Pytania:
Czy na koniu można "normalnie" jeździć? Czy reaguje na WSZYSKIE pomoce i jest wyszkolony ujeżdżeniowo w wystarczającym zakresie?
Jeżeli nie, to czy chcesz uczyć konia skoków z ziemi czy z jeźdzcem?
Tak jak piszesz to młody koń. Najlepiej zacząć od przechodzenia cavaletek na lonży (różne ustawienia- na stęp, kłus, galop, gwiazda, pojedyncze cavaletki 30cm), potem dopiero można zacząć trochę wyższe skoki z ziemi, do 50 cm. Dla świeżo zajeżdzonego konia to ogromny wysiłek i niepotrzebne jest podwyższanie przeszkód.
Gdy koń nie będzie bał się przeszkód i pewnie skakał to można przejśćdo pracy z siodła. Tak samo jak z ziemi; najpierw dużo cavaletek, pojedyncza cavaleka i malutkie przeszkody. Pamiętajmy, że jeździec na grzbiecie konia zaburza jego równowagę.
Poza tym dużo pracy z ziemii i cierpliwość: 4-letni koń to jeszcze dziecko. Nie wymagajmy od niego za dużo w tak młodym wieku. Nie ustawiajmy dzisiaj cavaletek, a jutro nie karzmy mu skakać 50 cm!!! Może skończyć się to poważnym urazem niewytrenowanego konia! A chyba nie o to chodzi.
Dokładnie stopniowo trzeba stawiać coraz to nowsze i cięższe zadania... Wstępnie ujeżdzony watpie żeby był dobrze wyszkolony jeśli chodzi o ujeżdzenie...
Ja nauczyłam swoją kobyłkę tak:
1. Podczas lonżowania kładziesz na ziemi jeden drąg i to jest pierwszy krok (przez kilka dni powtarzaj)
2. Jeśli koń jest wstępnie ujeżdżony to w stępie a potem w kłusie rób przejścia przez jeden drąg, potem dołóż jeszcze dwa, jak dobrze mu będzie szło to dokładaj po jednym aż będzie ich 5-6, pamiętaj żeby przy tym nigdy konia nie bić (nawet jak mu nie wyjdzie -w końcu dopiero się uczy) raczej go chwal, głosem, poklepywaniem (niekoniecznie smakołykiem).
3. Znów bierzemy lonżę, kładziemy drąg, trochę niech konik pobiega i po pewnym czasie kładziesz drąg na podwyższeniu (chyba że masz jakąś grubą belkę taką z 20-30 cm średnicy) to bardziej skłoni konia do skoku, niech przeskoczy kilka razy (za każdym razem pochwal głosem, przy zmianie kierunku poklep a potem znów chwal głosem.
4. Trening powinien trwać ok 30 minut bo lonżowanie jest dla konia nużącym zajęciem, dlatego lepiej skończyć w momencie kiedy koniowi ładnie wychodzi.
5. Co trening możesz podwyższać wysokość ale bez przesady bo twój konik jest jeszcze młody, myślę że przez najbliżesze pół roku wystarczy max do 50 cm.
6. Chwalić chwalić i jeszcze raz chwalić.
żeby zacząć skakać musisz
-zachować równowage
-musisz umieć jezdzic w półsiadzie
1. nauke skoków najlepiej zacząć od jazdy w pósiadzie po płaskim terenie
2. potem jedzi w pósiadzie przez drągi
3. jak opanujesz już tą sztuke to możesz jezdzic na podwyższonych drągach
4. jeżeli jusz umiesz to wszystko to mozesz zaczą skakać
Wiesz j najpierw bym go dobrze ujeździła a potem dopiero uczyła skakać. ale jak chcesz już go uczyć skakać to oto są te punkty:1. Podczas pracy na laży połóż mu ze dwa drążki na ziemi(powtarzaj tak przez 4 dni).2.jeśli koń łapie to co z nim robiłaś przez te 4 dni to dołóż mu jeszcze dwa drążki i na początku z 5 kółek stępem w jedną i w drugą stronę , a po tym stępie ze 2 kółka kłusem w obie strony jak dobrze Ci przejdzie to to nagrodź go czymś.3.znowu praca na laży weź sobie połóż jeden drąg na oponach i próbuj go przekonać do skoku w obie strony i jak Ci przeskoczy to nagrodź go głosem, algo poklep go po łopatce.4.trening powinien trwać na laży 30 minuty bo jak p[racujesz z koniem więcej niż 30 min.i to jeszcze na lążowniku to mu się szybko nudzi..5. z każdym treningiem pod wyżaj mu przeszkodę, ale nie za dużo stopniowo i cały czas chwalić do jak dobrze zrobi jakąś rzecz. POZDRAWIAM SERDECZNIE!!
