To zależy po jakim podłożu się zazwyczaj porusza. No i zależy od stanu i wytrzymałości kopyt. Myślę że jakbyś zapytała jakiegoś kowala to by ci udzielił wyczerpujących informacji na temat końskich kopyt :) Pozdrawiam !
to zależy. jeśli u Was w stajni jeździ się dużo po twardym podłożu (beton, asfalt, kostka brukowa itp.) to lepiej tak. ale jeśli nie jeździcie to nie potrzeba.w stajniach zazwyczaj jest padok miękki (piach, ziemia) lonżwonik i ujeżdżalnia też. więc to nie jest potrzebne. konie podkówa się na rajdy długodystansowe.gdy się jeździ w tereny to zazwyczaj wybiera się miękkie podłoże. w lesie albo na jakiejś łące. wiadomo, że często w terenie jeździ się po asfalcie, ale to tylko po to żeby przejechac tylko kawałek, więc nie jest to potrzebne. i po asfalcie w terenie zazwyczaj jeździ się w stępie.
Zgadzam się z wypowiedziami powyżej. Zapytaj się o to kowala albo swojego instruktora jazdy konnej ;) a jeśli już podkuwamy konika to zazwyczaj tylko na przody, gdzie leży największy ciężar.
Lubie jak konie chodza z wszystkimi podkowami wtedy tak fajnie stukaja kocham ten dzwiek ; D . Wmojej stadninie wszystkie konie maja tylko na przednich ; ) alei takjezdzaduzo popiachu ^^ ale czesto na zawody ;p dlatego; ))
Kucie jest nie wskazane ZAWSZE! Kopyto zostało ukształtowane do chodzenia po każdym podłożu, a tylko nieprawidłowe werkowanie i utrzymanie koni powoduje "nadwrażliwość" na jakiś rodzaj podłoża. Przybijając podkowę zaburzamy pracę kopyta- nie może się rozszerzać- przez to powstają liczne mikrourazy dające w końcu syndrom trzeszczkowy lub ochwat mechaniczny.
Mam zamiar dodać wpis o werkowaniu naturalnym, więc proszę byc cierpliwym.
Widzisz Ksekresi, podkowy i wedzidła to TRADYCJA. Gdyby ktoś Ci powiedział, że jedno i drugie jest szkodliwe dla konia to pozbyłabyś się tego tak łatwo, zwłaszcza, zę wszyscy na około trąbią, że jest jak najbardziej wskazane? Jeździłabyś bez wędzidła (uwierz mi, skuteczniej zatrzymujesz wtedy konia), na bosym koniu? Po prostu ta wiedza o końskich kopytach nie jest powszechnie ogłaszana. Po prostu nie widomo co robi podkowa w kopycie, oprócz tego że "chroni".
jak jezdzisz z nim po padoku z piaskiem i wciagu dnia jest na jakiejś polance to go nie podkuwaj a jak jezdzisz z nim po betonie albo po jakimś asfalcie to lepiej załż mu podkowe
Znam konia, który nigdy nie był podkuwany i cały czas chodzi bez podków. On naprawdę ma piękne, zdrowe kopyta, aż miło popatrzeć. Ważne tu oczywiście jest to, że on całe życie spędza na miękkim gruncie, pasąc się, jeżdżąc, a nawet w tereny nigdy nie wychodzi się z nim na asfalt czy inne twarde podłoże. Jeśli koń nie ma takiej możliwości, chodzi po twardym gruncie, to niestety musiałby być podkuty, ponieważ na twardym gruncie kopyto ściera się szybciej niżby odrastało.Konie sportowe, uczestniczące w zawodach, również muszą być podkute z tego samego powodu.
konie na wolnosci chodza 50 km dziennie i nigdy nie sa podkuwane.
Konie na wolnosci niemaja problemow z kopytami.
Jezdze juz 4 lata be podkow po asfalcie po kamieniach i moje konie niemaja zadnych problemow.
Sporo o tym wiesz "ariel" :) Ja jeszcze nie miałam kontaktu z koniem niepodkuwanym, który chodzi po twardym gruncie, a tym bardziej jeśli miałby to być koń sportowy. Według zasad, które panują we wszystkich stadninach tak się właśnie robi i nie potrafię sobie wyobrazić teraz konia chodzącego np. po asfalcie i uczestniczącego w zawodach bez podków. Nie twierdzę przy tym, że Ty masz problemy z kopytami konia (podkuwanie zależy również od tego czy to koń na zawody).
