Reklama
  • redakcja2010-01-16 22:08:26

    Proponuje napisać o naszych wrażeniach z ostatnich jazd...   Ja dziś byłam 2,5 godz. w terenie na Ambarasie... Bomba. :)   strasznie fajne przeszkody sie nam trafiły....

  • Agatulec13 2010-01-16 22:29:57

    no niestety ja ostatni raz byłam tydzień temu ,w niedziele. bylo sympatycznie , byłam no (około) półtoragodzinnym terenie na Atrakcji, niestety strasznie się zwieszała, ja miałm ostry kontakt na wodzy , a ona nic :/ ;(!!! dobrowolnie zagalopowała pod górke. ledwo ją sporwadizłam na kłus... oprócz tego było miło :))). jechala ze mną właścicielka koni (jechała na Abrzekadabrze :P)

  • marchewa88 2010-01-17 12:44:01

    A mnie wczoraj na koniach nie było. :((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((

  • Mony95 2010-01-18 18:21:42

    Ja ostatnio jeździłam w niedzielę. Od tamtego czasu nie jeździłam już tydzień... Jeździłam na Gratce :) Na początku lekka rozgrzewka :) Później kłusik i ćwiczenia :) anglezowany, półsiad, ćwiczebny i na stojąco w każdą stronę. Później galop w dwie strony, w jednym miejscu w galopie na prawą stronę wykręciła mi na małe kułeczko i zaczeła trochę szaleć, ale jakoś to opanowałam :) Potem przejazdy z kłusa przeszkodę. Potem skoki w kłusie i po przeszkodzie zagalopowanie. Później skoki z galopu. Następnie kłus, kłus i zmiany kierunku i zmiany nogi czyli mój duży problem. Potem jeszcze zagalopowanie na koniec i stępik :)

  • Reklama
  • redakcja 2010-01-18 21:54:52

    ja ostatnio na jeździe bylam we wtorek i jeździlam na Barthezie fajny konik ogolnie bylo fajnie a teraz pojade na konie w piątek i już nie moge sie doczekac :)

  • Ideaa 2010-01-22 16:21:44

    Jaaa... ostatnio jeździłam na kuzyku "Wicherku" ;pna oklep. nieee wygodny xdSkakaliśmy mini przeszkody które zrzucałam nogami, bo jestem troche za duża na kucyki szetlandzkie <lol2>Ale fajnie było ;pJutro tez jade do stajni, i w niedziele ;)

  • hagrid 2010-01-22 23:17:13

    Ja dzisiaj jeździłam na Akcencie:) tylko 1,5h , bo zimno jak cholera buuu :P chyba dzisiaj było -20 :] i to na hali

  • Kania 2010-01-24 00:07:14

    Ja dzisiaj  na Aresie na oklep (leniwy koni i niewygodny) i Benia mała i szybka.No i wczoraj SPADŁAM i mi się ta podobał upadek.;)

  • Reklama
  • xfreedreamx 2010-01-25 16:47:13

    jaa ostatnio jeździłam...w sobotę ;)na kucyku Kaji. xDskakaliśmy małe takie małe przeszkódki z rękami na biodrach ^^ , pierwszy raz od daawnego czasu był na jeździe galop, bo w zimę na naszej ujeżdżalni jest lód i ślisko. ;)

  • redakcja 2010-02-09 18:34:48

    ja ostatnio spierniczylam sie z ambarasa bo galąź w kłusie mnie ściągnęła i nie moglam wstac tak mnie zatkalo a potem plecy mnie bolały przez 3dni

  • Agatulec13 2010-02-09 20:41:41

    6.02.10r. moja jazda na Myszce :P dużo klusiaka było, galop na lonzy, na prawą sie udał na lewą nie, bo Mysza przechodizła do klusa :(. 7.02.10r. teren (delikaty :P) na Atrakcji :)

  • Kania 2010-02-10 22:01:21

    Dzisiaj jadziłem na małym rudziku oklep na katarze ( uwiąz cały czas się rozwiązywał:///) no skoki drągi itp. a koni miał spida ...

