Hej wszystkim ! (: Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad obozem jeździeckim. Mieszkam w województwie kujawsko-pomorskim w okolicach Bydgoszczy. Jednak zainteresował mnie obóz gdzieś dalej niż mieszkam i znalazłam interesującą ofertę "Rancha Pcim". Jednak problem jest taki ,że jest to przeszło 500 km od mojego miejsca zamieszkania i nie wiem czy warto . . .Chciałam się Was zapytać ,czy byliście może tam kiedyś ,jaka jest atmosfera ,konie ,sposób uczenia (w sensie czy bardziej na sport ,czy rekreację) ,jak wygląda taki przykładowy dzień jak się tam przyjeżdża , no i oczywiście Wasze opinie (: To będzie mój pierwszy taki obóz i nie wiem czy się zdecydować na niego czy jednak poszukać czegoś innego. A tak na marginesie - wybiera się ktoś z Was w tym roku tam ? (: Pozdrawiam i proszę o miłe odpowiedzi z Waszej strony (:
Jak już to OBÓZ W PCIMIU :)Moje koleżanki jeżdżące rekreacyjnie już 2 raz były na zimowisku w tej stajni, jazdy są prowadzone na hucułkach i jak patrzyłam na zdjecia to wydawały się fajne. Na facebook"u jest strona tej stajni, więc myśle, że możesz tam napisać ; )
Byłam na tym obozie i jest bardzo fajnie, koniki są na prawdę przyzwoite jak byłam bodaj 3 lata temu to jakieś większe konie też były nie tylko hucułki. Pokoje fajne, jedzonko pyszne, w razie deszczu czy jakichś złych warunków pogodowych kryta ujezdzalnia. Bardzo fajne tereny, ścieżki huculskie. Co do profilu to można nauczyc się zarówno skoków jak i udoskonalic swoją technikę w razie kiedy ktoś przyjechał jedynie rekreacyjnie oczywiście mu się też tam spodoba. Na pierwszy obóz myślę, że będzie Ci się podobac.
Warto. Ja tam byłam 2 razy i jest bardzo fajnie. Za drugim razem żałowałam, że nie pojechałam na profil sportowy... Ale w rekreacji też jest bardzo fajnie i się uczysz. Mają fajne hucułki, każdy jest na swój sposób inny. Niektóre lubią strzelać baranki, ale dzięki temu się nauczyłam je wysiadywać... po lekkim upadku a raczej ewakuacji z siodła;) Potem w terenie na zakończenie obozu klacz (Aloma) mi strzeliła z 20 baranów i je już wysiedziałam :D A przedtem balam się wsiadać na konia, który tak właśnie się zachowuje. Tereny są bardzo fajne, nie można się tam nudzić. Ja się nie nudziłam w zimie, a co dopiero w wakacje pewnie mają jeszcze więcej atrakcji. Jak masz jakieś pytania to pisz na priv.
Hej wszystkim ! (: Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad obozem jeździeckim. Mieszkam w województwie kujawsko-pomorskim w okolicach Bydgoszczy. Jednak zainteresował mnie obóz gdzieś dalej niż mieszkam i znalazłam interesującą ofertę "Rancha Pcim". Jednak problem jest taki ,że jest to przeszło 500 km od mojego miejsca zamieszkania i nie wiem czy warto . . .Chciałam się Was zapytać ,czy byliście może tam kiedyś ,jaka jest atmosfera ,konie ,sposób uczenia (w sensie czy bardziej na sport ,czy rekreację) ,jak wygląda taki przykładowy dzień jak się tam przyjeżdża , no i oczywiście Wasze opinie (: To będzie mój pierwszy taki obóz i nie wiem czy się zdecydować na niego czy jednak poszukać czegoś innego. A tak na marginesie - wybiera się ktoś z Was w tym roku tam ? (: Pozdrawiam i proszę o miłe odpowiedzi z Waszej strony (:
Jak już to OBÓZ W PCIMIU :)Moje koleżanki jeżdżące rekreacyjnie już 2 raz były na zimowisku w tej stajni, jazdy są prowadzone na hucułkach i jak patrzyłam na zdjecia to wydawały się fajne. Na facebook"u jest strona tej stajni, więc myśle, że możesz tam napisać ; )
Byłam na tym obozie i jest bardzo fajnie, koniki są na prawdę przyzwoite jak byłam bodaj 3 lata temu to jakieś większe konie też były nie tylko hucułki. Pokoje fajne, jedzonko pyszne, w razie deszczu czy jakichś złych warunków pogodowych kryta ujezdzalnia. Bardzo fajne tereny, ścieżki huculskie. Co do profilu to można nauczyc się zarówno skoków jak i udoskonalic swoją technikę w razie kiedy ktoś przyjechał jedynie rekreacyjnie oczywiście mu się też tam spodoba. Na pierwszy obóz myślę, że będzie Ci się podobac.
Warto. Ja tam byłam 2 razy i jest bardzo fajnie. Za drugim razem żałowałam, że nie pojechałam na profil sportowy... Ale w rekreacji też jest bardzo fajnie i się uczysz. Mają fajne hucułki, każdy jest na swój sposób inny. Niektóre lubią strzelać baranki, ale dzięki temu się nauczyłam je wysiadywać... po lekkim upadku a raczej ewakuacji z siodła;) Potem w terenie na zakończenie obozu klacz (Aloma) mi strzeliła z 20 baranów i je już wysiedziałam :D A przedtem balam się wsiadać na konia, który tak właśnie się zachowuje. Tereny są bardzo fajne, nie można się tam nudzić. Ja się nie nudziłam w zimie, a co dopiero w wakacje pewnie mają jeszcze więcej atrakcji. Jak masz jakieś pytania to pisz na priv.
Ja sie wybieram na turnus II.Apropo, jedzie ktos jeszcze tam?