Witajcie .Czy narośl, która jest zaznaczona na zdjęciu to NAKOSTNIAK? PS Sorry za zdjęcia kiepskiej jakości, jutro będą lepsze, przy świetle dziennym. Z góry dzięki i pozdrawiam, Hania
Dokładnie nie widać bo jest ciemne zdjęcie ale wydaje mi się że może to być nakostniak ... A czy koń kuleje ? Radze szybko wezwać weta zawsze lepiej się upewnić co jest grane i zawsze w jakimś stopniu da się zapobiec chorobie, tylko potrzebne szybka interwencja :)
całkiem możliwe, słabo widać więc nie jestem pewna, a już tym bardziej nie mogę być tego w 100% pewna bo nie widzę tego na żywo ;) Najlepszym rozwiązaniem będzie wezwanie weterynarza, zbada dokładnie nogę i wszystkiego się dowiesz :)
Zdjęcie beznadziejne, ale nie do końca wygląda na nakostniak. Jest twarde czy miękkie? Grzeje, boli, koń kuleje? Kiedy się pojawiło? No i która to część nogi, bo prawdę mówiąc nie rozpoznaję na takim zdjęciu na 100%.
Wet był i powiedział, że to konikowi przejdzie i że będzie ok. Nie wyjaśnił mi dokładnie co to jest- sam chyba nie wiedział. Za to drugi wet powiedział, że nic sie nie dzieje i jest ok. Koń nie kuleje, a ten niby "nakostniak" jest twardy.
Witam może jest to podobny temat wiec wspomnę o swojej histori... Od urodzenia mam klacz teraz już w wieku 11 lat. W wieku 2 lat
miała mały wypadek: ( Przeskoczyła przez ogrodzenie widząc matkę na
innym padoku i zaczepiła o linkę po tym incydencie miała skręt szyi i
kulała na prawe tylne kopyto. Na szyi miała usztywnienie. A z noga
weterynarze stwierdzili ze tylko ma nogę nadwyreżoną moze trochę
naciągnięta. I tak też się stało skończyła 3,5 roku ujeździłam ja i
jeździłam przez lata bez problemów. z wiekiem nad kopytem zaczęła jej
się powiekszać kość koronowa. Weterynarze twierdzili ze jak nie kuleje
to w niczym to nie przeszkadza. I tak jak pech chciał ostatnio zaczeła
kuleć z reguły po terenie. A jezdze w teren 3 razy w tygodniu i to
lajtowo. Jedyna różnica to to że jak ja wagi 47 kg na niej jeżdziłam to
nie kulała a jak jedzie na niej znajoma 65 kg to kuleje. Ale też tak nie
powinno być. W sobote mam zamiar zrobic zdjęcie rtg. I zobaczymy. Moje
pytanie do was czy jest ktoś kto tez miał taką sytuacje i czy konieczna
jest operacja? a może odpowiednia korekta kopyta? I czy jak zdecyduje
się na skrobankę to będzie chodziła sprawnie pod siodłem i czy mam
gwarancję ze po takim zabiegu narośl tej kości się wręcz nie powiększy
????
Witajcie .Czy narośl, która jest zaznaczona na zdjęciu to NAKOSTNIAK? PS Sorry za zdjęcia kiepskiej jakości, jutro będą lepsze, przy świetle dziennym. Z góry dzięki i pozdrawiam, Hania
Dokładnie nie widać bo jest ciemne zdjęcie ale wydaje mi się że może to być nakostniak ... A czy koń kuleje ? Radze szybko wezwać weta zawsze lepiej się upewnić co jest grane i zawsze w jakimś stopniu da się zapobiec chorobie, tylko potrzebne szybka interwencja :)
całkiem możliwe, słabo widać więc nie jestem pewna, a już tym bardziej nie mogę być tego w 100% pewna bo nie widzę tego na żywo ;) Najlepszym rozwiązaniem będzie wezwanie weterynarza, zbada dokładnie nogę i wszystkiego się dowiesz :)
Zdjęcie beznadziejne, ale nie do końca wygląda na nakostniak. Jest twarde czy miękkie? Grzeje, boli, koń kuleje? Kiedy się pojawiło? No i która to część nogi, bo prawdę mówiąc nie rozpoznaję na takim zdjęciu na 100%.
Wet był i powiedział, że to konikowi przejdzie i że będzie ok. Nie wyjaśnił mi dokładnie co to jest- sam chyba nie wiedział. Za to drugi wet powiedział, że nic sie nie dzieje i jest ok. Koń nie kuleje, a ten niby "nakostniak" jest twardy.
Dokładniejsze zdjęcie:
Dokładniejsze zdjęcie:
Dokładniejsze zdjęcie:
Witam może jest to podobny temat wiec wspomnę o swojej histori... Od urodzenia mam klacz teraz już w wieku 11 lat. W wieku 2 lat miała mały wypadek: ( Przeskoczyła przez ogrodzenie widząc matkę na innym padoku i zaczepiła o linkę po tym incydencie miała skręt szyi i kulała na prawe tylne kopyto. Na szyi miała usztywnienie. A z noga weterynarze stwierdzili ze tylko ma nogę nadwyreżoną moze trochę naciągnięta. I tak też się stało skończyła 3,5 roku ujeździłam ja i jeździłam przez lata bez problemów. z wiekiem nad kopytem zaczęła jej się powiekszać kość koronowa. Weterynarze twierdzili ze jak nie kuleje to w niczym to nie przeszkadza. I tak jak pech chciał ostatnio zaczeła kuleć z reguły po terenie. A jezdze w teren 3 razy w tygodniu i to lajtowo. Jedyna różnica to to że jak ja wagi 47 kg na niej jeżdziłam to nie kulała a jak jedzie na niej znajoma 65 kg to kuleje. Ale też tak nie powinno być. W sobote mam zamiar zrobic zdjęcie rtg. I zobaczymy. Moje pytanie do was czy jest ktoś kto tez miał taką sytuacje i czy konieczna jest operacja? a może odpowiednia korekta kopyta? I czy jak zdecyduje się na skrobankę to będzie chodziła sprawnie pod siodłem i czy mam gwarancję ze po takim zabiegu narośl tej kości się wręcz nie powiększy ????