Reklama
  • ILH2011-11-02 20:11:17

    Od początku września jeżdżę konno, raz na tydzień w pobliskiej stajni. Jest dobra instruktor, rewelacyjne konie, fajna ujeżdżalnia, sprzęt i w ogóle. Dopiero zaczynam galopować na lonży.Są też inni jeźdźcy,w większości dziewczyny z gimnazjum i liceum. Bardzo fajen jeżdżą i na lekcji wydawały się miłe, więc do nich podeszłam i powiedziałam, ze fajnie jeżdżą konno i że ja też bym tak chciała, zapytałam czy może będziemy się przyjaźnic... one mnie wyśmiały. :( zawsze jak wchodze do stajennej szatni, śmieją się ze mnie i przedrzeźniają piskliwym głosem "Chcesz się ze mną zaprzyjaźnić? Nie umiem jeździć i ogólnie jestem niezdolna"... Bardzo mi się robi przykro,... Raz zabrały mi rzeczy (ciuchy) jak byłam na jeździe i wywali wszystko do boksu mojego ukochanego konia. Nie chciałabym zmieniaćstajni, bardzo ją lubię, ale nie wiem jak załatwić sprawę z tymi dziewczynami... :(

  • Wikusioweziowata 2011-11-02 20:38:03

    Najlepiej pogadaj z instruktorką. Ona powinna je ustawić. Ty chciałaś być miła, a one zachowują się niestety jak większość zadufanych w sobie dziewczynek. To że zabrały Twoje rzeczy świadczy o tym, że nie są takie dorosłe za jakie się podają. Zwykłe szczeniackie zachowanie -.- A jeśli jeszcze raz puszczą tekst typu tego "i ogólnie jestem nie zdolna" odpowiedz zwyczajnie - zapomniał wół jak cielęciem był. One też nie urodziły się w siodle, więc nie powinny Cię wyśmiewać. Kiedyś to one by były wyśmiane -.-nie przejmuj się :)

  • medziks1 2011-11-02 20:40:15

    Uważam, że nie ma innego wyjścia niż rozmowa. Jeżeli wytłumaczysz im, spokojnie, bez nerwów, że jak nie chcą to nie muszą się z tobą kolegować, ale niech cię nie wyśmiewają, bo to dla ciebie przykre.  Możesz też wszystko ignorować i poczekać, ale skoro wyrzuciły  twoje rzeczy do boksu to...

  • izapyza 2011-11-02 20:40:50

    Troche byłas za bardzo spontaniczna, na drugi raz powiedz że nie -nie chcesz sie juz z nimi przyjaznic... no coz sa ludzie, parapety, stołki i taborety jak to mówią...  Chyba trafiłas na jakies dno...

  • Reklama
  • Nirvette 2011-11-02 20:43:53

    Najprostsza rada to olać je :) Kiedyś same zaczynały, więc nie ma co przejmować się ich zgryźliwymi uwagami. I tak jak napisała moja przedmówczyni: pogadaj o tym z instruktorką :) Nie warto zmieniać stajni, skoro Ci się w niej podoba, tylko przez kilka zadufanych w sobie dziewczyn :)

  • izapyza 2011-11-02 20:45:33

    Ale co by miała dawac rozmowa z takimi? Znowu ja wyśmieja. Już lepiej je olewac dokumentnie, a na psyskówki odszczeknąc.... A z tymi rzecami to niewybaczalne. Ja nie wiem co bym zrobiła, chyba wzięłabym tez jednej rzeczy i podłozyła do plecaka drugiej, pokłóciłyby sie na amen.... wrrrr

  • Nusia 2011-11-03 21:30:54

    zanim przeczytałam innych odpowiedzi od razu pomyślałam INSTRUKTORKA ! ale dłużej się zastanawiałam nad tym i to nie jest dobre rozwiązanie. co ona zrobi ? powie ,, przeproście koleżankę ,, ?! sprawa się pogorszy oto moje propozycje weź ze sobą jakąś koleżankę jeśli to możliwe ,może akurat będzie chciała zacząć jeździć ,a jeśli nie to może chociaż Ci towarzyszyć ? we dwójkę zawsze raźniej ;)nie masz nikogo kto by chciał z tobą iść ? możesz przesiadywać ze swoim ukochanym koniem ,lub patrzeć na jazdy innych ja osobiście bardzo to lubię ,ponieważ sama dużo się uczę choć tylko siedzę i się ,,gapie,, xD na razie nie mam innych pomysłów mam nadzieję ,że pomogłam odezwij się do mnie jak tam Ci idzie w stajni czy już wszystko OK ? :)

  • Toothlesska 2011-11-04 17:26:09

    Wiesz... dziewczyny w takim wieku już takie są. uważają się za dorosłe, a wcale nie są. Ja bym powiedziała coś o tym osobie dorosłej, może ona coś poradzi...

