Reklama
  • niunia0102032013-03-09 22:04:57

    Hej!W mojej stajni jest koń już bardzo długo kuleje. Jest to 18 letni ogier Arabski <3 Kuluje nawet w stepie weterynarz przyjedzie dopiero za tydzień :/ A ja się zastanawiam co to może być lub co to spowodowało. Jeszcze dwa miesiące temu koń skakał pode mną 115 cm a teraz ledwo się w boksie rusza. A na dodatek staje się wredny. Kiedy wejdę do boksu to normalnie by się zaczął tulić a teraz... Chce go dotknąć a on chce ugryźć. Jednak gdy chwilę postoje z nim to się zaczyna normalnie zachowywać. Czy on jeszcze będzie kiedyś chodził na jazdach?Czy on będzie jeszcze skakał?Czy to może być coś poważnego?Tak wiem że muszę zaczekać na weterynarza ale bardzo kocham tego konia i chce po prostu więcej o tym wiedzieć na pewno nie wytrzymam tydzień zanim się dowiem. Bardzo proszę o szybkie odpowiedzi :)Z góry dziękuję ;)

  • Toothlesska 2013-03-09 22:14:01

    Zrobił się wredny, bo pewnie go boli jak się dotyka. Najbardziej prawdopodobne może być odgniotka może od kamienia, albo rana od jakiegoś gwoździa. Najprawdopodobniej z takich przypadłości wyjdzie cało i będzie mógł chodzic pod siodłem. Weterynarz na pewno coś zaradzi.

  • jazda-konna 2013-03-10 00:36:19

    Toothlesska, a po czym to wywnioskowałaś że to może być gwoźdź czy cokolwiek innego? Jak po tym opisie, który nic nie mówi można cokolwiek stwierdzić? Tam masz jedynie napisane "Koń chodził, skakał, był wesoły i kochany, teraz kuleje, ledwo chodzi, jest wredny i gryzie" na to może się składać wiele czynników. Może ma czipa bo skoczył i się nagle odprysk zrobił? A może zrobiły mu się opoje, a może miliard innych czynników wywarło na to taki czy też inny wpływ. Tak samo nie mogę stwierdzić czy koń będzie chodził czy nie, czy to coś poważnego czy też nie. Są takie choroby, przy których koń może więcej nie być do użytku, między innymi są to chociażby czipy, które się leczy operacyjnie i po wyleczeniu których może chodzić normalnie pod siodłem, ale już nie to samo co kiedyś, a do tego dziwi mnie fakt, że wet się zjawi dopiero za tydzień :/. To jakaś Sahara jest że tam dojechać nie ma jak czy co? Jeśli taki leniwy wet, to może minął się z powołaniem i należałoby zmienić weterynarza? A co jakby ten koń miał kolkę? To by wet wtedy powiedział "Spoko, jak zdechnie to załatwię ludzi co przyjadą i go zutylizują?"

  • SrokatyArab 2013-03-10 10:53:08

    Tak jak wyżej, nie ma możliwości żebyśmy odpowiedzieli na twoje pytania, z wyjątkiem ostatniego - tak, może to być coś poważnego, tym bardziej, że do konia, który praktycznie nie może chodzić wet przyjedzie po tygodniu. Nawet jeśli przyczyna jest błaha, po takim czasie nieleczona kontuzja/choroba może się znacznie pogłębić. Właściciele konia nic nie mówią, nie robią, nie próbują ulżyć koniowi, chociaż koń ewidentnie cierpi?

  • Reklama
  • niunia010203 2013-03-10 15:10:16

    Toothlesska, a po czym to wywnioskowałaś że to może być gwoźdź czy cokolwiek innego? Jak po tym opisie, który nic nie mówi można cokolwiek stwierdzić? Tam masz jedynie napisane "Koń chodził, skakał, był wesoły i kochany, teraz kuleje, ledwo chodzi, jest wredny i gryzie" na to może się składać wiele czynników. Może ma czipa bo skoczył i się nagle odprysk zrobił? A może zrobiły mu się opoje, a może miliard innych czynników wywarło na to taki czy też inny wpływ. Tak samo nie mogę stwierdzić czy koń będzie chodził czy nie, czy to coś poważnego czy też nie. Są takie choroby, przy których koń może więcej nie być do użytku, między innymi są to chociażby czipy, które się leczy operacyjnie i po wyleczeniu których może chodzić normalnie pod siodłem, ale już nie to samo co kiedyś, a do tego dziwi mnie fakt, że wet się zjawi dopiero za tydzień :/. To jakaś Sahara jest że tam dojechać nie ma jak czy co? Jeśli taki leniwy wet, to może minął się z powołaniem i należałoby zmienić weterynarza? A co jakby ten koń miał kolkę? To by wet wtedy powiedział "Spoko, jak zdechnie to załatwię ludzi co przyjadą i go zutylizują?"Ja chce tylko wiedzieć co to może być a nie proszę o takie morały... Pytanie jest proste ,,CO T MOŻE BYĆ?""

