Koń (sp) chodził już w popręgu sznurkowym i sympateksowym i niestety bardzo często wraca z jazdy obtarty (standardowe miejsce pod pachą). Znacie jakiś sposób na wyeliminowanie tego problemu?
Co do popręgu sznurkowego to może sprawiać koniowi dyskomfort (przyszczypuje skórę) więc osobiście polecam Ci używanie z symatexu. Poza tym łatwiej go utrzymać w czystości. Co do tunelu to zgadzam się z dziewczynami, to dobre rozwiązanie.
Popieram przedmówców- futerko na popręg to dobry pomysł, no i oczywiście dokładnie czyścić miejsce pod popręgiem, bo o ile mi wiadomo, czasem brud może powodować otarcia.
Są specjalne futerka na popręgi (tunel inaczej) i naprawdę są super rozwiązaniem. W dodatku można je mieć już od 15 zł (najtańsze z Amigo), ale jeśli chcesz mieć z owcy to musisz dopłacić.
Popręgi sznurkowe są dobre jeśli koń nie jest bardzo delikatny. Przy nich trzeba bardziej niż w innych zwracać uwagę na to czy jest odpowiednio dociagniety, bowiem małe luzy spowodują obtarcia. Są dobre bo są wytrzymałe, wydaje mi się że nie niszczeją tak szybko jak PCVki - jedynie mogą sie urwać przy sporym zaniedbaniu. Nie przeszkadza im woda, nie przeszkadza im pot i nie trzeba ich praktycznie wcale konserwować...Czyszczenie takiego popręgu też jest najprostsze na świecie - wystarczy wrzucić do pralkiTunel jest do nich dobrym dodatkiem chroniącym końską skórę - mogę potwierdzić doświadczeniem. Tunel można zrobić samemu z odpowiedniego kawałka polaru a można kupić gotowy - te zwykle są z frotte. Ja osobiście wolę polarowe tunele ale musi być dobrze dopasowany. Zbyt luźny nie wygląda estetycznie oraz przeszkadza podczas dociągania popręgu, spada lub przesuwa się podczas siodłania.Dodatkową zaletą jest estetyka, bowiem można kolor tunelu dopasować do koloru ubioru całego konia ;)Do jazd rekreacyjnych uważam że popręg sznurkowy + tunel wystarczą w zupełności
pod popręg można włożyć jakąś chustkę z miękkiego materiału, na obozie jeździeźkim na którym byłam konie było tak bardzo obtarte że aż krew ciągle leciała, i wtedy były psikane specjalnymi sprayami i pod popręg wkładane były chysteczki takie duże z miękkiego materiału.
Przede wszystkim trzeba wyleczyć wszystkie powstałe obtarcia (np. maść witaminowa).Na jazdy zakładaj futerko, jeśli nie masz popręgu zwykłego (nie ze sznurków). Jeśli ma jakieś obtarcia w okolicach popręgu, to do czasu całkowitego wyleczenia ich przykładaj w to miejsce gazę (pod popręg) . ; ))
Tak jak napisała galoopem: wyleczyć wszystkie obtarcia, lub zakupić futerko (tunel) na popręg. Z doświadczenia Ci powiem, że są dla koni wygodne i przyjemne, jeśli ma tendencje do wszelkich obtarć. Przed każdą jazdą zawsze dokładnie wyczyścić miejsce pod popręgiem, a po jeździe można gąbką z wodą i mydłem go przetrzeć. ;)Pozdrawiam!
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.W ramach wyjaśnień:1. Koń jest
czyszczony dokładnie - twierdzę tak, ponieważ w całej mojej karierze
jest to pierwszy koń z którym mam taki problem. Do tej pory żaden (z
kilkunastu) mi się nie obcierał. Równolegle jeżdżę na jeszcze dwóch - i
tam problemu nie ma (najmniejszego).2. Jeśli jest obtarta nie jest
użytkowana wcale - mam inne konie do jazdy, ta klacz może zaczekać aż
się zagoi. Jednak nawet po pełnym wygojeniu problem praktycznie po
każdej jeździe wraca (więc klacz jest użytkowana w systemie: 1 jazda
-> obtarcie -> 2 tygodnie przerwy -> 1 jazda... itd).3.