Jeżeli do konia przyjeżdża regularnie dobry kowal, to nie musi miec podków. Oczywiście mówie o koniach takich "zwykłych".. Ale sportowe itp to raczej tak. No i nie trzeba podkuwać koni, które raz na rok przejdą przez ulice ;)
to zależy gdzie jeeździsz. jeśli tylko po piasku to nie ma sensu, prawda jest taka że podkowy niszczą kopyta. jeśli byś jeździła dużo po asfalcie czy lodzie to takk.
Witam! Właśnie przejrzałam wszystkie za i przeciw...podkuwaniu konia. Ja mam klacz dla siebie. Mieszkam w okolicach Jeleniej Góry, mam zamiar na koniu zwiedzic góry. Czy powinna podkuc klacz? Podłoże różne z przewagą na gruntowe, trawiaste i skaliste. Pod górkę i z górki. A co do nie podkutych koni... u nas we wsi jest facet ktory ma delikatną klacz z kopytami jak u pociągowego ( duże i szerokie z schowaną strzałką). Jeżdzi do miasta, czasem kilka godzin w ruchu, dodatkowo ciągnie wóz nie rzadko obciążony. Klacz około 8- 12 letnia. Podejrzewam że ten sknerus powinien ją podkuwac mimo iż czesto też pracuje nią w polu, bo klacz jest kąśliwa. Gryzie zwłaszcza kiedy rękę zbliży się do łopatki lub kolana. Myślę że ją te kopyta bolą. Zwróciłam mu kiedyś uwagę ale zbył mnie wzruszeniem ramion. Chcę wspomniec że zimą ten kon tez nie ma urlopu.
Lepiej żeby koń był podkuty, czy nie?
To zależy po jakim podłożu się zazwyczaj porusza. No i zależy od stanu i wytrzymałości kopyt. Myślę że jakbyś zapytała jakiegoś kowala to by ci udzielił wyczerpujących informacji na temat końskich kopyt :) Pozdrawiam !
to zależy. jeśli u Was w stajni jeździ się dużo po twardym podłożu (beton, asfalt, kostka brukowa itp.) to lepiej tak. ale jeśli nie jeździcie to nie potrzeba.w stajniach zazwyczaj jest padok miękki (piach, ziemia) lonżwonik i ujeżdżalnia też. więc to nie jest potrzebne. konie podkówa się na rajdy długodystansowe.gdy się jeździ w tereny to zazwyczaj wybiera się miękkie podłoże. w lesie albo na jakiejś łące. wiadomo, że często w terenie jeździ się po asfalcie, ale to tylko po to żeby przejechac tylko kawałek, więc nie jest to potrzebne. i po asfalcie w terenie zazwyczaj jeździ się w stępie.
Zgadzam się z wypowiedziami powyżej. Zapytaj się o to kowala albo swojego instruktora jazdy konnej ;) a jeśli już podkuwamy konika to zazwyczaj tylko na przody, gdzie leży największy ciężar.
Dokładnie tylko przód zalezy jeszcze co to za konik i do czego. Wiadomo, ze zawodów z przeszkodami 150cm nikt nie jedzie na nie podkutym koniu :-)
No ale takie koniki zimnokrywiste do bryczek np. muszą być podkuwane i na przody i na tyły ;)
Lubie jak konie chodza z wszystkimi podkowami wtedy tak fajnie stukaja kocham ten dzwiek ; D . Wmojej stadninie wszystkie konie maja tylko na przednich ; ) alei takjezdzaduzo popiachu ^^ ale czesto na zawody ;p dlatego; ))
Kucie jest nie wskazane ZAWSZE! Kopyto zostało ukształtowane do chodzenia po każdym podłożu, a tylko nieprawidłowe werkowanie i utrzymanie koni powoduje "nadwrażliwość" na jakiś rodzaj podłoża. Przybijając podkowę zaburzamy pracę kopyta- nie może się rozszerzać- przez to powstają liczne mikrourazy dające w końcu syndrom trzeszczkowy lub ochwat mechaniczny. Mam zamiar dodać wpis o werkowaniu naturalnym, więc proszę byc cierpliwym.
Hmm "Kucie jest nie wskazane ZAWSZE! " Czy ja wiem czy to prawda ? .. gdyby bylo to tak straszne to by wycofali podkowy z rynku ze tak powiem :P
Widzisz Ksekresi, podkowy i wedzidła to TRADYCJA. Gdyby ktoś Ci powiedział, że jedno i drugie jest szkodliwe dla konia to pozbyłabyś się tego tak łatwo, zwłaszcza, zę wszyscy na około trąbią, że jest jak najbardziej wskazane? Jeździłabyś bez wędzidła (uwierz mi, skuteczniej zatrzymujesz wtedy konia), na bosym koniu? Po prostu ta wiedza o końskich kopytach nie jest powszechnie ogłaszana. Po prostu nie widomo co robi podkowa w kopycie, oprócz tego że "chroni".
