hmm... ja na pierwszej lekcji (lonżą) mialam stęp i kilka kroków kłusa, potem znowu stęp i kłus i tak ze trzy razy ;) tz za trzecim razem mnie wyrzuciło z siodła - spadłam ;D wsiadłam i już tylko stęp. potem kolejne 2 lekcje tylko troszkę kłusa (strasznie się wtedy bałam) a tak to ćwiczenia w stępie (rękami dotknąć pięt, obkręcić się w siodle dookoła itp). Na szczęście szybko strach mi przeszedł ;) Myślę, że na pewno będziesz kłusować :) Oczywiście dalej lonża, prawda? (w niektórych stajniach już 2 raz na koniu jest na padoku samemu :/) Będziesz zapoznawać się z ruchem konia itp. Na 3 - powinni ci wytłumaczyć kłus anglezowany. Pamiętaj! Nic nie udaje się od razu. Opanowanie kłusa (szczególnie ćwiczebnego/wysiadywanego) zajmie ci trochę czasu. Życzę więc wytrwałości ;)Powodzenia ^^
Ja na pierwszej lekcji wsiadłam na konia, chwil stępowałam, potem instruktorka wzięła mnie na lonżę i popędziła Dinarka do kłusa - mój pierwszy kłus ;-)3,4 lekcja - ja uczyłam się...na trzeciej tylko stępowałam - bez lonży , czwarta - stęp, kłus anglezowany, trochę ćwiczebnego.tak to wyglądało w moim przypadku ;-)A na "normalnej" lekcji - lonży myślę ,że 1-2 to stęp,ćwiczenia, lekki kłus, 3-4 stęp, kłus, ćwiczenie anglezowania itp :-)
Acha, ale ten kłus bez lonży to na piątej dlatego, że ja z przerwami jeżdżę. Miałam trzy lekcje co tydzień, czwartą trzy miesiące później i piątą pół roku później. Częściej to ja nie jeżdżę i nie będę jeździć:(
Trudno to tak powiedzieć, bo w każdej stajni jest nieco inaczej. zależy ile trwa lekcja i w ogóle od instruktora. ja osobiście nie pamiętam, kiedy miałąm pierwszy kłus, bo zaczynałam jak miałam chyba 7 lat, więc no nie pamiętam (ale tamte jazdy to że tak powiem były takie lajtowe xD w zastępie na najgrzeczniejszym koniku) a potem po paroletniej przerwie to na pierwszej lekcji pan mnie wziął na chwilę na lonżę, a potem już po jakiś 10 minutach jeździłam sama :D Z tego co pamiętam :))teraz zmieniłam stajnię i w ogóle jest inaczej ;)
zależy jaka stajnia, bo jaka stajnia - takie obyczaje. ja zaczynałam w stajni typowo rekreacyjnej. na 2 jeździe miłam kłus, na pierwszej to rczej takie oprowadzanki. później 3,4,5 jazdy to takie ćwiczenia i kłus na lonży, a na 6 lekcji jeździłam już chyba sama. teraz w tej stajni w której pracuję, na 1 jeździe jest podobnie, chyba że komuś b. dobrze idzie, to kłusujemy. na koniec dajemy konika rozstępować to się ludzie cieszą ;p potem u nas jest podobnie ^. z tego co wiem, w tej stajni w której zaczynałam, to się zmieniło - 1. jazda jest wgl sama oprowadzanka, nic nie robisz, na 2. ewentualnie zakłusujesz na 5 minut, i przez 3 miesiące jeździsz na lonży. dopiero potem ewentualnie cię wypuszczą na rozstępowanie samemu. beznadzieja. moim zdaniem jeździec powinien być uczony dokładnie, ale w krótszym odstępie czasu. i wtedy są skutki. :)
a wg mnie wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji początkującego jeźdźca:) nikt nie będzie pokazywał nawet kilku kroków kłusa na pierwszej jeździe, jeśli ktoś się na koniu trzęsie jak osika i czuje się nie pewnie:)ale jak, przede wszystkim, osoba ucząca się chętnie chce spróbować, to nawet na pierwszej jeździe można pokazać na czym kłus polega:) ja poza tym też na pierwszej jeździe, na sam koniec, odpinam lonżę i pokazuję jak się kieruje koniem, oczywiście asekurując i idąc cały czas obok konia.