  • jazda-konna 2013-03-10 15:38:29

    Odpowiedź też jest prosta "TO MOŻE BYĆ WSZYSTKO" Nie napisałaś nic co by mogło pomóc w wywnioskowaniu tego co to może być, więc takie jakie pytanie, takie same odpowiedzi. Nie napisałaś który to jest staw, nawet nie wiadomo czy to przód czy zad, nie wiadomo czy jest opuchnięte, czy jest ciepłe, oraz w jaki sposób kontuzja była nabyta, ani nie napisałaś czy ma jakieś wady stawów czy też nie. Moim zdaniem troszkę zabawne jest postępowanie właścicieli, że tak mają wylane w konia, nie wiedzą co to, nic nie robią, nie reagują, a weterynarza chyba z chin ściągają że dopiero w ciągu tygodnia dojedzie. Nie da się powiedzieć co to może być, jeśli ktoś Tobie napisze "Spokojnie, z pewnością sobie naciągnął mięsień podczas treningu i nic strasznego z nim nie będzie, wyjdzie z tego i będzie skakał jeszcze wyższe przeszkody" to po prostu będzie zwykłe kłamstwo bo nie da się stwierdzić tego, a może być na prawdę miliard chorób, które zależą od wielu czynników. Z pewnością się dziwisz, dlaczego tak się dziwię tym właścicielom konia. Skoro chcesz odpowiedź co to może być to już Tobie mówię: Np koń mógł skoczyć przeszkodę, źle upaść i mógł się zrobić odprysk kości (dość częsta kontuzja koni). Odprysk kości inaczej zwany jest czipem. Odprysk kości może nawet nie zrobić się podczas skoku itp. Czasami koń ma czipy, ale nie zostały wykryte, bo wszystkie kości znajdowały się na miejscu, nagle w pewnym momencie odprysk wyszedł na zewnątrz i wtedy koń zaczyna kuleć, momentami nawet chodzić nie może. Wtedy przyjeżdża weterynarz, sprawdza rentgenem i się okazuje że konik ma tzw. czipa (czyli wyżej wspomniany odprysk kości) i co wtedy robi ten weterynarz? Może dać maść, może dawać jakieś zastrzyki przeciwbólowe żeby jeszcze troszkę nabić sobie kaski na fakturkę, albo może powiedzieć "przykro mi ale ten słodki Arabek ma odprysk kości". Co na to można zaradzić? Wtedy konik albo w ogóle nie będzie chodził pod siodłem, będzie się nadawał jedynie na łąkę, a jeśli właściciel nie ma uczuć wobec tego konia, to go po prostu sprzeda do rzeźni. Druga opcja, to zależy jak się stoi z pieniążkami, można to "naprawić" ale operacyjnie. Z operowania czipów w Polsce najbardziej znanym jest Golonka. Zawiezienie konia, plus operacja, plus hotel w szpitalu, plus powrót, to jest kolosalny koszt, sama operacja kosztuje o ile się nie mylę ok 2500 tys. zł, ale nie wiem czy nie więcej, bo koleżance zeszli z ceny, gdyż jej koń miał dwa czipy na jednej nodze i na drugiej, łącznie za samą operację zapłaciła 5000 zł, do tego za transport plus jeszcze za nocleg (konik tam był miesiąc czasu, bo pojawiły się pewne komplikacje, gdyż nikt nie wiedział że ma uczulenie na maść) 800 zł, (a ja byłem pod wrażeniem, że tak mało, bo często w szpitalach chcą 100 zł/dobę). Więc skoro ten Arabek ma 18 lat, to nie wiem czy jego właściciele się pokuszą na tę operację. Mam kolejne choroby opisywać? Ochwat też jest bardzo ciekawą chorobą, w szczególności gdy jest nieleczony przez parę dni, wtedy to jest dopiero ciekawa sprawa (chociaż dla konia niekoniecznie), w szczególności że może powstać ochwat przewlekły. Mięśniochwat również jest ciekawą chorobę, ale wtedy koń niemalże w ogóle ruszyć się nie może, no i jest związany z układem pokarmowym. Domniemam że możesz się rozzłościć na to że takie poważne choroby opisałem, ale skoro chciałaś wiedzieć co to może być, to właśnie to może być, no chyba że chciałaś tylko usłyszeć o chorobach które nie są poważne. Jeśli tak, to może po prostu w strzałkę kopytową wszedł jakiś kamień, pokuleje troszkę i będzie dobrze. Myślałaś że złośliwe zacytowałem wcześniejszą wypowiedź, nie zrobiłem tego złośliwie, lecz ona dała Tobie nadzieję, że to nic poważnego, a nie mogła stwierdzić tego. Więc chyba wiedzieć co może być najgorszego, a jak będzie dobrze to dobrze. Więc opisałem jedną z trudniejszych do strawienia chorób, chociaż nie wiem czy nie gorszy jest ochwat, bo przy porządnym ochwacie nieleczonym, może nawet koń zdechnąć, a przy czipach konie nie zdychają.  

