Więc sprawa wygląda tak, że kolega mi robił kopyta i zaciął klacz i mówi że się zarośnie ale raczej niee, więc co mam robić?!Tu zdjęcie!Niektórzy mi mówili żebym jej to jodyną piskał lub smarował ale czy to mi pomoże ?
ja bym zrobiła okład i nasączyła go np. jodyną lub czymś bakteriobójczym i gojącym, zawinęła kopytko i niech klacz postoi teraz w boksie. Widzę, że kolega bardzo doświadczony... ;///
@ SamaChodzi Ci o to żeby zalać jodyną i owinąć jej to kopyto żeby się tam nic nie dostawało ? @ Do reszty Weterynarz przyjedzie do mnie we czwartek ale chciałem tutaj trochę info zaczerpnąć co z tym robić żeby mieć informacje z paru źródeł.
musisz wykombinować skądś taki jakby duży wacik do demakijażu okrągły, albo kilka małych, zamoczyć je pożądanie w tej jodynie (oczywiście przed tym umyć kopytko letnią wodą) ułożyć na ranie i wokół niej i zabandażować tak żeby się trzymało, to jest najtrudniejsze, bo koń w końcu stoi na tej nodze i łazi po łajnie ;///sądzę, że tak powinnaś postąpić, przynajmniej ja bym tak zrobiła ;P
Proponuję preparat o nazwie Alu Spray, jest bakteriobójczy, ułatwia gojenie się ran na kopytach. Przynam jest bardzo dobry daje świetne efekty w krótkim czasie. Popytaj weterynarza o ten preparat. Pozdrawiam.
Więc sprawa wygląda tak, że kolega mi robił kopyta i zaciął klacz i mówi że się zarośnie ale raczej niee, więc co mam robić?!Tu zdjęcie!Niektórzy mi mówili żebym jej to jodyną piskał lub smarował ale czy to mi pomoże ?
Nie baw się w weterynarza..
ja bym zrobiła okład i nasączyła go np. jodyną lub czymś bakteriobójczym i gojącym, zawinęła kopytko i niech klacz postoi teraz w boksie. Widzę, że kolega bardzo doświadczony... ;///
Nie prościej wezwać weterynarza , żeby on obejrzał kopyta konia ?
@ SamaChodzi Ci o to żeby zalać jodyną i owinąć jej to kopyto żeby się tam nic nie dostawało ? @ Do reszty Weterynarz przyjedzie do mnie we czwartek ale chciałem tutaj trochę info zaczerpnąć co z tym robić żeby mieć informacje z paru źródeł.
No raczej weterynarz tu pomoże. A na przyszłość nie brać do takich spraw kolegi tylko porządnego kowala.
musisz wykombinować skądś taki jakby duży wacik do demakijażu okrągły, albo kilka małych, zamoczyć je pożądanie w tej jodynie (oczywiście przed tym umyć kopytko letnią wodą) ułożyć na ranie i wokół niej i zabandażować tak żeby się trzymało, to jest najtrudniejsze, bo koń w końcu stoi na tej nodze i łazi po łajnie ;///sądzę, że tak powinnaś postąpić, przynajmniej ja bym tak zrobiła ;P
Dobra dzięki na przyszłość jestem chłopakiem! :D""sądzę, że tak powinnaś postąpić"" :D
Proponuję preparat o nazwie Alu Spray, jest bakteriobójczy, ułatwia gojenie się ran na kopytach. Przynam jest bardzo dobry daje świetne efekty w krótkim czasie. Popytaj weterynarza o ten preparat. Pozdrawiam.