hmm. możesz zrobić takie cwicznie. stań przy scianie oprzyj sie i zegnij kolana (90stopni) staraj sie tedy miec wyprostowane plecy. od razu mowie. to cwiczenie nie jest takie latwe. :)
Tak zwane krzesełko. Jest dobre na nogi. Na codzień staraj się chodzic i siedziec z prostymi plecami. Dobrze tez jakby instruktor Cię ciągle upominał aż się zakoduje w główce.
Dopiero jeździsz 2 miesiące poczekaj troche czasu i przykładaj się do każdej lekcji, a na pewno będzie coraz lepiej. :-)
Nie martw się ! Jak instruktor będzie tłukł do głowy o plecach prostych to z czasem Ci w krew wejdzie ;D Tak jak pisze MJ plecy proste, łopatki zciągnięte, ale nie sztywno jak drąg. Jak będziesz sztywna to nie uda Ci się osiągnąć harmonii z koniem !
Dzięki.Staram się, nie zawsze jednak mogę utrzymać równowagę i wtedy błąd za błędem, ale wczoraj poszło mi nie źle i galopem zrobiłam kilka okrążeń.Chyba jestem zbyt niecierpliwa, marzy mi się wyjazd w teren, a to chyba na tym etapie samobójstwo.Proszę o wskazówki.
Ja w terenie byłam już kilka dni po zejściu z lonży (w wakacje pojechałam do dziadka, gdzie obok znajduje sie gospodarstwo argoturystyczne z końmi...:P). Moim zdaniem, jeśli już galopujesz to wyjazd w teren na pewno nie będzie dla Ciebie niczym trudnym... Poproś następnym razem instruktora o teren, jeśli się nie możesz już doczekać :)
Proponuję, abyś jechała w teren dopiero wtedy , kiedy w pełni będziesz panowała nad koniem. Koń musi wiedzieć kto tu rządzi, ale staraj mu się to wyjaśnić nie używając siły . Jak koń nie słucha - palcacik . Oczywiście nie z całej siły, bo koń to też człowiek, ale tak, żeby koń poczuł, że coś chcesz mu przekazać. Podstawa to zaufanie !
Może spcer na doświadczonym i spokojnym koniu w toważystwie instruktora. Ale musisz być pewna, że poradzisz sobie kiedy koń czegoś się przestraszy, albo z radości , że jedzie w teren wypali galopem (żadko się zdaża). Słyszałam też o takich spacerach, że początkujący i bardziej doświadczony jadą razem ramię w ramię a konie są połączone linką, którą trzyma doświadczony jeździec. Nie wiem jak to wygląda w praktyce i nigdy tego nie stosowałam. Pozdrawiam i życzę sukcesów jeździeckich :D
Nic nie da usilne prostowanie się na koniu jeśli na co dzień się garbi. Trzeba w ciągu całego dnia kontrolować swoją postawę, nawet przy komputerze siedzieć prosto i łopatki mieć swobodnie w tyle, ramiona opuszczone, chodzić prosto, nawet spać z prostymi plecami - ja tak robię i to mi bardzo pomogło. Ważne, żeby się nie usztywniać przy tym, to ma być swobodne. No i tak w ogóle trening, jeszcze raz trening.
Czy ktoś mi pomoże?Jak utrzymać prostą sylwetkę. Notorycznie się garbię, jeżdżę drugi miesiąc i popełniam te same błędy.
Poprostu sie wyprostuj ,w stepie mozesz sie zlapac zadu konia zeby ci sie bardziej utrwalilo
Poprostu staraj się pamietac o prostych plecach i cofaj łopatki ale i nie bądz przy tym sztywna.
hmm. możesz zrobić takie cwicznie. stań przy scianie oprzyj sie i zegnij kolana (90stopni) staraj sie tedy miec wyprostowane plecy. od razu mowie. to cwiczenie nie jest takie latwe. :)
Tak zwane krzesełko. Jest dobre na nogi. Na codzień staraj się chodzic i siedziec z prostymi plecami. Dobrze tez jakby instruktor Cię ciągle upominał aż się zakoduje w główce. Dopiero jeździsz 2 miesiące poczekaj troche czasu i przykładaj się do każdej lekcji, a na pewno będzie coraz lepiej. :-)
Nie martw się ! Jak instruktor będzie tłukł do głowy o plecach prostych to z czasem Ci w krew wejdzie ;D Tak jak pisze MJ plecy proste, łopatki zciągnięte, ale nie sztywno jak drąg. Jak będziesz sztywna to nie uda Ci się osiągnąć harmonii z koniem !
Dzięki.Staram się, nie zawsze jednak mogę utrzymać równowagę i wtedy błąd za błędem, ale wczoraj poszło mi nie źle i galopem zrobiłam kilka okrążeń.Chyba jestem zbyt niecierpliwa, marzy mi się wyjazd w teren, a to chyba na tym etapie samobójstwo.Proszę o wskazówki.
Ja w terenie byłam już kilka dni po zejściu z lonży (w wakacje pojechałam do dziadka, gdzie obok znajduje sie gospodarstwo argoturystyczne z końmi...:P). Moim zdaniem, jeśli już galopujesz to wyjazd w teren na pewno nie będzie dla Ciebie niczym trudnym... Poproś następnym razem instruktora o teren, jeśli się nie możesz już doczekać :)
Albo na spacer poprostu stęp-kłus nad jakies jeziorko żeby było ciekawie. Proponuje jednak najpierw poćwiczyc galop na placu :-) o wiele bezpieczniej.
Prostuj się :P jak np. siedzisz na krzesle to tak samo jakbys siedziala na koniu :)
Proponuję, abyś jechała w teren dopiero wtedy , kiedy w pełni będziesz panowała nad koniem. Koń musi wiedzieć kto tu rządzi, ale staraj mu się to wyjaśnić nie używając siły . Jak koń nie słucha - palcacik . Oczywiście nie z całej siły, bo koń to też człowiek, ale tak, żeby koń poczuł, że coś chcesz mu przekazać. Podstawa to zaufanie !
Może spcer na doświadczonym i spokojnym koniu w toważystwie instruktora. Ale musisz być pewna, że poradzisz sobie kiedy koń czegoś się przestraszy, albo z radości , że jedzie w teren wypali galopem (żadko się zdaża). Słyszałam też o takich spacerach, że początkujący i bardziej doświadczony jadą razem ramię w ramię a konie są połączone linką, którą trzyma doświadczony jeździec. Nie wiem jak to wygląda w praktyce i nigdy tego nie stosowałam. Pozdrawiam i życzę sukcesów jeździeckich :D
Musisz jeżdzić i jeszczeraz jeździć:) nic innego:)
Nic nie da usilne prostowanie się na koniu jeśli na co dzień się garbi. Trzeba w ciągu całego dnia kontrolować swoją postawę, nawet przy komputerze siedzieć prosto i łopatki mieć swobodnie w tyle, ramiona opuszczone, chodzić prosto, nawet spać z prostymi plecami - ja tak robię i to mi bardzo pomogło. Ważne, żeby się nie usztywniać przy tym, to ma być swobodne. No i tak w ogóle trening, jeszcze raz trening.