Witam :) Czy moze ktos z Was marzy albo mial slub z konmi w tle? Np jechanie do slubu na koniu...? Mi sie marzy podjechanie pod kosciol na bialym koniu :) Mam jeszcze troche czasu (jakies 2 lata) wiec jeszcze to przemysle :) A Wy macie jakies propozycje, marzenia? :)
SUPER!!!! Jak masz takie marzenie to tylko je zrealizuj. Nie daj sobie potem wmówić przez kogoś, że to drogo czy że tak nie pasuje itp. Znam już kilka osób co o tym marzyły i ich teściowe czy mąż odmówili takiej przyjemności, bo np. ktoś się boi konia.... bać się konia heheTak więc życzę Ci tej przyjemności :D W końcu marzenia są po to by je realizować :))Ja zaś o tym też marzyłam, ale byłam tak zapatrzona w męża, że zupełnie zapomniałam o załatwieniu takiej atrakcji i mąż na szybko załatwił po prostu auto. A marzyłam o tym, by przyjechać pod kościół na koniu i fajne fotki byłyby potem z koniem ;)) Ale za to, że tego nie miałam mąż obiecał mi wspólną przejażdżkę po Świerklańcu - trzymam go za słowo ;D
Ja też o tym marzyłam! Chyba każda kobieta kochająca konie chciała by mieć taki ślub. :) Ja na białym, narzeczony na karym koniu, dla kontrastu. Ahh pięknie by było :) Tylko musiałabym po damsku jechać, albo w jakiejś specjalnej kiecce. :) Jak ktoś wcześniej mądrze wspomniał - marzenia są po to, aby je realizować, więc będę się starała je zrealizować. :))
O cho patrzę że nie tylko ja mam takie plany by się żenić z końmi w tle.Ja się po kawaleryjsku żenić będę, a wesele pewnie w stajni będzie jak do tego czasu salę bankietową zrobią... :D
Ja też marzę aby do ślubu pod kościól przyjechać konno ; ) W długiej białej sukni na karym koniu ; )) i faktycznie zdjęcia byłyby prześliczne ; )) a później w stajni wesele ; )) heh i sesja zdjeciowa z końmi oczywiscie . ; )
Ostatnio na jazdach przyszli państwo młodzi z fotografem i musiałam im pomóc w " obsłudze koni " ale fajnie było Pani Młoda miała śliczną skunię i usiadła na karego konia i takie śliczne zdjecia miała ; )) prawie by spadła bo w szpilkachbyła i nie mogła trafić w strzemię x.dd
Ja mam marzenie miec slub na dworzu z konmi ja bym miala biala suknie i karego konia i moj ( nicy mąz) bedzie mial czarny garnitor i siwego naprawde bardzo jasnego siwego konia tak mi sie to marzy pojscie pod oltarz na koniu ; )
Mi to się marzy przejechać przez miasto do kościoła w czarnej doroszce zaprzężonej w 2-4 konie. Dodam jeszcze, że konie siwe jabłkowite i wysokie. Oczywiście tradycyjna biała suknia bez żadnego wydziwiania, a mężczyzna u mego boku w czarnym fraku.
Ja chce podjechac białą dorożką, albo w siodle ;], ale siodlo tez jets ryzykowne, bo będzie tam duzo ludzi malo wiedzących o koniach, a to nie bezpieszne ;/
marze tez o sesji z mężem w MOJEJ stajni :D
Ja chce podjechac białą dorożką, albo w siodle ;], ale siodlo tez jets ryzykowne, bo będzie tam duzo ludzi malo wiedzących o koniach, a to nie bezpieszne ;/
marze tez o sesji z mężem w MOJEJ stajni :D
no też trochę racji. a szczególnie małe dzieci podejdą do konia od tyłu i bach... musiały by być to bardzo spokojne konie, oazy spokoju. xd albo wcześniej dać jakieś krótkie instrukcje, żeby się nie zachowywać niebezpiecznie, bo bezpieczeństwo to podstawa. :)
aaa i no właśnie :D ja w białej sukni na KARYM (nie siwym xd) koniu (najlepiej fryz <33), a mężus na siwym, ekstremalnie białym koniu. ;) ahh pieknie by było. tylko jeszcze musze sobie znaleść lubiacego konie męża ;P
ja bardzo bym chciała podjechać do kościoła w długiej białej sukni na karym koniu, który ma na sobie białą derkę i bez siodła. :)z kościoła na zdjęcia na plażę. (konno czowyiście) i później na salę weselną. :)
Fajnie wiedziec, ze tyle osob ma takie same marzenia :) Nie wiem jak bedzie w zyciu ale bede sie starala zrealizowac wszystko, a napewno slub bedzie jakos zwiazany z komi.... podjazd pod kosciol albo sesja.... cos napewno :)
Ja to na pewno (a przynajmniej chciałabym). To takie staroświeckie, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa :D i przy okazji takie piękne. Kto teraz o tym nie marzy??? Nawet ci, co nie mają nic wspólnego z końmi, to się na taki czyn decydują, np. moja pani od angielskiego. Pokazywała nam nawet zdjęcia: kareta była szmaragdowo-zielona, a konie to białe lipizzanery w czarno zielonej uprzęży z oliwkowo-białymi pióropuszami. Jak to cudnie wyglądało....