Ja już na 1 lekcji miałam kłus ( oczywiście na lonży ) . Jak już opanowałam ( kłus anglezowany , wysiadywany i pół siad ) to miałam jedną lekcję sama , ale bez lonży , a potem już w zastępie . Na 3,4 lekcji byłam na lonży ( stęp , kłus ) oraz na około 20 min instruktor kazał mi za sobą jechać ( stępem ) .
Ja już na pierwszej jeździe miałam kłus, oczywiście na lonży, później ćwiczenia ze skręcania, zatrzymywania, ruszania, też najpierw ćwiczone na lonży, a pod koniec jazdy już bez. Trudno jest powiedzieć co powinno się mieć na 1, 2, 3... jeździe. Wszystko zależy od konia, instruktora i jeźdźca, jedni naucza się szybciej i od tym samy wcześniej przejdą do trudniejszych ćwiczeń, innym zajmie to więcej czasu.
Ja już na pierwszej jeździe miałam kłus. Wiadomo, że od pstryknięcia się anglezować nie nauczyłam i na to poświęciłam kilka lekcji. Potem doszły inne ćwiczenia, kłus ćwiczebny, półsiad, zmiana nogi itp. :)
emm... dziwne pytanie.ja pierwszy kłus miałam na 1 lekcji ale to zależy od twojego instruktora.:)aaa i bym zapomniała... :)spytaj jak dobrze dosiadać... ja miałam z tym ogromny problem :)a i tak na przyszłość nie słuchaj instruktora kiedy mówi żebyś nie trzymała się łydkami podczas pierwszego galopu na dobre ci to wyjdzie :P A i także na przyszłość wedłóg mnie najlepszy jest galop w pół siadzie :)Pozdrawiam.
Ja na pierwszej lekcji miałam galop na lonży na drugiej lekcje bez lonży (kłus i galop).Chyba na początku miesiąca kiedy miałaś świąteczną przerwę w jeździe...I nie kitój bo to jest nie realne ... Galop na pierwszej jeździe? o.OPozdrawiam osobę która coś takiego wymyśliła... :)Nie ogarniam... Jak można mieć galop na 1 jeździe?!! Walnij swojego instruktora jeśli coś takiegokazał ci robić ... I go ode mnie pozdrów :P:)
Ja na pierwszej lekcji na lonży kłus - poprawny dosiad , wsiadanie i zsiadanie , ćwiczenia , zatrzymywanie , cofanie , ruszanie.
Dopiero na 5 lekcji kłus na lonży - różne ćiwczenia w kłusie
Na 10 lekcje bez lonzy kłus , stęp , ćwiczenia sama , przejazd przez drągi , krzyżaczki małe 30 cm itp.
Ja kłus miałam także na pierwszej lekcji. To zależy od instruktora no i od jeźdźca. Jedni pewnie się czują na koniu już na pierwszej lekcji i chcą kłusować, a drudzy nie, nic na siłę. Jak u nas dziewczynki uczyły się kłusować to jechały normalnie w zastępie i naprzykład ja byłam na koniu czołowym. Zakłusowałam, trzy kroki, do stępa. I tak kilka razy. Nie ma powiedziane co będziesz robiła na każdej lekcji. Myślę, że to będą ćwiczenia w stępie typu dotykamy uszy konia itp. i nauka półsiadu na razie w stępie. Będzie pewnie też troszkę kłusa, ale to myślę, że tylko i wyłącznie anglezowany na początku.
