Na rozciągnięcie ścięgna Achillesa dobre jest następujące ćwiczenie: stajesz na twardym, równym podłożu w odległości ok. 1 m od ściany, przodem do niej, opierasz się rękami o ścianę i starasz się za zmianę dociskać raz lewą, raz prawą piętę do ziemi. Tak przebierając nogami, odsuwaj się (odchodź) co jakiś czas, po kilka cm od ściany. Gdy odejdziesz od na tyle, że nie będziesz już mogła dociskać pięt do ziemi, rozpocznij powolny marsz ku ścianie, cały czas opierając się rękami o ścianę. To działa!!! Po kilku ćwiczeniach, twoje pięty w strzemionach powinny zauważalnie powędrować w dół.
Na koniu, nogi nie w strzemionach - kręcimy palcami stóp koła . raz w jedną stronę, raz w drugą ; ) W jakim sensie rozruszać chcesz piętę ? Żeby Ci latała i nogi w strzemiona wlatywały ? PS. Nie bulwersujesz się, że stilomm użył rodzaju żeńskiego ? ;D
właśnie miałem to napisać ,,, NIE JESTEM DZIEWCZYNĄ ;> Chodzi mi o takie rozruszanie jak wtedy przy kręceniu kółek stopami, i jakieś na palce ... no nie wiem obciąganie palców :P coś żeby rozruszać i rozciągnąć stopy bo żadko kiedy robię ćwiczenia na stopy a to jest mi potrzebne przy jeździe w strzemionach :)
mi kiedyś instruktorka poleciła stawanie na palcach w strzemnionach a potem ich opuszczanie i tak kilka razy :) ale coś takiego tylko na spokojnym koniu ;]
wy próbowałem tą propozycję ...mi kiedyś instruktorka poleciła stawanie na palcach w strzemnionach a
potem ich opuszczanie i tak kilka razy :) ale coś takiego tylko na
spokojnym koniu ;] I wydaje mi się że to ćwiczenie nie jest na stopy tylko bardziej na wzmacnianie łydek :)TO JEST SUPER ***Na koniu, nogi nie w strzemionach - kręcimy palcami stóp koła . raz w jedną stronę, raz w drugą ; ) PISZCZE DALEJ ... COŚ W TYM STYLU JAK PROPOZYCJA POWYŻEJ ***;)
hmm... nie znam więcej ćwiczeń ;/ok, teraz sama wymyślam ! jedź do muzyki najlepiej jakiejś w której można wymachiwać (np. pałeczkami) może Polonez? albo miej go w głowie i w rytm muzyki "dyryguj" nogami ;dalbo (to raczej na pięty w dół) stójka i plecy w półksiężyc i maksymalnie pięta w dół, potem przechodzimy do półsidu - maksymalnie pięta w dół i stójka, półsiad, stójka, półsiad itd.
zadzieranie palców owszem, ale moim zdaniem nie są aż takie ważne ćwiczenia z ziemi. po prostu tzreba jeździć i proponuję Ci, że jeśli masz możliwość wykup kilka jazd na ląży na dosiad najlepiej bez strzemion..... a i jak jedziesz swobodnie stępem to nie odpuszczaj dosiadu!!!!!!!!!! to samo tyczy się jazdy w terenie.... jeśli masz z czymś problem to nie ćwicz tego tylko wtedy kiedy ci każą ale zawsze gdy siedzisz na koniu:):):):):):) ja np miałam problem z garbem nad przeszkodą więc jak jechałam w terenie to nawet na 40cm starałąm się myśleć o błędach itd.
