówią . Po prostu Myślę ze dla kogoś skończyła się PASJA pod hasłem "KONIE" a zaczął się BIZNES o nazwie "KONIE" a w biznesie jak w biznesie wszystko by Gnoić innych byle sprzedać swoje - przykre to wszystko i w ogóle .... ehh rozpisałam się ale cóż .... kika

  • redakcja 2011-05-28 20:57:38

    jeśli kogoś uraziłam to przepraszam po prostu piszę co wiemnie trzymałam tam konia ale jeździłam a na zielonej jest fajnie lecz uważam że koni tam najlepiej nie mają jeszcze raz przepraszam

  • Reklama
  • lukka 2011-07-10 17:42:54

    Witam,Chcialabym wtracic cos od siebie poniewaz moj kon stal na zielonej a teraz stoi wlasnie w opisywanej stajni we wrzasowicach.Konia mam juz 7 lat. Od poczatku (6 lat) stala w stajni oddalonej 40km od K-wa. Daleki dojazd spowodowal ze szukalam czegos blizej. Znalazlam konary. Owczesna dowodzaca P. Agnieszka nie wzbudzala szczegolnie mojej symaptii, kon jednak czul sie dobrze i nic mu nie brakowalo. Bylam zadowolona a Agnieszce zaufalam.Bylam zadowolona dopoki nie zmienila sie wlasnie glowna dowodzaca. Nagle moj kon zamiast pastwiska mial mini wybieg, dlugo stal w boksie, zamiast siana do woli po pol kostki rano i wieczorem zamiast 2 miarek owsa jedna + tani granulat. Kon stal sie apatyczny, siersc matowa. Gdy konie uciekly ze stajni biegnac ruchliwa ulica nikt nie poinformowal mnie o w/w zajsciu a moglo cos sie stac, od razu przyjechalabym nie z pretensjami bo wiem ze zdarzaja sie rozne sytuacje ale aby wyogladac swojego konia. Postanowilam wiec zabrac mojego konia pod skrzydla kogos z kogo uslug bylam do tej pory zadowolona. Moj kon odzyskal wigor i wyglad fizyczny godny zdrowego konia. Dostaje 2x dziennie owies + musli i witaminy, siana ma dowoli a na pastwisku przebywa od 7 rano do 22. Stajnia mimo iz caly czas w budowie z dnia na dzien wyglada coraz lepiej. Bo gadanie przedklada sie w czyny i to widac. Polecam wiec stajnie we Wrzasowicach tym dla ktorych dobro konia jest najwazniejsze a jego bezpieczenstwo i opieka nad nim stanowi priorytet. Obecnie jest tam 11 koni a 4 kolejne czekaja na boksy angielskie. To takze o czyms chyba swiadczy. Tylko jeden koni sie wyprowadzil - niejaka Hawana - bo ponoc ujezdzalnia nie spelnila wymogu wlascicieli. No coz nowa ujezdzalnia potrzebuje czasu a profesjonalne podloze bedzie lada chwila. Nic nie robi sie od razu. Takze polecam nawet obejrzec - o tej stajni swiadcza przede wszystkim konie a to chyba mowi samo za siebie.

  • covaly 2011-08-08 11:50:23

    KIKA naucz sie pisac blagam, jak czytam twoje posty to mi sie slabo robi :/

  • Locia 2011-08-16 12:16:19

    Ja tam jeżdżę i polecam tę stajnię. Co prawda nie ma luksusowych boksów, ogromnej ujeżdżalni, krytej ujeżdżalni (z tego co wiem będzie budowana w jesieni), a jej wygląd też nie jest najpięjniejszy, ale ta stajnia nie ma jeszcze nawet pół roku. Pastwisko konie mają wielkie codziennie są wypuszczanie (gdy jest zła pogoda są w boksach), konie wyglądają na szczęśliwe. Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym koniu  co się wyprowadził. I jeszcze coś do kiki:Czytałam o tej stadinie koni huculskiej ( czy jakoś tak), ale Rzeszotary zmyślają.

