Nie sposób nie wspomnieć o koniach Jaśka i Pikadora, jeśli ktoś nie wie to były to konie majora Adama Królikiewicza, świetnego zawdonika okresu miedzywojennego , pierwszy medalista olimpijski w 1924 zdobył brąz na Pikadorze
El Paso pierwszy koń sprzedany za miliondolarów rozsławił nasze hodowle wygrywajac co sie tylko da za Atlantykiem a co do Pikadora to nawet jest ksiazka tylko niepamietam tytułu może ktos ma ta ksiazke lub pamieta tytuł??
Marengo Napoleona Bonaparte, który był niski (145 cm) ale za to bardzo odważny i spokojny w czasie bitwy dla Napoleona był to idealny koń. Koń padł w wieku 38 lat, a jego szkielet umieszczono w Narodowym Muzeum Armii w Sandhurst.
"Janardag" koń rasy achałtekińskiej , należący do zmarłego 3 lata temu autorytarnego prezydenta Turkmenistanu Saparmurata Nijazowa,koń wygrywał wiele prestiżowych zawodach i wystawach był dumą Nijazowa. Dyktator umieścił wizerunek konia nawet w godle Turkmenistanu
Według mnie na pewno warto wspomnieć o Ruffian. Była to wspaniała klacz, która osiągała same zwycięstwa w wyścigach w latach 70 - tych. Niestety zginęła śmiercią tragiczną łamiąc przednią nogę na torze podczas wyścigu z ogierem Foolish Pleasure...:( Historia o tej wspaniałej klaczy powinna być w sercu każdego koniarza... Polecam obejrzenie filmu lub przeczytania historii o Ruffian.
Jeżeli już zaczął się temat o bohaterach ekranu to może przypomnę: Seabiscuit, War Admiral i jego ojciec Man o"War.A jeżeli o Ruffian chodzi to myślę, żeby wygrała. Miała serce do ścigania się...
Z historycznych koni najbardziej mnie interesował zawsze Marengo Napoleona Bonaparte. Był niski (KaKa już o tym wspomniała) i był to siwy arab czystej krwi. Mimo odniesionych ran podczas bitw dożył aż 38 lat. Jego szkielet znajduje się w National Army Museum: http://www.national-army-museum.ac.uk/exhibitions/shortVisits/iconic/page7.shtmlAle był też koń rekordzista, który żył 62 lata (1760-1822) i miał na imię Old Billy. Był to wałach, urodził się w Australii. - oczywiście też przeszedł do historii.
Czy według Was sa w historii jakies koniki, o ktorych warto wspomniec? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Pozdrawiam
Według mnie było sporo takich koni chociazby Kasztanka Józefa Piłsudskiego
Mysle ze warto wspomniec o koniu "Nic Ci do tego" który nalezal do majora Hubala byl bardzo piekny i bystry
Nie sposób nie wspomnieć o koniach Jaśka i Pikadora, jeśli ktoś nie wie to były to konie majora Adama Królikiewicza, świetnego zawdonika okresu miedzywojennego , pierwszy medalista olimpijski w 1924 zdobył brąz na Pikadorze
El Paso pierwszy koń sprzedany za miliondolarów rozsławił nasze hodowle wygrywajac co sie tylko da za Atlantykiem a co do Pikadora to nawet jest ksiazka tylko niepamietam tytułu może ktos ma ta ksiazke lub pamieta tytuł??
Jak El Paso, to warto wspomnieć o klaczy arabskiej Penicylinie z polskiej hodowli sprzedana za oceanem za ponad milion dolarów :>
Ta książka Królikiewicza to "Olimpijska Szarża" Pozdrawiam
O dzięki za tytuł może teraz ją znajdę Pozdro ;)
Dzięki za tytuł książki teraz może uda mi się ją znaleźć Pozdrawiam!!
Do sławnych koni napewno możemy zaliczyć Bucefała Alexandra Wielkiego ioraz Incinatus cesarza Kaliguli
Najsławniejszy koń to chyba Koń Trojański :D
no rzeczywiście o nim to chyba każdy słyszał
Marengo Napoleona Bonaparte, który był niski (145 cm) ale za to bardzo odważny i spokojny w czasie bitwy dla Napoleona był to idealny koń. Koń padł w wieku 38 lat, a jego szkielet umieszczono w Narodowym Muzeum Armii w Sandhurst.
"Janardag" koń rasy achałtekińskiej , należący do zmarłego 3 lata temu autorytarnego prezydenta Turkmenistanu Saparmurata Nijazowa,koń wygrywał wiele prestiżowych zawodach i wystawach był dumą Nijazowa. Dyktator umieścił wizerunek konia nawet w godle Turkmenistanu
Według mnie na pewno warto wspomnieć o Ruffian. Była to wspaniała klacz, która osiągała same zwycięstwa w wyścigach w latach 70 - tych. Niestety zginęła śmiercią tragiczną łamiąc przednią nogę na torze podczas wyścigu z ogierem Foolish Pleasure...:( Historia o tej wspaniałej klaczy powinna być w sercu każdego koniarza... Polecam obejrzenie filmu lub przeczytania historii o Ruffian.
Oglądałam ten film fajny ale smutny ;/ ta klacz była naprawdę wspaniała
Jeżeli już zaczął się temat o bohaterach ekranu to może przypomnę: Seabiscuit, War Admiral i jego ojciec Man o"War.A jeżeli o Ruffian chodzi to myślę, żeby wygrała. Miała serce do ścigania się...
Oczywiście Seabiscuit i Kasztanka Józefa Piłsudskiego ^^
Kasztanka już była :PP
Oglądałam też ten film o Ruffian ;(
Z historycznych koni najbardziej mnie interesował zawsze Marengo Napoleona Bonaparte. Był niski (KaKa już o tym wspomniała) i był to siwy arab czystej krwi. Mimo odniesionych ran podczas bitw dożył aż 38 lat. Jego szkielet znajduje się w National Army Museum: http://www.national-army-museum.ac.uk/exhibitions/shortVisits/iconic/page7.shtmlAle był też koń rekordzista, który żył 62 lata (1760-1822) i miał na imię Old Billy. Był to wałach, urodził się w Australii. - oczywiście też przeszedł do historii.