Św. Hubert jest patronem myśliwych, ale również leśników i jeźdźców. Święto przypada na 3 listopada, ale obchodzone jest już od schyłku lata do późnej jesieni. W trakcie hubertusa bądź hubertowin (tak nazwano owo święto) jeździeckich, tradycją jest gonitwa za lisem; imitacja polowania na lisa, w trakcie której jeden z jeźdźców ucieka konno z przypiętą do ramienia lisią kitą, natomiast pozostali uczestnicy go gonią. Uciekający "lis" ma do dyspozycji "nory" - wyznaczone miejsca, w których może się schronić, chwilę odpocząć, po czym kontynuować ucieczkę w dogodnym momencie. Jeździec, któremu uda się "złapać lisa", zostaje zwycięzcą gonitwy, a w przyszłym roku będzie pełnił zaszczytną funkcję "lisa". Całość odbywa się na sygnały-komendy, odgrywane przy pomocy rogu. Przed gonitwą organizuje się zabawy i tory zręcznościowe w siodle oraz różne pokazy z udziałem koni. Wielu uczestników uświetnia imprezę przebierając się w szlacheckie kontusze bądź inne stroje z minionej epoki i przyozdabiając swe konie. Pięknym elementem może być też wystawa malarska lub fotograficzna. Hubertusową rywalizację często kończą wybory Miss Amazonek, najładniejszego stroju albo konia. Jeźdźcy rozkulbaczają udekorowane we flot swe konie i po zaopatrzeniu ich w siano i owies dołączają do pozostałych gości i rozpoczyna się wspólne biesiadowanie. Nie powinno zbraknąć tradycyjnego bigosu, grochówki, nalewek, ogniska, śpiewu i tańca również. W naszej stajni - Stajni u Macieja, tegoroczny HUBERTUS odbędzie się 2 października, na który już dziś wszystkich miłośników koni i jeździectwa serdecznie zapraszamy. Zachęcam też do podzielenia się Waszymi zwyczajami związanymi z tą piękną tradycją, co z pewnością wzbogaci obchody Św. Huberta, a oto fotka z inauguracji hubertusowych gonitw z naszym udziałem w minioną niedzielę - VI Biesiada Konna w Serpelicach.
jak na razie próbuję zyskac swoją suknię na wybory Miss Amazonek, które mam nadzieję, że się odbędą.a co do konkurencji.można zrobic nietypową pogoń za lisem. czyli: schowac gdzieś kitę lisa i uczestnicy jej szukają. kto pierwszy znajdzie ten wygrywa.slalom między beczkami, belkami siana itp.wyścig do marchewek. kilka osób stoi z marchewką w ręce. tyle samo osób na koniu ustawia się w szeregu jeden obok drugiego. ich zadaniem jest jak najszybsze dojście stępem do osoby naprzeciwko jej, która trzyma marchewkę.
Ahh ja jeszcze nie byłam na hubertusie, ale w tym roku się chyba wybieram. xd Z tego co wiem, zabawa przednia.
No i mam pytanko odnośnie Hubertusa - ile miesięcy / lat jeździliście konno, kiedy pierwszy raz pojechaliście na Hubertusa? Bo ja jeżdżę dopiero od 3 miesięcy - czy to nie za mało? Dodam, że już galopuję w terenie jak i na hali xd
U nas w stadninie nie ma prawidziwej pogoni za lisem. Jest tak, jak wspomniała koleżanka.. ktoś chowa gdzieś lisią kitę a my jej póżniej szukamy ;) to naprawdę świetna zabawa
Lilith ja zaczęłam jeździć kilka lat temu we wrześniu a pod koniec pażdziernika już uczestniczyłam w Hubertusie ;) Miałam szybki kurs jazdy w terenie ;D
Lilith, aby uczestniczyć w hubertusie nie koniecznie trzeba brać udział w głównej gonitwie. My np. robimy dwie tury zabaw: jedną dla młodszych, czy mniej zaawansowanych i drugą dla bardziej doświadczonych. Do gonitwy głównej podchodzą już tylko (przynajmniej powinni, ale różnie z tym bywa) doświadczeni jeźdźcy, ze względu na duże prędkości, zwroty, różne podłoże czy bardzo różne zachowanie rywalizujących koni. Jeśli do tego dodamy również bardzo różne zachowanie gościnnie występujących jeźdźców, z lekka "doładowanych" grzańcem, to czasami lepiej popatrzeć na wszystko z boku. Można też popróbować swoich sił w trakcie gonitwy, jeszcze przed sygnałem do łapania lisa; zamieszczona fotka przedstawia "szukanie lisa", potem jest jeszcze hasło "goń lisa" i sedno - "łap lisa". Tylko Ty możesz zdecydować jak daleko się posuniesz, pamiętaj jednak, żeby nie narażać siebie, konia i innych uczestników; wszyscy powinniśmy pamiętać, że ma to być tylko dobra zabawa.
