Kupuję konia na razie do rekreacji i nie zamierzam na nim skakać do czerwca więc co jest mi do niego potrzebne oprócz:-stajni i pastwiska -owsa, siana, słomy-czapraka-siodła-puślisk i strzemion-ogłowia-wędzidła-popręguszczotki i inne akc. mamI czym różni się tranzelka od ogłowia?Proszę nie pisać mi skrzynkę na akcesoria i proszę o rzeczy potrzebne na teraz do jazdy i pielęgnacji.Moja stajnia dysponuje lonżą i batem
Potrzebne jest na pewno jakieś zabezpieczenie finansowe, żeby zawsze mieć jakieś awaryjne pieniądze, żeby w razie jakiejś przykrej sytuacji móc wezwać weterynarza. Z rzeczy chyba nic więcej nie jest Ci potrzebne. Do pielęgnacji możesz zainwestować sobie w smar do kopyt, żeby dbać odpowiednio o kopyta. W stajni powinnaś mieć chociaż podstawową apteczkę, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać. Od weterynarza możesz zakupić sobie CTC i opatrunek w sprayu, jako pierwszą pomoc w momencie kiedy koń zrobi sobie jakąś rankę (mi przydało się już 3-ego dnia po zakupie jednej klaczy - zdarła sobie kawał skóry na nie zabezpieczonej rurze i nie było akurat żadnego weterynarza w moim województwie, wszyscy na wyjazdach). Z rzeczy codziennego użytku, no to jeszcze kantar i uwiąz i jeżeli koń potrzebuje, to ochraniacze i kaloszki na jazdę i padok. Mam nadzieję, że moja wypowiedź się przydała :)
Jeśli kupujesz konia teraz, na zimę, to możesz pomyśleć nad derką dla niego, ale to kupić jak już konia albo przywieziesz albo wybierzesz, bo trzeba dobrać rozmiar. Dlaczego o tym piszę? Nie znając konia nie znasz jego naturalnej odporności. Właściciel będzie zachwalał jego zdrowie, ale może się okazać ze jak konia przywieziesz to po paru dnia zacznie ci kaszleć. Derke zawsze w stajni dobrze mieć ;)Tranzelka od ogłowia różni się tylko i wyłącznie nazwą. Ogłowie to tranzelka a tranzelka to ogłowie, więc nie martw się tym ;)
W sezonie jesienno- zimowym przyda ci się dziegćdo tego:smar do kopytwazelina pasty i mydła do skór dobrze mieć w zanadrzu owijki aby "w razie czego" nie było panikikoniecznie mała apteczka - dla Ciebie i dla konia (bandaże, gazy, środek dezynfekujący)
Oczywiście, kasę mam, kantar i uwiąz też. Derka na szczęście nie jest mi na razie potrzebna, ponieważ jedżdżę już na tym koniu 5 lat. Bardzo dziękuję Ci Renizi za wytłumaczenie o co chodzi z tranzelką, na tomist po co mi wazelina?
No to elegancko!Najwspanialszą rzeczą jest możliwość kupienia już tego akurat którego dobrze znamy [ja osobiście nie zdążyłam]Po co wazelina? Cóż...dobrze jest ją mieć, ponieważ jest dobra na wszystko. Dosłownie...Ładnie wszystko nawilży i natłuści. Osobiście powiedziałabym "na ranki i strupki aby się szybciej zagoiły" może na grudę... ale może nawet przydać się do sprzętu [może może dziurki w puślisku są za ciasne?] albo przyda się gdy jeźdźcowi pękają usta ;)Nigdy nic nie wiadomo a wazelina jest wynalazkiem baardzo uniwersalnym ;)Jeśli w stajni jest apteczka to pomimo tego osobiście proponuję stworzyć własną. Jak już zostało wspomniane. Nie musi być w niej wszystko co jest na stajni, ale dzięki temu najważniejszych rzeczy nie zabraknie kiedy okażą się potrzebne. Ileż to razy padło pytanie "kto wypsikał cały fiolet!" albo "Gdzie sie podział Aluspray?" kiedy to są najbardziej potrzebne?Z takich jeszcze preparatów to może się przydać Manusan. Bardzo dobra rzecz do spraw na podłożu bakteryjnym [świetnie zapobiega i również zwalcza grudę ;)]Ach...nie wiem jeszcze jak tam macie warunki w stajni, ale można przemyśleć sprawę kupna żłobu czy lizawki, siatki na siano. Dobre rzeczy a wbrew pozorom nie każda stajnia o nie zadba
Jesli kupuje konia to chyba powinna wiedziec co jest mu potrzebne, nieprawdaz? Bo rownie dobrze moze mu kiedys np. nie dac jedzenia czy "przez przypadek" nie przypilnowac i kon sie zapoprezy.