Marzenia marzeniami, a czy może ktoś orientuje się ile taka przyjemność np kosztuje, jak to zorganizować (np przyjezdzamy na koniu pod kosciol, wchodzimy i co z koniem?)...
mi jeszcze brakuje kilka ładnych lat do ślubu, ale też marzy mi się ślub z końmi :) Przyjechać pod kościół bryczką z parą karych koni, albo nawet w siodle :) Naprawdę to by było cudowne ! :)Mam nadzieję, że moje marzenie się kiedyś spełni :)
Jak byłam dziewczynką to też mi się marzył ślub z końmi ale jak przyszło co do czego to nic z tego nie wyszło bo ślub miałam w październiku o godzinie 18.40 (było już za ciemno). Ale mam super bryczkę, która czeka na odrestaurowanie i w przyszłości chcę spełniać marzenia innych panien młodych :-) Ślub jest dla kobiety tak wspanialym dniem, w którym chce się czuć jak księżniczka, każda dziewczyna marzy o pięknym ślubie do którego pojedzie super bryczką lub wierzchem na białym rumaku. Tylko niestety marzenia często przegrywają np. z finansami lub tak jak w moim przypadku gdyby nie różaniec w kościele to miałabym ślub na wcześniejszą godzinę :-/
masz SUPER mażenie realizuj je ale ja bym wolała podjechać pod kosiciół bryczką ale twoje mażenie też jest ciekawe ja bym chciała byle czym podjechać do ślubu byleby tylko czymś związanym z konim
Witam :) Czy moze ktos z Was marzy albo mial slub z konmi w tle? Np jechanie do slubu na koniu...? Mi sie marzy podjechanie pod kosciol na bialym koniu :) Mam jeszcze troche czasu (jakies 2 lata) wiec jeszcze to przemysle :) A Wy macie jakies propozycje, marzenia? :)
SUPER!!!! Jak masz takie marzenie to tylko je zrealizuj. Nie daj sobie potem wmówić przez kogoś, że to drogo czy że tak nie pasuje itp. Znam już kilka osób co o tym marzyły i ich teściowe czy mąż odmówili takiej przyjemności, bo np. ktoś się boi konia.... bać się konia heheTak więc życzę Ci tej przyjemności :D W końcu marzenia są po to by je realizować :))Ja zaś o tym też marzyłam, ale byłam tak zapatrzona w męża, że zupełnie zapomniałam o załatwieniu takiej atrakcji i mąż na szybko załatwił po prostu auto. A marzyłam o tym, by przyjechać pod kościół na koniu i fajne fotki byłyby potem z koniem ;)) Ale za to, że tego nie miałam mąż obiecał mi wspólną przejażdżkę po Świerklańcu - trzymam go za słowo ;D
Ja też o tym marzyłam! Chyba każda kobieta kochająca konie chciała by mieć taki ślub. :) Ja na białym, narzeczony na karym koniu, dla kontrastu. Ahh pięknie by było :) Tylko musiałabym po damsku jechać, albo w jakiejś specjalnej kiecce. :) Jak ktoś wcześniej mądrze wspomniał - marzenia są po to, aby je realizować, więc będę się starała je zrealizować. :))
O cho patrzę że nie tylko ja mam takie plany by się żenić z końmi w tle.Ja się po kawaleryjsku żenić będę, a wesele pewnie w stajni będzie jak do tego czasu salę bankietową zrobią... :D
Ja też marzę aby do ślubu pod kościól przyjechać konno ; ) W długiej białej sukni na karym koniu ; )) i faktycznie zdjęcia byłyby prześliczne ; )) a później w stajni wesele ; )) heh i sesja zdjeciowa z końmi oczywiscie . ; ) Ostatnio na jazdach przyszli państwo młodzi z fotografem i musiałam im pomóc w " obsłudze koni " ale fajnie było Pani Młoda miała śliczną skunię i usiadła na karego konia i takie śliczne zdjecia miała ; )) prawie by spadła bo w szpilkachbyła i nie mogła trafić w strzemię x.dd
Ja mam marzenie miec slub na dworzu z konmi ja bym miala biala suknie i karego konia i moj ( nicy mąz) bedzie mial czarny garnitor i siwego naprawde bardzo jasnego siwego konia tak mi sie to marzy pojscie pod oltarz na koniu ; )
Mi to się marzy przejechać przez miasto do kościoła w czarnej doroszce zaprzężonej w 2-4 konie. Dodam jeszcze, że konie siwe jabłkowite i wysokie. Oczywiście tradycyjna biała suknia bez żadnego wydziwiania, a mężczyzna u mego boku w czarnym fraku.