  • Reklama
  • redakcja 2011-11-04 21:15:15

    Na początku porozmawiaj z instruktorką, jeśli to się nie zmieni, poczekaj chwilę, ucz się ucz, a pokażesz tym lafiryndom gdzie raki zimują .Pozdrawiam i trzymam kciuki :))))

  • izapyza 2011-11-04 22:52:55

    No nie wiem, ja jakoś w tym wieku taka nie byłam.... szook. 

  • M-koniara-29 2011-11-05 14:21:32

    Dziewczyno, jak ja nienawidzę takich ludzi... Nawet nie masz pojęcia, na jakie dno trafiłaś! No masakra! Co te dziewczyny sobie myślą? Pochwaliłaś je, chciałaś się zapoznać a one co?! Zachowały się jak zadufane w sobie idiotki! (co nie oznacza, że nimi są, ale tak po prostu się zachowały) Założę się, że jeżdżą konno tylko dla szpanu.Masz kilka wyjść z tej sytuacji. Czerwonym kolorem oznaczyłam te, które są kiepskie, a zielonym te, które powinny podziałać: Pierwsze, które jak piszesz, odpada, to zmienić stajnię. Ale problemy trzeba rozwiązywać, a nie od nich uciekać. Poza tym dasz im satysfakcję, że osiągnęły swój cel. A nie o to przecież chodzi. Drugie, od razu przyszło mi na myśl: Pogadaj z instruktorką. Tak szczerze. Znajdź w niej oparcie, coś w rodzaju powiernika, przyjaciela. Ona powinna ustawić je do pionu. To jedna z najskuteczniejszych metod. Trzecia, to odszczeknąć. W nocy, bo wtedy jest się najbardziej twórczym (wiem to z doświadczenia) wymyśl ciętą ripostę na każdą okazję. Może być:a) lekka Czyli na przykład: Dajcie mi już spokój. Wkurzacie mnie.b) średnia Przestańcie, jasne? Zachowujecie się jak małpy! Mam was dosyć.c) ekstremalnaKij wam w oko!/Nie macie pachy!/Nie macie zębów!/Umyjcie zęby!/A wy nie trawicie pomarańczy!/A wy smarkacie chrupkiem!/Ogarnijcie szynszyla!    Czy coś tego typu. Ale nie jest to dobra metoda, już wyjaśniam dlaczego. Jeżeli zaczniesz się stawiać, wymyślać obraźliwe riposty, to one mogą donieść instruktorce i to one będą poszkodowane, instruktorka będzie po ich stronie, a Ty jeszcze będziesz musiała je przepraszać. A przecież jest na odwrót! Czwarta, obok drugiej jedna z najskuteczniejszych metod, to olać to. Jak zobaczą, że to Cię nie rusza, spływa po Tobie jak po kaczce, to najzwyczajniej w świecie się znudzą. Po co kogoś próbować wkurzyć, jak tego to w ogóle nie rusza? Musi upłynąć trochę czasu, zanim odpuszczą, ale wyjdziesz z tego z twarzą, pokażesz, że jesteś silna, mocna, sprawdzisz swoje nerwy i na dodatek nieźle się uśmiejesz, kiedy te dziewczyny będą bezskutecznie próbować wyprowadzić Cię z równowagi. Piąta, chyba najgorsza metoda, zemsta. Wrzucanie im rzeczy do obornika czy złośliwe teksty tylko zaostrzą konflikt, a na dodatek może się stać tak, jak przy ciętej ripoście, zamiana ról. Naprawdę nie polecam. Tak więc widzisz, opcji jest pięć, ale tylko dwie mogą cokolwiek zdziałać ;)Powodzenia!

  • Aga89 2011-11-07 18:06:29

    Chciałabym Tobie jakoś pomóc, ale wiem, że na takie osoby nie ma rady. Niestety kiedy grupa znalazła ofiarę, jedyny sposób aby się od nich uwolnić to zmiana stajni lub przeczekanie aż znajdą kolejną. Człowiek w stadzie, zwłaszcza w młodym wieku, bywa okrutny. Myślę, że rozmowa z instruktorka nie ma sensu, mogłaby pogorszyć tą sytuację. Jeżeli chcesz tam zostać, musisz uzbroić się w cierpliwość i stalowe nerwy, oraz poczekać aż odpuszczą. Im mniej będziesz na nie zwracać uwagi, tym mniej będą miały możliwości dokuczenia tobie. Sama byłam w podobnej sytuacji, gdy w gimnazjum koledzy dowiedzieli się, że jeżdżę konno, i jakoś strasznie ich ten fakt bawił, co prawda było to 8 lat temu, ale nie wspominam miło tych szykan. Mam nadzieję, że jakoś się Tobie ułoży, pozdrawiam.