Co to znaczy " nie odpuszczaj dosiadu " ???:) To znaczy że jak mam pięty w dół w strzemionach to jak nie mam strzemion to też mam mieć pięty w dół ???:) Ja mam problem z tym żeby mieć piętę w dół jak nie mam strzemion :(
no więc po prostu ćwicz i własnie nie odpuszcaj niezależnie od tego czy jedziesz na jeździe, na zawodach na pastwisko czy na oklep itp:) Musisz ciągle ćwiczyć:):):)::))::):):):):):) wkoncu praktyka czyni mistrza (podobno) :)
Mam takie dwa ćwiczonka zapoznane na WFie . Stań przodem do drabinek ( takich na sali gimnastycznej . Palce od stóp połóż na najniższym szczebelku i podnoś się na palcach i opadaj piętą w dół, ale ciało ma się przesuwać równolegle (w miarę możliwości ) do drabinek . tzn. nie masz się odchylać do tyłu .Drugie . Stajesz również przodem do drabinek, palce stóp na najniższy szczebelek i schodzisz rękami (z piętą w dole) szczebelek po szczebelku, aż usiądziesz na ziemi ;)
o takie też mi chodziło :) ... a na rozruszanie to znaczy podam przykład ... krążenia stopami :) Wymyście jeszcze na rozruszanie, te ostatnie są super :)
-Na oklep lub bez strzemion w siodle siedź tak by palce były twoim najniższym punktem- nie siedź jak w siodle! nogi swobodne, niemal wyprostowane, obojętnie jak ułożone byle nie spięte.
-Myśl o rozluźnianiu palców u stóp (o tym się nie myśli na jeździe, ale ma to ogromny wpływ na całą nogę)
-Dużo jazda na lonży w celu ćwiczenia dosiadu (nie musisz kierować koniem- możesz pomyśleć nad własnym ciałem)- chodzi mi o jakieś kreatywne jazdy, a nie "stęp, kłus, stęp, do widzenia". Instruktor musi dawać ci jakieś zadania: tu dotnij, podnieś, przytrzymaj.
Polecam również książki typu "równowaga w ruchu", "jak lepiej jeździeć konno", Sally Swift i własną kreatywność :-)
To nie chodzi o to, że ktoś lubi czy nie lubi jeździć na lonży. Pewnie nie jeździłyście dużo czasu "samopas" i lonża wydaje się wam "więzieniem"? Dobry dosiad można sobie wyrobić jeżdżąc w zastępie po.... 5 latach? Myślę, że gdyby co druga jazda była na lonży to poszłoby to o wiele szybciej. Bardzo żałuję, że sama nie miałam takich jazd.
Nie idźcie w górę bez fundamentów! Dosiad jest najważniejszy!
Słuchajcie; po prostu chodzcie na pietach tak długo ile dacie rady, to naprawde pomaga, mozecie tez wchodząc po schodach zostawiali z tyłu piety i sciągały je w dół, ja juz na nastepenj lekcji zauwazyłam postepy naprawde ;)
Może to i działa ... ale ja nie mam problemów z piętą w dół ;)Chodzi mi o jakieś proste ćwiczenia typu robienie kółek stopami ... itp, tylko co jeszcze oprócz tego ;)
Od kiedy jeżdżę w strzemionach potrzebuję jakieś ćwiczenia na rozciągnięcie i rozruszanie stóp :) Jak znacie jakieś to PISZCIE :)
Na rozciągnięcie ścięgna Achillesa dobre jest następujące ćwiczenie: stajesz na twardym, równym podłożu w odległości ok. 1 m od ściany, przodem do niej, opierasz się rękami o ścianę i starasz się za zmianę dociskać raz lewą, raz prawą piętę do ziemi. Tak przebierając nogami, odsuwaj się (odchodź) co jakiś czas, po kilka cm od ściany. Gdy odejdziesz od na tyle, że nie będziesz już mogła dociskać pięt do ziemi, rozpocznij powolny marsz ku ścianie, cały czas opierając się rękami o ścianę. To działa!!! Po kilku ćwiczeniach, twoje pięty w strzemionach powinny zauważalnie powędrować w dół.
