Może ktoś ma ochote zabrac głos w tej sprawie, powiedzieć plusy i minusy? Ja mogę powiedzieć, że siodło western jest strasznie ciężkie, wygodne i dobre na pierwszy galop (łuk). ;)
Ja mam ochotę by się wypowiedziec w tym temacie. :D A więc tak. Siodło westernowe jest wygodne, ciężkie (chociaz nie wszystkie), ale przede wszystkim ciężko regulować strzemiona i jeżeli dopiero z takim siodełkiem zaczynasz, to będzie ci potrzebna przy regulowaniu pomoc. Nie jest to również siodło dobre do dzikich galopów, a co za tym idzie - do półsiadu. Jest to po prostu nie wygodne w półsiadzie. Ale z reguły w westernowych jeździ się w pełnym siadzie. Nawet wskazane jest nie anglezować w kłusie. Tak na prawdę powinnaś przejechać się w westernowym, ale i w klasyku. Żebyś się przekonała, może któreś bardziej ci podpasuje. Mam nadzieję, że pomogłam. :D
Horselover dziękuje za wypowiedź, ale jeżeli masz coś więcej do powiedzenia to zapraszam, bo ten wątek nie jest tylko o SIODŁACH! ;)
Ja jeździłam i w tym siodle i w tym. Tak, z półsiadem troche jest nie tak ;), z anglezowaniem też, ale da się przeżyććć. :D
W stylu westernowym raczej sie nie anglezuje, mnie uczono, że w tym stylu się joguje. Jog to wolny, wysiadywany kłus.
Jeszcze raz powtarzam ten wątek nie jest tylko o siodlach ;).
Dokładnie, w westernowym jest po prostu ciężko anglezować. ;)A ty Agatulec13 chcesz jeździć naturalem w westernie czy klasycznie, tyle że z westernowym siodłem?
Powiem tak: zaraz założe wątek o naturalu i klasyce, bo nie jestem zbyt pewna o co tu chodzi(mam nadzieje, że się wypowiesz). Kiedyś przeczytałam taką myśl, że naturalowcy naprawiają przyczyny, a ujeżdżeniowcy naprawiają skutki, chyba dobrze pamiętam tą myśl. ;)
Kiedyś chciałabym zakupić siodło westernowe i ogłowie również, aby jeździć w tereny rozluźniona. Teraz uczę się stylu klasycznego, western jeździłam może przez dwa miesiące.
Dlaczego rozluźniona? Kiedy jeździłam west to czułam sę bardziej rozluziona w kalsyce już tak nie jest, aczkolwiek chce dalej jeździć klasyk!
Jeszcze powiem horselover, że bardzo mnie zaciekawiła stajnia, w której jeździsz. Mam na myśli tą stajnie, w której jeździsz w kantarze i z uwiązem.
Przepraszam za tą ,,nieogarniętą"" wypowiedź, ale mam nadzieje , że wszystcy ją zrozumieją...
Haha.. jesteś drugą osobą która pyta mnie o stajnię na tym forum :) Natural ma za zadanie dotrzeć do psychiki konia, sprawić by koń wykonywał zadania nie z przymusu, lecz z WŁASNEJ, NIEPRZYMUSZONEJ woli. Powiedz mi w jakim mieście mieszkasz to ci mogę napisać czy ta stajnia jest blisko ciebie :)
uuu.. to daleko, bo ta stajnia jest 40 km od Gdańska. Pierwszą samodzielną jazdę miałam w wieku 3 lat. Oczywiście bez żadnych galopów. Jężdżę już 12 lat. Ale osiem jeźdźiłam bez instruktora, więc byłam samoukiem. Jeżdżę stylem.. hmm.. natural. Siodło - ja preferuję - klasyczne, ze wględu na to, że nie wyobrażam sobie terenu bez dzikiego galopu w półsiadzie, a w westernowym trochę niewygodnie. ;) No i jeżdżę na halterku - kantar sznurkowy i jedna lina. Zamierzam na tyle się wyszkolić, żeby móc prowadzić konia nawet, w galopie, tylko łydkami lub z linką zawiązaną na szyi konia. :) Korzystam z metod Pata Parellego, Monty"ego Robertsa, no i oczywiście kieruję się końską psychologią. Dzięki tym wszystkim metodom, mój koń ufa mi bezgranicznie. Niedługo mam zamiar "poprosić" go, by położył się obok mnie, dał "przewrócić" na bok i żebym mogła stać nad nim i bawić się jego nogami.. :) Mam nadzieję, że się uda.. :)
JA ODPOWIEM NA PYTANIE KSEKRESI: ponieważ jak jeździsz western to masz nogi proste i nie uginasz kolan (tylko wtedy uginasz jak galopujesz) i bardzo trudno byłoby anglezować siedząc tak w siodle
jeździłam w westernowym, tak chwilę na hubertusach. :)jest fajnie, ale to siodło mi jakoś nie podpasowało. :) na seior się super jeździ, ale i tak wolę jazdę klasyczną. dla mnie jest tak lepiej. po pierwsze siodło jest dużo wygodniejsze. :)a po drugie to może być kwestia przyzwyczajenia. no bo tak szcerze w westernowym jeździłam tylko kilka razy. :)może następnym razem u koleżnaki wezmę westernówkę. xd
Może ktoś ma ochote zabrac głos w tej sprawie, powiedzieć plusy i minusy? Ja mogę powiedzieć, że siodło western jest strasznie ciężkie, wygodne i dobre na pierwszy galop (łuk). ;)
Ja mam ochotę by się wypowiedziec w tym temacie. :D A więc tak. Siodło westernowe jest wygodne, ciężkie (chociaz nie wszystkie), ale przede wszystkim ciężko regulować strzemiona i jeżeli dopiero z takim siodełkiem zaczynasz, to będzie ci potrzebna przy regulowaniu pomoc. Nie jest to również siodło dobre do dzikich galopów, a co za tym idzie - do półsiadu. Jest to po prostu nie wygodne w półsiadzie. Ale z reguły w westernowych jeździ się w pełnym siadzie. Nawet wskazane jest nie anglezować w kłusie. Tak na prawdę powinnaś przejechać się w westernowym, ale i w klasyku. Żebyś się przekonała, może któreś bardziej ci podpasuje. Mam nadzieję, że pomogłam. :D
A dlaczego nie angleszowac w klusie ? ciekawa jesem bo nie jezdzilam na westernowych^^
Horselover dziękuje za wypowiedź, ale jeżeli masz coś więcej do powiedzenia to zapraszam, bo ten wątek nie jest tylko o SIODŁACH! ;) Ja jeździłam i w tym siodle i w tym. Tak, z półsiadem troche jest nie tak ;), z anglezowaniem też, ale da się przeżyććć. :D W stylu westernowym raczej sie nie anglezuje, mnie uczono, że w tym stylu się joguje. Jog to wolny, wysiadywany kłus. Jeszcze raz powtarzam ten wątek nie jest tylko o siodlach ;).