  • Reklama
  • Albinoska 2010-02-11 10:16:36

    Ja ostatnio jeździłam z Miłą. Byłyśmy na godzinnym tereniku. Było wspaniale, wszędzie pełno śniegu i szalony galop. Jednak muszę przyznać, że zima nie jest dla mnie najulubieńszą porą na jazdy, ponieważ jest dość ślisko i niebezpiecznie. Jednak jak zna się drogi to miejscami można zaszaleć :) Było super i już wkrótce wybieram się na następny terenik :)

  • Liliavite 2010-02-17 21:36:49

    ja mialam ostatnio jazde dzisiaj ^^ przesiadlam sie z Edzi (Edarki) na Ere. coz, Era mimo, ze ma 8 lat jest na pozniomie 3 letniego konia. porazka... a wszystko to zawdzieczamy "indianom", ktozy jezdza w kolko w zastepie, psujac konie... Erka, jest malutka (nie wiem ile ma dokladnie, ale ok. 160cm) ale kochana :) gdy wzielismy ja na hale byla przerazona, ze jest sama. na tak "zepsutym" koniu jeszcze nie jezdzilam. nie potrafila isc prosto, caly czas zmieniala tempo (raz przyspieszla, raz zwalniala), zadzierala glowe do gory (swinei szarpia ja za pysk ;/ a gosciara, ktora na niej co weekend jezdzi ma cholernie sztywna reke i oto efekt), na samym poczatku nie myslala, doslownie. nauczona, ze idzie za koniem, nie wiedziala co robic gdy nikogo przed nia nie ma. bylo naprawde ciezko. jadac na niej czulam sie jakby miala sie zaraz rozpasc, caly cas cos kombinowala. gdy zamyslilam sie na 1-2 s. ,wszystko sie "rozlatywalo". galopowac, nie galopowalam. kolejne wyzwanie :) ciesze sie, jestem podekscytowana i troche zaniepokojona tym, ze wszytsko co uda mi sie osiagnac "indianie" zniszcza w 2 godz... cudownie... ale nie poddam sie! trzeba byc twardym prawda? trzymajcie za nas kciuki!

  • redakcja 2010-02-18 12:46:44

    ja dzis na ambarasie bylam na łące w kopnym sniegu i cwiczylismy elementy crossu

  • mydream 2010-02-18 14:25:21

    ja ostatnio wsiadlam ale to na kilka minut na konia we wtorek   , moglam pojechac  wteren ale bylam chora ;( a siadlam  bo konikowi nie chcialo sie przeskoczyc przeszkody  to sobie poskakalam ;)

  • Aga 2010-02-18 18:35:04

    Ja dzisiaj byłam w terenie i było mega :) Troszkę tylko nam śnieg spadał na głowy i nietylko ale ważne że byłam na swoim ulubionym koniu Czesi :* To był mój pierwszy teren z galopem i było super :*

  • Reklama
  • Albinoska 2010-02-19 20:26:00

    Ja jestem po kolejnym terenie na Miłej i muszę przyznać, że było rewelacyjnie :) Śniegu jeszcze więcej niż poprzednio, wszędzie biało, białe pola, las, drzewa. Po prostu raj na terenik :)

  • redakcja 2010-02-24 17:12:06

    ja dzis na łące jeździlam na ambarasie cwiczylam kontr galop na wężyku

  • Albinoska 2010-02-25 13:26:39

    Kolejny teren za mną :) Było jak zwykle cudownie. Mały problem był jedynie z tym, że śnieg zaczął topnieć i wszędzie pojawiły się kałuże. A Miła bardzo boi się kałuż, jak jakąś widzi to potrafi z galopu stanąć w miejscu, by czasem nie zamoczyć kopytek :) Poza tym było super, później Miła się rozkręciła i poszalałyśmy :)

