Mam problem z moim konie,jest zajeżdżony i gdy jeżdżę na nim w terenie to jest dobrze ale jak jeżdżę na ujeżdżalni to jest nieposuszny nie chce chdzic w ta stronę co chce ucieka w droga w pewnym momęcie a ja już nie umium go wykręcić. czasami muszę wyjeżdżać pełno małych kółeczek. PROSZĘ O POMOC I NAPISAĆ CO MOGE ZROBIĆ ABY KOŃ M TAK NIE ROBIŁ!
Zgadzam się, jazda na koniu który robi co chce i chodzi gdzie chce, przez osobę która nie ma pojęcia co w takiej sytuacji zrobić nic dobrego nie przyniesie, przynajmniej bez pomocy kompetentnej osoby. Przez internet jeździć się nie nauczysz (tylko nie pisz, że już umiesz). Oczywiście można napisać "zamknij go w pomocach (łydki, dosiad, kontakt), uzyskaj stabilny kontakt, rozluźnij, popracuj na lonży, w razie nieposłuszeństwa używaj bata itp", ale śmiem twierdzić, że nie wiele to pomoże, tym bardziej, że to powinno być oczywiste dla osoby, która nie potrzebuje już instruktora.
po pierwsze spróbuj łydką a jak nie to spróbuj zejść z niego i pociągnąć go tam parę razy jak będzie dobrze to wejdź i spróbuj jechać a jak nie to po instruktora idź
Mam problem z moim konie,jest zajeżdżony i gdy jeżdżę na nim w terenie to jest dobrze ale jak jeżdżę na ujeżdżalni to jest nieposuszny nie chce chdzic w ta stronę co chce ucieka w droga w pewnym momęcie a ja już nie umium go wykręcić. czasami muszę wyjeżdżać pełno małych kółeczek. PROSZĘ O POMOC I NAPISAĆ CO MOGE ZROBIĆ ABY KOŃ M TAK NIE ROBIŁ!
Zacząć naukę u instruktora.
nie ma takiej potrzzeby!
Ja uważam, że to wręcz konieczność.
Zgadzam się, jazda na koniu który robi co chce i chodzi gdzie chce, przez osobę która nie ma pojęcia co w takiej sytuacji zrobić nic dobrego nie przyniesie, przynajmniej bez pomocy kompetentnej osoby. Przez internet jeździć się nie nauczysz (tylko nie pisz, że już umiesz). Oczywiście można napisać "zamknij go w pomocach (łydki, dosiad, kontakt), uzyskaj stabilny kontakt, rozluźnij, popracuj na lonży, w razie nieposłuszeństwa używaj bata itp", ale śmiem twierdzić, że nie wiele to pomoże, tym bardziej, że to powinno być oczywiste dla osoby, która nie potrzebuje już instruktora.
zgadzam sie z SrokatyArab . ;p
po pierwsze spróbuj łydką a jak nie to spróbuj zejść z niego i pociągnąć go tam parę razy jak będzie dobrze to wejdź i spróbuj jechać a jak nie to po instruktora idź