Hubertus to cudowne przeżycie. :) Każdy kto jeździ konno powinien to kiedyś przeżyć. ;)Zamieszczam skrótowy filmik zrobiony przeze mnie z naszego zeszłorocznego Hubertusa, który odbył się w Iwnie. ;) http://www.youtube.com/watch?v=g7ajh_1eTjo
Do Lilith - ja jeździłam jakieś niecałe 4 miesiące i zostałam zaproszona na Hubertusa, więc myślę, że to nie jest za mało, żeby w czymś takim uczestniczyć jak się umie podstawy w jeździectwie ;) Poza tym zależy w jakiej zabawie będziesz uczestniczyć, a jak się pewnie czujesz w terenie to już super :)Hubertusy są najlepsze, cały rok się na to czeka...! :D
Panie Macieju czy mówiąc o zachowaniu rywalizujących koni miał Pan na myśli Dessę :)) W tym roku będziemy grzeczne!!! Mam nadzieję że uda nam się przybyć, bo to już tradycja Hubertus w Stajni u Macieja! To będzie mój 3 raz u Ciebie:)) Szykuj grzańca!!! Do zobaczenia!!!!!
Grzaniec już się grzeje; pozostało tylko kilka dni do imprezy, a jeśli chodzi o Dessę, to na wszelki wypadek poprzywiązuj jej czerwone kokardki do ogona i grzywy!
zostały tylko trzy dni. a mi ten czas się ciągnie straaaasznie. ja już chcę sobotę. xdniech ten hubertus już się zacznie. :) mam nadzieję, że będzie świetna zabawa. :)
Św. Hubert jest patronem myśliwych, ale również leśników i jeźdźców. Święto przypada na 3 listopada, ale obchodzone jest już od schyłku lata do późnej jesieni. W trakcie hubertusa bądź hubertowin (tak nazwano owo święto) jeździeckich, tradycją jest gonitwa za lisem; imitacja polowania na lisa, w trakcie której jeden z jeźdźców ucieka konno z przypiętą do ramienia lisią kitą, natomiast pozostali uczestnicy go gonią. Uciekający "lis" ma do dyspozycji "nory" - wyznaczone miejsca, w których może się schronić, chwilę odpocząć, po czym kontynuować ucieczkę w dogodnym momencie. Jeździec, któremu uda się "złapać lisa", zostaje zwycięzcą gonitwy, a w przyszłym roku będzie pełnił zaszczytną funkcję "lisa". Całość odbywa się na sygnały-komendy, odgrywane przy pomocy rogu. Przed gonitwą organizuje się zabawy i tory zręcznościowe w siodle oraz różne pokazy z udziałem koni. Wielu uczestników uświetnia imprezę przebierając się w szlacheckie kontusze bądź inne stroje z minionej epoki i przyozdabiając swe konie. Pięknym elementem może być też wystawa malarska lub fotograficzna. Hubertusową rywalizację często kończą wybory Miss Amazonek, najładniejszego stroju albo konia. Jeźdźcy rozkulbaczają udekorowane we flot swe konie i po zaopatrzeniu ich w siano i owies dołączają do pozostałych gości i rozpoczyna się wspólne biesiadowanie. Nie powinno zbraknąć tradycyjnego bigosu, grochówki, nalewek, ogniska, śpiewu i tańca również. W naszej stajni - Stajni u Macieja, tegoroczny HUBERTUS odbędzie się 2 października, na który już dziś wszystkich miłośników koni i jeździectwa serdecznie zapraszamy. Zachęcam też do podzielenia się Waszymi zwyczajami związanymi z tą piękną tradycją, co z pewnością wzbogaci obchody Św. Huberta, a oto fotka z inauguracji hubertusowych gonitw z naszym udziałem w minioną niedzielę - VI Biesiada Konna w Serpelicach.