  • Amadikas Serena 2010-02-26 08:28:45

    Ja jeździłam wczoraj czyli 25.02. Musiałam wsiąść, na trochę trudnego i płochliwego konia. Na szczęście nie spadłam w te kałuże. Pogalopowaliśmy trochę ale spokojny galop, bo ślisko. Bez skoków przez kałuże, tylko cavaletty. Miałyśmy później jechać w teren, ale było ślisko i konie się potykały (biedne koniki).Jutro też się wybieram na stadninę, ale to już koniec ferii, więc nie będę mogła jeździć  codziennie, ale tylko co tydzień:(  

  • redakcja 2010-03-03 12:32:38

    W niedzielę ja byłem na mojej dupie na ujeżdżalni i wolty ćwiczyłem zatrzymanie zmiane chodów i piruecik tak żeby przejść do zwrotu na przodzie, przy okazji stanie w miejscu co z młodym koniem jest trudne ale potwór łapie

  • redakcja 2010-03-14 12:40:29

    ja wczoraj skoki na moim koniu. ale spokojnie tak do metra bo slisko strasznie u nas. no i szeregi gimnastyczne. potem wsiadlam na oklep na konia mojej mamy (hucuł) i skakałam. Skacze już jakies pol metra:) potem go przegonilam galopem po łąkach:) FAJNIE BYŁO

  • Kania 2010-03-14 19:10:11

    Ja wczoraj jeździłam ponad 2 godziny na początku na łaciatym wolnym fajnym koni-jest taki troszkę cięży ale umie ładnie skakać potem Madera szybka i ,ale grzeczna była potem chciała galopować ,ale jednak nie pozwoliłam jej galopować:):):):)

  • Reklama
  • redakcja 2010-03-16 16:02:13

    Ja wczoraj na Emilu ale niestety jakoś źle się czuł (ma alergię na pył z siana a wczoraj dostał nie zmoczone i kaszlał bidoczek) więc zaprowadziłam go do stajni po 10 min. Ale za to 2 dni temu miałam jazdę skokową i skakałam dużo, dużo i duże, duże:)

  • Aga 2010-03-16 16:33:52

    na ostatniej jeździe byłam w niedziele. było ciepło więc jeździliśmy na maneżu na polu. robiliśmy dużo ćwiczeń m.in. stanie w strzemionach, jazda po damsku, jazda na szyji konia z przytuleniem się do niej i trzymaniem rąk pod szyją konia. byłam czołowa i nawet nieźle mi poszło jak na moje oczekiwania <lol2>galop mi nawet dobrze szedł i prawie przejechałam dziewczynę ponieważ zachciało jej się grabić maneż w czasie jazd i to ścieżkę na której jeździliśmy ale w porę ją wyminęłam ; o

  • nostalgiaa 2010-03-19 20:30:23

    ja ostatnią lekcję miałam wczoraj. :P było super. miałam lekcję na Rolandzie. :) to bardzo spokojny konik do nauki jazdy. :P ale i  tak go lubię. na wczorajszej lekcji byłam w dwóch miejscach. najpierw na lonżowniku, kilka ćwiczeń, trochę kłusa ćwiczebnego. :P a później przeniosłam się na padok. :P najpierw kilka ósemek, a potem instruktor kazał mi z kłusa do galopu. :P no i tak do końca jeździłam sobie galopem. ;] tak na serio to była moja pierwsza lekcja galopu. :) tzn. jeździłam wcześniej galopem ale nigdy się nie uczyłam.no a pod koniec (gdy miałam już stępować Rolanda) pan zaczął ganiać Palomę, bo ona normalnie sobie chodziła po padoku. no to ona galopem, ja stępem. i w pewnym momencie Paloma łubudu na śniegu się poślizgnęła i walnęła o glebę. :P kawałek po śniegu pojechała. :Pno i później się z nią trochę ganiałam na Rolu. :)