  • Locia 2011-08-16 12:16:22

    Ja tam jeżdżę i polecam tę stajnię. Co prawda nie ma luksusowych boksów, ogromnej ujeżdżalni, krytej ujeżdżalni (z tego co wiem będzie budowana w jesieni), a jej wygląd też nie jest najpięjniejszy, ale ta stajnia nie ma jeszcze nawet pół roku. Pastwisko konie mają wielkie codziennie są wypuszczanie (gdy jest zła pogoda są w boksach), konie wyglądają na szczęśliwe. Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym koniu  co się wyprowadził. I jeszcze coś do kiki:Czytałam o tej stadinie koni huculskiej ( czy jakoś tak), ale Rzeszotary zmyślają.

  • ona 2011-10-10 12:56:24

    Stajnie już odwiedziłam faktycznie panią Agnieszke znam wystarczająco aby powiedzieć że jej ufam i wiem że końmi zajmuje sie wspaniale . Stajenka sie rozwija w zadziwniająco szybkim tempie i zjednuje sobie coraz więcej zwolenników a to wszystko przez profesjonalną opieke nad końmi oraz super prowadzone jazdy a ponadto to co dla mnie bardzo ważne atmosfera bardzo miła wrecz rodzinna żadnych służbowych relacji jeżdziec instruktor typu "ja tu rządze ty sie słuchasz nie to żegnam" wręcz przeciwnie bez żadnych pretensji bądz fochów przyjmowane są uwagi czy propozycje na temat jazd koni itp co owocuje wielką więzią ze stajnią i przyjemnością czerpaną z jazd oraz samego przebywania tam. Osobiście czuje sie tam bardzo swobodnie żeby nie powiedzieć lepiej niż w domu choć w gruncie rzeczy tak jest.....   POlecam wszystkim gorąco licze że kiedyś sie tam spotkamy...:}}}}  pozdro wszystkim

  • Reklama
  • Dalinka 2011-11-21 14:17:03

    Witam,Chcialabym wtracic cos od siebie poniewaz moj kon stal na zielonej a teraz stoi wlasnie w opisywanej stajni we wrzasowicach.Konia mam juz 7 lat. Od poczatku (6 lat) stala w stajni oddalonej 40km od K-wa. Daleki dojazd spowodowal ze szukalam czegos blizej. Znalazlam konary. Owczesna dowodzaca P. Agnieszka nie wzbudzala szczegolnie mojej symaptii, kon jednak czul sie dobrze i nic mu nie brakowalo. Bylam zadowolona a Agnieszce zaufalam.Bylam zadowolona dopoki nie zmienila sie wlasnie glowna dowodzaca. Nagle moj kon zamiast pastwiska mial mini wybieg, dlugo stal w boksie, zamiast siana do woli po pol kostki rano i wieczorem zamiast 2 miarek owsa jedna + tani granulat. Kon stal sie apatyczny, siersc matowa. Gdy konie uciekly ze stajni biegnac ruchliwa ulica nikt nie poinformowal mnie o w/w zajsciu a moglo cos sie stac, od razu przyjechalabym nie z pretensjami bo wiem ze zdarzaja sie rozne sytuacje ale aby wyogladac swojego konia. Postanowilam wiec zabrac mojego konia pod skrzydla kogos z kogo uslug bylam do tej pory zadowolona. Moj kon odzyskal wigor i wyglad fizyczny godny zdrowego konia. Dostaje 2x dziennie owies + musli i witaminy, siana ma dowoli a na pastwisku przebywa od 7 rano do 22. Stajnia mimo iz caly czas w budowie z dnia na dzien wyglada coraz lepiej. Bo gadanie przedklada sie w czyny i to widac. Polecam wiec stajnie we Wrzasowicach tym dla ktorych dobro konia jest najwazniejsze a jego bezpieczenstwo i opieka nad nim stanowi priorytet. Obecnie jest tam 11 koni a 4 kolejne czekaja na boksy angielskie. To takze o czyms chyba swiadczy. Tylko jeden koni sie wyprowadzil - niejaka Hawana - bo ponoc ujezdzalnia nie spelnila wymogu wlascicieli. No coz nowa ujezdzalnia potrzebuje czasu a profesjonalne podloze bedzie lada chwila. Nic nie robi sie od razu. Takze polecam nawet obejrzec - o tej stajni swiadcza przede wszystkim konie a to chyba mowi samo za siebie. Z całym szacunkiem, ale od kiedy zmieniła się dowodząca konie cały okres letni i wiosenny stały od 8 rano do 20 na pastwiskach, z czasem oddzielono kucykom oddzielne pastwisko, mocniej zabezpieczone, ponieważ one najczęściej powodowały naruszenie ogrodzenia pastwisk. w okresie zimowym konie są po 6 godzin na pastwiskach, oraz są karmione 3 x dziennie. Konie rekreacyjne dostają owies, specjalną paszę z drożdżami (te trudniejsze w wyżywieniu, które bardzo kiepsko wyglądały na wiosnę po poprzedniej kadrze- Ari i Apacz), problematyczne w żywieniu dostają również musli, witaminy chevinala, oraz granulat (jeżeli tona kosztująca 1200zł to jest tani granulat, to cóż powiedzieć o owsie który kosztuje w okolicach 700zł tona?), Pensjonatowe konie w zależności od zapotrzebowania dostają do 7 litrów paszy treściwej, mają do wyboru owies, granulat, lub jedno i drugie. Przed zmianami było zebranie, gdzie wszyscy pensjonariusze mogli się dowiedzieć o nowych produktach. Konie są w dobrej kondycji, te co przyszły w gorszej kondycji nabrały ciałą, stajnia ma 24 konie, odnosi sukcesy na zawodach, pensjonariusze są zadowoleni, także bynajmniej nie wydaje mi się żeby działo się w stajni źle..