Skaczesz w ogóle? Ile? Jak długo? Jak długo znasz tego konia? Czy koń wyraża chęć i zainteresowanie przeszkodami? Jaki to koń (rasa, typ, rodzice)?
Zacznij od drągów na ziemi potem kawaletti, a potem (tylko jeśli koń będzie miał ochotę i będzie na tyle obyty z "przeszkodami") możesz zacząć małe skoki do 60 cm... Proponuję połączyć to z zabawą żeby koń nie uznał tego za robotę ale za przyjemniość... Nie przesadzaj z częstotliwością i wysiłkiem!!! Nie może się zrazić do skoków;) Jeśli nie masz doświadczenia i nie skaczesz jeszcze w miarę dobrze nie bierz się za to!! Naprawdę dobrze radzę;) Najlepiej jakby przy lekcjach był ktoś bardziej doświadczony najlepiej instruktor:)
Jak nauczyć konia skoków. Proszę o dokładne informacje. Najlepiej bylby w punktach, ale.... Koń ma ok. 4 lat ale jest już wstępnie ujeżdżony. :)
Pytania: Czy na koniu można "normalnie" jeździć? Czy reaguje na WSZYSKIE pomoce i jest wyszkolony ujeżdżeniowo w wystarczającym zakresie? Jeżeli nie, to czy chcesz uczyć konia skoków z ziemi czy z jeźdzcem?
Tak można na nim jeździć ,,normalnie"". Chodzi mi o naukę skoków od podstaw.
Tak jak piszesz to młody koń. Najlepiej zacząć od przechodzenia cavaletek na lonży (różne ustawienia- na stęp, kłus, galop, gwiazda, pojedyncze cavaletki 30cm), potem dopiero można zacząć trochę wyższe skoki z ziemi, do 50 cm. Dla świeżo zajeżdzonego konia to ogromny wysiłek i niepotrzebne jest podwyższanie przeszkód. Gdy koń nie będzie bał się przeszkód i pewnie skakał to można przejśćdo pracy z siodła. Tak samo jak z ziemi; najpierw dużo cavaletek, pojedyncza cavaleka i malutkie przeszkody. Pamiętajmy, że jeździec na grzbiecie konia zaburza jego równowagę. Poza tym dużo pracy z ziemii i cierpliwość: 4-letni koń to jeszcze dziecko. Nie wymagajmy od niego za dużo w tak młodym wieku. Nie ustawiajmy dzisiaj cavaletek, a jutro nie karzmy mu skakać 50 cm!!! Może skończyć się to poważnym urazem niewytrenowanego konia! A chyba nie o to chodzi.
Dokładnie stopniowo trzeba stawiać coraz to nowsze i cięższe zadania... Wstępnie ujeżdzony watpie żeby był dobrze wyszkolony jeśli chodzi o ujeżdzenie...