Zależy jeszcze od konia, bo np koników górskich ani kuców się nie podkuwa, bo mają wspaniałe kopyta, tzn. same się ździerają...
koniczynka , w mojej stajni nie ma wedzidel wiec to dla mnie zadna tradycja ...
Powiem tak: to dobrze. Ale porównuję do całego jeździectwa.
no dobra spoko , u mnie w stajni tak jak mowilam wszystkie konie maja na przednie TYLKo na przednie
tutaj pare przykladow co robi podkowa z kopytem
jak jezdzisz z nim po padoku z piaskiem i wciagu dnia jest na jakiejś polance to go nie podkuwaj a jak jezdzisz z nim po betonie albo po jakimś asfalcie to lepiej załż mu podkowe
Znam konia, który nigdy nie był podkuwany i cały czas chodzi bez podków. On naprawdę ma piękne, zdrowe kopyta, aż miło popatrzeć. Ważne tu oczywiście jest to, że on całe życie spędza na miękkim gruncie, pasąc się, jeżdżąc, a nawet w tereny nigdy nie wychodzi się z nim na asfalt czy inne twarde podłoże. Jeśli koń nie ma takiej możliwości, chodzi po twardym gruncie, to niestety musiałby być podkuty, ponieważ na twardym gruncie kopyto ściera się szybciej niżby odrastało.Konie sportowe, uczestniczące w zawodach, również muszą być podkute z tego samego powodu.
Inne konie, sportowe, są podkuwane tylko na przednie kopyta.
konie na wolnosci chodza 50 km dziennie i nigdy nie sa podkuwane. Konie na wolnosci niemaja problemow z kopytami. Jezdze juz 4 lata be podkow po asfalcie po kamieniach i moje konie niemaja zadnych problemow.
Sporo o tym wiesz "ariel" :) Ja jeszcze nie miałam kontaktu z koniem niepodkuwanym, który chodzi po twardym gruncie, a tym bardziej jeśli miałby to być koń sportowy. Według zasad, które panują we wszystkich stadninach tak się właśnie robi i nie potrafię sobie wyobrazić teraz konia chodzącego np. po asfalcie i uczestniczącego w zawodach bez podków. Nie twierdzę przy tym, że Ty masz problemy z kopytami konia (podkuwanie zależy również od tego czy to koń na zawody).
Jeżeli do konia przyjeżdża regularnie dobry kowal, to nie musi miec podków. Oczywiście mówie o koniach takich "zwykłych".. Ale sportowe itp to raczej tak. No i nie trzeba podkuwać koni, które raz na rok przejdą przez ulice ;)
Nie.!
moim zdaniem konia podkuwamy jak jest to konieczne i naprawdę duzo jeździmy na asfalcie, lub na czymś twardym(np.chodnik)
U nas konie są podkuwane tylko na przednie kopyta, no jeśli pękają tylnie kopyta to wtedy też na jakiś okres.
to zależy gdzie jeeździsz. jeśli tylko po piasku to nie ma sensu, prawda jest taka że podkowy niszczą kopyta. jeśli byś jeździła dużo po asfalcie czy lodzie to takk.
Witam! Właśnie przejrzałam wszystkie za i przeciw...podkuwaniu konia. Ja mam klacz dla siebie. Mieszkam w okolicach Jeleniej Góry, mam zamiar na koniu zwiedzic góry. Czy powinna podkuc klacz? Podłoże różne z przewagą na gruntowe, trawiaste i skaliste. Pod górkę i z górki. A co do nie podkutych koni... u nas we wsi jest facet ktory ma delikatną klacz z kopytami jak u pociągowego ( duże i szerokie z schowaną strzałką). Jeżdzi do miasta, czasem kilka godzin w ruchu, dodatkowo ciągnie wóz nie rzadko obciążony. Klacz około 8- 12 letnia. Podejrzewam że ten sknerus powinien ją podkuwac mimo iż czesto też pracuje nią w polu, bo klacz jest kąśliwa. Gryzie zwłaszcza kiedy rękę zbliży się do łopatki lub kolana. Myślę że ją te kopyta bolą. Zwróciłam mu kiedyś uwagę ale zbył mnie wzruszeniem ramion. Chcę wspomniec że zimą ten kon tez nie ma urlopu.