Reklama
  • Kejjroll2012-02-05 18:02:31

    otóż od wczoraj zaczęłam prawdziwą naukę jazdy, mimo że jeżdżę dwa lata. przez prawdziwą naukę rozumiem treningi u trenerki która preferuje ujeżdżenie.Chciałam spytać ile wam zajęła nauka dawania łydki, wcześniej dawałam zawsze pięte albo stopami działałam, i przez to (musiałam jeździć na luźnych wodzach działając łydkami i wodzami na zakrętach woltach itd) Prawie nie miałam siły przycisnąć łydek, a dziś mam takie zakwasy, koń nie reagował prawie na moje sygnały, choć trenerka dała mi konia najlepiej ujeżdżonego( to mój pierwszy u niej trening, musiała sprawdzić co umiem).Drugi problem to nie mogłam konia zatrzymać Z galopu do stępa( już na kontakcie)zawsze był galop dwa kroki kłusa i stęp, miałam nie ciągnąć za wodze, tylko odchylić się trochę do tyłu, usiąść głęboko w siodło, i zamknąć na chwilę wodzę w dłoniach.I nie wychodziło. Więc tu też pytanie do was jak to zrobić, bez ciągnięcia za wodze.

  • shiningami 2012-02-05 18:13:59

    Ja z moją obecną trenerką trenuje już równy rok. Najpierw miałam same jazdy dosiadowe przez 2-3 miesiące, dopiero potem zaczynałam jakies zgięcia i skracania konia. Teraz czasem jestem brana na lonże na jazdy dosiadowe.Co do zatrzymania, da sie to zrobić samym dosiadem, ale dopóki nie będziesz prawidłowo siedzieć, nie cofniesz ud i nie będziesz miała łydek w dobrym miejscu to Ci się to nie uda. Mi teraz wystarczy tylko pomyśleć o przejściu i koń przechodzi.

  • xHeroinax 2012-02-05 18:37:54

    Fakt, jazda typowo ujeżdżeniowa jest naprawdę trudna, a jeżeli do tego masz parę wad, które nabyłaś przy dotychczasowej jeździe rekreacyjnie, trochę czasu zajmie Ci oduczenie się błędów postawy.W przejściu z galopu lub kłusa do jakiegokolwiek niższego chodu lub też do stój chodzi o prawidłowe zamknięcie pomocy aktywizującej, jaką jest dosiad. Powinnaś zaufać trenerce, ona na pewno lepiej Cię wszystkiego nauczy niż my.  

  • shiningami 2012-02-05 18:48:35

    Miałaś też problem, ponieważ dobrze ujeżdżone konie wiedzą na jakie sygnały muszą reagować, a jeśli nie masz łydek w dobrym miejscu to one ich po porostu nie czują. Ja miałam z kolei tak ze wydawało mi się że siedze prosto, a tak na prawde to cały czas siedziałam przekrzywiona, w lewo potrafiłam w galopie usiąść prosto, ponieważ mój koń jest lepszy w lewo, a ja się do niego dostosowałam, za to w prawo cały czas byłam ustawiona biodrami jak to galopu w lewo, przez co koń też szedł krzywy. Kolejnym moim nawykiem były ręce, oj od kiedy ktos mnie nauczył jak ganaszować konia to potrafiłam go na prawdę chamsko złapać, rok mi zajęło oduczenie się wielu błędów z jazd z innymi instruktorami, a niektórych rzeczy nadal się oduczam. Nie martw się jak będzie Cię boleć, to oznacza że twoje mięśnie na reszcie pracują, nie zacznie Ci też wszytko wychodzić od razu, dopiero stopniowo będziesz dążyła do zadowalającego efektu : )

  • Reklama
  • SrokatyArab 2012-02-05 19:04:24

    Od siebie jeszcze dodam, że sedno wcele nie leży w sile dociskania łydek, ale w ich odpowiednim ustawieniu. Piszesz, że nie miałaś siły ich dociskać i miałaś zakwasy, oznacza to że nadal nie do końca są dobrze ułożone. Zobaczysz, że jak dobrze usiądziesz w siodle to siły będziesz musiała używać naprawdę niewiele (pod warunkiem że koń jest w miarę dobrze ujeżdżony).

  • Kejjroll 2012-02-05 19:44:59

    Trenerka mi też powtarzała że mam usiąść głęboko w siodle,znaleźćodpowiedni punkt i usiąść.niewiem o co chodzi żeby głęboko usiąść w siodło O.o

  • shiningami 2012-02-05 19:46:02

    twoja dupcia musi się zrobić ciężka ^ ^

  • xHeroinax 2012-02-05 19:48:08

    Może chodziło jej o to, co moja trenerka nazywa zamknięciem krzyża, czyli przestanie pracy dosiadem i przysiądnięcie mocniej konia.Nie wiem czy dość zrozumiale napisałam.

  • Reklama
  • shiningami 2012-02-05 19:50:08

    spoko zrozumiale : ) Twój tyłek musi się zrobić ciężki aby koń czuł że nie dajesz mu sygnałów do dalszego galopu, tylko chcesz go spowolnić

  • xHeroinax 2012-02-05 19:50:59

    Dokładnie :)



Reklama
Reklama