Ja nauczyłam swoją kobyłkę tak: 1. Podczas lonżowania kładziesz na ziemi jeden drąg i to jest pierwszy krok (przez kilka dni powtarzaj) 2. Jeśli koń jest wstępnie ujeżdżony to w stępie a potem w kłusie rób przejścia przez jeden drąg, potem dołóż jeszcze dwa, jak dobrze mu będzie szło to dokładaj po jednym aż będzie ich 5-6, pamiętaj żeby przy tym nigdy konia nie bić (nawet jak mu nie wyjdzie -w końcu dopiero się uczy) raczej go chwal, głosem, poklepywaniem (niekoniecznie smakołykiem). 3. Znów bierzemy lonżę, kładziemy drąg, trochę niech konik pobiega i po pewnym czasie kładziesz drąg na podwyższeniu (chyba że masz jakąś grubą belkę taką z 20-30 cm średnicy) to bardziej skłoni konia do skoku, niech przeskoczy kilka razy (za każdym razem pochwal głosem, przy zmianie kierunku poklep a potem znów chwal głosem. 4. Trening powinien trwać ok 30 minut bo lonżowanie jest dla konia nużącym zajęciem, dlatego lepiej skończyć w momencie kiedy koniowi ładnie wychodzi. 5. Co trening możesz podwyższać wysokość ale bez przesady bo twój konik jest jeszcze młody, myślę że przez najbliżesze pół roku wystarczy max do 50 cm. 6. Chwalić chwalić i jeszcze raz chwalić.
Zapomniałam dodać, że moja kobyłka miała 8 lat gdy uczyłam ją skoków, ty masz młodego konia więc musisz mu dać więcej czasu, pomału, małymi kroczkami.
żeby zacząć skakać musisz -zachować równowage -musisz umieć jezdzic w półsiadzie 1. nauke skoków najlepiej zacząć od jazdy w pósiadzie po płaskim terenie 2. potem jedzi w pósiadzie przez drągi 3. jak opanujesz już tą sztuke to możesz jezdzic na podwyższonych drągach 4. jeżeli jusz umiesz to wszystko to mozesz zaczą skakać
jej nie chodzi zeby ona zaczela skakac tylko jej kon ... czytaj uwaznie
Wiesz j najpierw bym go dobrze ujeździła a potem dopiero uczyła skakać. ale jak chcesz już go uczyć skakać to oto są te punkty:1. Podczas pracy na laży połóż mu ze dwa drążki na ziemi(powtarzaj tak przez 4 dni).2.jeśli koń łapie to co z nim robiłaś przez te 4 dni to dołóż mu jeszcze dwa drążki i na początku z 5 kółek stępem w jedną i w drugą stronę , a po tym stępie ze 2 kółka kłusem w obie strony jak dobrze Ci przejdzie to to nagrodź go czymś.3.znowu praca na laży weź sobie połóż jeden drąg na oponach i próbuj go przekonać do skoku w obie strony i jak Ci przeskoczy to nagrodź go głosem, algo poklep go po łopatce.4.trening powinien trwać na laży 30 minuty bo jak p[racujesz z koniem więcej niż 30 min.i to jeszcze na lążowniku to mu się szybko nudzi..5. z każdym treningiem pod wyżaj mu przeszkodę, ale nie za dużo stopniowo i cały czas chwalić do jak dobrze zrobi jakąś rzecz. POZDRAWIAM SERDECZNIE!!
Skaczesz w ogóle? Ile? Jak długo? Jak długo znasz tego konia? Czy koń wyraża chęć i zainteresowanie przeszkodami? Jaki to koń (rasa, typ, rodzice)? Zacznij od drągów na ziemi potem kawaletti, a potem (tylko jeśli koń będzie miał ochotę i będzie na tyle obyty z "przeszkodami") możesz zacząć małe skoki do 60 cm... Proponuję połączyć to z zabawą żeby koń nie uznał tego za robotę ale za przyjemniość... Nie przesadzaj z częstotliwością i wysiłkiem!!! Nie może się zrazić do skoków;) Jeśli nie masz doświadczenia i nie skaczesz jeszcze w miarę dobrze nie bierz się za to!! Naprawdę dobrze radzę;) Najlepiej jakby przy lekcjach był ktoś bardziej doświadczony najlepiej instruktor:)
Najpierw drągi ... ; )