  • nostalgiaa 2010-04-25 17:32:04

    Miałam akurat lekcję na oklep. no i na samym początku, jak to zwykle na jazdach ćwiczenia. Instruktor kazał mi się obrócić dookoła własnej osi. Gdy już siedziałam tyłem ni stąd ni zowąd koń mi przyspieszył. :) instruktor próbował go zatrzymać. koń już się uspokoił a ja usiadłam prawidłowo. jak mi dziewczyny później powiedziały okazało się że Paloma galopowała. ja siedząc na niej byłam przerażona. pierwszy raz mi się coś takiego zdarzyło. ale teraz śmieję się z tego bo bardzo mi się to podobało. :) Dzisiaj byłam u mojej koleżanki. wzięłam Misię osiodłałam ja i poszłam na padok. trochę na niej pojeździłam. poskakałam. i ruszyłam w teren. jechałam sobie w takim trochę szybszym galopie i Misia przestraszyła się wody. :) odskoczyła mi na bok. ja oczywiście nie spadłam. :D jestem z siebie dumna. gdy już wracałam z terenu na jakimś skrzyżowaniu jechał samochód. zatrzymałam Misię. a debil kierowca na zakręcie przygazował. koń mi się spłoszył. wyrwała mi do przodu, ale na szczęście szybko ją uspokoiłam. miałam ochotę zawrócić się i przywalić temu gościowi. ale później tak pomyślałam że bym miała super polewkę gdyby Misia pierdzielnęła mu z zada w ten samochód. :P

  • Aga 2010-06-04 18:56:06

    ja byłam dzisiaj na koniach :)) zamieniłam się z moją koleżanką końmi do czyszczenia i mogliśmy robić przy swoich ulubionych koniach:*** czyściłam Czesie i miała tyle zaklejek że szok; o myślałam że nigdy jej nie wyczyszcze normalnie; / ale jakoś poszło. później moja koleżanka która jest waletką załatwiła nam żebyśmy jździli na oklep i było super bo miałam miękkiego konia Enie <3 na początku było extra i dopiero później zaczęły się schody ;/ Enigma to najtrudniejszy koń i nie mogłam sobie trochę poradzić ale jakoś szło. była to moja pierwsza jazda na oklep i troszkę się bałam ale było spoko. musiałam jednak uważać na kaużach bo ten oto piękny koń uwielbia się kłaść w wodzie <lol2> potem miał być galop ale wgl sobie nie pogalopowałam bo mi się nie udało co wiedziałam już od początku że na Eni mi się nie uda i to jeszcze na oklep. instruktorka wzięła na chwilkę mojego konia żeby go rozruszać bo chodził jak żółw. gdy mnie podsadziła żebym znowu wsiadła to Enia zaczęła odjeżdżać i usiadłam jej na zadzie co i tak dobrze że nie spadłam<lol2> myślałam że wtedy uda mi się wkońcu pogalopować ale nic z tego. niepotrzebnie mi sie tylko rozpędziła co doprowadziło do tego że prawie spadłam i się trzymałam grzywy jak by to zależało od normalnie... mojego życia <lol2> ale i tak było super:*** bolą mnie nogi jak cho*era ale to nic :***mam nadzieję że następna jazda też będzie świetna i że mi wyjdziie galop <33:**<33:**

  • Kania 2010-06-04 21:34:50

    Ja dzisiaj jadziłem z 3 godziny na początku na  Rudej ojj to była jadzą z jakimiś lodzimy ,ale było i tak świetnie bo oni nie musieliśmy przed nimi kłusować itp. tylko troszeczkę.Dobra od początku no przyjechałyśmy ok.10.30 z oko.Na początku jak zawsze sprzątanie stajni i po temu na pastwisko po konie po nasze i dla tych ludzi.I czyszczenie jak zawsze brudne ,bo wielkie błoto po tych deszczach czyszczeni i czyszczenie ,ale był ciemny więc nie trzeba było go myć z żółto szarych plam bo kasztanka.Jada super trochę za bardzo do przodu ,ale ok potem rozstępowanie taki min mni mni tern z 15 minut.A potem łazanka i pierwsza w życiu lotna zmiana nogi w galop trochę pokraczna i ,ale była.Bobra nie chcę mi się pisać, miłych  i udanych jazd życzę.Jutro też na konie:))