  • K 2011-11-21 21:06:12

    oliwia44447: "Pod względem dla koni jest lepiej nie kaszlą i codziennie są wypuszczane na pastwisko. Na zielonej czasami siedziały cały  dzień w boksach." - Nie przypominam sobie sytuacji, żeby konie siedziały cały dzień w boksach. Chyba, że mówisz o czasach, kiedy "głównym dowodzącym" była Agnieszka. "jeśli  chodzi o tego konia to prawda że się przeprowadził ponieważ jego właściciel boi się że spadnie i się potłucze na nie dokończonej ujeżdżalni." - cóż, słyszałam nieco inną tego wersję, jednakże nie ukrywam, że bałabym się o dobro mojego konia, jeżdżąc po takiej ujeżdżalni - > http://www.photoblog.pl/koniowata96/93963074/heh.html Zaiste, wspaniałe warunki do nauki jazdy konnej. Podejrzewam, że owego rowu już nie ma, lecz prowadzenie jazd w takich warunkach nie świadczy o odpowiedzialności instruktorki.

  • Oioii 2011-11-21 23:46:13

    „nie jest to prawdą że siana i owsa brakuje” – nie jest to prawda, że siana i owsa brakuje, ale jednak do Rzeszotar jechali pożyczać.   „na zielonej konie uciekają z pastwiska i właścicieli nikt o tym nie informuje” – Konie rzeczywiście raz uciekły, lecz nie tyle z pastwiska, co podczas wyprowadzania na pastwisko. Ktoś rozwiązał pastucha oddzielającego drogę do pastwiska i stało się. Nie uciekły jednak daleko, zostały złapane i doprowadzone na pastwisko całe, zdrowe i w jednym kawałku. Też osobiście nie widzę wielkiej tragedii w braku informacji wysłanych do właścicieli – koniom żadna krzywda się nie stała, a zamiast obdzwaniać właścicieli, opowiadając o wycieczce urządzonej sobie przez konie, po prostu zastały wyciągnięte wnioski i jak dotąd taki incydent się nie powtórzył.   „zmieniane są pasze i tez nikomu tego nie mówią” – jak już zostało wyżej napisane, informacja o zmianie paszy była, a też nic nie stało na przeszkodzie, żeby koń dostawał owies. Wystarczyło jedynie przedstawić taką chęć – wydawałoby się, że to nic trudnego.   „na zielonej jest fajnie lecz uważam że koni tam najlepiej nie mają” – Na jakiej podstawie tak uważasz? Szczęśliwie się składa, że siedzę w tej stajni w każdej wolnej chwili i nie jestem w stanie dostrzec tam niczego, co pozwoliłoby mi mniemać, że konie nie mają tam dobrze. Jeżeli więc możesz, wskaż mi niedogodności z którymi spotykają się konie w tejże stajni, a postaramy się je wyeliminować. Zastanawia mnie także, czy swoje wnioski wyciągnęłaś z czasów, kiedy stajnią zajmowała się Agnieszka, czy też z posłyszanych plotek. Bo (jak już zostało przeze mnie wspomniane) jestem tam bardzo często, a Ciebie jak dotąd nie udało mi się u nas zobaczyć.   „Gdy konie uciekly ze stajni biegnac ruchliwa ulica nikt nie poinformowal mnie o w/w zajsciu a moglo cos sie stac, od razu przyjechalabym nie z pretensjami bo wiem ze zdarzaja sie rozne sytuacje ale aby wyogladac swojego konia.” – Jak bardzo ruchliwa jest ulica przy Stajni Na Zielonej – proponuję przyjechać i przekonać się samemu. Nie bagatelizuję jednak Twoich trosk, rozumiem, że masz wszelkie prawo martwić się o bezpieczeństwo swojego konia  i raduje mnie fakt, iż zdajesz sobie sprawę z wyjątkowości tamtej sytuacji, wiedz jednak, że dzwonienie do pensjonariuszy w trakcie łapania koni byłoby by dość, myślę, głupie, ponieważ nie pozwalałoby się skupić na priorytetowej sprawie, jaką było doprowadzenie koni  na pastwisko. Natomiast dzwonienie do pensjonariuszy po tym incydencie nie wydało się nikomu aż tak istotne. Konie podczas owej wyprawy cały czas były w zasięgu naszego wzroku i z ręką na sercu, czystym sumieniem i całą pewnością  stwierdzam, że nic im się nie stało. Równie dobrze moglibyśmy dzwonić do właścicieli po sprowadzeniu koni z padoku, ażeby przyjechali je wyoglądać.   „Tylko jeden koni sie wyprowadzil - niejaka Hawana - bo ponoc ujezdzalnia nie spelnila wymogu wlascicieli.” – mi również obiła się o uszy inna wersja. A zdjęcie zamieszczone przez K pozwala mi poddać w wątpliwość twierdzenie, że bezpieczeństwo stanowi priorytet. Dodatkowo pozwolę sobie stwierdzić, że taki rów przy ujeżdżalni jest o wiele bardziej niebezpieczny niż wcześniej wspomniany spacer koni ulicą. Nie wiem również, na ile wiadomości które do mnie dotarły są prawdziwe (może niektórzy z Was będą wiedzieć coś więcej na ten temat), ale dziwnym wydaje mi się być, że w stajni w której „bezpieczeństwo jest priorytetem” organizowane   są zawody bez żadnego zabezpieczenia sanitarnego, które (jak wynika z opisów naocznych świadków) było bardzo potrzebne. Chyba, że owo opisane przez Ciebie bezpieczeństwo obejmuje tylko konie?   „o tej stajni swiadcza przede wszystkim konie a to chyba mowi samo za siebie.” – mogłabyś rozwinąć? Obawiam się, że tenże przekaz może być przeze mnie źle odebrany, a zawsze lepiej unikać nieporozumień. „Czytałam o tej stadinie koni huculskiej (czy jakoś tak), ale Rzeszotary zmyślają” – Czy ten zarzut ma jakąś podstawę? P.S. Jeżeli ktoś ma jakieś zastrzeżenia co do opieki nad końmi w Stajni Na Zielonej, czy też do ich warunków bytowych, proponuję przyjechać i przekonać się na własne oczy :)P.P.S. Uprzedzając głupie treści: 1)TAK-jestem ze Stajni Na Zielonej. 2) NIE-nikt mi nie każe tutaj niczego pisać. Całość została wytworzona przeze mnie dobrowolnie i bez żadnego przymusu ;p

  • Locia 2012-04-05 22:28:53

    Jeździłam w tej stajni i z całego serca nie polecam. Konie są ładne i grzeczne, ale ta jedyny plus tej stajni.... Zrezygnowałam z jazdy tam.. z powodu pani Agnieszki, przede wszystkim ma w nosie. Było wiele sytuacji gdzie bezpodstawnie oskarżała, odpowiadała ,, nie wiem " zaobserwowałam, że jest miła tylko dla osób które mają u niej konie, nie umie się opiekować końmi - KONI SĄ PRZEZ NIĄ BITE ! - cóż mogę jeszcze dodać ? Ujeżdżalnia to horror wystarczy jedno złe nadepniecie konia przy ścianie i tragedia. Jest również bardzo mała. Pastwisko duże, ale nie ma prawie trawy jest błoto . . .

