Odznaka zaświadcza, że znasz odpowiedzi na pytania i nie zabijesz się raczej, jeśli pojedziesz L na zawodach :) Mało gdzie zwracają uwagę na inne rzeczy. Nie wiem, czego już próbowałaś, ale możesz wziąć na jazdę krótki bacik albo patyk czy gałązkę, ustawić ręce jak trzeba i złapać pod kciukami patyk. Fizycznie nie będzie możliwości, żebyś położyła nadgarstki, chyba że złamiesz "pomoc naukową". Po jakimś czasie przyzwyczaisz się do takiego ułożenia rąk i łatwiej Ci będzie samemu tego pilnować. Nie jesteś sama, to nie jest rzadki problem. W końcu ludziom się udaje, Tobie też się przy pewnej pracy uda.Jazda z pionowymi nadgarstkami to nie jest wymysł, żeby tylko ładnie wyglądało. W przedramieniu są dwie kości. Jeśli nadgarstek jest pionowo, te kości są nad sobą, prosto. Jeśli nadgarstek jest poziomo, kości są jedna obok drugiej, trochę jakby wykręcone. Wtedy wszystko wokół kości, np. mięśnie, też się skręca i spina, przez co na koniu nie można mieć dobrej, rozluźnionej ręki. To tak obrazowo mówiąc, niby jestem biol-chem, ale anatomii nie potrafię chyba wyjaśniać.
Stary dobry przykład z filiżankami z herbatą. Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoniach dwie filiżanki i nie możesz wylać z nich zawartości. Innym fajnym porównaniem (przydaje się taż bardzo w przypadku zbyt lekko, lub zbyt mocno zaciśniętych dłoni) są chomiki. Tak więc wyobrażamy sobie, że w każdej dłoni trzymamy chomika. Jeśli położymy nadgarstek, lub zbyt lekko złapiemy wodzę- chomik nam ucieknie, jeśli będziemy mieć zbyt dużo kilogramów na ręku i mocno zaciśniemy dłoń- udusimy chomika.Jeśli wyobraźnia zawodzi można faktycznie, razem z wodzami trzymać np. 2 małe patyczki i pilnować, żeby były ustawione pionowo. Najbardziej niezawodny jest jednak "przypominacz" w postaci instruktora.
Jeżdżę od 2 lat mam brązową odznakę.Mam problem z poziomymi nadgarstkami.Już od 2 miesięcy próbuję się tego oduczyć i nic.Z góry dziękuję!!!
To, że masz BO wcale o niczym nie świadczy. A nadgarstków musisz po prostu pilnować przez całą jazdę.
Odznaka zaświadcza, że znasz odpowiedzi na pytania i nie zabijesz się raczej, jeśli pojedziesz L na zawodach :) Mało gdzie zwracają uwagę na inne rzeczy. Nie wiem, czego już próbowałaś, ale możesz wziąć na jazdę krótki bacik albo patyk czy gałązkę, ustawić ręce jak trzeba i złapać pod kciukami patyk. Fizycznie nie będzie możliwości, żebyś położyła nadgarstki, chyba że złamiesz "pomoc naukową". Po jakimś czasie przyzwyczaisz się do takiego ułożenia rąk i łatwiej Ci będzie samemu tego pilnować. Nie jesteś sama, to nie jest rzadki problem. W końcu ludziom się udaje, Tobie też się przy pewnej pracy uda.Jazda z pionowymi nadgarstkami to nie jest wymysł, żeby tylko ładnie wyglądało. W przedramieniu są dwie kości. Jeśli nadgarstek jest pionowo, te kości są nad sobą, prosto. Jeśli nadgarstek jest poziomo, kości są jedna obok drugiej, trochę jakby wykręcone. Wtedy wszystko wokół kości, np. mięśnie, też się skręca i spina, przez co na koniu nie można mieć dobrej, rozluźnionej ręki. To tak obrazowo mówiąc, niby jestem biol-chem, ale anatomii nie potrafię chyba wyjaśniać.
najlepsza na BO ujeżdżenie 6.2 , skoki 5.5
Stary dobry przykład z filiżankami z herbatą. Wyobraź sobie, że trzymasz w dłoniach dwie filiżanki i nie możesz wylać z nich zawartości. Innym fajnym porównaniem (przydaje się taż bardzo w przypadku zbyt lekko, lub zbyt mocno zaciśniętych dłoni) są chomiki. Tak więc wyobrażamy sobie, że w każdej dłoni trzymamy chomika. Jeśli położymy nadgarstek, lub zbyt lekko złapiemy wodzę- chomik nam ucieknie, jeśli będziemy mieć zbyt dużo kilogramów na ręku i mocno zaciśniemy dłoń- udusimy chomika.Jeśli wyobraźnia zawodzi można faktycznie, razem z wodzami trzymać np. 2 małe patyczki i pilnować, żeby były ustawione pionowo. Najbardziej niezawodny jest jednak "przypominacz" w postaci instruktora.