  • redakcja 2010-06-06 13:25:52

    ja w pt byłam na 5 godz terenie po polach łąkach i wałach ale po powodzi soła wylała i nie mozna bylo  jeździc po tych wałach i jakiś koleś zaczoł nas policją straszyć i wgl ale kuzynka mojej kol wyjechała z gadką i bylo wszystko ok zmyłysmy sie z tamtąd i pojechałyśmy do sklepu ale był szpan a zwłaszcza gdy moją kol zaczoł wrzuac jakiś koleś i prawie jej nie przezucił na drugą strone jaka wiocha ;pp ... i w sumie to jechalam na 3 koniach bo sie zmieniałyśmy z laskami więc na Hiacyncie <KWIATKU>, Czarnym Jankesie <CZARNYM> i Amigo <MIŚKU> było zajebiście i juz nie moge sie doczekac kolejnego takiego wypadu :PP

  • redakcja 2010-06-06 13:29:19

    na Czarnym

  • Agatulec13 2010-06-06 18:04:03

    Ja byłam w sobotę (05.054) :). Jeździłam na Kamisi , było po 8 i już słońce nie źle grzało ;p. Zaczęłyśmy rozmowę (ja i instruktorka) o odznace i dalej się tym kierowałyśmy ;). Był galop, półsiad (katastrofa ;/ ;D) i tyle z jazdy ;p i tylko ""na koniu"" później była druga część czasu spędzonego na ranchu ... ;)

  • redakcja 2010-06-07 17:55:45

    Ja chodzę raz na jakiś czas, nie mam większych możliwości :P Jeżdżę sobie i nic się nie zmienia, stoję w miejscu. Zazwyczaj mam to samo, czyli: stęp, kłus, galop, tricki (wolty, zmiany kierunku, drążki, ćwiczonka czasem, slalomy), skoki :P mam nadzieję, że kiedyś się pokonam i z ok. 90cm nie spadnę :P skakałam chyba z 4 razy, za każdym razem gleba.

  • redakcja 2010-06-11 00:08:10

    Jeździłam ostatnio na mojej ulubionej klaczy Mewie :* Całkiem dobrze się jeździło, jak zwykle to bywa, ale podczas jazdy Mewa omija zabłocone tereny nawet jeśli ja ją tam prowadzę i wygląda wtedy na to, że to ona wygrywa. Nie mam siły, żeby zmusić ją jakoś do przejścia przez błoto, a bólu jej nie chcę sprawiać i tak oto jestem z góry na przegranej ;) Świetnie poza tym było, jeździć kłusem, dużo ćwiczebnym, slalomy i przez belki... Po jeździe upatrzyła mnie sobie i chodziła za mną, żebym dała jej jakiś smakołyk, zajrzała mi nawet do toczka, czy tam coś dla niej dobrego trzymam :)) Jest wspaniała i czasem mnie rozśmiesza. Kocham tego konia :* Nasza następna jazda już jutro :D

  • redakcja 2010-06-11 20:39:44

    Dziś już kolejna jazda za mną. Oczywiście na ukochanej Mewie. Była jazda kłusem, następnie galopem... ach było cudownie!!! Mewa ma dość szybki galop i tak przyjemnie mknęło się przez padok - a jest dość wielki to fajnie się jeździło :D Trochę adrenalinki było w galopie, ale czego się nie robi dla frajdy :D ;D Było cudownie i tylko jedna chwila mojego zwątpienia, że nie podołam, bo czasem tak bywa, a jednak poszło super :))

  • horsesowa 2010-06-19 13:37:14

    Ja byłam wczoraj na jeździe (18.06.) ;D jeździłam w zastępie z koleżanką, było Super ; ) najpierw oczywiście stępik, później kłus, najpierw jeden drążek tak do trzech, potem po na scianie naprzeciwko kolejne trzy i na dwoch krótszych scianach po jednym ^^ na początku fajnie szło ale potem pod wpływem zmęczenia trochę wypadałam z ryytmu i na drążkach od czasu do czasu rozwalał mi isę półsiad  ;p ale i tak było EXTRA ;D  (jeździłam na Neciku ;] )

  • nostalgiaa 2010-06-19 15:04:54

    wczoraj jeździłam sobie na oklep na Rolandzie.ale to było krótko. i pierwszy raz zagalopowałam na nim na oklep.już wcześniej galopowałam na oklep ale zawsze tylko na Palomie. xda na Rolandzie galopowałam w siodle.a lekcję miałam we wtorek.jeździłam w zastępie z Kamilą.ja byłam na Palomce, a ona na Rolu. było trochę kłusa. przez koziołki. a pod koniec galopy. xd. ale w lonżowni tylko.