Właśnie metodą prób i błędów będę musiała sprawdzić czy popręg
neoprenowy czy skórzany (ceny mnie trochę przerażają). Futerko wydaje
się mieć konkurencyjną cenę, chociaż przyznaję wolałabym jak najmniej
dodatków do końskiego rzędu (czyt. wolę zmienić popręg niż coś na niego
zakładać; głównie ze względu na częste jazdy w warunkach terenowych
(woda!), więc wolę coś co nie nasiąka :) )Zastanawiam się jeszcze czy znacie jakieś sposoby na wzmocnienie takiej delikatnej skóry.
Bardzo pomaga posmarowanie popręgu (pasów od szorów itd) wazeliną, ja nakładam ją także jeżeli koń ma blizny po starych obtarciach. Moim zdaniem popręg neoprenowy jest najlepszy (wielokrotnie sprawdzał się, jeżeli inne obcierały). Futerko też nie jest złym pomysłem. Pozdrawiam.
Przez pewien czas używalam bawełniany...ale dziewczyna (zdawałoby sie że z doswiadczeniem jeździeckim)zaczęła zakładać jej sznurkowy. Zaczęła sie obcierac mimo dokładnego czyszczenia. Podczas jazdy była nerwowa. Wróciłam do bawełnianego. A miejsce po ranie smaruje codziennie wazeliną, zwlaszcza po jeździe. Goi się i klacz jest spokojniejsza.
Koń (sp) chodził już w popręgu sznurkowym i sympateksowym i niestety bardzo często wraca z jazdy obtarty (standardowe miejsce pod pachą). Znacie jakiś sposób na wyeliminowanie tego problemu?
futerko (tunel)
shinigami - a masz jakieś doświadczenie ze stosowaniem futerka? Bo ja wiem, że one są, tylko czy pomagają?
jedna moja kobyła chodzi z futrem na popręgu, bo ja niegdyś obcierało i teraz nic jej sie nie dzieje ; )
Najlepsze będzie futerko albo takie polarowe, mięciutkie, grube "ubranko" na popręg. Polecam też zmianę popręgu na taki, hmm, pełny, skórzany.
Co do popręgu sznurkowego to może sprawiać koniowi dyskomfort (przyszczypuje skórę) więc osobiście polecam Ci używanie z symatexu. Poza tym łatwiej go utrzymać w czystości. Co do tunelu to zgadzam się z dziewczynami, to dobre rozwiązanie.
Najlepsze będzie futerko na popręg ;D tu masz link -> http://allegro.pl/okazja-futerko-na-popreg-rozne-kolory-polecam-i2440110325.html
popręg neoprenowy - najlepszy chyba ze wszystkich/
Popieram przedmówców- futerko na popręg to dobry pomysł, no i oczywiście dokładnie czyścić miejsce pod popręgiem, bo o ile mi wiadomo, czasem brud może powodować otarcia.
Futerko moja klaczka cały czas w nim chodzi i pomaga :) na amigo jest bardzo duży wybór tych futerek i wiele kolorków za 15 zł :)
Są specjalne futerka na popręgi (tunel inaczej) i naprawdę są super rozwiązaniem. W dodatku można je mieć już od 15 zł (najtańsze z Amigo), ale jeśli chcesz mieć z owcy to musisz dopłacić.
Popręgi sznurkowe są dobre jeśli koń nie jest bardzo delikatny. Przy nich trzeba bardziej niż w innych zwracać uwagę na to czy jest odpowiednio dociagniety, bowiem małe luzy spowodują obtarcia. Są dobre bo są wytrzymałe, wydaje mi się że nie niszczeją tak szybko jak PCVki - jedynie mogą sie urwać przy sporym zaniedbaniu. Nie przeszkadza im woda, nie przeszkadza im pot i nie trzeba ich praktycznie wcale konserwować...Czyszczenie takiego popręgu też jest najprostsze na świecie - wystarczy wrzucić do pralkiTunel jest do nich dobrym dodatkiem chroniącym końską skórę - mogę potwierdzić doświadczeniem. Tunel można zrobić samemu z odpowiedniego kawałka polaru a można kupić gotowy - te zwykle są z frotte. Ja osobiście wolę polarowe tunele ale musi być dobrze dopasowany. Zbyt luźny nie wygląda estetycznie oraz przeszkadza podczas dociągania popręgu, spada lub przesuwa się podczas siodłania.Dodatkową zaletą jest estetyka, bowiem można kolor tunelu dopasować do koloru ubioru całego konia ;)Do jazd rekreacyjnych uważam że popręg sznurkowy + tunel wystarczą w zupełności
pod popręg można włożyć jakąś chustkę z miękkiego materiału, na obozie jeździeźkim na którym byłam konie było tak bardzo obtarte że aż krew ciągle leciała, i wtedy były psikane specjalnymi sprayami i pod popręg wkładane były chysteczki takie duże z miękkiego materiału.
futerko
Przede wszystkim trzeba wyleczyć wszystkie powstałe obtarcia (np. maść witaminowa).Na jazdy zakładaj futerko, jeśli nie masz popręgu zwykłego (nie ze sznurków). Jeśli ma jakieś obtarcia w okolicach popręgu, to do czasu całkowitego wyleczenia ich przykładaj w to miejsce gazę (pod popręg) . ; ))
Tak jak napisała galoopem: wyleczyć wszystkie obtarcia, lub zakupić futerko (tunel) na popręg. Z doświadczenia Ci powiem, że są dla koni wygodne i przyjemne, jeśli ma tendencje do wszelkich obtarć. Przed każdą jazdą zawsze dokładnie wyczyścić miejsce pod popręgiem, a po jeździe można gąbką z wodą i mydłem go przetrzeć. ;)Pozdrawiam!
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.W ramach wyjaśnień:1. Koń jest czyszczony dokładnie - twierdzę tak, ponieważ w całej mojej karierze jest to pierwszy koń z którym mam taki problem. Do tej pory żaden (z kilkunastu) mi się nie obcierał. Równolegle jeżdżę na jeszcze dwóch - i tam problemu nie ma (najmniejszego).2. Jeśli jest obtarta nie jest użytkowana wcale - mam inne konie do jazdy, ta klacz może zaczekać aż się zagoi. Jednak nawet po pełnym wygojeniu problem praktycznie po każdej jeździe wraca (więc klacz jest użytkowana w systemie: 1 jazda -> obtarcie -> 2 tygodnie przerwy -> 1 jazda... itd).3. Właśnie metodą prób i błędów będę musiała sprawdzić czy popręg neoprenowy czy skórzany (ceny mnie trochę przerażają). Futerko wydaje się mieć konkurencyjną cenę, chociaż przyznaję wolałabym jak najmniej dodatków do końskiego rzędu (czyt. wolę zmienić popręg niż coś na niego zakładać; głównie ze względu na częste jazdy w warunkach terenowych (woda!), więc wolę coś co nie nasiąka :) )Zastanawiam się jeszcze czy znacie jakieś sposoby na wzmocnienie takiej delikatnej skóry.
Bardzo pomaga posmarowanie popręgu (pasów od szorów itd) wazeliną, ja nakładam ją także jeżeli koń ma blizny po starych obtarciach. Moim zdaniem popręg neoprenowy jest najlepszy (wielokrotnie sprawdzał się, jeżeli inne obcierały). Futerko też nie jest złym pomysłem. Pozdrawiam.
To wkońcu lepszy jest popręg bawełniany czy neoprenowy ?
http://www.gnl.pl/product_info.php?products_id=5114{11}252{6}80{2}34Co myślicie o tym?
Przez pewien czas używalam bawełniany...ale dziewczyna (zdawałoby sie że z doswiadczeniem jeździeckim)zaczęła zakładać jej sznurkowy. Zaczęła sie obcierac mimo dokładnego czyszczenia. Podczas jazdy była nerwowa. Wróciłam do bawełnianego. A miejsce po ranie smaruje codziennie wazeliną, zwlaszcza po jeździe. Goi się i klacz jest spokojniejsza.