  • SrokatyArab 2013-03-10 15:57:00

    niunia, Jedyne co można stwierdzić po twoim opisie, to to, że koń kuleje, bo boli go noga.

  • niunia010203 2013-03-11 18:42:34

    Odpowiedź też jest prosta "TO MOŻE BYĆ WSZYSTKO" Nie napisałaś nic co by mogło pomóc w wywnioskowaniu tego co to może być, więc takie jakie pytanie, takie same odpowiedzi. Nie napisałaś który to jest staw, nawet nie wiadomo czy to przód czy zad, nie wiadomo czy jest opuchnięte, czy jest ciepłe, oraz w jaki sposób kontuzja była nabyta, ani nie napisałaś czy ma jakieś wady stawów czy też nie. Moim zdaniem troszkę zabawne jest postępowanie właścicieli, że tak mają wylane w konia, nie wiedzą co to, nic nie robią, nie reagują, a weterynarza chyba z chin ściągają że dopiero w ciągu tygodnia dojedzie. Nie da się powiedzieć co to może być, jeśli ktoś Tobie napisze "Spokojnie, z pewnością sobie naciągnął mięsień podczas treningu i nic strasznego z nim nie będzie, wyjdzie z tego i będzie skakał jeszcze wyższe przeszkody" to po prostu będzie zwykłe kłamstwo bo nie da się stwierdzić tego, a może być na prawdę miliard chorób, które zależą od wielu czynników. Z pewnością się dziwisz, dlaczego tak się dziwię tym właścicielom konia. Skoro chcesz odpowiedź co to może być to już Tobie mówię: Np koń mógł skoczyć przeszkodę, źle upaść i mógł się zrobić odprysk kości (dość częsta kontuzja koni). Odprysk kości inaczej zwany jest czipem. Odprysk kości może nawet nie zrobić się podczas skoku itp. Czasami koń ma czipy, ale nie zostały wykryte, bo wszystkie kości znajdowały się na miejscu, nagle w pewnym momencie odprysk wyszedł na zewnątrz i wtedy koń zaczyna kuleć, momentami nawet chodzić nie może. Wtedy przyjeżdża weterynarz, sprawdza rentgenem i się okazuje że konik ma tzw. czipa (czyli wyżej wspomniany odprysk kości) i co wtedy robi ten weterynarz? Może dać maść, może dawać jakieś zastrzyki przeciwbólowe żeby jeszcze troszkę nabić sobie kaski na fakturkę, albo może powiedzieć "przykro mi ale ten słodki Arabek ma odprysk kości". Co na to można zaradzić? Wtedy konik albo w ogóle nie będzie chodził pod siodłem, będzie się nadawał jedynie na łąkę, a jeśli właściciel nie ma uczuć wobec tego konia, to go po prostu sprzeda do rzeźni. Druga opcja, to zależy jak się stoi z pieniążkami, można to "naprawić" ale operacyjnie. Z operowania czipów w Polsce najbardziej znanym jest Golonka. Zawiezienie konia, plus operacja, plus hotel w szpitalu, plus powrót, to jest kolosalny koszt, sama operacja kosztuje o ile się nie mylę ok 2500 tys. zł, ale nie wiem czy nie więcej, bo koleżance zeszli z ceny, gdyż jej koń miał dwa czipy na jednej nodze i na drugiej, łącznie za samą operację zapłaciła 5000 zł, do tego za transport plus jeszcze za nocleg (konik tam był miesiąc czasu, bo pojawiły się pewne komplikacje, gdyż nikt nie wiedział że ma uczulenie na maść) 800 zł, (a ja byłem pod wrażeniem, że tak mało, bo często w szpitalach chcą 100 zł/dobę). Więc skoro ten Arabek ma 18 lat, to nie wiem czy jego właściciele się pokuszą na tę operację. Mam kolejne choroby opisywać? Ochwat też jest bardzo ciekawą chorobą, w szczególności gdy jest nieleczony przez parę dni, wtedy to jest dopiero ciekawa sprawa (chociaż dla konia niekoniecznie), w szczególności że może powstać ochwat przewlekły. Mięśniochwat również jest ciekawą chorobę, ale wtedy koń niemalże w ogóle ruszyć się nie może, no i jest związany z układem pokarmowym. Domniemam że możesz się rozzłościć na to że takie poważne choroby opisałem, ale skoro chciałaś wiedzieć co to może być, to właśnie to może być, no chyba że chciałaś tylko usłyszeć o chorobach które nie są poważne. Jeśli tak, to może po prostu w strzałkę kopytową wszedł jakiś kamień, pokuleje troszkę i będzie dobrze. Myślałaś że złośliwe zacytowałem wcześniejszą wypowiedź, nie zrobiłem tego złośliwie, lecz ona dała Tobie nadzieję, że to nic poważnego, a nie mogła stwierdzić tego. Więc chyba wiedzieć co może być najgorszego, a jak będzie dobrze to dobrze. Więc opisałem jedną z trudniejszych do strawienia chorób, chociaż nie wiem czy nie gorszy jest ochwat, bo przy porządnym ochwacie nieleczonym, może nawet koń zdechnąć, a przy czipach konie nie zdychają.   Dziękuję. O to mi chodziło. Nie to nie jest strzałka ani nic lekkiego. Zresztą weterynarz już był i wiem co to jest. Pytałam się z czystej ciekawości. Nie potrzebne były nieprzyjemności :/