  • nostalgiaa 2010-06-19 15:08:34

    na oklep na Rolandzie. galopiik.

  • Agatulec13 2010-06-22 16:00:53

    Jeździłam na Atrakcji (w niedziele) , ona jak zawsze do przodu ;D. Ćwiczyłam anglezowanie ""bardziej udami do przodu"" , mam asymetrie i pracowałam nad moja ""niedołężną"" lewą nogą ;D. Po południu jeździłam na Brylancie (wlasność koleżnaki ;D) nic mi na nim nie wychodziło , a chodziło prawdopodobnie o wytarzanie się ;)

  • redakcja 2010-06-23 18:47:05

    Ja ostatnią lekcję miałam 8 czerwca :((((((((nie było czasu potem ani nic:(((((jechaliśmy z instruktorką do lasu na godzinkę-*ja na Maderze. wjechaliśmy do lasu już kawałek a plątały nam się kucyki takie malutkie pod nogami-*jak się Madercia przestraszyła!!!  i rura cwałem do stajni na szczęście nie spadłam w tym cwale tam w lesie. Już podjeżdżała do stajni i brykła czy coś)_*no i spadłam:)mój pierwszy upadek w życiu:)no i pierwszy cwał:) potem wsiadłam na Morganę i stępem pojechaliśmy:) Morgana nie boi się kucyków:)

  • nostalgiaa 2010-11-04 21:33:31

    ostatnio byłam w niedzielę u mojej koleżanki. :) pojechaliśmy w terenie. :) znaleźliśmy wspaniałe miejsce, gdzie można było poskakać. :) Krzysiek zsiadł z Pandi. ja jeźdizłam sobie w kółko, a Pandi nagle mnie mija i se ucieka. razem z Karoliną zaczęłyśmy ją gonić. xd zabawa była świetna. :

  • Ksekresi 2010-11-04 21:37:01

    29.10  Byla mojua piatkowa jazda wybralam  Mantusa bo swietnie galopuje , okazalo sie  ze  3 osoby beda na bardzo duzym manezu , i bedziemy skakac , to byl moj taki pierwsz wysoki skok aż 60 cm   xD

  • redakcja 2010-11-05 10:35:38

    Ostatnio jeździłam w sobotę 30.10. Jeździłam na Mewie - na klaczy, na której kiedyś bardzo często jeździłam, ale zawsze mi coś na niej nie szło, jeździła pode mną jakby miała za chwilę zasnąć. Ale tamta sobota... wszystko zmieniła. Mewa mnie słuchała, szybko szła, wszystko tak jak chciałam i pierwszy raz po jeździe na Mewie byłam super zadowolona :D Najbardziej dla mnie zadziwiające było to, że w ogóle można było sprawić, żeby na Mewie tak cudownie się jeździło :)) Pewnie Mewa miała dobry dzień, a ja w końcu robiłam na niej wszystko tak jak należy :)Później po jeździe pomagałam ją rozsiodłać, założyć kantar itp. i w końcu poleciałam po marchewki, żeby jej podziękować za taką wspaniałą jazdę... aż tu nagle, gdy pojawiłam się z marchewkami, z ciemności (bo było już koło 17:30) wyłoniło się 8 kolejnych koni, które wyciągały szyje jak żyrafy, żeby tylko coś ode mnie dostać :)) No trudno, pchali się jeden przez drugiego, żebrali jak się dało ;)) aż każdy dostał po trochu. ...a dla Mewy miało zostać coś więcej.... :/ :)Potem jak przeszłam przez całą ujeżdżalnię, żeby wyjść, a tam właśnie te wszystkie konie sobie biegały, to nie mogłam się opędzić od nich, chodziły za mną jak cień grzebiąc kopytami w ziemi i mając na nadzieję na jeszcze jakiś smakołyk ;D