Ja na 1 lekcji. Na lonży step - klus i takie różne cwiczenia [dotknij ucha konia, ogona piety - sowjej, nie konia xD]Poźniej mnie pusciłą na pare kroków instruktorka samą bez lonży. Na 2,3,4,5,6,7 lakcji szkolenie i cwiczenia klusa, stepu, poprawnego dosadu, klusa cwiczebnego, półsiadu, drągi, wolty itd. Na 8 galop i skoki [ze tak powiem to bylo w wyniku pomysli bo instruktorka muyslala ze juz skakałam] a galop byl juz ustalony, zeby sprawdzic jak sie w siodle czytal. no i reszta lekcji to znowu to co os 2-7 lekcji z tym ze od czasu na jednej scianie ujezdzalni galopem za kolezanką teraz [14,15 lekcja] juz sama galopowalam przez cala ujezdzanie, no i dalej lekcje beda tak jak od 2-7 z tym ze juz z samodzielnym galopem [znaczy nie za kolezanka] ;)Ale kazdy inaczej sie uczy. Niektóze maja po 10 lekcji i z lonży nie zchodza... ;]Mi duzo pomogla wiedza teoretyczna i porady kolezanki, mysle ze to dzieki temu czulam sie pewniej na koniu i poprostu w tak szybkim tempie to mi przebieglo ;)
aha xd tak na marginesie sory za te literówki, idzie przy nich normalnie sie poryczec ze smiechu ;p nie wiem czemu ale jak szybko pisze to poprostu napisze zamiast "pomyłke" - "pomysle" xD nie wiem ale jak cos to sory. I nie, nie jestem dyslektykiem xD poprostu za szybko pisze ;p Musze isc chyba na kurs poprawnego pisania na klawiaturze ;)
czy można na 2 ? i napiszcie inne np czego uczy sie na 3,4 itd
hmm... ja na pierwszej lekcji (lonżą) mialam stęp i kilka kroków kłusa, potem znowu stęp i kłus i tak ze trzy razy ;) tz za trzecim razem mnie wyrzuciło z siodła - spadłam ;D wsiadłam i już tylko stęp. potem kolejne 2 lekcje tylko troszkę kłusa (strasznie się wtedy bałam) a tak to ćwiczenia w stępie (rękami dotknąć pięt, obkręcić się w siodle dookoła itp). Na szczęście szybko strach mi przeszedł ;) Myślę, że na pewno będziesz kłusować :) Oczywiście dalej lonża, prawda? (w niektórych stajniach już 2 raz na koniu jest na padoku samemu :/) Będziesz zapoznawać się z ruchem konia itp. Na 3 - powinni ci wytłumaczyć kłus anglezowany. Pamiętaj! Nic nie udaje się od razu. Opanowanie kłusa (szczególnie ćwiczebnego/wysiadywanego) zajmie ci trochę czasu. Życzę więc wytrwałości ;)Powodzenia ^^
Ja na pierwszej lekcji wsiadłam na konia, chwil stępowałam, potem instruktorka wzięła mnie na lonżę i popędziła Dinarka do kłusa - mój pierwszy kłus ;-)3,4 lekcja - ja uczyłam się...na trzeciej tylko stępowałam - bez lonży , czwarta - stęp, kłus anglezowany, trochę ćwiczebnego.tak to wyglądało w moim przypadku ;-)A na "normalnej" lekcji - lonży myślę ,że 1-2 to stęp,ćwiczenia, lekki kłus, 3-4 stęp, kłus, ćwiczenie anglezowania itp :-)
Ja na pierwszej godzinie miałam normalnie kłus na lonży, a na drugiej już jeździłam w zastępie i kłusowałam normalnie xP
Ja kłus na pierwszej ale z lonżą. Bez to tak około 5 jazdy.