  • Reklama
  • Maria 2013-03-11 19:42:49

    To ja też z ciekawości zapytam: co mu jest?

  • jestemzlasu 2013-03-11 20:05:27

    niunia010203 czyli chodziło ci o wróżenie z fusów. Pomogło ci to w czymś? Też mnie swoją drogą ciekawi diagnoza, ale jakoś nie liczę na konkretne informacje w tej sprawie.

  • Monika 2013-03-12 08:20:50

    Cześć,Za mało podałaś szczegółów co do objawów kulawizny?czy koń ma opuchliznę? czy miał kiedyś problemy ze stawami? w jaki sposób koń wcześniej był użytkowany? każdy koń, którego coś boli będzie nerwowy i nieprzyjazny dla otoczenia. Kulawizna to nie wyrok, z nią można sobie poradzić:) Weterynarz będzie wiedział jak mu pomóc. Ja mojego konia po karierze sportowej teraz już emeryta, wyleczyłam z osteochondrozy i chodzi pod siodłem dressaż:) pozdrawiam Monika

  • niunia010203 2013-03-12 19:48:13

    Dobrze bardzo przepraszam za zbyt mało informacji! Po co złości! A pytałam dlatego że koń nie miał objawów  oprócz kulenia! Nie miał opuchlizny, gwoździa w strzałce ani nic podobnego i nigdy nie miał problemów ze  stawami :/ Dlatego zapytałam. Bardzo przepraszam że prze ze mnie się denerwowaliście. Przepraszam ale chciałam się dowiedzieć i rzeczywiście mogłam napisac więcej.

  • Reklama
  • jazda-konna 2013-03-12 23:01:29

    A nie możesz w takim razie się podzielić informacją co mu się stało skoro już wiesz co mu jest? 



Reklama
Reklama