Jesli kupuje konia to chyba powinna wiedziec co jest mu potrzebne, nieprawdaz? Bo rownie dobrze moze mu kiedys np. nie dac jedzenia czy "przez przypadek" nie przypilnowac i kon sie zapoprezy.a ty powinnaś umieć czytać ze zrozumieniem : )
Jednak ja się zgodzę z poprzedniczką. Nie wiedząc co jest konikowi potrzebne , również nie wie jak się nim zajmować. I po jej charakterze pisania wnioskuje że ma ok 12 lat , co chyba jeszcze nie jest w pełni dojrzałością. Kto za konia będzie płacił? Czy ktoś z twoich bliskich dobrze zna się na koniach? Jak dobrze ty jeździsz? Bo z własnym koniem wiąże się masa problemów. Czy masz podstawową wiedzę weterynaryjną? I czy będziesz konia trzymała samego? Szczerze odp na te pyt potem możemy zacząć gadac o koniu
Kupuję konia na razie do rekreacji i nie zamierzam na nim skakać do czerwca więc co jest mi do niego potrzebne oprócz:-stajni i pastwiska -owsa, siana, słomy-czapraka-siodła-puślisk i strzemion-ogłowia-wędzidła-popręguszczotki i inne akc. mamI czym różni się tranzelka od ogłowia?Proszę nie pisać mi skrzynkę na akcesoria i proszę o rzeczy potrzebne na teraz do jazdy i pielęgnacji.Moja stajnia dysponuje lonżą i batem
Potrzebne jest na pewno jakieś zabezpieczenie finansowe, żeby zawsze mieć jakieś awaryjne pieniądze, żeby w razie jakiejś przykrej sytuacji móc wezwać weterynarza. Z rzeczy chyba nic więcej nie jest Ci potrzebne. Do pielęgnacji możesz zainwestować sobie w smar do kopyt, żeby dbać odpowiednio o kopyta. W stajni powinnaś mieć chociaż podstawową apteczkę, ponieważ nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać. Od weterynarza możesz zakupić sobie CTC i opatrunek w sprayu, jako pierwszą pomoc w momencie kiedy koń zrobi sobie jakąś rankę (mi przydało się już 3-ego dnia po zakupie jednej klaczy - zdarła sobie kawał skóry na nie zabezpieczonej rurze i nie było akurat żadnego weterynarza w moim województwie, wszyscy na wyjazdach). Z rzeczy codziennego użytku, no to jeszcze kantar i uwiąz i jeżeli koń potrzebuje, to ochraniacze i kaloszki na jazdę i padok. Mam nadzieję, że moja wypowiedź się przydała :)
Jeśli kupujesz konia teraz, na zimę, to możesz pomyśleć nad derką dla niego, ale to kupić jak już konia albo przywieziesz albo wybierzesz, bo trzeba dobrać rozmiar. Dlaczego o tym piszę? Nie znając konia nie znasz jego naturalnej odporności. Właściciel będzie zachwalał jego zdrowie, ale może się okazać ze jak konia przywieziesz to po paru dnia zacznie ci kaszleć. Derke zawsze w stajni dobrze mieć ;)Tranzelka od ogłowia różni się tylko i wyłącznie nazwą. Ogłowie to tranzelka a tranzelka to ogłowie, więc nie martw się tym ;)
W sezonie jesienno- zimowym przyda ci się dziegćdo tego:smar do kopytwazelina pasty i mydła do skór dobrze mieć w zanadrzu owijki aby "w razie czego" nie było panikikoniecznie mała apteczka - dla Ciebie i dla konia (bandaże, gazy, środek dezynfekujący)
Oczywiście, kasę mam, kantar i uwiąz też. Derka na szczęście nie jest mi na razie potrzebna, ponieważ jedżdżę już na tym koniu 5 lat. Bardzo dziękuję Ci Renizi za wytłumaczenie o co chodzi z tranzelką, na tomist po co mi wazelina?