ja mam dobrze pięty w strzemionach chodzi mi bardziej o rozruszanie :) Piszcie dalej jak jeszcze jakieś znacie ... każdą propozycję wypróbuję ;)
Na koniu, nogi nie w strzemionach - kręcimy palcami stóp koła . raz w jedną stronę, raz w drugą ; ) W jakim sensie rozruszać chcesz piętę ? Żeby Ci latała i nogi w strzemiona wlatywały ? PS. Nie bulwersujesz się, że stilomm użył rodzaju żeńskiego ? ;D
Użył, albo użyła ;D
właśnie miałem to napisać ,,, NIE JESTEM DZIEWCZYNĄ ;> Chodzi mi o takie rozruszanie jak wtedy przy kręceniu kółek stopami, i jakieś na palce ... no nie wiem obciąganie palców :P coś żeby rozruszać i rozciągnąć stopy bo żadko kiedy robię ćwiczenia na stopy a to jest mi potrzebne przy jeździe w strzemionach :)
Jak nie jesteś dziewczyną, to sory; niektórzy są tak zakamuflowani, jakby byli objęci programem ochrony świadków, a ja cóż...; wróżką nie jestem.
Piszczcie dalej ... :) Proszę o następne propozycje :)
mi kiedyś instruktorka poleciła stawanie na palcach w strzemnionach a potem ich opuszczanie i tak kilka razy :) ale coś takiego tylko na spokojnym koniu ;]
ale takie ćwiczenie to chyba bardziej wzmocni łydki niż to jest na stopy szczególnie stawanie w stzremionach
coś jeszcze ...
wy próbowałem tą propozycję ...mi kiedyś instruktorka poleciła stawanie na palcach w strzemnionach a potem ich opuszczanie i tak kilka razy :) ale coś takiego tylko na spokojnym koniu ;] I wydaje mi się że to ćwiczenie nie jest na stopy tylko bardziej na wzmacnianie łydek :)TO JEST SUPER ***Na koniu, nogi nie w strzemionach - kręcimy palcami stóp koła . raz w jedną stronę, raz w drugą ; ) PISZCZE DALEJ ... COŚ W TYM STYLU JAK PROPOZYCJA POWYŻEJ ***;)
hmm... nie znam więcej ćwiczeń ;/ok, teraz sama wymyślam ! jedź do muzyki najlepiej jakiejś w której można wymachiwać (np. pałeczkami) może Polonez? albo miej go w głowie i w rytm muzyki "dyryguj" nogami ;dalbo (to raczej na pięty w dół) stójka i plecy w półksiężyc i maksymalnie pięta w dół, potem przechodzimy do półsidu - maksymalnie pięta w dół i stójka, półsiad, stójka, półsiad itd.
nie za bardzo rozumiem, ale dobra :) a jakieś takie najprostsze oprócz np: krążenia całymi stopami w siadzie, zadzieranie palców ...
zadzieranie palców owszem, ale moim zdaniem nie są aż takie ważne ćwiczenia z ziemi. po prostu tzreba jeździć i proponuję Ci, że jeśli masz możliwość wykup kilka jazd na ląży na dosiad najlepiej bez strzemion..... a i jak jedziesz swobodnie stępem to nie odpuszczaj dosiadu!!!!!!!!!! to samo tyczy się jazdy w terenie.... jeśli masz z czymś problem to nie ćwicz tego tylko wtedy kiedy ci każą ale zawsze gdy siedzisz na koniu:):):):):):) ja np miałam problem z garbem nad przeszkodą więc jak jechałam w terenie to nawet na 40cm starałąm się myśleć o błędach itd.