  • Reklama
  • qoniarra 2011-11-08 16:19:02

    po  pierwsze i najważniejsze:-miej je gdzieś to jest po prostu głupie gadanie(MIAŁAM TO SAMO)-pogadaj z instuktorką-bądź stanowcza i asertywna-weź ze sobą instruktorkę i pogadaj z nimi (ale żeby instruktorka była daleko i SŁYSZAŁA )PS. to są moje osobiste rady wzięte z mojego życiaPO TYM NIE MIŁYM SPOTKANIU TERAZ JEDNA Z TYCH DZIEWCZYN JEST MOJĄ PRZYJACIÓŁKĄ :P

  • Halusia 2011-11-09 14:45:14

    ja miałam problem ale nie z dziewczynami ze stajni ale na odwrut z instruktorką nie to że była niegrzeczna czy coś poprostu jestem wstydek i pomogły mi kolerzanki ze stajni przezwyciężyć ten strach ale według mnie najlepszy sposub to traktować je jak powietrze i jeśli nie z nimi to z innymi sprubuj się zaprzyjaźnić ja z jedną dziewczyną nadal jestem na wojennej drodze

  • Hellenna 2011-11-09 20:43:52

    Nie chcę nic mówić, ale to trochę nie w porządku, że instruktorka tego nie widzi - wrzuciły Ci ciuchy?! Od razu bym o tym powiedziała. Musisz powiedzieć pani, koniecznie. Zastanów się, czy na pewno lubisz swoją stajnię. Ja też, kiedy kiedyś chodziłam to takiej stadniny, gdzie pani nie była zbyt miła (czasami wychodziła z lekcji i mówiła "jazda dowolna" - a my nie umiałyśmy jeszcze wcale jeździć), poza tym strasznie nas jechała. W drugiej to samo. Ale do końca wmawiałam sobie, że jakoś to zniosę, że na pewno się zmieni - bo czasami trudno jest znaleźć kolejną stajnię, gdzie będzie dobry dojazd i nie ma wyboru. Miałam szczęście, bo znalazłam stadninę, gdzie czuję się jak w domu - można normalnie pogadać z instruktorami, wszystko jest świetne. To jednak nie zawsze może Ci się udać - w pobliżu Twojego domu może być mało stajni, ale pamiętaj! Przemyśl to i nie wmawiaj sobie, że się zmieni - bo ja zmarnowałam tak pół roku. Jeśli natomiast porozmawiasz z instruktorką i sytuacja się poprawi - a jej powinno na tym zależeć - to w takim razie wspaniale. Bo Twoja nauczycielka jest miła, tak? W 100 %? Tylko koleżanki stoją na przeszkodzie, żebyś dobrze czuła się w stadninie? To nie czekaj, od razu powiedz wszystko instruktorce, a jak Cię wyśmieje albo powie, że pewnie im przejdzie, a tak się nie stanie, to poszukaj innego miejsca na naukę.

  • Roxi 2011-11-09 21:18:51

     To rzeczywiście kiepsko z atmosferom w tej stajni... Porozmawiaj o tym z instruktorką. W każdym razie na pewno nie starsz ludzi, że nie będziesz tam jeździć, bo dasz tym "wspaniałym" licealistką satysfakcję. :/  Ja bym na to nie zwracała uwagi, niech się śmieją, w końcu powinny przestać, bo ileż można jeden temat drążyć (ale z tymi ubraniami to nie za miło i w to lepiej ingerować).*Ja ogółem jestem człowiekiem spokojnym i nie staję do kłótni, ale w takiej sytuacji to bym z nimi pogadała (znaczy lepiej się nie narażać, bo ja ich nie widziałam nigdy i nie wiem jak to do końca w rzeczywistości wygląda). ;p

  • redakcja 2011-11-16 20:30:30

    Jedyną możliwym wyjściem jest OLAĆ ICH I KONIEC!!Ale patrząc z drugiej strony też trochę dziwnie potąpiłaś chwaląc je za jazde i prosic o przyjaźni powinnaś sie na początku zapytać- cześć jak macie na imie??? czy coś takiego bo tak z grubej rury poszłaś no ale cóż olej je i konec na takie nie ma rady żadne odszczekiwanie tez nie bo one zaczną robić to samo jak ci one np. mówią coś hamskiego ty wyjdzi albo nie zwracaj na nie uwagi jak zauważą żę cię to denerwuje to będą to robic żeby cie zdenerwować wiec nie denerwuj się przy nich ;p Powodzenia

  • Reklama
  • Julia Koniara 2011-11-17 15:48:32

    Zgadzam się z tym, że powinnaś porozmawiać z instruktorką. Tylko ona może przemówić tym dziewczynom do rozumu.



Reklama
Reklama