No to elegancko!Najwspanialszą rzeczą jest możliwość kupienia już tego akurat którego dobrze znamy [ja osobiście nie zdążyłam]Po co wazelina? Cóż...dobrze jest ją mieć, ponieważ jest dobra na wszystko. Dosłownie...Ładnie wszystko nawilży i natłuści. Osobiście powiedziałabym "na ranki i strupki aby się szybciej zagoiły" może na grudę... ale może nawet przydać się do sprzętu [może może dziurki w puślisku są za ciasne?] albo przyda się gdy jeźdźcowi pękają usta ;)Nigdy nic nie wiadomo a wazelina jest wynalazkiem baardzo uniwersalnym ;)Jeśli w stajni jest apteczka to pomimo tego osobiście proponuję stworzyć własną. Jak już zostało wspomniane. Nie musi być w niej wszystko co jest na stajni, ale dzięki temu najważniejszych rzeczy nie zabraknie kiedy okażą się potrzebne. Ileż to razy padło pytanie "kto wypsikał cały fiolet!" albo "Gdzie sie podział Aluspray?" kiedy to są najbardziej potrzebne?Z takich jeszcze preparatów to może się przydać Manusan. Bardzo dobra rzecz do spraw na podłożu bakteryjnym [świetnie zapobiega i również zwalcza grudę ;)]Ach...nie wiem jeszcze jak tam macie warunki w stajni, ale można przemyśleć sprawę kupna żłobu czy lizawki, siatki na siano. Dobre rzeczy a wbrew pozorom nie każda stajnia o nie zadba
Kupujesz konia a nie wiesz co jest dla niego potrzebne? Ludzie....
Kupujesz konia a nie wiesz co jest dla niego potrzebne? Ludzie....Nie widzę w tym nic złego. Wiedza chyba nie przychodzi "znikąd".
Dziewczę chce raczej wiedzieć co jeszcze jest jej potrzebne aby przypadkiem nie pominąć czegoś istotnego. Nie ma w tym nic złego
Jesli kupuje konia to chyba powinna wiedziec co jest mu potrzebne, nieprawdaz? Bo rownie dobrze moze mu kiedys np. nie dac jedzenia czy "przez przypadek" nie przypilnowac i kon sie zapoprezy.
Jesli kupuje konia to chyba powinna wiedziec co jest mu potrzebne, nieprawdaz? Bo rownie dobrze moze mu kiedys np. nie dac jedzenia czy "przez przypadek" nie przypilnowac i kon sie zapoprezy.a ty powinnaś umieć czytać ze zrozumieniem : )
Umiem czytac ze zrozumieniem ;)
Jednak ja się zgodzę z poprzedniczką. Nie wiedząc co jest konikowi potrzebne , również nie wie jak się nim zajmować. I po jej charakterze pisania wnioskuje że ma ok 12 lat , co chyba jeszcze nie jest w pełni dojrzałością. Kto za konia będzie płacił? Czy ktoś z twoich bliskich dobrze zna się na koniach? Jak dobrze ty jeździsz? Bo z własnym koniem wiąże się masa problemów. Czy masz podstawową wiedzę weterynaryjną? I czy będziesz konia trzymała samego? Szczerze odp na te pyt potem możemy zacząć gadac o koniu