Reklama
  • Klaczkkaa2015-04-19 11:15:55

    No więc cały ten wątek jest po to, żebym poznała wasze zdanie i sama w końcu podjęła decyzję... Jakiś czas temu spadłam z konia. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Wielokrotnie lądowałam na ziemi, ale istniała taka zasada,że zaraz po upadku od razu wsiadasz. Tym razem popełniłam tak żałosny i popularny błąd, że samej mi się nie chce wierzyć, jaką idiotką w owym momencie byłam. Mianowicie, kiedy konik strzelił sobie baranka, POCHYLIŁAM SIĘ zamiast odchylić (brawa brawa), po czym według obserwatorów w zabawny sposób wyleciałam w powietrze, zrobiłam fikołka i walnęłam w ziemię z pełną mocą głową i po chwili plecami. No i spoko, pierwsze salto w życiu i w ogóle. Trochę mnie bolało, ale chciałam wsiąść, tylko że nie mogłam, bo instruktor powiedział, że zaraz zjadę czy coś jak już minie szok. No i nie wsiadłam, i myślałam że jest okej, gdy zniknęły moje siniaki. Do czasu. Za kolejnym razem zrozumiałam, że boję się nawet stępować i ciągle mam przed oczami moment spadania. Na tym koniu- masakra, bez dwóch zdań. Przy przejeżdżaniu przez to miejsce- lepiej nie pytać. Koleżanka, której zwierzyłam się, że myślę nad porzuceniem jeździectwa, poradziła mi, żebym spróbowała kupić sobie kamizelkę ochronną, dla poczucia bezpieczeństwa i realnej ochrony. Nikt u nas w takich nie jeździ i panuje przekonanie, że wygląda się w tym jak robokop. Ale kiedyś mi to pomagało. Kieruję do was następujące pytania:1. Czy powinnam kupić kamizelkę i czy jest sens?Jeśli tak, to jaką?2. Znacie sposoby na przełamanie lęku? Co mam zrobić, żeby się zmotywować?3. Czy taka trauma może długo trwać? Aż do przełamania?Z góry wielkie dzięki za wypowiedzi z sensem i proszę bez hejtów. Przepraszam za literówki czy coś, ale o tej porze w wolne średnio kontaktuję przy klawiaturach. Klaczkkaa

  • Kitty Kate 2015-04-21 11:00:19

    Witaj,Świat jeździecki bywa okrutny, jest w nim sporo osób zwracających uwagę na wygląd i szydzących z osób, które mimo pasji mają lęki. A po upadkach lęk, nawet najmniejszy, jest całkiem naturalny. Od razu uprzedzam, że nie podpowiem Ci, jaką kamizelkę kupić, ale jeśli poczujesz się w niej bezpiecznie - proszę bardzo, kupuj, zakładaj i heja na konia! :DNajlepszym sposobem na przełamanie lęku jest stanięcie z nim "twarzą w twarz", ale też nie oznacza to, że musisz od razu galopować - możesz zaczynać stopniowo, od stępa, potem dodać trochę kłusa, trochę więcej, potem troszkę galopu... Z autopsji wiem, że nie warto przechodzić w wyższy krok, jeśli nie czujesz się całkiem pewnie i nie czujesz, że w pełni kontrolujesz konia. Możesz nawet poprosić instruktora, aby był w pobliżu, jeśli Ci to pomoże, przejeżdżaj obok miejsca, w którym spadłaś, oddychaj głęboko i utrzymuj rozluźnienie, a wszystko będzie dobrze. W utrzymaniu rozluźnienia mogą Ci też pomóc ćwiczenia wykonywane w siodle :) Czy trauma może trwać długo? Zależy od osoby. Jedni na drugi dzień zapominają o tak bolesnych upadkach, inni potrzebują pracować nad sobą latami. I to nie jest jedynie kwestia tego, ile razy spadłaś, dużo zależy od Ciebie i siły Twojej psychiki. Tak więc nie słuchaj innych, bo jak trzeba, to się założy kamizelkę i wygląd na koniu nie jest istotny, pomyśl sobie, że to jest Twoja pasja i dla niej możesz się przełamać, ja trzymam kciuki i życzę powodzenia :)

  • Kilimka1 2015-04-21 18:46:55

    Jeśli kamizelka ma ci pomóc w psychicznym odblokowaniu się.. to kup. Podstawą jest jednak kask, bo głowa obrywa pierwsza i jest najbardziej narażona na wstrząsy czyli mózg, zawiadowca programu .. podobnie jak kręgosłup - wykonawca itp. Cóż, nie spadają tylko ci, którzy nie jeżdżą ;) Zacznij podjazdki na koniach, które są pewniakami, bez odpałów co do zrzucania, jak tego będziesz pewna po koniu, a są takie konie.. blokada będzie z czasem ustępować. Wiedz,że nie ty pierwsza ani ostatnia zaliczasz gleby średnio- fortunne :-D i masz cykora, my też miewamy, ale wio i do przodu, a strachy chowamy ,,pod pachy" i jadą z nami :) przypominając się w postaci instynktu samozachowawczego.. kiedy odpuścić, kiedy przycisnąć, a kiedy wyluzować na koniku lub i konikowi. 

  • Alexandra Hall 2015-04-27 23:22:51

    Cześć.Odpowiem na pytanie co do kamizelki, bo psychologiem nie jestem i nie mam pojęcia jak Ci pomóc do do blokady (sama czegoś takiego nie miałam, pomimo poważnych upadków, ale rozumiem i szanuję)... Jednak co do kamizelek, to mam jedną, świetną, mega sprawdzoną. Co prawda cena - myślę, że przesadzona... No, ale jeśli ma Ci to pomóc to czemu nie? Polecam kamizelki Helite. Mam taką: http://kamizelkiochronne.pl/dlajezdzcow/produkty/kamizelka-z-poduszka-powietrzna-helite-air-jacket-black/ i sprawdza się świetnie.Koszt samej kamizelki to około 2200zł, ale na prawdę warto. Trzeba się tylko liczyć, że każdy upadek to "koszt" ok. 100zł (taka motywacja, żeby nie spadać :D) bo niestety kamizelka jest dmuchana i potrzebne są kartridże-wkłady do niej. Wygląda to tak, że przypinamy się specjalnym "sznureczkiem" do siodła i przy upadku wyrywamy zawór w naboju który napełnia kamizelką. No, ale moim zdaniem warto inwestować w bezpieczeństwo. ;)PS. Poszperaj na stronie Helite, mają bardzo ciekawą ofertę m.in. sprzedają dmuchane fraki, więc myślę warto poszukać.Pozdrawiam. :)

  • Reklama


Reklama
Reklama