  • ono 2012-04-12 12:19:55

    Droga Asiu.Zajmij się w końcu swoimi sprawami. Skoro nie jeździsz juz w tej stajni to zainteresuj się nową i życiem w niej. To co wypisujesz na fotoblogach, forach i innych stronach jest żenujące. Zawsze o Twoich interesujących wpisach, zwłaszcza na fotoblogu, mogą się dowiedzieć Twoi rodzice, którzy nie są niczego świadomi. Skieruj swoja energię w innym kierunku.

  • lukka 2012-10-05 11:23:21

    Jeździłam w tej stajni i z całego serca nie polecam. Konie są ładne i grzeczne, ale ta jedyny plus tej stajni....Hm, bite, no ciekawe i to bardzo, moze jakis dowod?O stajni swiadcza nie tylko konie ale i tlumy osob przychodzace na jazdy. O stajni swiadczy rowniez grupa dzieciakow ktore z zapalem przychodza na jazdy i doskonala swoje umiejetnosci w profesjonalnej grupie jezdzieckiej dla nich wlasnie stworzonej i ich zadowoleni rodzice bo bezpieczenstwo w tej stajni to priorytet. Nie zadowolony moze byc ten ktory nie potrafi stawiac sie punktualnie na jazdy lub przychodzi bez zapisu i ma pretensje ze nie ma dla niego konia. Tak owszem sie zdarzalo. Konie z problemami oddechowymi maja fachowa opieke. W tej chwili jest 18 boksow z czego 6 angielskich. Moczone, siano, podawane leki, rodzaj sciolki na zyczenie, to malo? Wbrew pozorom nie kazda stajnia wezmie na siebie trud opieki nad chorymi konmi czy ogierem. Ujezdzalnia moze nie jest najlepsza bo podloze ma kiepskie ale poki nie zostanie zmieniona da sie zyc. W razie czego jest trawiasta laka do jazd. Imprezy, rajdy dlugodystansowe, krotkie i dlugie tereny i wszelka pomoc jesli tylko sie o nia poprosi sa na porzadku dziennym. Ale niezadowolony jest ten i ten wylewa swoje zale na forum publicznym, kto jest niezadowolony, kto nie potrafi sie dogadac, komu nie wychodzi lub zawalil i dostal reprymende. Jak to pieknie sie mowi: wszedzie dobrze tam, gdzie nas nie ma...

  • aga203 2013-06-23 15:21:29

    To co pisze locia jest jak najbardziej prawdziwe. Do tego pani Agnieszka jest bardzo niesympatyczna, wysługuje się dziećmi, a gdy kiedyś uciekł koń wcale jej to nie interesowało.

  • Reklama
  • equiMay 2013-06-26 21:03:00

      Nie, ja naprawdę nie wiem, skąd się biorą takie opinie... Byłam już kilka razy w tej stadninie i naprawdę mogę ją z ręką na sercu polecić każdemu. Nie rozumiem, skąd takie nieprzyjemne komentarze co do pani Agnieszki. Jest ona naprawdę miła, jeśli czegoś nie wiedziałam, to od razu mi pomagała. Na jazdach udziela dobrych rad i można liczyć na miłą pogawędkę. Atmosfera jest naprawdę super, konie mega grzeczne i bardzo ładne. Po instruktorce od razu widać, że to tak zwana prawdziwa koniara. ;) Co do warunków... Może nie ma krytej hali, ale za to jest na maneżu piasek i "okopy" i dzięki temu po deszczu wszystko szybko i ładnie wysycha. Jedno pastwisko rzeczywiście jest wydeptane, ale najczęściej konie przebywają na innych, zupełnie zielonych. Polecam każdemu, pozdrawiam. :)



Reklama
Reklama