Ja chce podjechac białą dorożką, albo w siodle ;], ale siodlo tez jets ryzykowne, bo będzie tam duzo ludzi malo wiedzących o koniach, a to nie bezpieszne ;/ marze tez o sesji z mężem w MOJEJ stajni :D
Ja chce podjechac białą dorożką, albo w siodle ;], ale siodlo tez jets ryzykowne, bo będzie tam duzo ludzi malo wiedzących o koniach, a to nie bezpieszne ;/ marze tez o sesji z mężem w MOJEJ stajni :D no też trochę racji. a szczególnie małe dzieci podejdą do konia od tyłu i bach... musiały by być to bardzo spokojne konie, oazy spokoju. xd albo wcześniej dać jakieś krótkie instrukcje, żeby się nie zachowywać niebezpiecznie, bo bezpieczeństwo to podstawa. :) aaa i no właśnie :D ja w białej sukni na KARYM (nie siwym xd) koniu (najlepiej fryz <33), a mężus na siwym, ekstremalnie białym koniu. ;) ahh pieknie by było. tylko jeszcze musze sobie znaleść lubiacego konie męża ;P
ja bardzo bym chciała podjechać do kościoła w długiej białej sukni na karym koniu, który ma na sobie białą derkę i bez siodła. :)z kościoła na zdjęcia na plażę. (konno czowyiście) i później na salę weselną. :)
Fajnie wiedziec, ze tyle osob ma takie same marzenia :) Nie wiem jak bedzie w zyciu ale bede sie starala zrealizowac wszystko, a napewno slub bedzie jakos zwiazany z komi.... podjazd pod kosciol albo sesja.... cos napewno :)
Chba kazdy kto ma tutaj konto o tym marzy ; ) ja bardzo chce :D
Ja to na pewno (a przynajmniej chciałabym). To takie staroświeckie, ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa :D i przy okazji takie piękne. Kto teraz o tym nie marzy??? Nawet ci, co nie mają nic wspólnego z końmi, to się na taki czyn decydują, np. moja pani od angielskiego. Pokazywała nam nawet zdjęcia: kareta była szmaragdowo-zielona, a konie to białe lipizzanery w czarno zielonej uprzęży z oliwkowo-białymi pióropuszami. Jak to cudnie wyglądało....
Marzenia marzeniami, a czy może ktoś orientuje się ile taka przyjemność np kosztuje, jak to zorganizować (np przyjezdzamy na koniu pod kosciol, wchodzimy i co z koniem?)...
wiesz ja bym chciala miec na dworzu slub dlatego o tym marze ;P
mi jeszcze brakuje kilka ładnych lat do ślubu, ale też marzy mi się ślub z końmi :) Przyjechać pod kościół bryczką z parą karych koni, albo nawet w siodle :) Naprawdę to by było cudowne ! :)Mam nadzieję, że moje marzenie się kiedyś spełni :)
mi sie podoba gdy para nowożeńców jedzie karetą do slubu ;) a także podoba mi się marzenie o ślubie nostalgi
Ja marzę o podjechaniu pod kościół na SWOIM koniu (którego do tego czasu będę mieć na 100 %) w białej sukni. :)
Jak byłam dziewczynką to też mi się marzył ślub z końmi ale jak przyszło co do czego to nic z tego nie wyszło bo ślub miałam w październiku o godzinie 18.40 (było już za ciemno). Ale mam super bryczkę, która czeka na odrestaurowanie i w przyszłości chcę spełniać marzenia innych panien młodych :-) Ślub jest dla kobiety tak wspanialym dniem, w którym chce się czuć jak księżniczka, każda dziewczyna marzy o pięknym ślubie do którego pojedzie super bryczką lub wierzchem na białym rumaku. Tylko niestety marzenia często przegrywają np. z finansami lub tak jak w moim przypadku gdyby nie różaniec w kościele to miałabym ślub na wcześniejszą godzinę :-/
masz SUPER mażenie realizuj je ale ja bym wolała podjechać pod kosiciół bryczką ale twoje mażenie też jest ciekawe ja bym chciała byle czym podjechać do ślubu byleby tylko czymś związanym z konim
ahh ten różaniec ; // Ale i tak jest super jak podjechałas bryczką pod kościół : ) to i tak kawałek spełnionego marzenia . ; p