Dostałam oficerki, są trochę w łydce szersze, ale a rozmiarze stopy są idealne.Problem tkwi w tym że już chyba po raz 7 je zakładam i zdejmuję, tyle żezdejmowanie ich jest strasznie ciężkie xD Gdy już piętę mam wyjętą do tego szpikulca na ostrogę, to potem zaczyna się ciąganie ile sił wlezie.Wam też tak ciężko je się zdejmuje ? Może to tylko że nie są rozchodzone ? Albo może jeszcze mam teraz zakładać i zdejmować te oficerki żebym się nauczyła je zdejmowac xD ?
Wyobraź sb,że też mam taki problem :) Z tym, że ja specjalnie chciałam takie bardzo dobrze dopasowane, żeby mi nic górą nie wlatywało (ja w nich nie jeżdżę, tylko sprzątam w stajni - kiedyś jeździłam, ale okropnie sie noga pociła, więc kupiłam butki skórzane).
A są skórzane czy gumowe?Rozpracowałam, ze oficerki najlepiej ściąga się przy pomocy drugiego buta. Nie pomagać sobie rękami, tylko na stojąco. Może właśnie po to pojawiły się w jeździectwie pieski do ściągania obuwia...Spróbuj sobie w ten sposób kiedyś ściagnąć. Mnie taka oficerka schodzi od razu bez żadnych problemów i nie muszę prosić nikogo o pomoc. Problem przy zabłoceniu...na nogę bez oficerki muszę założyć jakiegoś buta [nie mamy pieska ;(] żeby ściągnąć drugą oficere...Ale schodzi jak po maśle ;)
No właśnie mam gumowe, ale wątpię by mama zgodziła się na kupno "pieska". Jak na razie zakładam i zdejmuję te oficerki szukając jakiegoś sposobu na nie i Twój też wypróbuję :D
Rozejrzyj się po stajni, to może pieska znajdziesz...powiem ci że jak pierwszy raz go zobaczyłam, to nie umiałam rozpracować do czego to służy ;)http://www.horsepol.com.pl/podpis.php?id=568&P1 - tak wygląda.Dobrze też mieć na sobie długie skarpetki. oficerka lepiej się po niej ślizga przy ściąganiu niż po spoconych spodniach, a w gumowych noga poci się strasznie.
Ja też miałam ten problem! :) W sklepie, kiedy je zdejmowałam, to prawie rozwaliłam wszystko dookoła mnie (ja się zapierałam, tata ciągnął za but...) :D Kupiłam czarne, skórzane sztyblety i sztylpy, które razem imitują oficerki.
Dostałam oficerki, są trochę w łydce szersze, ale a rozmiarze stopy są idealne.Problem tkwi w tym że już chyba po raz 7 je zakładam i zdejmuję, tyle żezdejmowanie ich jest strasznie ciężkie xD Gdy już piętę mam wyjętą do tego szpikulca na ostrogę, to potem zaczyna się ciąganie ile sił wlezie.Wam też tak ciężko je się zdejmuje ? Może to tylko że nie są rozchodzone ? Albo może jeszcze mam teraz zakładać i zdejmować te oficerki żebym się nauczyła je zdejmowac xD ?
Wyobraź sb,że też mam taki problem :) Z tym, że ja specjalnie chciałam takie bardzo dobrze dopasowane, żeby mi nic górą nie wlatywało (ja w nich nie jeżdżę, tylko sprzątam w stajni - kiedyś jeździłam, ale okropnie sie noga pociła, więc kupiłam butki skórzane).
A są skórzane czy gumowe?Rozpracowałam, ze oficerki najlepiej ściąga się przy pomocy drugiego buta. Nie pomagać sobie rękami, tylko na stojąco. Może właśnie po to pojawiły się w jeździectwie pieski do ściągania obuwia...Spróbuj sobie w ten sposób kiedyś ściagnąć. Mnie taka oficerka schodzi od razu bez żadnych problemów i nie muszę prosić nikogo o pomoc. Problem przy zabłoceniu...na nogę bez oficerki muszę założyć jakiegoś buta [nie mamy pieska ;(] żeby ściągnąć drugą oficere...Ale schodzi jak po maśle ;)
No właśnie mam gumowe, ale wątpię by mama zgodziła się na kupno "pieska". Jak na razie zakładam i zdejmuję te oficerki szukając jakiegoś sposobu na nie i Twój też wypróbuję :D
Rozejrzyj się po stajni, to może pieska znajdziesz...powiem ci że jak pierwszy raz go zobaczyłam, to nie umiałam rozpracować do czego to służy ;)http://www.horsepol.com.pl/podpis.php?id=568&P1 - tak wygląda.Dobrze też mieć na sobie długie skarpetki. oficerka lepiej się po niej ślizga przy ściąganiu niż po spoconych spodniach, a w gumowych noga poci się strasznie.
Też miałam taki problem i kupiłam sobie sztyblety.
Ja też mam ten problem zawsze mi ktoś ściąga te buty xdd :)
Mam ten sam problem :D Ale ciągne na siłe ,albo robie to co napisała Renizi ... to dobry sposób ;)
Ja też miałam ten problem! :) W sklepie, kiedy je zdejmowałam, to prawie rozwaliłam wszystko dookoła mnie (ja się zapierałam, tata ciągnął za but...) :D Kupiłam czarne, skórzane sztyblety i sztylpy, które razem imitują oficerki.