Skoro nie wiesz czemu to służy, to może lepiej tego nie rób...Niewłaściwe lonżowanie też może narobić szkód.Konia lonżujemy po to, aby pracować nad jego sylwetką, wydajnością ruchu, budowaniem tkanki mięśniowej, w zasadzie można by o tym pisać wiele.Podczas lonżowania używamy różnych patentów, np wypinacze zwykłe, trójkątne, czambon, gumy, system pessoa, jednak patenty powinny być dobierane indywidualnie dla każdego konia w zalezności od jego reakcji na konkretne pomoce i skuteczności treningu.
Dzięki lonżowaniu koń staje się bardziej posłuszny wobec jeźdźca, również staje się bardziej przywiązany do tego, kto go lonżuje. Dzięki lonżowaniu pracujemy nad chodami konia.
ja ostatnio dostałam radę dot. mojej klaczy:na lonży będziemy pracować z czambonem, po to, żeby nauczyła się chodzić z niżej postawioną głową, żeby nabudowała tkankę mięśniową tak, żeby pod siodłem było jej łatwiej odpowiednio się ustawić. nie powinno się jeździć z czambonem - są to pomoce typowo do pracy na lonży, bez jeźdźca. koń się może odpowiednio skupić na ustawieniu, a Ty dokładnie widzisz jak zachowuje się jego ciało i może korygować ewentualne błędy
np, gdy ja lążuję konia to pracuję nad jego uwrażliwieniem na słuch, jak ma zakłusować to mówię kłus i go popędzam lub cmokam, jak ma zagalopować to tak samo, itp. to się później przydaje na jeżdzie
Konia powinno się lonżować min. 1 raz w ciągu tygodnia (co oczywiście robię), ale tak się zastanawiam czemu to ma właściwie służyć ??
Skoro nie wiesz czemu to służy, to może lepiej tego nie rób...Niewłaściwe lonżowanie też może narobić szkód.Konia lonżujemy po to, aby pracować nad jego sylwetką, wydajnością ruchu, budowaniem tkanki mięśniowej, w zasadzie można by o tym pisać wiele.Podczas lonżowania używamy różnych patentów, np wypinacze zwykłe, trójkątne, czambon, gumy, system pessoa, jednak patenty powinny być dobierane indywidualnie dla każdego konia w zalezności od jego reakcji na konkretne pomoce i skuteczności treningu.
Po za tym koń staje się bardziej do cb przywiązany i reaguje na twoje najmniejsze nawet polecenia. Ogólnie - budujesz głębszą więź z koniem :)
Dzięki lonżowaniu koń staje się bardziej posłuszny wobec jeźdźca, również staje się bardziej przywiązany do tego, kto go lonżuje. Dzięki lonżowaniu pracujemy nad chodami konia.
Ale dlaczego wg Was lonżowania nie można zastąpić jazdą (pomijając konie do woltyżerki)?
zgadzam się z deHerblay
ja ostatnio dostałam radę dot. mojej klaczy:na lonży będziemy pracować z czambonem, po to, żeby nauczyła się chodzić z niżej postawioną głową, żeby nabudowała tkankę mięśniową tak, żeby pod siodłem było jej łatwiej odpowiednio się ustawić. nie powinno się jeździć z czambonem - są to pomoce typowo do pracy na lonży, bez jeźdźca. koń się może odpowiednio skupić na ustawieniu, a Ty dokładnie widzisz jak zachowuje się jego ciało i może korygować ewentualne błędy
np, gdy ja lążuję konia to pracuję nad jego uwrażliwieniem na słuch, jak ma zakłusować to mówię kłus i go popędzam lub cmokam, jak ma zagalopować to tak samo, itp. to się później przydaje na jeżdzie
soniax2 ma rację. znam dziewczyne, która wcale nie umie tego robić, bierze po prostu konia, lonże, każe mu galopować a sama często ląduje na ziemi xDD