Reklama
  • Jogusia2013-09-24 21:54:57

    Ponoszenie konia: jakie są najczęstsze przyczyny i jak pozbyć się tego narowu? Jeżdżę na klaczy która od niedawna zaczęła ponosić galopem, a czasem nawet cwałem. Jeszcze tydzień temu nawet nie pomyślałabym że zacznie ponosić , kilka dni temu poniosła pierwszy raz w terenie potem już częściej w terenie... teraz już nawet na placu podczas galopu. I to niekoniecznie do stajni tylko raczej pędzi nieopanowanym galopem :( Na małym placu da się ją opanować ale na takim dużym jak u mojego wujka ( tam jeżdżę) nie ma szans :"(POMOCY!Kiedyś była aż za bardzo grzeczna, a teraz nwm kiedy mnie poniesie...Myślę, że początkiem było poniesienie na bardzo dużym placu, gdy wystraszyła się siatki... potem coraz częściej i już nawet bez powodu (chociaż może powód miała, bo ponosiła zawsze w stronę stada w drodze powrotnej z terenu, ale nie tylko...) Następnie zaczęła ponosić na placu najczęściej po skoku przez przeszkodę, albo nawet tuż przed... (na placu na pewno nie ponosiła do stada, tylko po prostu pędziła z zawrotną prędkością w kółko) Nawet moja trenerka nie ma pojęcia czemu tak robi :/Samo ponoszenie nie jest złe ale czasem zdarza się, że bryka i to już nie jest fajne :/

  • Kasia172 2013-09-25 14:50:19

    Powodów może być bardzo wiele. Czy jeździsz dobrze? Czy jesteś zaawansowana? A może to koń jest źle wyszkolony? A może klacz zawsze była płochliwa i po prostu się boi?Czy klaczka ma dużo ruchu, często wychodzi na pastwisko? Może ona po prostu chce się wyszaleć? Jeśli tak rozwiązaniem będzie zwiększenie ruchu itd. Zacznij też jeździć w zastępie z innymi ludźmi i doświadczonymi, spokojnymi końmi to może pomóc w uspokojeniu konia. Jeżeli cię poniesie zacznij robić wolty zmniejszając je, aż w końcu koń się zatrzyma. Słyszałam też o dość dziwnym sposobie oduczenia konia ponoszenia nazywanego "przypalaniem kopyt" polega on na tym, iż gdy koń poniesie zaczynamy go jeszcze bardziej popędzać, koń się męczy i przestaje, w dodatku jest zdziwiony dlaczego nie czujemy się przerażeni, ale ten sposób działa tylko na konie krnąbrne, dla których ponoszenie jest sposobem na zdominowanie jeźdźca. Na ujeżdżalni możesz spróbować kierować konia na barierkę, dzięki temu koń zmuszony będzie do zatrzymania się (chyba, że barierki są niskie, a jest to koń skokowy) . Sposobu "na barierkę" i "przypalania kopyt" jednak nie jestem w 100% procentach pewna czy to działa i czy to jest bezpieczne.

  • Jogusia 2013-09-25 17:11:39

    Jestem zaawansowanym jeźdźcem, koń jest chyba dobrze wyszkolony, jest płochliwa, ale jak ponosiła ostatnio to chyba nie ze strachu,  z tym ruchem to już nie bardzo :/ przychodzę do niej na godzinę kiedy tylko mogę, czasem ma nawet 3 dni wolnego, jest cały dzień na pastwisku i na dodatek dostaje dwa razy dziennie 1-2 kg owsa więc może tak jak mówisz, ma dużo energii i chce się wyszaleć:/Postaram się zwiększyć jej ilość ruchu, lub zmniejszyć porcje owsa.Kilka dni temu też się zastanawiałam nad przypalaniem kopyt i jeśli nic innego nie poskutkuje to  chyba spróbuję...

  • WorldOfGlass 2013-10-23 16:33:36

    Co oznacza według Ciebie zaawansowanego jeźdźca? Bo moim zdaniem zaawansowany jeździec potrafi znaleźć sposób na konia, który ponosi. Jesteś sportowcem czy jeździsz rekreacyjnie, jaki poziom mniej więcej reprezentujesz? Poza tym jak ktoś pisze, że koń ponosi galopem a nawet cwałem to średnio pasuje do definicji jeźdźca zaawansowanego.Jeżeli ponoszenie jest spowodowane chęcią wyszalenia się, to kobyłka musi wychodzić na padok.Nie jeździj na barierki, to nie jest sposób. Kiedyś możesz się znaleźć w sytuacji, że nie będzie płotu przed którym koń się zatrzyma, poza tym można bardzo łatwo podczas takiego manewru na tym płocie zostać.Konia ponoszącego hamuje się poprzez wzięcie go na koło i stopniowe odzyskanie kontroli. Na kole koń nie może galopować tak szybko jak na wprost. Siedzimy pewnie, wodze napinamy pulsacyjnie - napinamy i lekko zmniejszamy nacisk i znów napinamy i tak do skutku. Zmniejszamy stopniowo koło, zwalniamy aż koń przejdzie do stępa.Najczęstszym błędem w takiej sytuacji jest złapanie konia za pysk i ciągnięcie, tudzież kurczowe trzymanie się wodzy. Musimy opanować strach. Podobnie błędem jest w momencie ponoszenia przejście do półsiadu. Koń odciążony w ten sposób będzie galopował jeszcze chętniej.

  • Reklama
  • Jogusia 2013-10-23 20:09:30

     Skaczę 110 i chwilowo jeżdżę rekreacyjnie, ale jeszcze 2 miesiące temu ostro trenowałam sportowo. Klacz mnie ponosiła, gdyż miała ruje i pędziła do ogiera. Teraz już to kumam xD   Stajenny, który zajmuje się hodowlą koni mówi, że to się często zdarza, gdy klacz ma ruje, a nawet opisał mi jak moja kobyła zachowywała się wtedy na padoku :D Mówił, że biegała w kółko jak oszalała, brykała i ogólnie wariowała (ja to nazywam u niej atakiem ADHD xD ), a była codziennie wypuszczana na cały dzień.  Gdy nie ma Rui, to zachowuje się normalnie. W każdym razie dzięki za odpowiedź...

  • izapyza 2013-10-23 21:01:20

    Ja nieraz tych zachowan klaczy nie rozumiem... :( A zdarzało sie komus cos takiego u klaczy co sie grzała, ze próbowała sie postawiac zadem np. pod drzewo w terenie? Ja raz zaliczyłam zderzenie z ciezarówka w terenie, klacz jak zobaczyła samochód, zaczeła cofac sie zadem, jakby chciała zeby ten samochód ja rabnał. Nie reagowała na nic... To samo robiła wczesniej w stajni, ktos jechał taczka, a ona celowo sie podstawiła, ze ja uderzył

  • lavenda 2013-10-24 15:41:45

    No to niezła artystka :) Konie mnie wiecznie zadziwiają, ale takiej aparatki to jeszcze nie spotkałam :)AA w kwestii niekontrolowanych galopów to mądrzy ludzie powtarzali mi zawsze jeszcze jedną radę: nigdy nie galopuj do stajni :) Z terenu wracamy stępem :)

  • sarucha 10 2013-10-24 16:22:39

    Jeśli nie znajdziesz żadnego sposobu na opanowanie jej, to możesz skrócić wodzę aby zawsze mieć zachowany kontakt. Moja ma tak, że musi mieć zachowany kontakt i musi czuć nad sobą jeźdźca bo inaczej zaczyna wariować.

  • Reklama


Reklama
Reklama