aha (ja to kocham)ja tak baaaaaaaaaaaaaardzo chciałam skakać, że się nie bałam pierwszego skoku.morze problem nietkwi w tym że sie boisz tylko niechcesz skakać i ci sie to niepodoma.mi skoki już mi nie imponują, i chce bardzo jeździć w ujeżdzeniu.ja w terenach skacze tylko te przeszkody które nieda sie ominąć, ale wsumie dużo zależy od konia bo są takie na których skacze bez wachania (bo mam zaufanie do konia, że nieda mi zrobić krzywdy)
Nie ma się czego tutaj bać , rzeczywiście wydaje się to stresujące , ale w rzeczywistości jest inaczej . Jeśli skaczesz normalnie już na placu , myślę że nie będziesz miała problemu w terenie . Chyba że naprawdę zjada Cię stres . Poczekaj aż Ci przejdzie i będziesz w pełni gotowa . Najlepiej gdybyś zobaczyła jak skaczą twoje rówieśniczki, za równo w poziomie i jak i w wieku .
aha (ja to kocham)ja tak baaaaaaaaaaaaaardzo chciałam skakać, że się nie bałam pierwszego skoku.morze problem nietkwi w tym że sie boisz tylko niechcesz skakać i ci sie to niepodoma.mi skoki już mi nie imponują, i chce bardzo jeździć w ujeżdzeniu.ja w terenach skacze tylko te przeszkody które nieda sie ominąć, ale wsumie dużo zależy od konia bo są takie na których skacze bez wachania (bo mam zaufanie do konia, że nieda mi zrobić krzywdy)przyzwyczajanie się do jednego konia nie jest wyjściem ,warto rozkiminic każdy charakter , wtedy nie ma problemu ze stresem i najlepiej przeżyć ten pierwszy upadek , byleby się nic nie stało
aha (ja to kocham)ja tak baaaaaaaaaaaaaardzo chciałam skakać, że się nie bałam pierwszego skoku.morze problem nietkwi w tym że sie boisz tylko niechcesz skakać i ci sie to niepodoma.mi skoki już mi nie imponują, i chce bardzo jeździć w ujeżdzeniu.ja w terenach skacze tylko te przeszkody które nieda sie ominąć, ale wsumie dużo zależy od konia bo są takie na których skacze bez wachania (bo mam zaufanie do konia, że nieda mi zrobić krzywdy)przyzwyczajanie się do jednego konia nie jest wyjściem ,warto rozkiminic każdy charakter , wtedy nie ma problemu ze stresem i najlepiej przeżyć ten pierwszy upadek , byleby się nic nie stało
ja nie mowie o jednym ale o takim jakiego opisywala rozyczka13koniara, bo na np. kucu szetlandzkim boje sie skakac metra...............
nie każdy kocha skoki. niektórzy się ich boją. ja przed moim pierwszym skokiem trochę się bałam. ale jak tylko wsiadłam na konia wiedziałam, że nie będzie tak źle. :) pamiętaj, że jak boisz się skoków to nie skacz.zajmij się ujeżdżeniem.jest złota zasada: jeździec powiniem najpierw pokonać przeszkodą we własnej głowie. ;]
sama siebie blokujesz psychicznie:P chcesz, ale się boisz, przez co się denerwujesz i zapewne jesteś sama na siebie zła... musisz się przełamać...poprostu
d:
Cześć, chciałabym już skakać w terenach. No i skaczemy. Tylko jest jeden mały problem. Niestety ja się trochę boję. Powiedzcie jak się nie bać.
a poco jeździsz na koniach??? (odpowiec na to pytanie, bo staram ci pomuc)
bo to lubię.
aha (ja to kocham)ja tak baaaaaaaaaaaaaardzo chciałam skakać, że się nie bałam pierwszego skoku.morze problem nietkwi w tym że sie boisz tylko niechcesz skakać i ci sie to niepodoma.mi skoki już mi nie imponują, i chce bardzo jeździć w ujeżdzeniu.ja w terenach skacze tylko te przeszkody które nieda sie ominąć, ale wsumie dużo zależy od konia bo są takie na których skacze bez wachania (bo mam zaufanie do konia, że nieda mi zrobić krzywdy)
Spoko, może poprostu żeczywiście nie chcę. Szczeże to wolę ujeżdżenie.
Nie ma się czego tutaj bać , rzeczywiście wydaje się to stresujące , ale w rzeczywistości jest inaczej . Jeśli skaczesz normalnie już na placu , myślę że nie będziesz miała problemu w terenie . Chyba że naprawdę zjada Cię stres . Poczekaj aż Ci przejdzie i będziesz w pełni gotowa . Najlepiej gdybyś zobaczyła jak skaczą twoje rówieśniczki, za równo w poziomie i jak i w wieku .
aha (ja to kocham)ja tak baaaaaaaaaaaaaardzo chciałam skakać, że się nie bałam pierwszego skoku.morze problem nietkwi w tym że sie boisz tylko niechcesz skakać i ci sie to niepodoma.mi skoki już mi nie imponują, i chce bardzo jeździć w ujeżdzeniu.ja w terenach skacze tylko te przeszkody które nieda sie ominąć, ale wsumie dużo zależy od konia bo są takie na których skacze bez wachania (bo mam zaufanie do konia, że nieda mi zrobić krzywdy)przyzwyczajanie się do jednego konia nie jest wyjściem ,warto rozkiminic każdy charakter , wtedy nie ma problemu ze stresem i najlepiej przeżyć ten pierwszy upadek , byleby się nic nie stało
tak ale np. na moim koniu moge skoczyc duze wysokosci a na innym nie umiejacym skakac wole nie ryzykowac.........................
aha (ja to kocham)ja tak baaaaaaaaaaaaaardzo chciałam skakać, że się nie bałam pierwszego skoku.morze problem nietkwi w tym że sie boisz tylko niechcesz skakać i ci sie to niepodoma.mi skoki już mi nie imponują, i chce bardzo jeździć w ujeżdzeniu.ja w terenach skacze tylko te przeszkody które nieda sie ominąć, ale wsumie dużo zależy od konia bo są takie na których skacze bez wachania (bo mam zaufanie do konia, że nieda mi zrobić krzywdy)przyzwyczajanie się do jednego konia nie jest wyjściem ,warto rozkiminic każdy charakter , wtedy nie ma problemu ze stresem i najlepiej przeżyć ten pierwszy upadek , byleby się nic nie stało ja nie mowie o jednym ale o takim jakiego opisywala rozyczka13koniara, bo na np. kucu szetlandzkim boje sie skakac metra...............
nie każdy kocha skoki. niektórzy się ich boją. ja przed moim pierwszym skokiem trochę się bałam. ale jak tylko wsiadłam na konia wiedziałam, że nie będzie tak źle. :) pamiętaj, że jak boisz się skoków to nie skacz.zajmij się ujeżdżeniem.jest złota zasada: jeździec powiniem najpierw pokonać przeszkodą we własnej głowie. ;]
Nie rób nigdy nic na siłe. Najpierw zacznij od mniejszych przeszkód żeby się przyzwyczaić, a potem zwiększaj wysokość.
sama siebie blokujesz psychicznie:P chcesz, ale się boisz, przez co się denerwujesz i zapewne jesteś sama na siebie zła... musisz się przełamać...poprostu d: