Witam,Na wakacje jadę na Ranczo Mustafa w Bobolinie.Jednakże po przeczytaniu paru opinii przeraziłam się...Mięliście może styczność z tym ośrodkiem.?http://www.ranczomustafa.pl/content/start.html
Witam. Jeździłam tam półtora roku po czym się wypisałam.Jest fajnie, bardzo ładne tereny i pokoje.Większość koni spokojna i przyjazna ,a sprzęt profesjonalny.Jedyne co mi się tam nie podoba to instruktorzy i ludzie ;/Moim powodem wypisania była atmosfera do bani!Wiem ,że doszło sporo nowych ludzi i może się nieco poprawiło,ale moja opinia jest taka i niezmienna. Niektórzy są tak niefajni ,że szkoda gadać.Jak masz jakieś pytania możemy prywatne wiadomości pisać ,bo ja mieszkam ok 3 kmod Rancza ;) I sporo wiem co się tam dzieje . ;dŻyczę miłych wakacji tam ,trzymam kciuki = D
Ja byłam tam w trakcie wakacji nad morzem, bo mieszkam na drugim końcu Polski. Ale wracając... Tak jak moja poprzedniczka uważam, że konie fajne (choć troszkę uparte), wydaje mi się, że stajnia też dobrze utrzymana, ale atmosfera jest naprawdę godna pożałowania. Instruktorka bez przerwy na mnie krzyczała. Nie tłumaczyła mi co robię źle i dlaczego mam tak nie robić, ale po prostu wydzierała się! W połowie lekcji miałam ochotę zejść z konia i nigdy więcej tam nie wracać. Poza tym, pod koniec lekcji instruktorka powiedziała do mnie, że jak się nie umie jeździć, to się nie pcha na padok, tylko idzie na lonżę! Pomimo, że w mojej stajni samodzielnie jeździłam od dobrych kilku miesięcy i nieźle sobie radziłam. Wtedy byłam jeszcze początkująca i posiadałam tylko podstawowe umiejętności. Nigdy więcej tam nie byłam, więc teraz, gdy więcej wiem, może inaczej by mnie potraktowali i sama więcej bym widziała. Poza tym pani, która była chyba stajenną nie pałała do koni zbytnią miłością i co chwila szarpała konia itp. No nie wiem, mam nadzieję, że zmieniono instruktora. Życzę Ci powodzenia, ale ja nigdy nie wybrałabym się tam na obóz... :|
Italka instruktorka rzeczywiście do bani. Skoro uważała, że nie umiesz jeździć to dlaczego nie wzięła Cię na lonżę?Ja 4 lata temu jak się przenosiłam do normalnej stajni to też na pierwszą lekcję zapisałam się na samodzielną( wcześniej samodzielnie jeździłam, więc myślałam, że jeździć umiem) jednak instruktorka odrazu zauważyła błędy i nie krzyczała tylko zabrała na lonże..A tak apropo, gdzie ta stajnia jest?
ta stajnia jest nad morzem w okolicach Wici, Jarosławca. no oko jest wszystko fajnie, ale na jazdach porażka. wsadziła mnie na konika polskiego i krzyczała, że na takim małym koniu nie daję rady. nie wiem tylko co wielkość konia ma do "radzenia sobie" w siodle...
No właśnie. Był tylko jak dla mnie jeden idealny instruktor Pan Adam. Jeśli napotkasz na niego to masz szczęście bo uczył mnie półtora roku. No jape drze i są u niego kary ,ale bardzo dobrze tłumaczy i ma świetne podejście ;) Z ludźmi ze stajni nie radziła bym się zadawać ,bo łatwo się -przejechać na nich lub będą wkurzać...
No właśnie z tymi dziewczynami problemy.. Szkoda ,że na niego nie natrafiłaś bo jest świetny ;)No i chłopacy też nie zbyt fajni , a na myśli mam niejakiego Łukasza.
Byłam tam przez tydzień na wakacjach.Codziennie jeżdziłam na samodzielnej na różnych koniach.Instruktorka była mila,ale jest tam tylko na te wakacja,póżniej wraca do Angli:(Bardzo dużo się przez en tydzień nauczyłam.Miałam problem tylko z jednym koniem-Rolandem.Poza tym bardzo mi się podobało i jadę jeszcze na 10 dni w sierpniu.