  • Ksekresi 2010-11-05 19:22:35

    Dzisiaj . Mialam niespodzianke w Stajni    bo w boksie znalazlam                -   NOWEGO KONIA  Łiiiiiii  chcialam na nim  pojezdzic ale nestety jeszcze na nim nie mozna jezdzic   . Nazywa sie Kaktus przezwisko - Kropek  , poniewaz  jest caly w  biale ciapki , ale ogolnie jest ciemnokasztanowaty Tak sie  ucieszylam !!! i  dowiedzialam sie o jednej niespodziance poniewaz moja pani za glosno gada !  xD    za tydzien w piatek bedzie znowu nowy i bedzie  8 koni !!!! ten bedzie max 7 letni  i podobny do Grunwalda  ! Dzisiejszy dzien byl dla mnie tak szczesliwy jak niewiem co !! Jestem wgle Happy cala , i wgle nie moge  przestac się usmiechac ze bedzie jeszcze jeden nowy kon !

  • amazons 2010-11-05 20:42:40

    Ostatnio w czwartek wsiadłam na chwilę na Kore. Jeździłam w lonżowniku. Rozstępowałam ją i zaczęłam coś od niej wymagać. Cieszę się, bo załapała zatrzymywanie od dosiadu. Ruszała na lekkie przyłożenie łydek. Potem robiłyśmy slalomy, ósemki itp i również wyszło świetnie. Jutro jadę do stajni i mam nadzieję, że będzie tak samo dobrze jak wtedy.

  • redakcja 2010-11-07 18:01:58

    Moja ostatnia jazda była tydziń temu na Beniu, przechodziłam przez drążki (nie skakałam), no i ogolnie fajnie było ale nie było nic nadzwyczajnego, oprócz tego że jeden koni stanoł dęba

  • laura65 2010-11-11 16:31:38

    Ja na ostatniej jeździe byłam w niedzielę :) Najpierw prowadziłam jazdę kłusem, a później zagalopowałam z cztery razy i zeszłam :) Wciąż muszę pracować nad dobrym półsiadem (tak jakbym miała skakać) i wysiadywaniem (bo na przeszkodę najeżdża się z wysiadywanego). Na wiosnę, jak już wszystko będzie mi wychodzić zacznę skakać :DSkakałam już kilka razy w terenie, ale gdy był zeskok to leciałam na szyje konia, nie oddawałam wodzy i wgl było pełno błędów w dosiadzie :( ale jeszcze się nauczę :D

  • zuzu 2010-11-11 17:43:47

    Moja ostatnia jazda była bardzo intensywna, bo trenuję do odznaki i akurat jechałam parkur. Jeździłam na Digeście i było super. Najpier rozgrzewka, później drążki niskie krzyżaczki i w końcu cały parkur na brązową odznakę ;D Nawt fajnie mi szło, ale muszę jeszcze pracować nad odpowiednim tempem najazdu. Na Digi zawsze wychodzi za prędko. Na 3-4 foule przed przeszkodom leci jak głupia, szczegulnie na oksera ;p

  • koniara926 2010-11-11 18:24:09

    Ja mostatnia jazda odbyła sie wczoraj. Była bardzo intensywna, gdyż 45 minut galopowalam. Naprawdę bylo w pewnym momencie bardzo ciężko i dostałam skurczu w łydce, tak powaznego że nie mogłam ja ruszyc przez dobre kilka minut ;P Jednakże, uwielbiam takie wyczerpujące jazdy bo więcej się uczymy i nabieramy doświadczenia, które napewno się przydadzą w przyszłości ;P

  • Ksekresi 2010-11-11 18:39:46

    45 minut  :O  to kon musial padniety byc po tej jezdzie



Reklama
Reklama