Po prostu. Bądź odważna. Ktoś kiedyś powiedział, że odważny to nie ten, kto się nie boi, ale ten kto wie, że jest coś ważniejszego niż strach. Masz cel, pogalopować trochę. Jeśli się boisz to ok. Ale postaraj się pomyśleć poztywnie, żeby się rozluźnić. W razie czego złap się grzywy.
Jest taka metoda, żeby powtarzać sobie, że ci się uda, bo jak nie będziesz myśleć pozytywnie, na pewno wszystko jest góry skazane na ... sam wiesz co. Wybróbuj ten sposób.
a będziesz galopować samodzielnie, czy na lonży ? bo jeśli samodzielnie, to znaczy, że instruktor wie, że sobie poradzisz, że utrzymasz się w siodle i że jesteś na to gotowa . ;) a jeśli chodzi o galop na lonży, to wystarczy, ze delikatnie odchylisz się do wewnątrz i już . nie musisz sie przynajmniej martwić kierowaniem . :)
Najlepiej by było zacząć na lonży. To, że pozwala galopować bez lonży to to nie jest wcale okazanie tego, że wie, że sobie poradzić, ale albo nie chce mu się lonżować, albo ma jakieś dziwne poglądy na naukę jazdy. Najlepiej na lonży bo wtedy nie musisz panować nad koniem tylko zobaczysz jak to jest galopować. To ma sens. I pamiętaj, żeby NIE pochylać się do wewnątrz, bo łatwiej wtedy zaliczyć glebę. Radzę cofnąć zewnętrzne ramię delikatnie do tyłu. Wtedy siedzisz prosciej :)
z tym samodzielnym galopem, to odpowiedzialny instruktor raczej nie będzie puszczał dziewczyny, która sobie nie poradzi, prawda ? -.- "dlatego że nie będzie mu się chciało lonżować" ? taka osoba nie powinna w ogóle prowadzić jazd ! a do wewnątrz delikatnie . koń przecież też lekko wychyla się do środka kiedy galopuje .
Jest wielu takich instruktorów, którym nie chce się lonżować i puszczają od razu kogoś samodzielnie w galop. Albo mają jakieś dziwne przekonania, że tak jest lepiej. A nie radzę do wewnątrz się pochylać, bo można po prostu zlecieć. Koń się wygina do wewnątrz ty tez i nawet nie zauważysz momentu gleby. Trzeba siedzieć prosto, ale na początku radziłabym się odchylić lekko do zewnątrz, bo bezpieczniej. Zauważ, że w 99% przypadków jeśli ktoś spada to właśnie do wewnątrz.
no nie wiem . nie będę się z tobą kłócić, pomimo, że we wszystkich stajniach w jakich jeździłam instruktorzy mówili mi, że na lonży dopasować się do ruchów konia, tj. miękko podążań za nimi, odchylić się do tyłu i minimalnie do wewnątrz . ale mniejsza o to . bo odbiegamy od tematu .
Mi chodzi o to, że na początku lepiej do zewnątrz się odchylić, bo trudniej spaść wtedy. I łątwiej obciążyć bardziej zewnętrzne strzemię. " miękko podążań za nimi, odchylić się do tyłu i minimalnie do wewnątrz . " To przecież za wsze trzeba :D Ale lepiej nie spaść przy pierwszym galopie
Nie bój się!Ja od paru dni galopuje i na początku też się obawiałam,ale jak już będziesz galopowała,to zapomniesz o wszystkich obawach.Najlepiej,to wyjdź sama z tą inicjatywą,bo ja mam tak,że im bardziej instruktor na mnie napiera,tym bardziej się boje,ale naprawdę nie ma czego.Pamiętaj tylko,żeby trzymać się mocno kolanami i nie pochylać się ;)
Strasznie boje się tej niedzieli bo 1 raz będę galopować .Jak przezwyciężyć strach?
Po prostu. Bądź odważna. Ktoś kiedyś powiedział, że odważny to nie ten, kto się nie boi, ale ten kto wie, że jest coś ważniejszego niż strach. Masz cel, pogalopować trochę. Jeśli się boisz to ok. Ale postaraj się pomyśleć poztywnie, żeby się rozluźnić. W razie czego złap się grzywy.
Jest taka metoda, żeby powtarzać sobie, że ci się uda, bo jak nie będziesz myśleć pozytywnie, na pewno wszystko jest góry skazane na ... sam wiesz co. Wybróbuj ten sposób.
a będziesz galopować samodzielnie, czy na lonży ? bo jeśli samodzielnie, to znaczy, że instruktor wie, że sobie poradzisz, że utrzymasz się w siodle i że jesteś na to gotowa . ;) a jeśli chodzi o galop na lonży, to wystarczy, ze delikatnie odchylisz się do wewnątrz i już . nie musisz sie przynajmniej martwić kierowaniem . :)
Najlepiej by było zacząć na lonży. To, że pozwala galopować bez lonży to to nie jest wcale okazanie tego, że wie, że sobie poradzić, ale albo nie chce mu się lonżować, albo ma jakieś dziwne poglądy na naukę jazdy. Najlepiej na lonży bo wtedy nie musisz panować nad koniem tylko zobaczysz jak to jest galopować. To ma sens. I pamiętaj, żeby NIE pochylać się do wewnątrz, bo łatwiej wtedy zaliczyć glebę. Radzę cofnąć zewnętrzne ramię delikatnie do tyłu. Wtedy siedzisz prosciej :)
z tym samodzielnym galopem, to odpowiedzialny instruktor raczej nie będzie puszczał dziewczyny, która sobie nie poradzi, prawda ? -.- "dlatego że nie będzie mu się chciało lonżować" ? taka osoba nie powinna w ogóle prowadzić jazd ! a do wewnątrz delikatnie . koń przecież też lekko wychyla się do środka kiedy galopuje .
Jest wielu takich instruktorów, którym nie chce się lonżować i puszczają od razu kogoś samodzielnie w galop. Albo mają jakieś dziwne przekonania, że tak jest lepiej. A nie radzę do wewnątrz się pochylać, bo można po prostu zlecieć. Koń się wygina do wewnątrz ty tez i nawet nie zauważysz momentu gleby. Trzeba siedzieć prosto, ale na początku radziłabym się odchylić lekko do zewnątrz, bo bezpieczniej. Zauważ, że w 99% przypadków jeśli ktoś spada to właśnie do wewnątrz.
no nie wiem . nie będę się z tobą kłócić, pomimo, że we wszystkich stajniach w jakich jeździłam instruktorzy mówili mi, że na lonży dopasować się do ruchów konia, tj. miękko podążań za nimi, odchylić się do tyłu i minimalnie do wewnątrz . ale mniejsza o to . bo odbiegamy od tematu .
Mi chodzi o to, że na początku lepiej do zewnątrz się odchylić, bo trudniej spaść wtedy. I łątwiej obciążyć bardziej zewnętrzne strzemię. " miękko podążań za nimi, odchylić się do tyłu i minimalnie do wewnątrz . " To przecież za wsze trzeba :D Ale lepiej nie spaść przy pierwszym galopie
Nie bój się!Ja od paru dni galopuje i na początku też się obawiałam,ale jak już będziesz galopowała,to zapomniesz o wszystkich obawach.Najlepiej,to wyjdź sama z tą inicjatywą,bo ja mam tak,że im bardziej instruktor na mnie napiera,tym bardziej się boje,ale naprawdę nie ma czego.Pamiętaj tylko,żeby trzymać się mocno kolanami i nie pochylać się ;)