Reklama
  • pattka932010-04-03 18:55:27

    Jestem tutaj nowa :) Od zawsze interesuję się końmi, gdy byłam mniejsza jeździłam kilka razy na koniu (jeśli to można nazwać jazdą, chodzenie w kółko), bardzo spodobało mi się to i od dawna szukam stadniny, w końcu znalazłam: Stadninę koni Mustang w Łodygowicach, mam do niej 7 km, nie tak dużo i wybieram się tam już od pewnego czasu ale jakoś nie mogę znaleźć czasu a bardzo bym chciała... Mam pytanie, jestem początkująca i nie wiem jak zacząć?

  • Montana 2010-04-04 09:56:01

    Witaj ,ja z początkującymi zaczynam od zapoznania z koniem.( w jakim jesteś wieku??)dotykania konia głaskania.Później lonża ok.3o minut i oswajanie ze stępem konia .Później dochodzą ćwiczenia na koniu w stępie ,na początek te najłatwiejsze,później trudniejsze.Następnie zapoznanie z kłusem(wszystko na lonży)nauka anglezowania i ćwiczenia na koniu w kłusie itd. Ja mam taki styl nauki jeźdźca ,jak uczą w stadninie do której się wybierasz musisz dowiedzieć się wcześniej.Pozdrawiam,)

  • nostalgiaa 2010-04-04 10:06:46

    spokojnie. :) początki nie są takie złe. :) ważne jest abyś się nie bała bo koń to odczuje. :) zobaczysz, że bardzo Ci się spodoba jazda konna. :)

  • pattka93 2010-04-04 16:52:45

    Mam 16 lat i już pare razy siedziałam w siodle i bardzo mi się to podobało... Z czasem coraz bardziej interesowałam się końmi no i postanowiłam wreszcie zdecydować się na jakąś naukę. Koni się nie boje wręcz przeciwnie bardzo je uwielbiam i podziwiam... Mam już wybraną stadninę muszę się kiedyś tam wybrać (na razie nie mam czasu: nauka, szkoła...) i dla tego chcę się dowiedzieć jakie były wasze początki... :) Dziękuję za odpowiedzi

  • Reklama
  • Anttu 2010-06-23 21:01:45

    Ja mam 27 lat i mam za sobą dopiero pierwszą lekcję :D Mało kto mnie przebije heheJako, że sama jeszcze dobrze nie zaczęłam, to jedyne co mogę napisać, to: "słuchaj instruktora". Na chwilę obecną anglezowanie to dla mnie jakaś abstrakcja. Koń w inny rytm, ja w inny. Jak nam się zgra, to przez czysty przypadek :D Ale jutro zamierzam spróbować podglądania łopatek  - może pomoże ;-)

  • redakcja 2010-06-23 23:24:16

    Pattka jak się już raz wybierzesz do stajni to jestem pewna że to pokochasz i znajdziesz czas za każdym razem by tam wracać - systematyczność jest ważna. Moje początki to było kilka oprowadzań na koniu. Następnie ostro wzięłam się za literaturę i wtajemniczałam się w tematy jak np. zachować się w poszczególnych chodach, jak dać wyraźny sygnał, aby koń wiedział o co chodzi. Naczytałam się nieźle, a wypożyczyłam z biblioteki wszystko co było o tej tematyce. Potem miałam w innej stajni jedną jazdę na lonży (stęp, kłus anglezowany, ćwiczebny) i każda następna jazda była już bez lonży i jakoś to szło. Od tamtego czasu aż do dziś widzę, że mijają lata, a ja i tak mam wiele do poprawienia, wiele do nauki i nigdy nie jest tak, że ktoś jest idealnym jeźdźcem a reszta to początkujący. Jeździec uczy się przez całe życie i to jest w tym sporcie fajne ;)Poza tym wiek nie gra roli, pewnie nawet to, że nie ma czasu czytać fachowej literatury też nie gra roli. Po prostu wystarczy to pokochać i uczyć się, a najlepszą wiedzę i naukę zdobywa się na samych jazdach. Im więcej tym lepiej, no i systematycznie trzeba trenować. Kiedyś gdy przerwałam jazdy, to po roku nie byłam w stanie na pierwszej jeździe prowadzić konia, ale znów powróciłam do systematycznych ćwiczeń na koniu i znów jest ok ;)Anttu życzę powodzenia w jazdach i wytrwania w sporcie ;)

  • tala1992 2010-06-24 11:08:18

    moje początki były fatalne ale to tylko i wyłącznie moja wina. Teraz mam 18 lat i miałam 3 lekcje jazdy konnej dwie po 30min a jedną godzinną. Ja nigdy jeszcze nie jeździłam na ląży, ze stępen byłam już obeznana bo często występowywałam konia mojej mamie wsiadałam na 5-10 min :) Pierwszą lekcje zaczynałam od samodzielnego prowadzenia koniem (co już umiałam) no wiesz ruszyć konia do stępa, zatrzymać znowu ruszyć wolty półwolty zmiany kierunku potem stóka na stojącym koniu potem w stępie, to dla mnie masakra, potem kłus (bez ląży) ćwiczebny kółka przechodzenie ze stępa do kłusa z kłusa do stępa ze stęp zatrzymać potem zmiany kierunku w kłusie potem troche anglezowania i koniec jazdy Druga to kłus ćwiczebny i anglezowanie przejścia z kłusa anglezowanego do ćwiczebnego przy zmianie kierunku. i uczyłam sie schylac do popręgu w stępie i podpinanie popręgu z siodła trzecia jazda to była już na dużym polu cała godzina kłusa w zastępie ćwiczenia półsiadu w kłusie i na końcu przejazdy przez belki 40 minut ćwiczen potem czas wolny troche pokłusowałai i do domciu no i najwarzniejsze żeby samemu wyczyścić i osiodłać konia bo dzięki temu tworzycie więź ze sobą :) powodzenia

  • gogus16 2010-06-26 21:18:47

    ja swoje poczatki zaliczam do jak najbardziej udanych.juz na pierwszej w zyciu lonzy trener nie mogl uwierzyc ze to moja pierwsza lekcja.dalby sobie reke uciac ze wczesniej jezdzilam:)

  • Reklama
  • pattka93 2010-07-09 15:06:32

    dawno tutaj nie zaglądałam :( Ale mogę się pochwalić! Jutro zaczynam jazdę! Otóż jadę na obóz konny do Kortowa na Mazurach! Nie mogę się doczekać :)

  • Kazikdobry 2019-04-24 14:49:33

    Widzę że słabo aktualny temat ale co tam podbije :) Ogólnie zaczynam moją przygodę z jazdą konną, dużo o tym czytałem ale nie wiem czy takie artykuły takie jak ten https://www.szepto.pl/jazda-konna-dla-poczatkujacych/ mają jakąś wartość merytoryczną i pozwolą mi lepiej poznać temat. Z góry dzięki za odpowiedź

  • jestemzlasu 2019-04-27 16:34:25

    Nie. Autor sam ma za sobą pewnie z jedną lekcję jazdy. Co za bzdety, skąd to wytrzasnąłeś? Ale podoba mi się, że "Jednym z najsilniejszych mięśni jeźdźca jest kręgosłup".



Reklama
Reklama