Acha, ale ten kłus bez lonży to na piątej dlatego, że ja z przerwami jeżdżę. Miałam trzy lekcje co tydzień, czwartą trzy miesiące później i piątą pół roku później. Częściej to ja nie jeżdżę i nie będę jeździć:(
ja na pierwwsze lekcji normalnie kłusowałam bez ćwiczen i tak co lekcje i tylko kłus anglezowany
Trudno to tak powiedzieć, bo w każdej stajni jest nieco inaczej. zależy ile trwa lekcja i w ogóle od instruktora. ja osobiście nie pamiętam, kiedy miałąm pierwszy kłus, bo zaczynałam jak miałam chyba 7 lat, więc no nie pamiętam (ale tamte jazdy to że tak powiem były takie lajtowe xD w zastępie na najgrzeczniejszym koniku) a potem po paroletniej przerwie to na pierwszej lekcji pan mnie wziął na chwilę na lonżę, a potem już po jakiś 10 minutach jeździłam sama :D Z tego co pamiętam :))teraz zmieniłam stajnię i w ogóle jest inaczej ;)
Ja na pierwszej lekcji miałam galop na lonży na drugiej lekcje bez lonży (kłus i galop).
zależy jaka stajnia, bo jaka stajnia - takie obyczaje. ja zaczynałam w stajni typowo rekreacyjnej. na 2 jeździe miłam kłus, na pierwszej to rczej takie oprowadzanki. później 3,4,5 jazdy to takie ćwiczenia i kłus na lonży, a na 6 lekcji jeździłam już chyba sama. teraz w tej stajni w której pracuję, na 1 jeździe jest podobnie, chyba że komuś b. dobrze idzie, to kłusujemy. na koniec dajemy konika rozstępować to się ludzie cieszą ;p potem u nas jest podobnie ^. z tego co wiem, w tej stajni w której zaczynałam, to się zmieniło - 1. jazda jest wgl sama oprowadzanka, nic nie robisz, na 2. ewentualnie zakłusujesz na 5 minut, i przez 3 miesiące jeździsz na lonży. dopiero potem ewentualnie cię wypuszczą na rozstępowanie samemu. beznadzieja. moim zdaniem jeździec powinien być uczony dokładnie, ale w krótszym odstępie czasu. i wtedy są skutki. :)
a wg mnie wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji początkującego jeźdźca:) nikt nie będzie pokazywał nawet kilku kroków kłusa na pierwszej jeździe, jeśli ktoś się na koniu trzęsie jak osika i czuje się nie pewnie:)ale jak, przede wszystkim, osoba ucząca się chętnie chce spróbować, to nawet na pierwszej jeździe można pokazać na czym kłus polega:) ja poza tym też na pierwszej jeździe, na sam koniec, odpinam lonżę i pokazuję jak się kieruje koniem, oczywiście asekurując i idąc cały czas obok konia.
Ja już na 1 lekcji miałam kłus ( oczywiście na lonży ) . Jak już opanowałam ( kłus anglezowany , wysiadywany i pół siad ) to miałam jedną lekcję sama , ale bez lonży , a potem już w zastępie . Na 3,4 lekcji byłam na lonży ( stęp , kłus ) oraz na około 20 min instruktor kazał mi za sobą jechać ( stępem ) .
Ja już na pierwszej jeździe miałam kłus, oczywiście na lonży, później ćwiczenia ze skręcania, zatrzymywania, ruszania, też najpierw ćwiczone na lonży, a pod koniec jazdy już bez. Trudno jest powiedzieć co powinno się mieć na 1, 2, 3... jeździe. Wszystko zależy od konia, instruktora i jeźdźca, jedni naucza się szybciej i od tym samy wcześniej przejdą do trudniejszych ćwiczeń, innym zajmie to więcej czasu.
Ja już na pierwszej jeździe miałam kłus. Wiadomo, że od pstryknięcia się anglezować nie nauczyłam i na to poświęciłam kilka lekcji. Potem doszły inne ćwiczenia, kłus ćwiczebny, półsiad, zmiana nogi itp. :)
Ja stęp miałam na 1lekcji, kłus miałam już na 2 lekcjii a na 18 galop mój pierwszy galop nie umiem go za pomnieć jak było superr..;) ; )
emm... dziwne pytanie.ja pierwszy kłus miałam na 1 lekcji ale to zależy od twojego instruktora.:)aaa i bym zapomniała... :)spytaj jak dobrze dosiadać... ja miałam z tym ogromny problem :)a i tak na przyszłość nie słuchaj instruktora kiedy mówi żebyś nie trzymała się łydkami podczas pierwszego galopu na dobre ci to wyjdzie :P A i także na przyszłość wedłóg mnie najlepszy jest galop w pół siadzie :)Pozdrawiam.