Dokładnie, w westernowym jest po prostu ciężko anglezować. ;)A ty Agatulec13 chcesz jeździć naturalem w westernie czy klasycznie, tyle że z westernowym siodłem?
Powiem tak: zaraz założe wątek o naturalu i klasyce, bo nie jestem zbyt pewna o co tu chodzi(mam nadzieje, że się wypowiesz). Kiedyś przeczytałam taką myśl, że naturalowcy naprawiają przyczyny, a ujeżdżeniowcy naprawiają skutki, chyba dobrze pamiętam tą myśl. ;) Kiedyś chciałabym zakupić siodło westernowe i ogłowie również, aby jeździć w tereny rozluźniona. Teraz uczę się stylu klasycznego, western jeździłam może przez dwa miesiące. Dlaczego rozluźniona? Kiedy jeździłam west to czułam sę bardziej rozluziona w kalsyce już tak nie jest, aczkolwiek chce dalej jeździć klasyk! Jeszcze powiem horselover, że bardzo mnie zaciekawiła stajnia, w której jeździsz. Mam na myśli tą stajnie, w której jeździsz w kantarze i z uwiązem. Przepraszam za tą ,,nieogarniętą"" wypowiedź, ale mam nadzieje , że wszystcy ją zrozumieją...
Haha.. jesteś drugą osobą która pyta mnie o stajnię na tym forum :) Natural ma za zadanie dotrzeć do psychiki konia, sprawić by koń wykonywał zadania nie z przymusu, lecz z WŁASNEJ, NIEPRZYMUSZONEJ woli. Powiedz mi w jakim mieście mieszkasz to ci mogę napisać czy ta stajnia jest blisko ciebie :)
Mieszkam od Warszawy 50km, niedaleko Sochaczewa i Żelazowej Woli. Chyba nie duzo jest takich stajni... Ty od ilu lat jeździsz? Jakim stylem?
uuu.. to daleko, bo ta stajnia jest 40 km od Gdańska. Pierwszą samodzielną jazdę miałam w wieku 3 lat. Oczywiście bez żadnych galopów. Jężdżę już 12 lat. Ale osiem jeźdźiłam bez instruktora, więc byłam samoukiem. Jeżdżę stylem.. hmm.. natural. Siodło - ja preferuję - klasyczne, ze wględu na to, że nie wyobrażam sobie terenu bez dzikiego galopu w półsiadzie, a w westernowym trochę niewygodnie. ;) No i jeżdżę na halterku - kantar sznurkowy i jedna lina. Zamierzam na tyle się wyszkolić, żeby móc prowadzić konia nawet, w galopie, tylko łydkami lub z linką zawiązaną na szyi konia. :) Korzystam z metod Pata Parellego, Monty"ego Robertsa, no i oczywiście kieruję się końską psychologią. Dzięki tym wszystkim metodom, mój koń ufa mi bezgranicznie. Niedługo mam zamiar "poprosić" go, by położył się obok mnie, dał "przewrócić" na bok i żebym mogła stać nad nim i bawić się jego nogami.. :) Mam nadzieję, że się uda.. :)
Świetnie! Napiszesz jak wyszło?
JA ODPOWIEM NA PYTANIE KSEKRESI: ponieważ jak jeździsz western to masz nogi proste i nie uginasz kolan (tylko wtedy uginasz jak galopujesz) i bardzo trudno byłoby anglezować siedząc tak w siodle
jeździłam w westernowym, tak chwilę na hubertusach. :)jest fajnie, ale to siodło mi jakoś nie podpasowało. :) na seior się super jeździ, ale i tak wolę jazdę klasyczną. dla mnie jest tak lepiej. po pierwsze siodło jest dużo wygodniejsze. :)a po drugie to może być kwestia przyzwyczajenia. no bo tak szcerze w westernowym jeździłam tylko kilka razy. :)może następnym razem u koleżnaki wezmę westernówkę. xd
Świetnie! Napiszesz jak wyszło?Napiszę, napiszę. Ale spróbuje dopiero w niedziele. Mam nadzieje, że się uda. Zobaczymy, zobaczymy.. :D
W westernie też się anglezuje!!!
jagienka, a kto powiedział, że nie? ;)
natural to medoda pracy , a nie styl ^ ^ styl to west czy klasyczny ...