Witam,Na wakacje jadę na Ranczo Mustafa w Bobolinie.Jednakże po przeczytaniu paru opinii przeraziłam się...Mięliście może styczność z tym ośrodkiem.?http://www.ranczomustafa.pl/content/start.html
Witam. Jeździłam tam półtora roku po czym się wypisałam.Jest fajnie, bardzo ładne tereny i pokoje.Większość koni spokojna i przyjazna ,a sprzęt profesjonalny.Jedyne co mi się tam nie podoba to instruktorzy i ludzie ;/Moim powodem wypisania była atmosfera do bani!Wiem ,że doszło sporo nowych ludzi i może się nieco poprawiło,ale moja opinia jest taka i niezmienna. Niektórzy są tak niefajni ,że szkoda gadać.Jak masz jakieś pytania możemy prywatne wiadomości pisać ,bo ja mieszkam ok 3 kmod Rancza ;) I sporo wiem co się tam dzieje . ;dŻyczę miłych wakacji tam ,trzymam kciuki = D
Ja byłam tam w trakcie wakacji nad morzem, bo mieszkam na drugim końcu Polski. Ale wracając... Tak jak moja poprzedniczka uważam, że konie fajne (choć troszkę uparte), wydaje mi się, że stajnia też dobrze utrzymana, ale atmosfera jest naprawdę godna pożałowania. Instruktorka bez przerwy na mnie krzyczała. Nie tłumaczyła mi co robię źle i dlaczego mam tak nie robić, ale po prostu wydzierała się! W połowie lekcji miałam ochotę zejść z konia i nigdy więcej tam nie wracać. Poza tym, pod koniec lekcji instruktorka powiedziała do mnie, że jak się nie umie jeździć, to się nie pcha na padok, tylko idzie na lonżę! Pomimo, że w mojej stajni samodzielnie jeździłam od dobrych kilku miesięcy i nieźle sobie radziłam. Wtedy byłam jeszcze początkująca i posiadałam tylko podstawowe umiejętności. Nigdy więcej tam nie byłam, więc teraz, gdy więcej wiem, może inaczej by mnie potraktowali i sama więcej bym widziała. Poza tym pani, która była chyba stajenną nie pałała do koni zbytnią miłością i co chwila szarpała konia itp. No nie wiem, mam nadzieję, że zmieniono instruktora. Życzę Ci powodzenia, ale ja nigdy nie wybrałabym się tam na obóz... :|
Italka instruktorka rzeczywiście do bani. Skoro uważała, że nie umiesz jeździć to dlaczego nie wzięła Cię na lonżę?Ja 4 lata temu jak się przenosiłam do normalnej stajni to też na pierwszą lekcję zapisałam się na samodzielną( wcześniej samodzielnie jeździłam, więc myślałam, że jeździć umiem) jednak instruktorka odrazu zauważyła błędy i nie krzyczała tylko zabrała na lonże..A tak apropo, gdzie ta stajnia jest?
ta stajnia jest nad morzem w okolicach Wici, Jarosławca. no oko jest wszystko fajnie, ale na jazdach porażka. wsadziła mnie na konika polskiego i krzyczała, że na takim małym koniu nie daję rady. nie wiem tylko co wielkość konia ma do "radzenia sobie" w siodle...
No właśnie. Był tylko jak dla mnie jeden idealny instruktor Pan Adam. Jeśli napotkasz na niego to masz szczęście bo uczył mnie półtora roku. No jape drze i są u niego kary ,ale bardzo dobrze tłumaczy i ma świetne podejście ;) Z ludźmi ze stajni nie radziła bym się zadawać ,bo łatwo się -przejechać na nich lub będą wkurzać...
tak, dziewczyny, które tam jeżdżą na stałe troszkę się wywyższają . a ja nie trafiłam na pana Adama, bo lekcję prowadziła jakaś pani .
No właśnie z tymi dziewczynami problemy.. Szkoda ,że na niego nie natrafiłaś bo jest świetny ;)No i chłopacy też nie zbyt fajni , a na myśli mam niejakiego Łukasza.
Ogólnie dobrze spędzacie tam czas czy tak sobie .?Czy np, jechałybyście tam, czy jakbyście miały wybór to do innej stajni .? ;)
Może być bo w sumie zaraz obok morze jest. W Rzepkowie fajna jest bo jest dużo pól i las.
Byłam tam przez tydzień na wakacjach.Codziennie jeżdziłam na samodzielnej na różnych koniach.Instruktorka była mila,ale jest tam tylko na te wakacja,póżniej wraca do Angli:(Bardzo dużo się przez en tydzień nauczyłam.Miałam problem tylko z jednym koniem-Rolandem.Poza tym bardzo mi się podobało i jadę jeszcze na 10 dni w sierpniu.