Hubersus .! - świetna zabawa ; ) i wypada akurat 3 listopada w moje urodziny ; D .
jak na razie próbuję zyskac swoją suknię na wybory Miss Amazonek, które mam nadzieję, że się odbędą.a co do konkurencji.można zrobic nietypową pogoń za lisem. czyli: schowac gdzieś kitę lisa i uczestnicy jej szukają. kto pierwszy znajdzie ten wygrywa.slalom między beczkami, belkami siana itp.wyścig do marchewek. kilka osób stoi z marchewką w ręce. tyle samo osób na koniu ustawia się w szeregu jeden obok drugiego. ich zadaniem jest jak najszybsze dojście stępem do osoby naprzeciwko jej, która trzyma marchewkę.
Ahh ja jeszcze nie byłam na hubertusie, ale w tym roku się chyba wybieram. xd Z tego co wiem, zabawa przednia. No i mam pytanko odnośnie Hubertusa - ile miesięcy / lat jeździliście konno, kiedy pierwszy raz pojechaliście na Hubertusa? Bo ja jeżdżę dopiero od 3 miesięcy - czy to nie za mało? Dodam, że już galopuję w terenie jak i na hali xd
U nas w stadninie nie ma prawidziwej pogoni za lisem. Jest tak, jak wspomniała koleżanka.. ktoś chowa gdzieś lisią kitę a my jej póżniej szukamy ;) to naprawdę świetna zabawa
Lilith ja zaczęłam jeździć kilka lat temu we wrześniu a pod koniec pażdziernika już uczestniczyłam w Hubertusie ;) Miałam szybki kurs jazdy w terenie ;D
Lilith, aby uczestniczyć w hubertusie nie koniecznie trzeba brać udział w głównej gonitwie. My np. robimy dwie tury zabaw: jedną dla młodszych, czy mniej zaawansowanych i drugą dla bardziej doświadczonych. Do gonitwy głównej podchodzą już tylko (przynajmniej powinni, ale różnie z tym bywa) doświadczeni jeźdźcy, ze względu na duże prędkości, zwroty, różne podłoże czy bardzo różne zachowanie rywalizujących koni. Jeśli do tego dodamy również bardzo różne zachowanie gościnnie występujących jeźdźców, z lekka "doładowanych" grzańcem, to czasami lepiej popatrzeć na wszystko z boku. Można też popróbować swoich sił w trakcie gonitwy, jeszcze przed sygnałem do łapania lisa; zamieszczona fotka przedstawia "szukanie lisa", potem jest jeszcze hasło "goń lisa" i sedno - "łap lisa". Tylko Ty możesz zdecydować jak daleko się posuniesz, pamiętaj jednak, żeby nie narażać siebie, konia i innych uczestników; wszyscy powinniśmy pamiętać, że ma to być tylko dobra zabawa.
Hubertus to cudowne przeżycie. :) Każdy kto jeździ konno powinien to kiedyś przeżyć. ;)Zamieszczam skrótowy filmik zrobiony przeze mnie z naszego zeszłorocznego Hubertusa, który odbył się w Iwnie. ;) http://www.youtube.com/watch?v=g7ajh_1eTjo
Hubertusy są cudowne! Jak byłam rok temu to przed gonitwą były na rozgrzewkę teren ze skokami przez kłody:)
Do Lilith - ja jeździłam jakieś niecałe 4 miesiące i zostałam zaproszona na Hubertusa, więc myślę, że to nie jest za mało, żeby w czymś takim uczestniczyć jak się umie podstawy w jeździectwie ;) Poza tym zależy w jakiej zabawie będziesz uczestniczyć, a jak się pewnie czujesz w terenie to już super :)Hubertusy są najlepsze, cały rok się na to czeka...! :D
Panie Macieju czy mówiąc o zachowaniu rywalizujących koni miał Pan na myśli Dessę :)) W tym roku będziemy grzeczne!!! Mam nadzieję że uda nam się przybyć, bo to już tradycja Hubertus w Stajni u Macieja! To będzie mój 3 raz u Ciebie:)) Szykuj grzańca!!! Do zobaczenia!!!!!
Grzaniec już się grzeje; pozostało tylko kilka dni do imprezy, a jeśli chodzi o Dessę, to na wszelki wypadek poprzywiązuj jej czerwone kokardki do ogona i grzywy!
zostały tylko trzy dni. a mi ten czas się ciągnie straaaasznie. ja już chcę sobotę. xdniech ten hubertus już się zacznie. :) mam nadzieję, że będzie świetna zabawa. :)
super zabawa radze jechac impreza roku