Co to znaczy " nie odpuszczaj dosiadu " ???:) To znaczy że jak mam pięty w dół w strzemionach to jak nie mam strzemion to też mam mieć pięty w dół ???:) Ja mam problem z tym żeby mieć piętę w dół jak nie mam strzemion :(
no więc po prostu ćwicz i własnie nie odpuszcaj niezależnie od tego czy jedziesz na jeździe, na zawodach na pastwisko czy na oklep itp:) Musisz ciągle ćwiczyć:):):)::))::):):):):):) wkoncu praktyka czyni mistrza (podobno) :)
Mam takie dwa ćwiczonka zapoznane na WFie . Stań przodem do drabinek ( takich na sali gimnastycznej . Palce od stóp połóż na najniższym szczebelku i podnoś się na palcach i opadaj piętą w dół, ale ciało ma się przesuwać równolegle (w miarę możliwości ) do drabinek . tzn. nie masz się odchylać do tyłu .Drugie . Stajesz również przodem do drabinek, palce stóp na najniższy szczebelek i schodzisz rękami (z piętą w dole) szczebelek po szczebelku, aż usiądziesz na ziemi ;)
o takie też mi chodziło :) ... a na rozruszanie to znaczy podam przykład ... krążenia stopami :) Wymyście jeszcze na rozruszanie, te ostatnie są super :)
-Na oklep lub bez strzemion w siodle siedź tak by palce były twoim najniższym punktem- nie siedź jak w siodle! nogi swobodne, niemal wyprostowane, obojętnie jak ułożone byle nie spięte. -Myśl o rozluźnianiu palców u stóp (o tym się nie myśli na jeździe, ale ma to ogromny wpływ na całą nogę) -Dużo jazda na lonży w celu ćwiczenia dosiadu (nie musisz kierować koniem- możesz pomyśleć nad własnym ciałem)- chodzi mi o jakieś kreatywne jazdy, a nie "stęp, kłus, stęp, do widzenia". Instruktor musi dawać ci jakieś zadania: tu dotnij, podnieś, przytrzymaj. Polecam również książki typu "równowaga w ruchu", "jak lepiej jeździeć konno", Sally Swift i własną kreatywność :-)
Rzadko jeżdżę na lonży w stępie ja już w stępiej jeżdżę sam a jak już na lonży to tylko galop :)
Nienawdize jezdzic na lonzy poprostu nienawidze :D niewiem jak to jest poniewaz 1 stęp,klus,galop, uczylam sie sama na padoku z instruktorka ; )
jak też tak miałem ale teraz uczę się jeździć galopem a to jest już na lonży ... ale kłus był normalnie :)
To nie chodzi o to, że ktoś lubi czy nie lubi jeździć na lonży. Pewnie nie jeździłyście dużo czasu "samopas" i lonża wydaje się wam "więzieniem"? Dobry dosiad można sobie wyrobić jeżdżąc w zastępie po.... 5 latach? Myślę, że gdyby co druga jazda była na lonży to poszłoby to o wiele szybciej. Bardzo żałuję, że sama nie miałam takich jazd. Nie idźcie w górę bez fundamentów! Dosiad jest najważniejszy!
Dosiad mam odopowiedni a pozatym " ADI6464" to jest chlopak ...
Wybacz ADI6464...
WYBACZAM *** Ale piszcie ćwiczenia ... Nie muszą być na koniu :) Mogą być w siadzie, w staniu w domu :)
No to jakie ćwiczenia można jeszcze robić na nogi, stopy na koniu ???:)
Słuchajcie; po prostu chodzcie na pietach tak długo ile dacie rady, to naprawde pomaga, mozecie tez wchodząc po schodach zostawiali z tyłu piety i sciągały je w dół, ja juz na nastepenj lekcji zauwazyłam postepy naprawde ;)
Może to i działa ... ale ja nie mam problemów z piętą w dół ;)Chodzi mi o jakieś proste ćwiczenia typu robienie kółek stopami ... itp, tylko co jeszcze oprócz tego ;)
może spóbuj dotknąc palciami u nóg kolana? Mi to bardzo pomogło.... zobacz, może też Ci pomoże XD
Wytłumacz jaśniej bo ćwiczenie na pewno ciekawe ... tylko na pierwszy rzut oka to się wydaje nie realne ;)