Ja na pierwszej lekcji miałam galop na lonży na drugiej lekcje bez lonży (kłus i galop).Chyba na początku miesiąca kiedy miałaś świąteczną przerwę w jeździe...I nie kitój bo to jest nie realne ... Galop na pierwszej jeździe? o.OPozdrawiam osobę która coś takiego wymyśliła... :)Nie ogarniam... Jak można mieć galop na 1 jeździe?!! Walnij swojego instruktora jeśli coś takiegokazał ci robić ... I go ode mnie pozdrów :P:)
Ja na pierwszej lekcji na lonży kłus - poprawny dosiad , wsiadanie i zsiadanie , ćwiczenia , zatrzymywanie , cofanie , ruszanie. Dopiero na 5 lekcji kłus na lonży - różne ćiwczenia w kłusie Na 10 lekcje bez lonzy kłus , stęp , ćwiczenia sama , przejazd przez drągi , krzyżaczki małe 30 cm itp.
Aha i tzreba dodać , ze do piatej lekcji 30 minut , a później po 1 godz.
Ja od pierwszej Lekcji (lonzy) mialam kłus ;p
Ja kłus miałam także na pierwszej lekcji. To zależy od instruktora no i od jeźdźca. Jedni pewnie się czują na koniu już na pierwszej lekcji i chcą kłusować, a drudzy nie, nic na siłę. Jak u nas dziewczynki uczyły się kłusować to jechały normalnie w zastępie i naprzykład ja byłam na koniu czołowym. Zakłusowałam, trzy kroki, do stępa. I tak kilka razy. Nie ma powiedziane co będziesz robiła na każdej lekcji. Myślę, że to będą ćwiczenia w stępie typu dotykamy uszy konia itp. i nauka półsiadu na razie w stępie. Będzie pewnie też troszkę kłusa, ale to myślę, że tylko i wyłącznie anglezowany na początku.
Ja na 1 lekcji. Na lonży step - klus i takie różne cwiczenia [dotknij ucha konia, ogona piety - sowjej, nie konia xD]Poźniej mnie pusciłą na pare kroków instruktorka samą bez lonży. Na 2,3,4,5,6,7 lakcji szkolenie i cwiczenia klusa, stepu, poprawnego dosadu, klusa cwiczebnego, półsiadu, drągi, wolty itd. Na 8 galop i skoki [ze tak powiem to bylo w wyniku pomysli bo instruktorka muyslala ze juz skakałam] a galop byl juz ustalony, zeby sprawdzic jak sie w siodle czytal. no i reszta lekcji to znowu to co os 2-7 lekcji z tym ze od czasu na jednej scianie ujezdzalni galopem za kolezanką teraz [14,15 lekcja] juz sama galopowalam przez cala ujezdzanie, no i dalej lekcje beda tak jak od 2-7 z tym ze juz z samodzielnym galopem [znaczy nie za kolezanka] ;)Ale kazdy inaczej sie uczy. Niektóze maja po 10 lekcji i z lonży nie zchodza... ;]Mi duzo pomogla wiedza teoretyczna i porady kolezanki, mysle ze to dzieki temu czulam sie pewniej na koniu i poprostu w tak szybkim tempie to mi przebieglo ;)
aha xd tak na marginesie sory za te literówki, idzie przy nich normalnie sie poryczec ze smiechu ;p nie wiem czemu ale jak szybko pisze to poprostu napisze zamiast "pomyłke" - "pomysle" xD nie wiem ale jak cos to sory. I nie, nie jestem dyslektykiem xD poprostu za szybko pisze ;p Musze isc chyba na kurs poprawnego pisania na klawiaturze ;)